Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Betonowy pałac

Cykl: Julia Dobrowolska (tom 5)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,64 (407 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
23
8
85
7
97
6
97
5
33
4
13
3
18
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308053751
liczba stron
508
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Intelektualista o patologicznej przeszłości i kobieta, która wolałaby zapomnieć o tym, co kiedyś się wydarzyło. Nowy „władca” osiedla oraz seryjny morderca, który postąpił o krok za daleko. Wszyscy uwikłani w śledztwo, które szybko staje się polowaniem, prowadzącym do najbardziej ponurych części miasta i najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki. Kiedy Profesor powraca w rodzinne strony,...

Intelektualista o patologicznej przeszłości i kobieta, która wolałaby zapomnieć o tym, co kiedyś się wydarzyło. Nowy „władca” osiedla oraz seryjny morderca, który postąpił o krok za daleko. Wszyscy uwikłani w śledztwo, które szybko staje się polowaniem, prowadzącym do najbardziej ponurych części miasta i najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki.
Kiedy Profesor powraca w rodzinne strony, nie zamierza ponownie wchodzić do bandyckiego półświatka, z którego wyrwał się dwa lata wcześniej. Przekroczona trzydziestka, nowe lokum, trochę kasy i odzyskany samochód wydają się dobrym punktem wyjścia, by zacząć od początku. Miasto również jest dużo spokojniejsze niż przed jego ucieczką, kiedy na czele osiedla stał sadystyczny Król. Atmosfery nie jest w stanie zmącić nawet pojawienie się trzynastoletniej prostytutki, która — nie wiadomo kiedy — wprowadziła się do jego mieszkania oraz coraz liczniej docierające informacje o brutalnie zarzynanych ofiarach seryjnego mordercy. Gdy jednak znika Sophie — żona Opiekuna, nowego administratora osiedla — bandycka przeszłość Profesora szybko daje o sobie znać. Podobnie jak widmo byłej kochanki, z którą łączą go także więzy rodzinne… Wspólnie rozpoczynają poszukiwania, od których zależy również ich życie.
Betonowy pałac to najodważniejsza powieść w dorobku laureatki Nagrody Wielkiego Kalibru, łącząca w sobie elementy kryminału, powieści detektywistycznej i thrillera psychologicznego. Książka, w której świetnie skonstruowana fabuła, konsekwentnie zawiązana intryga i głęboka psychologizacja postaci łączą się z brutalnością świata oraz językiem ostrym jak maczeta. Grzegorzewska — od dziś najgorętsze nazwisko polskiego kryminału.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (977)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2186
emindflow | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2015

"Betonowy Pałac" niewątpliwie wyróżnia się na polskim rynku wydawniczym.
Brutalność, okrucieństwo czy knajacki język - pod tym względem trudno byłoby znaleźć godnego konkurenta. Żeby była jasność - żadna z tych cech mi nie przeszkadza ani nie razi. Mało tego, akurat w tej powieści z uwagi na przyjętą konwencję każda z nich znajduje uzasadnienie.
Problem w tym, że na tym zaczyna się i również kończy oryginalność tej książki, że to nie służy niczemu innemu poza epatowaniem wulgaryzmami, złem i brzydotą pod każdą postacią.
Zaliczanie tej powieści do kryminałów czy thrillerów to jakieś nieporozumienie. W gruncie rzeczy to raczej mocno skomplikowana historia obyczajowa przedstawiona w wyjątkowo odrażającym anturażu, ale treści jest tu tyle co soli w cukrze.
Trudno tu również znaleźć jakiś pierwiastek realizmu poczynając od Osiedla i Betonowego Pałacu, a kończąc na wszystkich przewijających się postaciach. Wszystko to razem sprawia wrażenie jakby wyjętego z jakiejś postapokaliptycznej...

książek: 1314
Anna | 2015-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2015

Główny zarzut, z jakim się spotkałam odnośnie tej książki, to nadmierna liczba wulgaryzmów. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Jeśli jeden żul mówi do drugiego "Zaraz ci przypierdolę", to to nie jest wulgaryzm, tylko realizm. Trudno, żeby mówił "zaraz uderzę cię mą dłonią w twarz". Uczynienie narratorem żula (inteligentnego, oczytanego, prawie wykształconego, ale jednak żula) wymusiło taki, a nie inny język.
Gorzej z treścią. Początek był naprawdę dobry - nie czuło się, że książkę pisała kobieta. Ale im dalej, tym gorzej. Pani Grzegorzewska przekombinowała. Za bardzo chciała być oryginalna, wprowadziła wątek romansowy (jak z harlequina)i gwałtowne zwroty akcji (mocno naciągane) przez co książka straciła na wiarygodności. Niemniej jednak czyta się szybko, lekko, książka wciąga. Nie jest to ambitna lektura, ale do kawki na tarasie nadaje się w sam raz.

książek: 5266
Mako | 2017-03-05
Przeczytana: 05 marca 2017

Na początku była złość. Na zmianę bohatera. Niby mamy cykl o Julii Dobrowolskiej. A tu nagle w piątym tomie autorka zmienia perspektywę, czyniąc swoim głównym bohaterem i narratorem Profesora. Jednak już po kilku stronach jego inteligentny i ironiczny styl wchłonął mnie w opowieść. Mroczną, okrutną, ukazującą jak najgorsze oblicze ludzkiej natury. Chore i zwyrodniałe. "Grób" przygotował mnie już na to, że dla Grzegorzewskiej nie istnieje tabu, o którym niemożna by napisać. Zatem rzuciłam się w sam środek wiru czarnej i pokręconej wyobraźni autorki i czułam się jak na bani, kiedy odstawiałam książkę, by odpowiedzieć na wezwanie rzeczywistości. Musiałam się mocno skupić, by określić swoje aktualne tu i teraz. Dawno lektura nie wprawiła mnie w taki stan.
Plastyczne sceny, wyraziste postaci rodem z mocnego kina. Momentami groteskowe, czasem lekko karykaturalne. Czasem nawiązujące wprost do klasyków kina poprzez motta rozdziałów lub ironiczne komentarze Profesora, czasem zasugerowane...

książek: 310
Samson Miodek | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 stycznia 2016

Moje pierwsze spotkanie z panią Gają Grzegorzewską, gdyby nie tradycja obdarowywania się prezentami pod choinkę, to do tego spotkania by nie doszło, na pewno nie w najbliższym czasie.
Książka nie dla każdego, bardzo niegrzeczna, wulgarna czasem ohydna, ale gdy damy tej książce szansę, ona odpłaci nam po dziesięciokroć!
Świetnie się ją czytało, historia wciąga jak "koksy fetę" ;) Bardzo dobrze rozwiązana intryga i ciekawi bohaterowie, tylko na Miłość Boską pani Gaju, żaden szanowany bandzior (przy kasie) nie kupowałby Kasztelana ;)

książek: 215
SzkockaKrata | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane, Uwaga! Gniot!

Nie dałam rady doczytać do końca. Próbowałam się zmusić, ale jak idzie, to nie idzie. Krótko i na temat : literackie kuriozum. Koszmarnie napisane, irytujące i nużące. Miało być błyskotliwie i nowocześnie, a wyszedł podręcznikowy przykład grafomanii w najczystszej postaci. Dla kogo jest ta książka? Kompletnie nie rozumiem tych wszystkich "ochów" i "achów". "Betonowy pałac" to wstydliwa wpadka zdolnej autorki, której wcześniejsze książki bardzo mi się podobały. Gaja Grzegorzewska powinna wrócić do klastycznych kryminałów z Julią Dobrowolską w roli głównej. Wiadomo, niech każdy robi to, co potrafi najlepiej, a świat od razu będzie piękniejszy.

książek: 28
dunikowski | 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 31 lipca 2014

Jest to moja ulubiona książka Gai Grzegorzewskiej, prawdopodobnie dlatego, że spędziłem z nią tak dużo czasu, a przeczytałem ją w niezliczonych wersjach. Co najgorsze, ciągle nie przeczytałem tej ostatecznej :o

Wiele osób zżyma się na bardzo wulgarny język - takich jednak bohaterów obrała sobie autorka na cel w tej powieści. Dla wielu jest to nie do przejścia, dla innych stanowi naturalne tło dla akcji odgrywającej się na krakowskim blokowisku.

Gorąco polecam poczytać więcej na temat tej książki w serwisie lubimyczytac pl - można tam znaleźć odpowiedzi na wiele pytań dotyczących fabuły powieści oraz odniesień do kultury masowej.

===

Tylu kontrowersji i zupełnie skrajnych recenzji już się czytałem na temat "Betonowego Pałacu" Grzegorzewskiej, że zamiast dzielić się swoim, mało przecież istotnym zdaniem, postarałem się zebrać w jednym miejscu znakomitą większość różnych opinii, znacznie bardziej ode mnie oczytanych ludzi.

Np. Katarzyna Bonda napisała...

książek: 1364
almos | 2016-04-30
Przeczytana: 27 kwietnia 2016

Nie do końca udana próba stworzenia czarnego kryminału dziejącego się Polsce tu i teraz. Na początku jest fajnie: mamy dosyć stylowe krakowskie klimaty z półświatkiem, narkotykami, sprzedajnymi panienkami, groźnymi gangsterami. Niestety rzecz cała dosyć szybko staje się nierealistycznym horrorem z dużą ilością krwi, okrucieństwa, gwałtu, nie moje klimaty prawdę mówiąc. Tak że wrażenia mam mieszane.

Na początku wydawało mi się że czytam dosyć udaną wersję czarnego kryminału dziejącego się w Polsce tu i teraz. Oto krakowski bandyta zwany Profesorem (bo studiował), wraca po dwóch latach do rodzinnego miasta, do starych kumpli i układów i od razu zostaje wciągnięty w lokalne bagienko: ma mianowicie odszukać zaginioną żonę lokalnego bossa gangsterskiego. Bawi się nasz bohater zatem w prywatnego detektywa, zresztą ma rodzinne związki z tą profesją, a sam udaje trochę Herculesa Poirot czy bardziej Philipa Marlowe'a, prawdę mówiąc wychodzi mu tak sobie.

A w tle mamy nawpół mityczne...

książek: 244
oisaj | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Profesor wrócił. Posiedział na tych swoich Wyspach Dziewiczych trochę czasu i stwierdził, że pora wrócić. Kraków, który na niego czekał to nadal brzydkie miasto, ale jednak już trochę inne. Julia ma faceta na stałe, a na Osiedlu, w Betonowym Pałacu pojawił się nowy szef. Opiekun, bo tak każe się tytułować, to człowiek zupełnie inny niż poprzedni boss. Profesor niby nic nie jest mu winien, ale „zameldować” po powrocie się trzeba. Wizyta na starych śmieciach okazuje się brzemienna w skutkach, nasz bohater otrzymuje za zadanie odnalezienie pięknej żony Opiekuna, Sophie. Zlecenie nie jest łatwe, a kiedy pojawiają się dodatkowe problemy, jedyną osobą, która możne rozwiązać zagadkę wydaje się Julia. Wspólne śledztwo zaprowadzi tę dwójkę w naprawdę nieciekawe miejsca w moim mieście, a Opiekun okaże się sprytniejszy niż ktokolwiek przypuszczał. To tych miejsc właśnie nie chcecie zwiedzać.

Pierwsza książka Grzegorzewskiej, którą czytałem, była taka sobie, druga okazała się lepsza, trzecia...

książek: 845
Redaktor_na_Tropie | 2014-08-27
Przeczytana: sierpień 2014

Plugawa przeszłość i niezdrowe fascynacje, mieszają się w Pałacu z tęsknotą i złudną nadzieją, a pani Gaja nie oszczędza swoich bohaterów, przeznaczając dla nich scenariusze nabrzmiałe nieuniknionym tragicznym fatum. Gejowska miłość w układzie liczniejszym niż 1+1, wezbrany emocjami wątek kazirodczy czy tłumiona fascynacja erotyczna względem najlepszego przyjaciela przemieszane są z zabiciem bliskiej osoby na oczach jej dobrego kolegi, nawracającym niczym mantra sennym koszmarem czy z zemstą, która ma ambicje dosięgnąć nawet zza grobu. Znajdzie się też miejsce dla bardzo wulgarnej małoletniej; cudaka w różowym dresie, który z zadziwiającą szybkością potrafi władać pilnikiem do paznokci nie tylko w celu, do którego przedmiot ten jest stworzony; oraz dla mordercy o wyglądzie szczurzopodobnym, którego największą namiętnością jest rozpruwanie ofiar i nasycanie się ich agonią. Krótko mówiąc: dużo tego i to w nader dziwacznej postaci.

Z powyższego akapitu można by wywnioskować, że...

książek: 389
Paolina | 2014-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2014

Zemdliło mnie po tej książce. Naszpikowana na każdej stronie wulgaryzmami, rzekomo w taki sposób rozmawiają mężczyźni (pierwsze słyszę), do tego stopnia, że po stu stronach miałam już ich powyżej. Autorka próbuje wcielić się w mężczyznę, co niestety w efekcie jest bardzo nieudolne. Gdyż jaki mężczyzna patrząc na pięty drugiego pomyśli "Bleh, przydałby mu się pumeks", no litości. Za dużo babskich pomyślunków i zachowań. Na dokładkę naładowana większością możliwych i znanych patologii dostępnych w polskiej i nie tylko ofercie. Akcji zero, treść uboga. Że mistrzyni, ten kto tak napisał, chyba mistrza nie czytał. Słabizna, wielka.

zobacz kolejne z 967 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Gaja Grzegorzewska poleca na wakacje

Powoli zbliża się koniec lipca, czyli połowa okresu wakacyjnego za nami. Dzisiaj lektury poleca Wam Gaja Grzegorzewska - autorka m.in. „Betonowego pałacu” i wydanej w kwietniu „Kamiennej nocy”. Wybrane przez pisarkę książki są: stare, cienkie, ale wcale nie lekkie!


więcej
Polska kryminałem stoi – zapraszamy na panel

Lubicie czytać polskie kryminały? A może dopiero zaczynacie z nimi przygodę, bo zawsze wychodziliście z założenia, że te skandynawskie są najlepsze? Przyjdźcie w sobotę 24 października na Targi i weźcie udział w panelu dyskusyjnym! Czekają na Was Gaja Grzegorzewska, Katarzyna Puzyńska i Ryszard Ćwirlej.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd