Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Białe kruki

Tłumaczenie: Dorota Polska
Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,22 (182 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
20
7
46
6
58
5
26
4
9
3
5
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hvite ravner
data wydania
ISBN
9788362122851
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura norweska
język
polski
dodał
emindflow

Jaka jest różnica między Bogiem a neurochirurgiem? Bóg nie jest neurochirurgiem. Mathias pełni samotny nocny dyżur, kiedy na izbę przyjęć przywożą pacjenta. Niedoświadczone ręce chirurga drżą. Młody człowiek na noszach doznał poważnych urazów głowy i bez operacji niechybnie umrze. Mathias musi się wykazać, dzięki czemu zapewni sobie jedną z trzech stałych posad na Oddziale...

Jaka jest różnica między Bogiem a neurochirurgiem? Bóg nie jest neurochirurgiem.
Mathias pełni samotny nocny dyżur, kiedy na izbę przyjęć przywożą pacjenta. Niedoświadczone ręce chirurga drżą. Młody człowiek na noszach doznał poważnych urazów głowy i bez operacji niechybnie umrze. Mathias musi się wykazać, dzięki czemu zapewni sobie jedną z trzech stałych posad na Oddziale Neurochirurgii.
Kiedy delikatnie unosi płytkę kostną, którą wyciął z czaszki mężczyzny, jego ręce przestają drżeć. Wychodząc z sali operacyjnej, czuje się mistrzem świata - aż do następnego ranka, kiedy dowiaduje się, że liczbę posad zredukowano. Troje młodych chirurgów musi walczyć o dwa stanowiska. Troje młodych chirurgów, z których każde ma swojego mentora - mentora z własnymi planami... i gigantyczną samooceną.

Powrót bestsellerowego autora książki "Lekarz, który wiedział za dużo". Mistrz norweskiego thrillera medycznego w wyśmienitej formie!

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 529
encaminne | 2014-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 18 listopada 2014

"W chirurgii (...) nie było za czym się schować. Było się samemu z pacjentem. Jako operator ponosił pełną odpowiedzialność. Słyszał o chirurgach, których z tego powodu ogarniał lęk przed operowaniem. Rozumiał ich. Poczucie odpowiedzialności bywało przytłaczające, zwłaszcza jeśli miało się do czynienia z tak chorymi pacjentami, jak w neurochirurgii. Stąd kompleks Boga, stąd żarty. Jaka jest różnica między Bogiem a neurochirurgiem? Bóg nie wierzy, że jest neurochirurgiem. Albo, jak zwykł mawiać Irgens: Bóg nie jest neurochirurgiem."

Troje młodych neurochirurgów, trzy sposoby na drogę na szczyt profesjonalnej kariery, trzy podejścia do życia, prywatności i medycyny. Ale Bóg jest jeden i jedno stałe miejsce na oddziale neurochirurgii. Żeby dostać upragnioną posadę, trzeba wykazać się umiejętnościami szanującego się białego kruka - być jedynym w swoim rodzaju, posiadać niespotykane talenty i zdolność przetrwania - na drodze choćby po trupach, ale zawsze w białych rękawiczkach. Mathias dobrze radzi sobie podczas operacji, ma do tego smykałkę i odpowiednie umiejętności. Thea osiąga sukcesy na polu badawczym, ale nie ma odpowiedniego doświadczenia praktycznego, jest w dodatku kobietą. Werner z kolei ma ważne w środowisku znajomości, ale ogromne problemy osobiste. Wszyscy troje wiedzą, jaki mięsień jest najważniejszy w pracy chirurga, ale wiedzą też, że żeby osiągnąć sukces, muszą się wzajemnie zadziobać. Nie zdejmując lekarskiego kitla.

Od Christera Mjåseta otrzymujemy olbrzymią dawkę emocji, ale i lekcję człowieczeństwa. To przecież takie ludzkie sądzić, że cel uświęca środki, a celem szczytnym jest tylko nasz własny. Czy jest gdzieś granica etyki, czy istnieje granica absurdu? Fałszowanie badań, przekupstwa, seks za określone korzyści, donosy i kradzieże - to tylko niektóre symptomy choroby środowiska, pewnie zresztą nie tylko tego środowiska. A przecież jak głosi łacińskie przysłowie - medice, cura te ipsum. Sami jednak nie są w stanie się wyleczyć, bo z tyłu głowy wciąż pozostaje ten "szczytny" cel, a na drabinie kariery, jak nigdzie indziej, liczy się kolejność dziobania (sic!).

"Problem w tym, że już wiem, czego chcę, i nie mogę tego dostać, więc wszystko inne staje się porażką. Rozumiesz, co mam na myśli?"

Bohaterowie CHCĄ i to jest najważniejsze. Kariera, dom w dobrej dzielnicy, dziecko, którym zajmie się ktoś inny, żona i kochanka naraz? Czemu nie, skoro jest się Bogiem, a wykonywana profesja religią. Raz chirurg, na zawsze chirurg. Raz człowiek, na zawsze człowiek. I kruk.

"Białe kruki" to niejako literatura faktu. Obnaża mechanizmy, którymi rządzą się środowiska powszechnie uważane za te "z wyższej półki". Tym bardziej warto zwrócić na to uwagę, że autor jest jednym z trybików tego światka, neurochirurgiem, który obserwował rzecz z bliska, pozostaje mieć nadzieję, że jednak z odpowiedniej perspektywy. To nieprzyjemny, bolesny, ale i chłodny obraz szpitalnej rzeczywistości. Jest w nim też coś skandynawskiego, surowego i niepokojącego. Tajemnica poliszynela odkrywana krok po kroku z precyzją cięć chirurga. Chirurgiczne są także podziały rozdziałów. Dokładnie w momencie, w którym czytelnik zaczyna zadawać sobie odpowiednie pytania, historia urywa się i przenosi do innego miejsca. Siła opowieści nie tkwi jednak w wielowątkowości, ale w prostocie i precyzji - języka, wydarzeń, zakończenia. Nie w przewidywalności, ale prostocie, której tak brakuje współczesnej literaturze, a która jest jak odcisk linii papilarnych Christera Mjåseta - neurochirurga? pisarza? człowieka?

"Jako chirurg musisz liczyć się z tym, że od czasu do czasu będziesz popełniać błędy. Balansujesz na cienkiej, cienkiej linie i łatwo możesz wyrządzić krzywdę innemu człowiekowi, zamiast mu pomóc. I uwierz mi, że prędzej czy później komuś zaszkodzisz. Wszystkich to czeka. Każdy neurochirurg ma swój mały cmentarz. Dlatego cały czas należy być szczerym wobec samego siebie, od pierwszego dnia, kiedy przystępujesz do pracy w zawodzie, a także w codziennym życiu. Dzięki temu staniesz się nie tylko lepszym człowiekiem, ale to co jeszcze ważniejsze - lepszym chirurgiem."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnica Sittaford

Mała wioska w odludnym, leżącym na wrzosowiskach Dartmoor staje się świadkiem morderstwa emerytowanego wojskowego. Kapitan Trevelyan ginie w swoim dom...

zgłoś błąd zgłoś błąd