Serce kamienia

Wydawnictwo: Novae Res
7,24 (55 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
13
7
14
6
8
5
4
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379421251
liczba stron
368
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Powiem ci więc, kim jestem. Jestem tą, która sprzeciwiła się samej Śmierci. Jestem tą, która zabiła swoją miłość. Jestem tą, która weszła do Cienistej Doliny i wróciła żywa. Jestem tą, której sami bogowie nie wchodzą w drogę. Jestem mistrzynią tortur i zadawania śmierci. Oto kim jestem… Natchniony galijski pieśniarz, ciężko ranny po niefortunnej przygodzie miłosnej, spotyka na swej drodze...

Powiem ci więc, kim jestem. Jestem tą, która sprzeciwiła się samej Śmierci. Jestem tą, która zabiła swoją miłość. Jestem tą, która weszła do Cienistej Doliny i wróciła żywa. Jestem tą, której sami bogowie nie wchodzą w drogę. Jestem mistrzynią tortur i zadawania śmierci. Oto kim jestem…

Natchniony galijski pieśniarz, ciężko ranny po niefortunnej przygodzie miłosnej, spotyka na swej drodze tajemniczą handlarkę. Czy zdradzająca niezwykłe umiejętności zielonooka Magran jest rzeczywiście tym, za kogo się podaje? Segomaras z czasem nabiera przekonania, że towarzysząc jej, zyska temat do pieśni, która uczyni go nieśmiertelnym.

To dopiero początek niezwykłej podróży, pełnej magii oraz zmagań na śmierć i życie. To historia o poszukiwaniu własnej tożsamości w świecie rządzonym przez potężnych i mściwych celtyckich bogów i pragnieniu wyzwolenia się z więzów zależności, których nie jest w stanie zerwać nawet śmierć.

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/serce_kamienia,druk

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/serce_kamienia,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 302

Kapłanka złej śmierci

Mamy tu do czynienia z eklektyczną powieścią, z dużą dawką magii, mitologii i różnorodnych tubylczych wierzeń. Główną bohaterką opowieści jest Magran, kapłanka boga śmierci, niezwyciężonego i okrutnego Cromma. To w jego imię morduje od setek lat, podróżując po światach i zaświatach.

Ta ciągła wędrówka, której poddana jest wojowniczka, przywodzi na myśl Ahaswerusa - Wiecznego Tułacza, który nie jest w stanie się zatrzymać, podobnie Magran, zmuszona do pogoni za ludźmi, których ma zabić, objęta klątwą staje się „panną ogrodów śmierci”.

Ciekawym pomysłem w powieści jest wymieszanie różnych koncepcji mitologicznych i religijnych, obok siebie spotkać można różnych bogów, którzy objawiają się regularnie swoim wyznawcom. Każde plemię przez to ma swój kanon praw i obowiązków względem danego boga. Do wiecznej wędrówki dołącza wyratowany z opresji Segomaras – poeta i pieśniarz, który otrzymuje zadanie od bogini Nantosvelty, aby napisać pieśń o życiu i zasługach „mrocznej wojowniczki”.

Magran jest nieufna, zamknięta w sobie, ale połechtana, chętnie zwierza się pieśniarzowi ze swych bolączek, a ich przyjaźń urośnie w siłę i będzie miała w przyszłości swoje konsekwencje. Magran pragnie odpokutować swoje zbrodnie, uwolnić się spod władzy „boga złej śmierci”. Jednak nie będzie to takie proste.

To powieść jak najbardziej przygodowa, dziejąca się w światach równoległych, to baśniowy kocioł, w którym znaleźć można obok siebie bogów, magów, duchy, smoki i zaklęcia. Czasami miałem wrażenie,...

Mamy tu do czynienia z eklektyczną powieścią, z dużą dawką magii, mitologii i różnorodnych tubylczych wierzeń. Główną bohaterką opowieści jest Magran, kapłanka boga śmierci, niezwyciężonego i okrutnego Cromma. To w jego imię morduje od setek lat, podróżując po światach i zaświatach.

Ta ciągła wędrówka, której poddana jest wojowniczka, przywodzi na myśl Ahaswerusa - Wiecznego Tułacza, który nie jest w stanie się zatrzymać, podobnie Magran, zmuszona do pogoni za ludźmi, których ma zabić, objęta klątwą staje się „panną ogrodów śmierci”.

Ciekawym pomysłem w powieści jest wymieszanie różnych koncepcji mitologicznych i religijnych, obok siebie spotkać można różnych bogów, którzy objawiają się regularnie swoim wyznawcom. Każde plemię przez to ma swój kanon praw i obowiązków względem danego boga. Do wiecznej wędrówki dołącza wyratowany z opresji Segomaras – poeta i pieśniarz, który otrzymuje zadanie od bogini Nantosvelty, aby napisać pieśń o życiu i zasługach „mrocznej wojowniczki”.

Magran jest nieufna, zamknięta w sobie, ale połechtana, chętnie zwierza się pieśniarzowi ze swych bolączek, a ich przyjaźń urośnie w siłę i będzie miała w przyszłości swoje konsekwencje. Magran pragnie odpokutować swoje zbrodnie, uwolnić się spod władzy „boga złej śmierci”. Jednak nie będzie to takie proste.

To powieść jak najbardziej przygodowa, dziejąca się w światach równoległych, to baśniowy kocioł, w którym znaleźć można obok siebie bogów, magów, duchy, smoki i zaklęcia. Czasami miałem wrażenie, że tego jest zbyt dużo, że Monika Sokół w swojej pierwszej powieści chciała zawrzeć zbyt wiele.

Również język powieści jest nierówny, być może jest to zabieg celowy, że bogowie w rozmowach z człowiekiem, bywają niezwykle patetyczni, żeby po chwili stać się wulgarnymi i mówić prostackim językiem. To trochę miesza czytelnikowi w głowie. Przez to powieść momentami staje się infantylna, a język nie nadąża za ciekawym pomysłem na powieść.  

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (187)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 489
czomicz | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam mobi
Przeczytana: 12 lipca 2016

Powieść ta kilkukrotnie mnie zaskoczyła. Niezmiernie pozytywnie. Debiut młodej polskiej pisarki, która co prawda ma na swoim koncie kilkanaście opowiadań, ale z dłuższym tekstem mierzy się pierwszy raz. I to jak się mierzy... Nie spodziewałem się, że Pani Monika uraczy mnie wspaniałą celtycką fantasy. Opowieścią o bogach i demonach, którą pochłaniałem z wypiekami na gębusi równie zachwycony, jak wówczas gdy jako kilkuletni gówniarz odkrywałem Mitologię Parandowskiego.
Może czasami bywa odrobinę za epicko. Może czasami widać lekkie braki w warsztacie pisarskim, ale ja osobiście nawet tych uchybień nie zauważałem pochłonięty lekturą.
Czekam na kolejną powieść Pani Moniki z niesłychaną niecierpliwością, gdyż po takim debiucie trzeba koniecznie iść za ciosem. Oj, trzeba...

Ponadto przepełnia mnie jeszcze ogromna duma wynikająca z patriotyzmu lokalnego, gdyż Pani Monika, zanim wyemigrowała sobie do mroźnej Norwegii, mieszkała niemalże w moim sąsiedztwie. Ot, mała rzecz, a niezmiernie...

książek: 16427
Lilith | 2014-04-23
Na półkach: Przeczytane

Ostatnio dostała się w moje ręce książka Moniki Sokół „Serce kamienia”. Do polskich debiutantów w dziedzinie fantastyki podchodzę ze znaczną rezerwą i bez zbytnich emocji. Parę razy zdarzyło mi się zapoznać ze wspomnianymi twórcami i obserwować stawiane przez nich pierwsze kroki w literaturze fantasy. Niestety większość debiutów to jeden wielki zawód. Jednak tego o książce Pani Sokół nie można powiedzieć, tym razem spotkało mnie miłe zaskoczenie.

O autorce póki, co wiemy tyle, że zaczyna dopiero swoją książkową karierę. Ma na koncie parę opowiadań wydawanych w czasopismach, wszystkie (zresztą tak samo jak książka) są ukierunkowane na fantastykę. Pani Sokół zapowiada jednak, że „Serce kamienia” to na pewno nie będzie ostatnia wydana przez nią książka. Szczerze? Ostrzę ząbki na resztę.

W książce poznajemy Magran, która zwie się inaczej Sercem Kamienia. Dziewczyna jest dość ciekawą postacią, bowiem wywołuje u czytelnika całą gamę emocji. Postać, stworzona przez pisarkę, nie ma...

książek: 1312
MoznaPrzeczytac | 2014-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2014

„Och, fantastyko… czymże człowiek jest bez Ciebie?!”- pierwsza myśl po pierwszych rozdziałach tej książki. Klasyk, jeśli siedzimy w tym gatunku. Wada? Przeciwnie. Już dawno nie pochłonęłam książki z takim smakiem, czytając w każdej możliwej chwili. Wciąga. Dlaczego? Hm, dobre pytanie. Może spróbuję tak…

Traktem sunie się wóz handlarski. Na koźle siedzi młoda, zielonooka kobieta, o zbyt bladej, jak na te warunki cerze. Na swojej drodze spotyka pobitego do krwi mężczyznę, któremu postanawia pomóc. Ot, odruch. Sergomaras powoli zaczyna dochodzić do siebie, a handlarka odkrywa, że jej gość jest utalentowanym pieśniarzem, który po kolejnej przygodzie z mężatką, został okrutnie ukarany. Sergomaras opowiada swoją historię, z postanowieniem towarzyszeniem kobiecie w dalszej drodze. Bardzo szybko odkrywa, że zielonooka nie jest zwykłą handlarką. Magran, bo takie imię przyjęła na czas wędrówki, przypadkiem odkrywa swoje zdolności przed Sergomarasem. Ten jest urzeczony siłą, pięknem i odwagą...

książek: 2067

"Wiedziała, że wszystko we Wszechświecie miało swój cel, więc być może ich spotkanie również nie było przypadkowe. Lecz ku czemu miało prowadzić? Czas pokaże."

Monika Sokół to młoda pisarka mieszkająca w norweskich górach. Przygodę z pisaniem zaczęła już w szkole podstawowej, a tematem przewodnim jej tekstów jest fantastyka. Obecnie na swoim koncie pisarskim ma 10 opowiadań opublikowanych w czasopismach oraz jedno w zbiorku. "Serce kamienia" jest jej debiutem książkowym, który ukazał się niedawno w księgarniach.

Magran jest tajemniczą i piękną kobietą, która już samym wzrokiem potrafi zabić, a co dopiero ze znajomością sztuk walki. Na swej drodze spotyka pieśniarza i poetę - Segomarasa. Kobieta postanawia ulitować się nad umierającym Galilejczykiem, zabiera go na swój wóz i zajmuje się nim. Mężczyzna nie wie, że podróż ta odmieni jego życie a kobieta, która udzieliła mu pomocy, może stać się jego szansą na sławę. Ale to dopiero początek historii... Bo jeśli do akcji wkraczają...

książek: 3286
Kasiulek | 2014-05-22
Przeczytana: maj 2014

Gdy tylko pojawiły się zapowiedzi wydawnicze NovaeRes, a wśród nich Serce kamienia Moniki Sokół, od razu wiedziałam, że to lektura dla mnie. Mitologia celtycka obok słowiańskiej, to tematyka, po którą sięgam bardzo chętnie. A jeśli jeszcze zostanie wpleciona w bardzo interesujący sposób w powieść, to jestem wtedy niesamowicie szczęśliwa. Nie powiem, lekkie obawy miałam, gdyż nie do końca przepadam za fantastyką pisaną polskim piórem. Jednak zaufanie mam do wydawnictwa Novaeres, bo już raz miałam możliwość świetnej lektury z gatunku fantastyki, chodzi tu o Srebrnowłosą Kai Wasilewskiej i wspominam ją bardzo pozytywnie. Czy lektura Serca kamienia zrobiła na mnie wrażenie?

Poznajemy Magran i Segomarasa. Magran jadąc traktem zauważa poturbowanego mężczyznę. Zabiera go na swój wóz. Okazuje się, że Segomaras jest pieśniarzem, dzięki czemu nie ma kłopotu w opowiedzeniu kobiecie swojej historii. Jako bajarz, kobieciarz, łamacz niewieścich serc, nieraz wpada w kłopoty – tym razem też tak...

książek: 665
Fleur | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2014

Fantastyczny klimat, pełen magii, tajemniczości i nieprzewidywalności to największy atut tej powieści. Autorce udało się stworzyć wspaniały świat, który choć na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nieskomplikowanego, to w rzeczywistości przedstawiony jest bardzo szczegółowo i z dbałością o detale. Każde rosnące w nim drzewo i wystający pagórek mają tam swoje znaczenie. Nic nie dzieje się bez powodu, a każde zdanie ma ogromne znaczenie.
Mamy silną, odważną i niepokorną bohaterkę, najwyższą kapłankę Boga Złej Śmierci, wykwalifikowaną zabójczynię, która wciąż toczy wewnętrzną walkę o niezależność, ale przy okazji posłusznie spełnia wszystkie zachcianki swojego pana. Jej jednoczesna siła i słabość przenikają się w każdym jej działaniu i wciąż toczą w jej umyśle zawziętą bitwę.
Powieść przedstawia drogę, którą musi ona pokonać, aby w końcu się uwolnić. Jest to droga pełna trudów i cierpień. Droga usłana kolcami i licznymi przeszkodami, która wymagają od niej nadludzkiej siły i licznych...

książek: 695

Fantastyka jest gatunkiem, po który naprawdę rzadko sięgam i do niedawna był mi zupełnie obcy. Nie uważam, by było to coś gorszego od pozostałych gatunków literackich. Ja się po prostu w nim nie odnajdywałam. Pod koniec roku 2013 postanowiłam, że dam szansę książkom, po które do tej pory nie sięgałam, otworzę się na nowe gatunki, pozbędę uprzedzeń. I właśnie w ten sposób zaczęłam coraz częściej sięgać po powieści, gdzie fikcja miesza się z rzeczywistością, czas nie ma znaczenia, a dziwne zjawiska i istoty są na porządku dziennym. Pozycją, która na dobre przekonała mnie do takiego rodzaju literatury, jest "Serce kamienia" Moniki Sokół. Fantasy naprawdę dobre, wciągające.

Galijski pieśniarz Segomaras jest ciężko ranny po tym, jak zbliżył się do niewłaściwej kobiety. Miłość ta miała dla niego zgubny skutek. W takim właśnie stanie spotyka go na drodze wędrowna handlarka Magran, która postanawia uleczyć potrzebującego i zrobić z niego swojego towarzysza podróży. Początkowo wszystko...

książek: 7593
Anna-mojeksiążki | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 kwietnia 2014

„Serce kamienia” to całkiem nieźle napisana powieść fantastyczna, który przyciągnął mnie swą barwną okładką. Bardzo udany debiut literacki Moniki Sokół.

Głównymi postaciami opowieści są Magran i Segomaras. Spotykają się na trakcie. Magran zabiera na swój wóz poturbowanego mężczyznę. Kobieta jest niezwykłą i tajemniczą postacią, udaje handlarkę, jednak przemierza kraj wykonując rozkazy swego Pana.
Segomaras jest galijskim pieśniarzem i grajkiem, kochliwy z natury, łatwo pakuje się w kłopoty. Aktualnie jego rany pochodzą od przeprawy z zazdrosnym mężem, do czego przyznaje się przed Magran. Kobieta go intryguje i fascynuje, wie, że pod wizerunkiem handlarki, kryje się zupełnie inne oblicze. Chce ją poznać, kiedy kobieta opowiada mu o sobie, a potem jest świadkiem walki z jej udziałem – jest pod wielkim wrażeniem i postanawia z nią podróżować. Jego plan jest głębszy, chce napisać o niej pieśń, która go rozsławi.
Magran jest bowiem kapłanką starego Boga i na jego rozkaz zabija ludzi....

książek: 1454
moria | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 maja 2014

Rewelacyjna, od dawna żadnej książki nie czytałam z podobną przyjemnością.
Świetnie zarysowane postacie, drobiazgowo dopracowane, bardzo dobre tempo akcji: raz nieśpieszne, skłaniające do refleksji, raz szybkie do zawrotu głowy.
Kolejny duży plus za sięgnięcie do mało popularnych mitów celtyckich... I za to, że momentami wzruszałam się niemal do łez.
Mam nadzieję, że pojawi się więcej takich pozycji, zwłaszcza od tej autorki! :D

książek: 763
Fuzja | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane

www.czytajzfantazja.blogspot.com

Wciąż narzekam na polskie autorki. A to przeszkadza mi potoczny język, którym uparcie spisują swoje opowieści, innymi razy dziwaczna tematyka, a najczęściej drażnią płytcy i antypatyczni bohaterowie, których charakteryzują rzekomo typowe polskie cechy. O ile kilkanaście miesięcy temu urzekła mnie twórczość Olgi Rudnickiej, której obyczajowe powieści przeplatane nutą kryminału pokazują, w którym kierunku powinna rozwijać się współczesna polska proza, tak kilka dni temu zachwyciła mnie Monika Sokół i jej debiut Serce kamienia. Powieści takie jak ta sprawiają, że budzi się we mnie iskierka nadziei na to, że rodzima fantastyka może wciąż zdobywać świeży narybek.

Serce kamienia opowiada historię Magran, kobiety pochodzącej z nieistniejącego już plemienia, posiadającej pewien intrygujący dar zjednywania sobie ludzi a jednocześnie śmiertelnie niebezpiecznej zabójczyni, będącej na usługach Boga Śmierci – okrutnego Cromma. I choć powieść skonstruowana jest...

zobacz kolejne z 177 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Szablą i wąsem
    Szablą i wąsem
    Andrzej W. Sawicki, Agnieszka Hałas, Dawid Juraszek, Tomasz Kilian, Stanisław T...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd