Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,79 (1239 ocen i 200 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
78
8
238
7
348
6
318
5
120
4
40
3
23
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364142611
liczba stron
320
język
polski
dodała
venicet5

"Pewnego lipcowego deszczowego poranka, przed wschodem słońca, na plaży przed sopockim Grand Hotelem bezdomny mężczyzna znajduje śpiącą tam znaną warszawską dziennikarkę..." Tak zaczyna się nowa powieść Wiśniewskiego. Obrosły historią i legendami sopocki Grand Hotel staje się miejscem wydarzeń szczególnych, a autor, jak Anioł Podpatrywacz, towarzyszy ludziom, którzy spędzają w tym hotelu...

"Pewnego lipcowego deszczowego poranka, przed wschodem słońca, na plaży przed sopockim Grand Hotelem bezdomny mężczyzna znajduje śpiącą tam znaną warszawską dziennikarkę..."

Tak zaczyna się nowa powieść Wiśniewskiego. Obrosły historią i legendami sopocki Grand Hotel staje się miejscem wydarzeń szczególnych, a autor, jak Anioł Podpatrywacz, towarzyszy ludziom, którzy spędzają w tym hotelu jeden krótki letni weekend. Niezauważony wchodzi do ich pokoi, prześwietla ich biografie, zasypia i budzi się w ich łóżkach. Opowiada o ich snach, porażkach, tęsknotach, marzeniach i cierpieniach. Hotel to często miejsce przemienienia. I o tym także jest ta książka. Dziennikarkę z plaży porzucił mężczyzna niepogodzony z jej sukcesem, dziadek niemieckiego pastora z sąsiedniego pokoju zabijał Polaków w pobliskim Stuthoffie, nieutalentowany naukowiec z pokoju na trzecim piętrze najmuje autora do napisania habilitacji, rosyjski nowobogacki z apartamentu na drugim piętrze zakochuje się w ukraińskiej sprzątacze z hotelu. Atmosfera anonimowości hotelu pozwala bohaterom zrzucić swoje maski, a śledzący ich czytelnik na końcu dowie się prawdy, którą sam już dawno znał. Że wszystkim chodzi o miłość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wielka Litera

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2482)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6475
allison | 2017-12-03
Przeczytana: 02 grudnia 2017

Ciekawie skonstruowana powieść, na którą składają się różne historie ludzi bywających w tytułowym hotelu w Sopocie.

Wiśniewski umie opowiadać i dał tu temu wyraz, tworząc interesujące postacie i opisując ich losy (czasem może ulegając schematom, ale nie w rażący sposób).
Plusem są retrospekcje, które niejednokrotnie cofają akcję nawet do czasów drugiej wojny światowej.
Wszystko to razem tworzy barwną mozaikę. Raz jest wzruszająco, innym razem zabawnie albo ironicznie lub groteskowo.

Przyznam, że śledziłam perypetie bohaterów z niesłabnącą ciekawością. Szkoda tylko, że wszyscy posługują się tu takim samym stylem - jednakowo mówią i uniwersyteccy naukowcy, i pani dziennikarz, i bezdomny, i zdradzająca męża karierowiczka.

Niektóre dialogi może są nieco wydumane, ale całość wypada bardzo dobrze.

książek: 1834
keys | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 czerwca 2014

Świetna...wielowątkowa, barwna, dużo psychologizowania, ale to akurat u Wiśniewskiego mi się podoba. Sporo mądrych i wartościowych treści.
Jeden letni weekend w hotelu Grand a tylu bohaterów uwikłanych w przeróżne historie, nie tylko miłosne. Polecam gorąco...

książek: 3040
Beata | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2015

Pełna uroku opowieść (właściwie kilka opowiadań) o ludziach, których losy i historie splatają się podczas jednego weekendu w sopockim Grand Hotelu. Historie pozornie różne, ale wszystkie o miłości, nie tylko tej cielesnej, także między rodzicem a dzieckiem, mężem a żoną, aż po miłość do kwiatów i miłość własną:). Wszyscy jej potrzebujemy i wszyscy jej szukamy. Jak zawsze u Wiśniewskiego, zaskakuje mnie znajomość kobiecej psyche i kobiecy sposób kreowania świata. Polecam.

książek: 2848
gwiazdka | 2014-11-30
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 30 listopada 2014

Tym razem głównym bohaterem jest nie człowiek, a budynek- hotel Grand w Sopocie. Spotykają się tutaj przeróżne charaktery i życiorysy, a i hotel ma swoją historię. Zabieg ciekawy, aczkolwiek w pewnym momencie zapomina się o głównym bohaterze a skupia na gościach- zakończenie zaś to już tylko postaci „drugoplanowe”, czyli dalsze losy gości hotelowych.

Pierwszy, najdłuższy rozdział i chyba najważniejszy- on przybliża dzieje budynku- jednocześnie został przeze mnie najgorzej oceniony. Nie spodobał mi się styl narracji, ani sposób wykreowania postaci. Styl był jakiś dziwaczny, nie utrudniał czytania, po prostu w mojej subiektywnej ocenie mi się nie podobał, jakby gwarowa budowa zdań, chyba zamierzona bo i jeden z bohaterów został w podobny sposób przedstawiony: ni człowiek wykształcony, ni bez żadnej szkoły, ni to poziom dojrzałej osoby, ni to dziecka. Potem, na szczęście dla mnie, styl się zmienił i przestał irytować.

Całość czytało się szybko, ale za wiele z lektury w pamięci nie...

książek: 451
geena | 2014-08-11
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Magia przeważnie jest smutna. Inaczej nie byłaby magią." [s. 27]


Pan Janusz Leon Wiśniewski przechodzi właśnie renesans na moich półkach ;) Zapomniałam o nim na kilka lat, by teraz: skruszona i (ponownie) zupełnie zafascynowana powrócić do pasji zgłębiania jego słowa. Całkiem niedawno mogliście czytać moją recenzję "Śladów" - zbioru krótkich opowiadań, publikowanych kiedyś na łamach miesięcznika Pani. Nie mogę ukrywać, że jestem pod wrażeniem pióra tego autora i chłonę całą sobą jego styl upajając się niemal każdym zdaniem... Do "Granda" mam jednak trochę zastrzeżeń. Jakich? Wiśniewski to niestety jeden z tych autorów, którzy nie ewoluują. Autorów, którzy pokazali już niemal wszystko, a teraz - po prostu na tym bazują. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czy mam do tego jakieś obiekcje... Może to po prostu ta niebotyczna "ilość" Wiśniewskiego w moim ostatnim "czytelniczym haju"?

Moje oczekiwania co do tej książki były zupełnie inne. Wyobrażałam sobie historię miłosną pełną...

książek: 1182
maj | 2017-02-13
Na półkach: Przeczytane

Klasyczny Wiśniewski, tkliwie, tęsknie, z erotyzmem w tle.
Postacie wplecione w książkę i ich losy są ciekawe. Coś się dzieje.
Czytana bardzo szybko, miłośnikom autora polecam :).

książek: 847
Kasia | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 czerwca 2014

"Grand" to historia życia, kilku przypadkowych gości hotelowych, którzy w jednym czasie (weekend) skorzystali z noclegu w sopockim hotelu. Często mijamy w holu, barze, restauracji czy na korytarzach hoteli obcych ludzi, mniej lub bardziej zwracamy na nich uwagę (tak jak oni na nas) i nic nas nie obchodzi kim oni są. Natomiast autor zatrzymał się na chwilę i pokazał, ze każdy z nich może mieć ciekawą historie, poważne kłopoty lub przykre tajemnice.
Książka bardzo mnie wciągnęła, historie tych kilku osób są takie naturalne, mogą dotyczyć każdego. Warto ją przeczytać.

książek: 1099
Marta | 2015-06-17
Na półkach: Przeczytane

Ja to z Wisniewskim mam zawsze problem...Jest troche jak alkohol, wciaga i mozna sie w nim zatracic ale z drugiej strony jak za duzo i dlugo to nastepnego dnia glowa boli. I tak wlasnie czuje, ze niby bylo fajnie ale meczyl mnie pod koniec ten specyficzny i troche niezyciowy styl autora.

Pomysl na ksiazke ciekawy bo glownym bohaterem jest hotel i jego historia w polaczeniu z terazniejszoscia i ludzkimy losami toczacymi sie wokol niego.
Ksiazka, kolo ktorej nie da sie przejsc obojetnie, albo sie ja kocha albo nienawidzi...

książek: 1226
MartaKu | 2014-09-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Uff, koniec.
książka to historia:
-biedaka Luchutkiego
-pastora Maksymiliana
-pokojówki Luby
-żigolaka i bogatej kochanki Weroniki
-alfonsa ze Szwecji Szymona
-chorego na Parkinsona Joachima
Pierwszy wątek to dłużyzna, monotonia, nic więcej. Potem trochę zrobiło się ciekawiej, ale i tak nic mnie nie zachwyciło.
1 gwiazdka za trud autora, 2 gwiazdka za 100 stron z 300 które mnie zaciekawiły, 3 gwiazdka za pomysł.

książek: 0
| 2014-10-27
Przeczytana: 26 października 2014

Co łączy bohaterów najnowszej powieści Janusza Leona Wiśniewskiego z gwiazdami kina i estrady (Gretą Garbo, Marleną Dietrich), rodzimymi literatami (Sławomirem Mrożkiem, Czesławem Miłoszem) oraz kontrowersyjnymi przywódcami państw (Adolfem Hitlerem, Fidelem Castro i Władimirem Putinem)? Wszyscy oni byli swojego czasu gośćmi tytułowego Grand Hotelu w Sopocie. I pomyśleć, że gdyby ściany mogły mówić nasze wyobrażenia na ich temat mogłyby ulec zmianie. Jak pokazuje autor na przykładach wymyślonych przez siebie postaci: człowiek w hotelu rzadko bywa tym samym, kogo gra poza jego murami.

Pobyt Adolfa H. został tu szerzej opisany, gdyż para pierwszych bohaterów (porzucona dziennikarka i dobrotliwy kloszard) wynajmuje pokój 223 – przed wojną nosił on numer 253 i był jednym z trzech, w których ten zatrzymał się najeżdżając Polskę. Pozostałe pokoje (104, 305, 414 i 233), będące poniekąd rozdziałami tej powieści, należą do: wnuka esesmana zaopatrującego obozy w cyklon B, nowobogackiej...

zobacz kolejne z 2472 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Polska w oczach pisarzy

Jak Polskę i polskość postrzegali/postrzegają ludzie pióra, a jak czytelnicy? 11 listopada to dobry moment, aby zastanowić się nad Polską, polskością i patriotyzmem. Tematy te były i są inspiracją dla pisarzy i poetów. Niektorzy się Polską zachwycają, inni nie widza w niej nic specjalnego, jeszcze inni się od niej odżegnują.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd