6,3 (182 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
14
7
49
6
52
5
29
4
11
3
8
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378397212
liczba stron
344
język
polski
dodała
Ag2S

Witczak, komisarz stołecznej policji: detektyw, jazzman i samotnik w trudnej relacji z kobietą o mrocznej przeszłości. Tymański, policjant, wdowiec, nieustannie godzący skomplikowane życie rodzinne z zawodowym awansem. Cynowska, dziewczyna, która do policji przyszła z fundacji Itaka, gdzie po traumatycznych doświadczeniach poprzysięgła ścigać przestępców do upadłego. Prokurator Malicka,...

Witczak, komisarz stołecznej policji: detektyw, jazzman i samotnik w trudnej relacji z kobietą o mrocznej przeszłości. Tymański, policjant, wdowiec, nieustannie godzący skomplikowane życie rodzinne z zawodowym awansem. Cynowska, dziewczyna, która do policji przyszła z fundacji Itaka, gdzie po traumatycznych doświadczeniach poprzysięgła ścigać przestępców do upadłego. Prokurator Malicka, ambitna profesjonalistka, pełna ciepła mimo nieudanego związku z oficerem służb wewnętrznych.

Policjanci, ale też zwykli ludzie z problemami, muszą zmierzyć się z tajemniczą serią zbrodni. Próbują wyjaśnić sprawę znalezionych zwłok trzech mężczyzn, którzy giną w zadziwiających okolicznościach. Wikłają się przy tym w szereg niebezpiecznych wydarzeń, które kładą się cieniem również na ich prywatność.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2014

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (430)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3148
Beata | 2017-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2017

Dobry kryminał, ale… zawsze jest jakieś ale. Pierwsza połowa to bardziej powieść obyczajowa z wątkami kryminalnymi, druga połowa jest dopiero klasycznym kryminałem. Sprawa, sprawy (?) jednak jakieś nie do końca zrozumiałe. Zapomniałam o braku rozwiązania pierwszej, gdy skupiono się na innych wydarzeniach i to raczej mnie zirytowało, miałam wrażenie lekkiego chaosu… czegoś mi brakowało… tej porywającej iskry, która każe zostawić wszystko i czytać. Toteż czytałam ją dość długo. Dobra, ale…:) nie wiem czy sięgnę po dalszy tom – jestem nią zmęczona.

książek: 1383
joaśka | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2015

Jak na debiut to całkiem udana pozycja. Szybko się czyta i poświęca się część nocy, bo trudno odłożyć ()mój przypadek). Jest to niewątpliwie na plus. Postacie są barwne i ze skomplikowanym życiem prywatnym. Powiedziałabym, że nawet zbyt barwne, gdyż 'zasłaniają' intrygę kryminalną. M.Lemberga wyraźnie ciągnęło do powieści obyczajowej i moim zdaniem nie wyszło to książce na dobre. Akcja stała się przez to bardzo rozwodniona i chaotyczna. Pozostaje też inna rzecz: język. Wiem, że środowisko policjantów to nie kółko różańcowe. Nie wiem jednak , czy na każdej komendzie do dobrego tonu należy, aby kolega zwracał się do koleżanki z jakże ciepło brzmiącym: "ch... ci w d...". Takich kwiatków jest dużo więcej i niezmiernie mnie irytowały. Byłoby jeszcze więcej, ale chyba sam Lemberg nie chciał drażnić czytelnika i postanowił, że jego bohaterka będzie przeklinać mówiąc wspak. Rozumiem, że od czasu do czasu można sobie soczyście zakląć, ale jeśli to dzieje się z takim natężeniem jak w tej...

książek: 802
Nina | 2016-01-12
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 12 stycznia 2016

No cóż...nie spodobała mi się. Przykro mi, próbowałam. Pomysł może dobry, realizacja do kitu. Chaos totalny, miałam wrażenie, że życie osobiste bohaterów miało większe znaczenie niż intryga kryminalna. Zresztą życie bohaterów też jakieś takie bardzo chaotyczne. Nic nie zachęca mnie do przeczytania kolejnych pozycji autora, ale ponieważ już je nabyłam to spróbuję. Jeszcze nie teraz ale kiedyś na pewno.

książek: 1991
Wojciech Gołębiewski | 2017-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2017

Z ZASOBÓW BIBLIOTEKI W TORONTO
Lemberg (ur. 1971) debiutuje tym kryminałem na 342 stronach; na LC dostał 6,36 (162 ocen i 29 opinii), po tej, napisał dwie jako ciąg dalszy.
Opinia krótka: nie znoszę w literaturze rynsztoku, również zakamuflowanego pisaniem wspak, którego przykłady podaję:
s.10 "Która godzina, awruk anolodreip?"
s.11 "Co wy, kurwa, w kulki sobie gracie?
s.12 "Kurwa - rzucił Hif"
s.13 "Ślisko, kurwa"
s.14 "Kurwa – powtórzył"
"Co jest, awruk?"
s.15 "Pieprzony ornitolog"
s.17 "..odruchowo bekając"
s.24 "A chuj ci w dupę"
s.31 "..niezle dupy"
s.33 "No i co, Glista, gruby cwelu, mało ci było dawania dupy na Białołęce? - spytała spokojnie"
"Co jest, policyjna lesbo?"
s.34 "Wypierdalać, ale już!"
"Jak to nic nie rozumiesz, kurwa?"
s.35 "Współpracuj, człowieku, kurwa, słyszysz?"
s.36 "Co to, do kurwy nędzy, ma znaczyć?"
s.37 "Awruk ogej anabej ćam –...

książek: 469
Krzysztof | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Czytanie książek debiutantów jest ryzykowne z kilku powodów: po pierwsze mało, który autor potrafi zacząć swoją karierę z przytupem i nie powielić przy tym wszystkich błędów debiutanta, po drugie może zbyt mocno inspirować się zagranicznym twórcą i po trzecie wolimy sięgać po książki znanych autorów, zwłaszcza jeśli chodzi o kryminały. Lemberg w Zasłudze Nocy próbował udowodnić, że jest odważnym i bezkompromisowym autorem. Niestety okazał się początkującym rzemieślnikiem, który napisał prosty kryminał bez większych wad. Historia jak tysiące innych. Trup w warszawskiej kamienicy, czyli pewno musiała należeć do przedwojennych Żydów. Do trupa dobrały się wrony. Podobne opisy dawno nie robią na mnie wrażenia. Wraz z rozwojem historii pojawiają się kolejne trupy, ale i one nie robią żadnego wrażenia. Historia po prostu jest przeciętna, nie nudzi, ale nie zachwyca. Jak na początek nowej serii kryminałów Lemberg nie stworzył charyzmatycznego gliny. Krzysztof Witczak jest wyjęty z...

książek: 2126
Edyta Zawiła | 2017-08-20
Przeczytana: 18 sierpnia 2017

Debiut Mateusza M. Lamberga. Zaintrygowała mnie okładka i barwna ekipa Komendy Stołecznej, którą mam wrażenie, że spotkałam u Bernarda Miniera u Martina Servaza, Irene Ziegler, Samiry, młody Esperandieu.
Nadekspresyjność, dynamika i aktywność zespołu zaczynając od komisarza Witczaka, Tymański vel Hif, Cynowska vel Cyna i prokurator Malicka tworzą świetny team, który swoimi zaletami i wadami, fascynacje muzyczne czy myśliwskie, życiem prywatnym, widmami przeszłości i teraźniejszością wstrząsają niepowodzenia miłosne, kłopoty rodzinne, przemoc, niezrozumienie, nietolerancja, odmienność seksualna itd...przyćmiewa niemal intrygę.
Autor wrzuca nas w niezłe bagno, kamienica, trup ściele się gęsto, nad nami krukowato - wronowate rozdziobią jak u Żeromskiego, złego Niemca, pornografia, prostytucja, pedofilia, porwania itd...
Cyna klnąca wspak bawi.
Chętnie sięgnę po następne części i sprawdzę co u tego oryginalnego trio.

książek: 3981
Gośka | 2014-10-28
Przeczytana: 28 października 2014

Do książki przyciągnęła mnie głównie okładka oraz polski autor. Coraz częściej sięgam po polskich autorów kryminałów, gdyż ich książki nie ustępują książkom zagranicznych pisarzy. Powiem szczerze, że prawie do połowy książki myślałam, że będę musiała mocno skrytykować lekturę. Jednak w pewnym momencie bohaterowie przekonali mnie do siebie swoją realnością i zaczęłam im kibicować.

Bohaterowie powieści to przeważnie policjanci - psy z Pałacu. Komisarz Witczak zwany Zerą, czterdziestotrzylatek rozmiłowany w muzyce jazzowej, ukrywający przed współpracownikami swoje życie prywatne. Tymański zwany Hif, wielki facet po trzydziestce, miłośnik polowań na bażanty. Cynowska zwana Cyną, trzydziestolatka, która naraziła się na piekło, by rozwikłać pewną sprawę.

Już na początku książki mamy pierwszego trupa i to nie byle jakiego, bo zadziobanego. Sprawę przejmuje Witczak wraz ze swoim zespołem. Kim jest denat i dlaczego zginął w taki sposób? Tego próbują się dowiedzieć policjanci, w między...

książek: 392
Agro | 2016-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2016

Liczyłem na dużo więcej. Po paru rozdziałach byłem skłonny nawet odłożyć książkę w najdalszy i najciemniejszy regał w domu. Denerwowały mnie głupie ksywy gliniarzy, jakieś takie nierealne kreowanie sylwetek bohaterów, Cyna klnąca wspak i duża ilość podobieństw do..pewnej dziewczyny z tatuażem.. W pewnym momencie jednak zaskoczyło, przyzwyczaiłem się do stylu pisarza i całość uważam za dość zgrabny kryminał z dużą domieszką powieści obyczajowej. I to obyczaj wszystko ciągnie. Kryminał robi za tło. Trup jak trup. Siadam do drugiej części czyli nie jest źle.

książek: 1480
Pinko1700 | 2014-04-05
Na półkach: Przeczytane, 2014

Prawda jest taka, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Bardzo dobrze się zaczęło, bo ktoś wpadł na genialny sposób zabicia innego bohatera, tak, żeby ofiara mogła się jeszcze dłuuuugo pomęczyć. Za te 'niezwykłe' morderstwa oczywiście plus, bo finezja Autora w tym zakresie ujrzała światło dzienne. Dzisiejsza recenzja nie będzie jednak hymnem pochwalnym, niestety. Z przykrością stwierdzam, że na Zasłudze nocy zwyczajnie się zawiodłam.

Pewnie teraz jakiś zacny czytelnik zastanawia się- dlaczego ? Szczególnie, że na temat książki widziałam raczej pozytywne opinie. Cóż, moja 'walka' z tą pozycją była trochę wynikiem tego, że jak już wspomniałam- spodziewałam się czegoś innego. Liczyłam na to, że Autor bardziej skupi się na motywie 'dodziobanego' mężczyzny, a ten wątek zszedł na boczny tor, ustępując miejsca prywatnemu życiu bohaterów. Ożywa na chwilę przy okazji kolejnych morderstw, następnie ponownie zamiera i uaktywnia się dopiero na końcu. Czytając miałam wrażenie, jakby...

książek: 688
knigoholiczka | 2014-03-16
Przeczytana: 16 marca 2014

"Zasługa nocy" to ciekawy kryminał. Jednak mam jedno ale. Gdy spotykam się z polskimi kryminałami to prawie zawsze występują w nich osoby nietuzinkowe, często o odmiennej orientacji seksualnej. Tu też tak było. Inna sprawa że rzadko czytam kryminały polskich więc może jak już trafię ta właśnie na taki.
Inna maniera którą dostrzegam w naszej rodzinnej literaturze to przekonanie, że policjanci przeklinają więcej niż przeciętny człowiek. A może było to konsultowane? (czasami pisarze konsultują się z danym środowiskiem, starają się je poznać).
Akcja toczy się przez trzy tygodnie na przełomie października i listopada. Pewnego dnia policja zostaje zawiadomiona, że w w jednym z mieszkań dzieją się niepokojące rzeczy, mianowicie zaczynają wylatywać wrony. Pozwala to przypuszczać, że ktoś zmarł. To się potwierdza, a na dodatek pojawiają się inne. Sprawami tych morderstw zajmują się Ci sami policjanci czyli Cyna, Zero, Witczak i Hif. Każdy z nich zmaga się z własnym życiem. Weźmy najprostsze...

zobacz kolejne z 420 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Napisz recenzję - wygraj zestaw nagród!

Wraz z wydawnictwem Prószyński i S-ka zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie na recenzję książki Mateusza M. Lemberga pt. "Mennica". Autorzy trzech najlepszych tekstów zostaną nagrodzeni atrakcyjnymi zestawami. Powodzenia!


więcej
Konkurs na opowiadanie kryminalne

Ogłoszono szóstą edycję ogólnopolskiego konkursu na opowiadanie kryminalne lub sensacyjne w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2014! To z pewnością dobra nowina dla wszystkich, którzy piszą (albo mają taki zamiar).


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd