Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,76 (1096 ocen i 187 opinii) Zobacz oceny
10
56
9
64
8
205
7
311
6
277
5
111
4
39
3
21
2
8
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364142611
liczba stron
320
język
polski
dodała
venicet5

"Pewnego lipcowego deszczowego poranka, przed wschodem słońca, na plaży przed sopockim Grand Hotelem bezdomny mężczyzna znajduje śpiącą tam znaną warszawską dziennikarkę..." Tak zaczyna się nowa powieść Wiśniewskiego. Obrosły historią i legendami sopocki Grand Hotel staje się miejscem wydarzeń szczególnych, a autor, jak Anioł Podpatrywacz, towarzyszy ludziom, którzy spędzają w tym hotelu...

"Pewnego lipcowego deszczowego poranka, przed wschodem słońca, na plaży przed sopockim Grand Hotelem bezdomny mężczyzna znajduje śpiącą tam znaną warszawską dziennikarkę..."

Tak zaczyna się nowa powieść Wiśniewskiego. Obrosły historią i legendami sopocki Grand Hotel staje się miejscem wydarzeń szczególnych, a autor, jak Anioł Podpatrywacz, towarzyszy ludziom, którzy spędzają w tym hotelu jeden krótki letni weekend. Niezauważony wchodzi do ich pokoi, prześwietla ich biografie, zasypia i budzi się w ich łóżkach. Opowiada o ich snach, porażkach, tęsknotach, marzeniach i cierpieniach. Hotel to często miejsce przemienienia. I o tym także jest ta książka. Dziennikarkę z plaży porzucił mężczyzna niepogodzony z jej sukcesem, dziadek niemieckiego pastora z sąsiedniego pokoju zabijał Polaków w pobliskim Stuthoffie, nieutalentowany naukowiec z pokoju na trzecim piętrze najmuje autora do napisania habilitacji, rosyjski nowobogacki z apartamentu na drugim piętrze zakochuje się w ukraińskiej sprzątacze z hotelu. Atmosfera anonimowości hotelu pozwala bohaterom zrzucić swoje maski, a śledzący ich czytelnik na końcu dowie się prawdy, którą sam już dawno znał. Że wszystkim chodzi o miłość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wielka Litera

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2277)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1765
keys | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 czerwca 2014

Świetna...wielowątkowa, barwna, dużo psychologizowania, ale to akurat u Wiśniewskiego mi się podoba. Sporo mądrych i wartościowych treści.
Jeden letni weekend w hotelu Grand a tylu bohaterów uwikłanych w przeróżne historie, nie tylko miłosne. Polecam gorąco...

książek: 3306
Beata | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2015

Pełna uroku opowieść (właściwie kilka opowiadań) o ludziach, których losy i historie splatają się podczas jednego weekendu w sopockim Grand Hotelu. Historie pozornie różne, ale wszystkie o miłości, nie tylko tej cielesnej, także między rodzicem a dzieckiem, mężem a żoną, aż po miłość do kwiatów i miłość własną:). Wszyscy jej potrzebujemy i wszyscy jej szukamy. Jak zawsze u Wiśniewskiego, zaskakuje mnie znajomość kobiecej psyche i kobiecy sposób kreowania świata. Polecam.

książek: 2555
gwiazdka | 2014-11-30
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 30 listopada 2014

Tym razem głównym bohaterem jest nie człowiek, a budynek- hotel Grand w Sopocie. Spotykają się tutaj przeróżne charaktery i życiorysy, a i hotel ma swoją historię. Zabieg ciekawy, aczkolwiek w pewnym momencie zapomina się o głównym bohaterze a skupia na gościach- zakończenie zaś to już tylko postaci „drugoplanowe”, czyli dalsze losy gości hotelowych.

Pierwszy, najdłuższy rozdział i chyba najważniejszy- on przybliża dzieje budynku- jednocześnie został przeze mnie najgorzej oceniony. Nie spodobał mi się styl narracji, ani sposób wykreowania postaci. Styl był jakiś dziwaczny, nie utrudniał czytania, po prostu w mojej subiektywnej ocenie mi się nie podobał, jakby gwarowa budowa zdań, chyba zamierzona bo i jeden z bohaterów został w podobny sposób przedstawiony: ni człowiek wykształcony, ni bez żadnej szkoły, ni to poziom dojrzałej osoby, ni to dziecka. Potem, na szczęście dla mnie, styl się zmienił i przestał irytować.

Całość czytało się szybko, ale za wiele z lektury w pamięci nie...

książek: 451
geena | 2014-08-11
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Magia przeważnie jest smutna. Inaczej nie byłaby magią." [s. 27]


Pan Janusz Leon Wiśniewski przechodzi właśnie renesans na moich półkach ;) Zapomniałam o nim na kilka lat, by teraz: skruszona i (ponownie) zupełnie zafascynowana powrócić do pasji zgłębiania jego słowa. Całkiem niedawno mogliście czytać moją recenzję "Śladów" - zbioru krótkich opowiadań, publikowanych kiedyś na łamach miesięcznika Pani. Nie mogę ukrywać, że jestem pod wrażeniem pióra tego autora i chłonę całą sobą jego styl upajając się niemal każdym zdaniem... Do "Granda" mam jednak trochę zastrzeżeń. Jakich? Wiśniewski to niestety jeden z tych autorów, którzy nie ewoluują. Autorów, którzy pokazali już niemal wszystko, a teraz - po prostu na tym bazują. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czy mam do tego jakieś obiekcje... Może to po prostu ta niebotyczna "ilość" Wiśniewskiego w moim ostatnim "czytelniczym haju"?

Moje oczekiwania co do tej książki były zupełnie inne. Wyobrażałam sobie historię miłosną pełną...

książek: 715
Kasia | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 czerwca 2014

"Grand" to historia życia, kilku przypadkowych gości hotelowych, którzy w jednym czasie (weekend) skorzystali z noclegu w sopockim hotelu. Często mijamy w holu, barze, restauracji czy na korytarzach hoteli obcych ludzi, mniej lub bardziej zwracamy na nich uwagę (tak jak oni na nas) i nic nas nie obchodzi kim oni są. Natomiast autor zatrzymał się na chwilę i pokazał, ze każdy z nich może mieć ciekawą historie, poważne kłopoty lub przykre tajemnice.
Książka bardzo mnie wciągnęła, historie tych kilku osób są takie naturalne, mogą dotyczyć każdego. Warto ją przeczytać.

książek: 1098
Marta | 2015-06-17
Na półkach: Przeczytane

Ja to z Wisniewskim mam zawsze problem...Jest troche jak alkohol, wciaga i mozna sie w nim zatracic ale z drugiej strony jak za duzo i dlugo to nastepnego dnia glowa boli. I tak wlasnie czuje, ze niby bylo fajnie ale meczyl mnie pod koniec ten specyficzny i troche niezyciowy styl autora.

Pomysl na ksiazke ciekawy bo glownym bohaterem jest hotel i jego historia w polaczeniu z terazniejszoscia i ludzkimy losami toczacymi sie wokol niego.
Ksiazka, kolo ktorej nie da sie przejsc obojetnie, albo sie ja kocha albo nienawidzi...

książek: 1109
MartaKu | 2014-09-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Uff, koniec.
książka to historia:
-biedaka Luchutkiego
-pastora Maksymiliana
-pokojówki Luby
-żigolaka i bogatej kochanki Weroniki
-alfonsa ze Szwecji Szymona
-chorego na Parkinsona Joachima
Pierwszy wątek to dłużyzna, monotonia, nic więcej. Potem trochę zrobiło się ciekawiej, ale i tak nic mnie nie zachwyciło.
1 gwiazdka za trud autora, 2 gwiazdka za 100 stron z 300 które mnie zaciekawiły, 3 gwiazdka za pomysł.

książek: 0
| 2014-10-27
Przeczytana: 26 października 2014

Co łączy bohaterów najnowszej powieści Janusza Leona Wiśniewskiego z gwiazdami kina i estrady (Gretą Garbo, Marleną Dietrich), rodzimymi literatami (Sławomirem Mrożkiem, Czesławem Miłoszem) oraz kontrowersyjnymi przywódcami państw (Adolfem Hitlerem, Fidelem Castro i Władimirem Putinem)? Wszyscy oni byli swojego czasu gośćmi tytułowego Grand Hotelu w Sopocie. I pomyśleć, że gdyby ściany mogły mówić nasze wyobrażenia na ich temat mogłyby ulec zmianie. Jak pokazuje autor na przykładach wymyślonych przez siebie postaci: człowiek w hotelu rzadko bywa tym samym, kogo gra poza jego murami.

Pobyt Adolfa H. został tu szerzej opisany, gdyż para pierwszych bohaterów (porzucona dziennikarka i dobrotliwy kloszard) wynajmuje pokój 223 – przed wojną nosił on numer 253 i był jednym z trzech, w których ten zatrzymał się najeżdżając Polskę. Pozostałe pokoje (104, 305, 414 i 233), będące poniekąd rozdziałami tej powieści, należą do: wnuka esesmana zaopatrującego obozy w cyklon B, nowobogackiej...

książek: 3188
szczypiorek5 | 2014-08-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 20 sierpnia 2014

Dobra, bardzo dobra książka. Janusz Wiśniewski jest dobrym obserwatorem. Myślę ,że nie raz był w różnych hotelach, może i w sopockim Grandzie, obserwował ludzi jedzących śniadanie, pijących drinki czy meldujących się w hotelowej recepcji , niechcący ,a może chcący, podsłuchał niejedną rozmowę przy sąsiednim stoliku. Dodał do tego swoją wrażliwość, wiedzę i precyzję umysłu ścisłego w operowaniu słowem. Wciągnęła mnie ta książka, historie kompletnie obcych sobie ludzi , których drogi przez moment skrzyżowały się w hotelowych korytarzach, restauracji czy na plaży. I wielkie ukłony za postać Lichutkiego. Będę go szukała w każdym spotkanym bezdomnym. Polecam.

książek: 2272
zoso | 2016-02-05
Przeczytana: 04 lutego 2016

Pierwsza moja styczność z tym pisarzem i muszę przyznać,że przedstawione tutaj opowieści całkiem fajnie mi się czytało.Nie jest to może jakaś wielka literatura,ale sprawny warsztat autora spowodował,że z zainteresowaniem śledziłem losy bohaterów.Historie życia lokatorów sopockiego hotelu Grand w wielu przypadkach wydały mi się tutaj nazbyt teatralne,nieco przesadzone,niemożliwe do przeżycia w realnym życiu.No cóż,jest to literatura rozrywkowa,która ma przyciągnąć jak największą liczbę czytelników,toteż zabieg uatrakcyjnienia swoich opowieści poprzez wprowadzenie elementów niemalże wywodzących się z bajek,telenowel jest zabiegiem wybaczalnym.Tym bardziej,że zabieg ów,w tym przypadku spełnił swoje zadanie.Po lekturze książki Grand Hotel w Sopocie nadal pozostaje dla mnie takim trochę bajkowym zamkiem,obok którego mogę sobie przejść podczas spaceru po tamtejszej plaży, zamieszkałym przez postaci jakich w swoim otoczeniu i życiu nie spotykam.Niemniej książkę polecam jako...

zobacz kolejne z 2267 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Polska w oczach pisarzy

Jak Polskę i polskość postrzegali/postrzegają ludzie pióra, a jak czytelnicy? 11 listopada to dobry moment, aby zastanowić się nad Polską, polskością i patriotyzmem. Tematy te były i są inspiracją dla pisarzy i poetów. Niektorzy się Polską zachwycają, inni nie widza w niej nic specjalnego, jeszcze inni się od niej odżegnują.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd