Serce kamienia

Okładka książki Serce kamienia
Monika Sokół Wydawnictwo: Novae Res fantasy, science fiction
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2014-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-01
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379421251

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Szablą i wąsem Agnieszka Hałas, Dawid Juraszek, Tomasz Kilian, Andrzej W. Sawicki, Monika Sokół, Stanisław Truchan
Ocena 6,5
Szablą i wąsem Agnieszka Hałas, Da...

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Kapłanka złej śmierci



353 29 123

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1505
529

Na półkach: , , ,

Szczerze powiedziawszy, średnio mi się podobało. Spodziewałam się czegoś innego. Debiut można uznać za dość udany, ale jednak czegoś zabrakło. Czego? Może za dużo tu wszystkiego: magii,bóstw, nawet jak na fantasy nieprawdopodobnych sytuacji i zbiegów okoliczności. Lubię fantasy, ale nie tego typu: akcja jak w grze komputerowej, skakanie na coraz wyższy poziom, przemieszczanie się między światami super portalami, szast prast i zupełnie nowe zadanie, główna bohaterka,kapłanka Pana Śmierci, kosi wrogów jak napakowany testosteronem Conan Barbarzyńca, dialogi miejscami drewniane i rozwlekłe.
O ile część pierwsza nawet mi się podobała, to już druga nie bardzo, totalne przemieszanie wierzeń, bóstw, dramatyczna przepowiednia, która spełnia się na paru stronach powieści, przeskoki czasowe, które jakoś mnie raziły, ileś tam zadań do wykonania, wątek romansowy-sztuczny i nadmuchany jak w Harlequinie, dziwaczny koniec...
Za dużo tego. Poprawnie, ale nic więcej.Daję naciągane 5. Można sięgnąć, ale szału nie ma. Niczego nie urywa ani niczym nie zachwyca. :)

Szczerze powiedziawszy, średnio mi się podobało. Spodziewałam się czegoś innego. Debiut można uznać za dość udany, ale jednak czegoś zabrakło. Czego? Może za dużo tu wszystkiego: magii,bóstw, nawet jak na fantasy nieprawdopodobnych sytuacji i zbiegów okoliczności. Lubię fantasy, ale nie tego typu: akcja jak w grze komputerowej, skakanie na coraz wyższy poziom,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
232
198

Na półkach: ,

..." Niczym wodna rzeka raz szybka i rwąca czasem powolna i cicho w sobie wszystko duszaca odkrywam lądy czytelnicze nieznane buszując wsrod stronic poznajne historie zapomniane... I tak idac tym tropem spełniam swe wyzwanie co mi stanie na drodze traktuje jak kamień " ( twórczość wlasna)

Takim o to kamieniem a zarówno nowym kierunkiem czytelniczym byla dla mnie ta książka. To coś nowego bo raczej fantastykę omijałam z daleka a jednak skuszona wyglądem okładki postanowilam i ja " skoczyc w nieznane"
Ogolnie ksiazka przybliża nas do mitologii celtyckiej ( co dodatkowo ubarwia ksiazke)
Fabuła ksiazki raz zwalnia raz przyspiesza ...na poczatku czytelnik ma mozliwosc poznania dokladnie bohaterow Margan ( kobiety o nieprzeciętnych zdolnościach i zawiłej przeszlosci) oraz Segomarasa ( niesamowitego pieśniarza) którzy tworza idealny duet podróżniczy.
Przez cala książkę czytelnik ma ukazywany swiat w ktorym rzadza wybory moralne bogowie.. Calosc jest nieprzewidywalna i zaskakująca ze ksiazka mimo ciezkiego tygodnia tak wciągała ze wracała do tej historii w kazdej chwili bedac ciekawa czy Margan wygra wyzwanie które rzucili jej bogowie by wywalczyć to co dla niej jest niezwykle ważne. Czy jej sie udalo musicie koniecznie przekonac sie sami.

..." Niczym wodna rzeka raz szybka i rwąca czasem powolna i cicho w sobie wszystko duszaca odkrywam lądy czytelnicze nieznane buszując wsrod stronic poznajne historie zapomniane... I tak idac tym tropem spełniam swe wyzwanie co mi stanie na drodze traktuje jak kamień " ( twórczość wlasna)

Takim o to kamieniem a zarówno nowym kierunkiem czytelniczym byla dla mnie ta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
248
148

Na półkach: , , ,

Powieść ta kilkukrotnie mnie zaskoczyła. Niezmiernie pozytywnie. Debiut młodej polskiej pisarki, która co prawda ma na swoim koncie kilkanaście opowiadań, ale z dłuższym tekstem mierzy się pierwszy raz. I to jak się mierzy... Nie spodziewałem się, że Pani Monika uraczy mnie wspaniałą celtycką fantasy. Opowieścią o bogach i demonach, którą pochłaniałem z wypiekami na gębusi równie zachwycony, jak wówczas gdy jako kilkuletni gówniarz odkrywałem Mitologię Parandowskiego.
Może czasami bywa odrobinę za epicko. Może czasami widać lekkie braki w warsztacie pisarskim, ale ja osobiście nawet tych uchybień nie zauważałem pochłonięty lekturą.
Czekam na kolejną powieść Pani Moniki z niesłychaną niecierpliwością, gdyż po takim debiucie trzeba koniecznie iść za ciosem. Oj, trzeba...

Ponadto przepełnia mnie jeszcze ogromna duma wynikająca z patriotyzmu lokalnego, gdyż Pani Monika, zanim wyemigrowała sobie do mroźnej Norwegii, mieszkała niemalże w moim sąsiedztwie. Ot, mała rzecz, a niezmiernie cieszy ;)

Podsumowując, zdecydowanie polecam. Oby jak najwięcej takich debiutów.

Powieść ta kilkukrotnie mnie zaskoczyła. Niezmiernie pozytywnie. Debiut młodej polskiej pisarki, która co prawda ma na swoim koncie kilkanaście opowiadań, ale z dłuższym tekstem mierzy się pierwszy raz. I to jak się mierzy... Nie spodziewałem się, że Pani Monika uraczy mnie wspaniałą celtycką fantasy. Opowieścią o bogach i demonach, którą pochłaniałem z wypiekami na gębusi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
422
137

Na półkach:

Dylemat totalny. Świat kreowany w książce jest świetny, barwny i przygotowany w każdym calu. Ale sadystyczno- masochistyczne podejście bohaterki do życia i melodramatyczne decyzje. Strasznie psują efekt. Aż odechciewa się czytać. Dialogi też drętwe bez polotu. Średnio polecam.

Dylemat totalny. Świat kreowany w książce jest świetny, barwny i przygotowany w każdym calu. Ale sadystyczno- masochistyczne podejście bohaterki do życia i melodramatyczne decyzje. Strasznie psują efekt. Aż odechciewa się czytać. Dialogi też drętwe bez polotu. Średnio polecam.

Pokaż mimo to

avatar
338
321

Na półkach:

Walcz, służ i zabijaj, ale nigdy się nie sprzeciwiaj, czyli "Serce kamienia"
Czytam, czytam i z początku chciałam odrzucić ją na bok, ale jakoś przemogłam się, żeby przebrnąć przez pierwsze strony i nie zawiodłam się!
Czy odważyłbyś się sprzeciwić bogom? Rzucić wyzwanie całemu światu, napluć w twarz Śmierci i zawalczyć o coś, co kochasz? Magran postawiła wszystko na jedną kartę, bo w świecie, w którym rządzą pogańscy bogowie nie ma miejsca na pół środki. Są okrutni, zachłanni i zadowolą się tylko bezwzględną lojalnością. Jeśli zdradzisz, będziesz błagać o ucieczkę w niebyt, do miejsca gdzie nie ma się duszy, ciała i umysłu. Gdzie po prostu nie istniejemy. Bo śmierć to dopiero początek.
Jest to książka, która zawiera w sobie gigantyczną ilość mitologii, magii i nietypowej walki dobra ze złem. Dlaczego nietypowej? Mamy do czynienia z bohaterką, która nie stoi po stronie dobra czy zła. Autorka, co bardzo mi się podoba, utworzyła postać, która jest surowa, niebezpieczna i pozornie bez uczuć. Sama Magran nie odsłania się przed nami. Jej prawdziwą naturę, która jednak ma w sobie szczątkowe ilości dobra, ujawniają jej towarzysze. Zabójczyni nie podąża wytyczoną ścieżką, obieraną zazwyczaj przez schematycznych bohaterów. Można powiedzieć, że sama wycina sobie drogę przy okazji wdeptując w ziemię tych, którzy próbują nią manipulować. W tej bitwie sama sobie jest stroną.
Nie jest to pozycja dla kogoś, kto nie gustuje w mitologii. Tutaj nawet magia się z niej wywodzi, a więc trudno, mimo wszystko, nie douczyć się tego i owego o pogańskich wierzeniach. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że autorka naumyślnie wplata nam w mózgownice informacje o starych religiach. Sprytny i ciekawy zabieg, ponieważ raczej mało kto sięgnie po mitologie różnych kultur i przeczyta je od deski do deski.
Każda przewrócona strona przynosi nowe zaskoczenie. Książka pochłania nas bez reszty, a my pożeramy słowa, pragnąć dotrzeć do tego ostatniego zdania, które rozwiąże akcję. Gdy sądzimy, że autorka zakończyła historie, jesteśmy dopiero w połowie książki, a ona zatyka nam otwarte ze zdumienia usta drugą częścią. Piękne to uczucie, dać się zaskoczyć.
Nie jest to schematyczna opowieść, dzięki wpleceniu mitologii. Właśnie dzięki tej "wariacji" zachwyciłam się "Sercem kamienia". UWIELBIAM mitologię, więc nie zawiodłam się pod żadnym względem na tym polu. Dla niektórych może czasem powiać nudą, ale to tylko moje przypuszczenia, bo ja cały czas czytałam w napięciu.
Autorka stworzyła coś nowego i indywidualnego pod każdym względem. Przyznaję, że pewne części mogłyby być typowe i wyświechtane, ale całkowicie się wybroniły. Wszystko dzięki pomysłowi i bohaterom, którzy nie są szablonowi, czy nudni. Są ludzcy i mają w sobie siłę starożytnych.
Książka okazała się wszystkim, czego oczekiwałam, a nawet przewyższyła moje nadzieje.

Walcz, służ i zabijaj, ale nigdy się nie sprzeciwiaj, czyli "Serce kamienia"
Czytam, czytam i z początku chciałam odrzucić ją na bok, ale jakoś przemogłam się, żeby przebrnąć przez pierwsze strony i nie zawiodłam się!
Czy odważyłbyś się sprzeciwić bogom? Rzucić wyzwanie całemu światu, napluć w twarz Śmierci i zawalczyć o coś, co kochasz? Magran postawiła wszystko na jedną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
248
189

Na półkach: , ,

Serce kamienia to naprawdę niezwykła książka pełna magicznych istot, wspaniałych postaci i przygód. Ta powieść to wędrówka nie tylko w znaczeniu podróży, ale także w głąb siebie. Opowiada o dawnych Bogach, okrucieństwie, walkach ale również o przyjaźni, miłośći i zaufaniu. Już dawno nie czytałam takiej książki nawet nie wiem do czego ją porównać, ale to co mogę zagwarantować to, to że jest to pozycja przy której nie zmarnujecie czasu.

Serce kamienia to naprawdę niezwykła książka pełna magicznych istot, wspaniałych postaci i przygód. Ta powieść to wędrówka nie tylko w znaczeniu podróży, ale także w głąb siebie. Opowiada o dawnych Bogach, okrucieństwie, walkach ale również o przyjaźni, miłośći i zaufaniu. Już dawno nie czytałam takiej książki nawet nie wiem do czego ją porównać, ale to co mogę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
473
434

Na półkach: ,

Monika Sokół jest autorką „Serca kamienia”. Powieść została wydana w 2014 roku przez Novae Res.

Magran jest handlarką. Podróżując przez Galicję spotyka na swojej drodze pobitego mężczyznę. Postanawia zabrać go ze sobą. Opatruje jego rany i dba o niego. Gdy mężczyzna zdrowieje, opowiada jej o sobie. Jest pieśniarzem, który został poturbowany, gdy uwiódł żonę gospodarza, u którego nocował. Dla Segomarasa była to nauczka – nie pierwsza nie ostatnia. W ramach wdzięczności postanawia towarzyszyć Magran w dalszej drodze. Kobieta jest dla niego zagadką – nie wygląda na zwykłą śmiertelniczkę. Dopiero jej zdolności bitewne otwierają mu oczy – to zabójczyni, która ma związek ze światem bogów. Kobieta opowiada mu o sobie. Jest jedną z ocalałych pierworodnych. Służy bogu śmierci. Nie jest z tego dumna, ale stara się być wierna i lojalna swojemu panu. Mężczyzna oświadcza jej, że nie jest wcale śmiertelnikiem. Został przywrócony do życia, by napisać wspaniałą pieśń, którą będą chcieli poznać nawet bogowie. Działa na zlecenie wspólnej znajomej swojej i Magran. Ma to być pieść o handlarce i jej życiu. Dlatego stara się poznać swoją szefową jak najlepiej, by potem oddać jej wielkość i bohaterstwo w strofach swego dzieła.

Trzecioosobowa narracja pozwala nam śledzić głównych bohaterów – Magran i Segomarasa. Możemy dowiedzieć się dzięki temu, jak sytuacje wyglądają z dwóch różnych punktów widzenia.

Język jest dość specyficzny. Na początku książki autorka starała się go dopasować do klimatu. Momentami zdarzały się jednak treści, które nie pasowały stylistycznie. Potem jednak wszystko się zmieniło. Autorka wpadła w dość dobry rytm, który przejawiał się specjalnie dobranym słownictwem, za co należy jej bić brawa, bo bardzo to wzbogaciło książkę.

Głównym motywem powieści są przygody Magran i jej przyjaciela, choć nie zawsze są oni razem. W tle występują bogowie, demony, zabójcy – mieszanka fantastyczna, choć stworzona od podstaw przez autorkę. Postacie są unikatowe, nie czerpią z dawnych wierzeń. Także imiona są całkowicie wymyślone na użytek powieści. Czasem miałam wrażenie, że jest zbyt dużo imion na literę „a”, jednak ogólnie przyjemnie czytało się coś, czego nigdy nie słyszałam.

Powieść ma wątki fantastyczne, które dominują w treści. Jednak jest też miłość, walka, poszukiwanie tożsamości i wolności, przygody i niebezpieczeństwo. Dobrze dobrany zestaw tych motywów powoduje, że książka jest naprawdę interesująca i wciągająca.

Wielkim plusem jest fakt, że autorka stworzyła swój własny świat, do którego wprowadziła unikalnych i charakterystycznych bohaterów. Historia przedstawiona w powieści jest ciekawa, wciągająca, bardzo bogata w wątki poboczne. Czasem tylko dialogi trącą banałem, ale nie jest to coś złego. Denerwowało mnie w pewnym momencie niekonsekwentne pisanie nazwy boga, któremu służyła Magran – jednak zostało to wyjaśnione w trakcie powieści, co uznaję na plus. Brakowało mi jednak trochę więcej wprowadzenia do książki – wszystkiego dowiadujemy się w trakcie, nie zawsze jednak umiałam odnaleźć się w różnych imionach, jakie nadawano głównej bohaterce (owszem, było to wszystko wyjaśnione, ale nie od razu, dopiero po chwili). Są to drobiazgi, których czepiam się niepotrzebnie, ale chcę pokazać, z czym miałam problem podczas czytania.

Ogólnie książka jest interesująca. Bardzo podobała mi się wyprawa do nowego, nieznanego mi świata. Gdyby narracja była nieco bogatsza, byłoby idealnie.

Polecam fanom fantastyki. Spodoba wam się klimat tej powieści i jej odmienność. Warto sięgnąć, by zobaczyć, jak wiele pracy włożyła w książkę autorka – budując nowy świat, bohaterów, interesującą historię i atmosferę.

Monika Sokół jest autorką „Serca kamienia”. Powieść została wydana w 2014 roku przez Novae Res.

Magran jest handlarką. Podróżując przez Galicję spotyka na swojej drodze pobitego mężczyznę. Postanawia zabrać go ze sobą. Opatruje jego rany i dba o niego. Gdy mężczyzna zdrowieje, opowiada jej o sobie. Jest pieśniarzem, który został poturbowany, gdy uwiódł żonę gospodarza, u...

więcej Pokaż mimo to

avatar
659
487

Na półkach:

www.czytajzfantazja.blogspot.com

Wciąż narzekam na polskie autorki. A to przeszkadza mi potoczny język, którym uparcie spisują swoje opowieści, innymi razy dziwaczna tematyka, a najczęściej drażnią płytcy i antypatyczni bohaterowie, których charakteryzują rzekomo typowe polskie cechy. O ile kilkanaście miesięcy temu urzekła mnie twórczość Olgi Rudnickiej, której obyczajowe powieści przeplatane nutą kryminału pokazują, w którym kierunku powinna rozwijać się współczesna polska proza, tak kilka dni temu zachwyciła mnie Monika Sokół i jej debiut Serce kamienia. Powieści takie jak ta sprawiają, że budzi się we mnie iskierka nadziei na to, że rodzima fantastyka może wciąż zdobywać świeży narybek.

Serce kamienia opowiada historię Magran, kobiety pochodzącej z nieistniejącego już plemienia, posiadającej pewien intrygujący dar zjednywania sobie ludzi a jednocześnie śmiertelnie niebezpiecznej zabójczyni, będącej na usługach Boga Śmierci – okrutnego Cromma. I choć powieść skonstruowana jest z wielu pojedynczych przygód, to łączy je jedno otóż, bohaterka próbuje znaleźć sposób by wyzwolić się z niewoli u przerażającego Pana Potępionych Dusz. Mnogość wątków pobocznych sprawia, że książka ta staje się naprawdę ciekawą i bogatą lekturą a przy tym w żadnym wypadku nie jest przytłaczająca.

Mogłabym wymienić wiele elementów, które budują tę wyśmienitą powieść, jednak jej głównym atutem jest Magran. Rzadko zdarza się w literaturze przygodowo-fantastycznej postać skonstruowana z takim kunsztem. Zabójczyni jest w każdym calu kobietą z krwi i kości. Jest zimna i bezwzględna, ale stanowi także tytułowe serce kamienia – kryje w sobie wiele tajemnic i niespodzianek. Potrafi być niesamowicie logiczna a swoje ruchy kalkuluje szafując przy tym życiem innych ludzi, jednak dla wąskiej grupy bliskich jest ciepła, a nawet uległa. I to dzięki tej fantastycznej osobowości przygoda wciąż nabiera rumieńców i tempa.

Warto także pochwalić religijno-mityczny miszmasz, którym posłużyła się autorka przy kreacji historii zawartej w Sercu kamienia. Niektórym czytelnikom może się wydać, że Sokół chciała zbyt wiele zawrzeć w swojej opowieści, jednak wrażenie to będzie jak najbardziej mylne. Opowieść jest wyważona a prosty język, którym jest spisana sprawia, że nie sposób pogubić się w zawiłościach relacji ludzi i ich bogów.

Serce kamienia to opowieść, która na stałe zapisze się w mojej pamięci. A autorkę wpisuję na krótką, jak do tej pory, listę debiutujących pisarzy, którzy mają szansę wstrząsnąć literaturą i to nie tylko tą rodzimą.

Na plus:
+ bohaterka
+ miszmasz mityczno-religijny
+ lekki język
+ umiejętność wyjaśnienia wszelkich zawiłości relacji między bogami a ludźmi
+ całkiem ciekawa okładka
- zakończenie

Na minus:
- brak

www.czytajzfantazja.blogspot.com

Wciąż narzekam na polskie autorki. A to przeszkadza mi potoczny język, którym uparcie spisują swoje opowieści, innymi razy dziwaczna tematyka, a najczęściej drażnią płytcy i antypatyczni bohaterowie, których charakteryzują rzekomo typowe polskie cechy. O ile kilkanaście miesięcy temu urzekła mnie twórczość Olgi Rudnickiej, której obyczajowe...

więcej Pokaż mimo to

avatar
628
377

Na półkach: ,

Z pozoru zwykła handlarka, samotnie podróżująca wraz ze swym kramem, przez przypadek postanawia pomóc nieznanemu dla siebie mężczyźnie. Nie żeby miała potrzebę niesienia pomocy uciśnionym, po prostu miała względem poety swoje własne zamiary. Oboje podchodzą do siebie nawzajem z rezerwą, bo i Segomaras nie jest do końca przekonany dlaczego ta dziwna młoda kobieta wyrwała go ze szpon śmierci i zaproponowała wspólną podróż. Magran z początku niechętnie opowiada o sobie pieśniarzowi, jej prawdziwe imię pozostaje nie wypowiedziane, zaś to czym się zajmuje zgrabnie pominięte w opowieściach.Im dalej zagłębiają się w podróż do tajemniczego miasta na jaw wychodzi prawda na temat przeszłości oraz zamiarów obojga.
Tajemnicza kobieta podająca się za handlarkę jest zabójczynią, dobrze szkoloną i chronioną przez jednego z najstarszych bogów, którego imienia niechętnie wypowiadają jego przeciwnicy. Dwoje z pozoru nie znanych sobie ludzi i rzekomo nie wiedzących nic na swój temat, przemierzają galijskie drogi, napotyka ich wiele przygód, oczywiście w aspekcie bitewnym, jak się okaże Magran obdarzona jest niezwykłymi zdolnościami, pochodzącymi nie tylko z jej plemienia. Ta zielonooka kobieta jest najwyższą kapłanką. Z której rąk zginął nie jeden najwaleczniejszy żołnierz.
Wiele krwi zostanie przelanej podczas tej niezwykłej wyprawy. Segormaras zbierający "materiał" do ułożenia pieśni życia nie tylko będzie zadziwiony postawą swoje towarzyszki, ale również obdarzy ją szacunkiem jak również sympatią.

Margan zabójczyni wiele razy zaskoczy swoją postawa oraz zuchwałością. Postać, która od pierwszych stron wzbudza sympatię, a w końcu nie powinna, bo zabija i to jeszcze w jak okrutny sposób. Każdy kto zostanie wyznaczony przez jej Pana będzie musiał ponieść śmierć, zawsze brutalną. Takie było jej przeznaczenie, już gdy się urodziła nie miała prawa wpływu na swój los. Nie jeden raz marzyła o śmierci, niestety i ta byłam tylko marzeniem...
Los krzyżował jej plany, za każdym razem gdy poczuła sympatię do drugiego człowieka, musiała odebrać mu życie albo patrzyć na jego śmierć. Tym sposobem stała się perfekcjonistką, w ukrywaniu prawdziwej siebie. Tylko jedna osoba, niespodziewanie napotkany mężczyzna dotrze tam gdzie nikomu się nie udało.
Droga do końca wyprawy daleka i niebezpieczna, zaś koniec będzie zaskakujący dla samego najstarszego boga.

"Powiem ci więc, kim jestem.Jestem ta, która sprzeciwiła się samej Śmierci. Jestem tą, która zabiła swoją miłość. Jestem tą, która weszła do Cienistej Doliny i wróciła żywa. Jestem tą, której sami bogowie nie wchodzą w drogę. Jestem mistrzynią tortur i zadawania śmierci. Oto kim jestem..."

Wiedziałam,że książka będzie ciekawa, wiedziałam też,że nie będzie z kategorii lekkich i przyjemnych. Jednak nie spodziewałam się,że autorka tak świetnie skonstruuje fabułę i poprowadzi w taki sposób,że każda następna strona, ba zdanie będzie niosło za sobą niewiadomą. Cały świat wykreowany został nietuzinkowo i naprawdę interesująco. Przenosimy się do świata gdzie bogowie rządzą się nietypowymi prawami, pełnym intryg oraz mściwości. Nikt nie może czuć się bezpieczny, za sprzeciw grozi surowa kara, gorsza od śmierci...ta jest tutaj tylko przejściem do krainy tortur i wiecznego bólu.
Co się tyczy samych bohaterów. Według mnie zostali dopracowani pod każdym możliwym względem. Magran to postać nietypowa, z jednej strony zabija z zimną krwią, co sprawia jej radość, ale czy rzeczywiście tak jest? Jej serce nie wydaje się okazywać żadnych ludzkich uczuć, jedyną przyjazną osobą, która pojawiła się po wielu latach samotności jest pocieszny pieśniarz, choć i on ma swoje za uszami. Z pozoru nie pasujący do siebie ludzie, tworzą zgrany duet.
Jest jeszcze jedna rzecz, Monika Sokół nie poskąpiła w swej książce dokładnych opisów morderstw, tak więc mamy tutaj podrzynanie gardła z wylewającą się krwią, wypadające wnętrzności oraz wiele innych szczegółów. Krwawa jatka jak się patrzy. Na szczęście wszystko dobrze wyważone, więc nie wieje przesadną brutalnością gdzie trzeba omijać nazbyt podkoloryzowane opisy. Dla mnie osoby nie lubiącej takich scen było znośnie, fakt wyobraźnia pracuje na wysokich obrotach, ale to można uznać za plus.
Cóż mogę więcej napisać? Tę książkę trzeba przeczytać, jeżeli ktoś lubi tego typu książki. Szczerze polecam.

Z pozoru zwykła handlarka, samotnie podróżująca wraz ze swym kramem, przez przypadek postanawia pomóc nieznanemu dla siebie mężczyźnie. Nie żeby miała potrzebę niesienia pomocy uciśnionym, po prostu miała względem poety swoje własne zamiary. Oboje podchodzą do siebie nawzajem z rezerwą, bo i Segomaras nie jest do końca przekonany dlaczego ta dziwna młoda kobieta wyrwała go...

więcej Pokaż mimo to

avatar
659
643

Na półkach:

Fantastyczny klimat, pełen magii, tajemniczości i nieprzewidywalności to największy atut tej powieści. Autorce udało się stworzyć wspaniały świat, który choć na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nieskomplikowanego, to w rzeczywistości przedstawiony jest bardzo szczegółowo i z dbałością o detale. Każde rosnące w nim drzewo i wystający pagórek mają tam swoje znaczenie. Nic nie dzieje się bez powodu, a każde zdanie ma ogromne znaczenie.
Mamy silną, odważną i niepokorną bohaterkę, najwyższą kapłankę Boga Złej Śmierci, wykwalifikowaną zabójczynię, która wciąż toczy wewnętrzną walkę o niezależność, ale przy okazji posłusznie spełnia wszystkie zachcianki swojego pana. Jej jednoczesna siła i słabość przenikają się w każdym jej działaniu i wciąż toczą w jej umyśle zawziętą bitwę.
Powieść przedstawia drogę, którą musi ona pokonać, aby w końcu się uwolnić. Jest to droga pełna trudów i cierpień. Droga usłana kolcami i licznymi przeszkodami, która wymagają od niej nadludzkiej siły i licznych wyrzeczeń.
Jest to droga od której czytelnik nie może się oderwać, dopóki nie dowie się, co czai się za zakrętem, tym pierwszym, kolejnym i kolejnym, aż do samego końca.
Klasyczne fantasy, w najlepszym wydaniu.
Polecam.

Fantastyczny klimat, pełen magii, tajemniczości i nieprzewidywalności to największy atut tej powieści. Autorce udało się stworzyć wspaniały świat, który choć na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nieskomplikowanego, to w rzeczywistości przedstawiony jest bardzo szczegółowo i z dbałością o detale. Każde rosnące w nim drzewo i wystający pagórek mają tam swoje znaczenie. Nic...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Monika Sokół Serce kamienia Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd