Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Agaaa006 
agaaa006.blogspot.com
Skoro tu jestem znaczy,że lubię czytać. Co? Zależy od nastroju, potrzeby, wymagań. Nie zamykam się na jedną kategorię, próbuję wszystkiego, no oprócz horrorów, tych nie znoszę.
28 lat, kobieta, Lubań /Dolny Śląsk, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Czarownica
    Czarownica
    Autor:
    Piętnastowieczna Anglia - czasy pożogi i polowań na czarownice Anglia za panowania Henryka VIII. Władca po zerwaniu z Rzymem podporządkowuje sobie angielski kościół, a jego wasale palą posłuszne pa...
    czytelników: 1951 | opinie: 106 | ocena: 6,49 (709 głosów)
  • Doskonała pomyłka
    Doskonała pomyłka
    Autor:
    Perłowy naszyjnik, który odmieni życie każdej, która go założy Nadal pamiętam chłód pereł, które dotykały mojej nagiej szyi, gdy pan Fitzroy je zapiął. Pamiętam też ich ciężar. Były dla mnie o wiele z...
    czytelników: 113 | opinie: 10 | ocena: 7,8 (15 głosów)
  • Dwór mgieł i furii
    Dwór mgieł i furii
    Autor:
    Między światłem a ciemnością Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końc...
    czytelników: 3207 | opinie: 219 | ocena: 9,03 (1314 głosów) | inne wydania: 1
  • Osobliwy dom pani Peregrine
    Osobliwy dom pani Peregrine
    Autor:
    Osobliwy dom pani Peregrine to ekscytujący thriller dla młodzieży. Wprowadza czytelnika do niesamowitego świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów. Młody Jacob po tajemn...
    czytelników: 11484 | opinie: 640 | ocena: 7,19 (4362 głosy) | inne wydania: 1
  • Próba ognia
    Próba ognia
    Autor:
    Pierwsza część trylogii napisanej przez autorkę cyklu „Spętani przez Bogów”. Dwa światy. Nieokiełzana magia. Niebezpieczna miłość. Lily, nieszczęśliwie zakochana nastolatka, zrządzeniem losu trafia do...
    czytelników: 1299 | opinie: 68 | ocena: 7,45 (388 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-21 18:55:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Wilczy dwór (tom 1)

Wyczekiwałam najnowszej książki Magdaleny Kordel. Ba! Odliczałam dni, kiedy w końcu się pojawi możliwość otrzymania egzemplarza. Byłam niezmiernie ciekawa, jaką też jedna z moich ulubionych pisarek stworzy historię. Wiadome było, że akcja przeniesie nas czytelników do przeszłości, ale co dalej? W jakim klimacie całość i czy odtworzenie odległej epoki będzie wiarygodne? Zawsze jest ten strach,... Wyczekiwałam najnowszej książki Magdaleny Kordel. Ba! Odliczałam dni, kiedy w końcu się pojawi możliwość otrzymania egzemplarza. Byłam niezmiernie ciekawa, jaką też jedna z moich ulubionych pisarek stworzy historię. Wiadome było, że akcja przeniesie nas czytelników do przeszłości, ale co dalej? W jakim klimacie całość i czy odtworzenie odległej epoki będzie wiarygodne? Zawsze jest ten strach, że może oto nadejdzie nieszczęsna chwila i długo wyglądana lektura rozczaruje... Jakie więc są moje wrażenia?



Siedząca w wiosennym słońcu Konstancja, chłonęła pierwsze ciepłe promienie, które były potrzebne po długich zimowych dniach. Jeszcze w tamtej ulotnej chwili, nie przeczuwała, że wraz z nadjeżdżającym gościem i wiosną, nadejdą zmiany i troski. Od wielu lat żyła spokojnie w Wilczym Dworze, czasy smutku i rozpaczy odeszły daleko w cień. Zajęła się gospodarstwem i wychowywaniem jedynego syna. Teraz przeszłość, którą od wielu lat wypierała, postanowiła powrócić. Nie mając zamiaru dać się zbagatelizować.

Odkąd ostatni raz przebywał we Dworze, minęło ponad dziesięć lat, może dwanaście? O wiele za dużo. Jan wiedział, że jego nagłe pojawienie wywoła zdziwienie, a Konstancji nie uda się zwieść marną wymówką. Przyjechał w konkretnym celu, a misja, jaką mu powierzono, nie napawała radością. Bycie posłańcem nigdy nie kojarzyło się z czymś dobrym, ale przywozić złe wiadomości, to jedna z najgorszych życiowych posług. A ta, którą miał do zakomunikowania, było ledwo wprowadzeniem do kłopotów, jakie miały spaść na mieszkańców Wilczego Dworu...

Gdy w końcu otrzymałam książkę, od razu zasiadłam do czytania. Bo i wiadomo, tematyka w moim guście, no i pióro Madzi, samo się rozumie. I chociaż odczuwałam dreszczyk emocji, to gdy tylko przeczytałam wstęp, a wraz z nim legendę (jest po prostu niesamowita), wiedziałam, że książka będzie świetna.

Jednak jeśli, ktoś pomyśli, że przeczytałam tego samego dnia, będzie w błędzie. Wilczy Dwór ma w sobie coś takiego, co nie pozwala po prostu go „łyknąć”, czytając przeżywa się poszczególne sceny, wyobrażając, jak to wtedy wyglądało. W głowie mam zbudowany Dwór z całym gospodarstwem. Każda z postaci nabrała konkretnych kształtów, jak i pomieszczenia. Dlatego też nie potrafiłam siedzieć i czytać do oporu. Chciałam powoli zapoznać się z domownikami, pozwolić by aura emanująca z każdej kartki, nabierała na swojej mocy.

Fabuła toczy się miarowo, nie ma wielkich porywów, by akcja nabrała rozpędu i porwała za sobą w dzikim galopie, ale moim zdaniem jest to wielkim plusem. Ponieważ możemy dać się ponieść temu charakterystycznemu klimatowi. Usłyszeć jak przejeżdża bryczka, zobaczyć ten niepowtarzalny blask świec, bijący z okien dworu. Wszystko tak odległe, a mające w sobie niesamowite przyciąganie.

Rozmarzyłam się na samo wspomnienie tych pięknych sukien, kapeluszy i rękawiczek. Dodatków skrzętnie dobranych kolorystycznie, misternie układane fryzury. Dawniej kobiety wyglądały jak żywe dzieła sztuki, cóż to musiał być za widok...

Trudno było pożegnać się z Wilczym Dworem i jego mieszkańcami. Mam nadzieje, że nie będę musiała zbyt długo czekać, by ponownie zasiąść przy stole z domownikami, posłuchać powiedzonek Pelasi — która może i przesądna, ale swoją wiedzą dorównywała niejednemu uczonemu.

Niby przeczytałam, ale jeszcze jestem zawieszona między tam, a tutaj. Nie chcę wracać do rzeczywistości. Pokochałam Wilczy Dwór (Dionizy, moja miłość) i mam nadzieje, że i Wy pokochacie. Szczerze polecam!

pokaż więcej

 
2017-05-17 17:05:33
Ma nowego znajomego: chiyome
 
2017-05-16 20:52:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Emilia Przecinek (tom 2)

Niestety rozczarowałam się, powtarzalny schemat dialogów. Żadnego elementu nowości. W każdej książce ta sama rama. Tylko imiona bohaterów się zmieniają i miejsce zbrodni. Nuda.

 
2017-05-16 20:49:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Pisałam kiedyś o moim nastawieniu na debiuty. Jest ono mieszane, bo z jednej strony jestem na tak, by dawać szansę nowym autorom, ale z drugiej, pozostaje obawa, że jednak książka nie trafi w nasz gust. I co wtedy? Szkoda od razu spisywać na straty — w końcu nie od razu Kraków zbudowano, pisarz również czasem musi się rozkręcić. Nie każdy od razu tworzy bestseller. Dlatego nie powiem bym nie... Pisałam kiedyś o moim nastawieniu na debiuty. Jest ono mieszane, bo z jednej strony jestem na tak, by dawać szansę nowym autorom, ale z drugiej, pozostaje obawa, że jednak książka nie trafi w nasz gust. I co wtedy? Szkoda od razu spisywać na straty — w końcu nie od razu Kraków zbudowano, pisarz również czasem musi się rozkręcić. Nie każdy od razu tworzy bestseller. Dlatego nie powiem bym nie sięgała po świeżynki, ale robię to zazwyczaj sporadycznie. Gdy nagle poczuję, że to chyba będzie dobre. Podobne przeczucia miałam z tym tytułem. Może okładka nie wygląda zachęcająco, szczerze mówiąc, wcale nie przykuwa uwagi. Natomiast opis o wiele bardziej. Skusiłam się i przeczytałam, czy było warto?




Parker codziennie biega, wstaje wcześnie rano i wychodzi z domu, tak by nikt jej nie widział. Nie ma dla niej znaczenia czy będzie już jasno, ponieważ dziewczyna jest niewidoma. Straciła wzrok w wypadku samochodowym, w którym zginęła jej matka. Od tamtej pory mieszkała razem z ojcem, miała też przyjaciela, bardzo bliskiego. Niestety sprawy jakoś nieszczęśliwie się poukładały i chłopak wyrządził jej bardzo wielką krzywdę. Lata przyjaźni przepadły, została bez jednej z najbliższych osób, nie miała pojęcia, że pewnego ranka, znajdzie martwego ojca....

To wszystko wydarzyło się trzy miesiące temu, Parker czasami pozwala sobie na wspomnienia, ale nie tak by pozwolić rozpaczy wziąć górę. Wręcza sobie gwiazdki za dzień bez płaczu, biega i pomaga innym — przed lekcjami, wraz ze swoją koleżanką, prowadzi grupę wsparcia. Trudno jest powiedzieć czy inni ją lubią, bardziej przyzwyczaili się do niewidomej nastolatki, a nowi uczniowie tylko przez pierwsze dni, nie wiedzą, jak mają się zachować, widząc dziewczynę z zawiązanymi na oczach apaszkami.

Szkoła jest miejscem, gdzie można zająć myśli, w domu już nie jest jak kiedyś. Od śmierci ojca zamieszkała w nim ciotka z rodziną. Kuzynka od początku okazywała niechęć, sama ciotka zachowywała dziwnie, jakby nie potrafiła uwierzyć w samodzielność niewidomej. Za wszelką cenę próbując zapobiec nieoczekiwanej sytuacji. Co często doprowadzało Parker do nerwów.

Przez długi czas, dziewczynie udawało się panować nad własnymi emocjami, nie okazując tęsknoty i żalu, który czaił się w środku po stracie ojca. Tęsknoty za przyjacielem, który rozumiał praktycznie bez słów, zawsze się troszczył i był obok. I w końcu przychodzi moment, kiedy cały mur, jakim odgradzała się dziewczyna, zaczyna pękać, a do jej świadomości dochodzi prawda, o której nie wiedziała, może nie chciała się dowiedzieć...





Nie będę ukrywała, ale to wątek niewidomej bohaterki, sprawił, że zdecydowałam się na przeczytanie książki. Byłam niezmiernie ciekawa, jak autor poradzi sobie nie tylko z emocjami nastolatków, ale również ukaże świat z perspektywy osoby niewidzącej, która jeszcze kilka lat temu, widziała. I nagle musiała nauczyć się żyć w zupełnej ciemności.

Co więcej, tutaj nie można liczyć na wesolutką historyjkę, ponieważ Parker poza tym, że nie widzi, straciła oboje rodziców i przyjaciela. Mimo tylu tragedii nie wygląda na dziewczynę załamaną. Radzi sobie bardzo dobrze, nie potrafi znieść, kiedy ludzie do niej krzyczą — powtarzając w kółko, że straciła wzrok, a nie słuch.

I przyznać muszę, że autor świetnie sobie poradził. Stworzył realne postaci, które ożywają w chwili, gdy zaczynamy czytać. Nic nie jest przesłodzone, nie ma wyolbrzymiania. Znajdą się różni bohaterowie, tacy, który nie będą zwracali uwagę, na niewidomą dziewczyną, chcieli bardzo pomóc, ale również i tacy naśmiewający się z niej. Myślę, że dzięki takiej mieszczance osobowości fabuła stała się o wiele bardziej prawdziwa.

Czytałam z zainteresowaniem, śledziłam losy nie tylko Parker, ale jej znajomych, tych wszystkich, którzy otaczali dziewczynę. I chociaż to ona odgrywa najważniejszą rolę, nie można powiedzieć, by inni nie mieli znaczenia. Wręcz przeciwnie. Każdy wnosi bardzo dużo do tej historii.

Było mi tylko szkoda, że książka tak szybko się skończyła, chyba chciałabym, aby niektóre wątki były bardziej rozbudowane. Niemniej nie mogę powiedzieć, żebym czuła się rozczarowana. Tu chodzi bardziej o fakt, mojego przywiązania do bohaterów. Polubiłam ich i byłam ciekawa, jak potoczą się ich losy.

Podsumowując, książkę czyta się bardzo szybko, nie jest ot takim czytadłem. Porusza wiele poważnych problemów. Jak wspomniałam, niektóre można było dokładniej rozwinąć, ale w końcowym rozrachunku, jestem jak najbardziej pozytywnie zaskoczona, polecam przeczytać.

pokaż więcej

 
2017-05-15 18:31:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Na temat książki, której okładka widnieje powyżej, swego czasu było wiele postów. Dlatego chciałam odczekać pewną chwilę z własną opinią. Sama nie bardzo lubię, gdy na każdej stronie pojawia się opinia do jednego tytułu. Bardziej zniechęcająca niż zachęcająca do sięgnięcia po nią. Cóż poradzić, od samego patrzenia też można poczuć przesyt. Jednak w końcu nadeszła pora, abym i ja zaprezentowała... Na temat książki, której okładka widnieje powyżej, swego czasu było wiele postów. Dlatego chciałam odczekać pewną chwilę z własną opinią. Sama nie bardzo lubię, gdy na każdej stronie pojawia się opinia do jednego tytułu. Bardziej zniechęcająca niż zachęcająca do sięgnięcia po nią. Cóż poradzić, od samego patrzenia też można poczuć przesyt. Jednak w końcu nadeszła pora, abym i ja zaprezentowała swoje kilka zdań na temat Celi 7, czy rzeczywiście warto po nią sięgnąć? O tym, już za moment w dalszej części tekstu.



Poznajemy Marthę, nastolatkę, która została osadzona w więzieniu, a dokładniej celi, za zabicie jednego z najbardziej uwielbianych celebrytów. Szok jest tym większy, że dziewczyna nie próbowała się wyprzeć. Trzymając broń w dłoniach, patrząc w oczy policjantom, oznajmiła, że zabiła Jacksona Paige'a. Morderstwo z zimną krwią, jaki tak młoda osoba mogła mieć motyw? O tym powinna rozsądzić wyższa instancja, czyli sędzia razem z ludźmi odpowiednio do tego przygotowanymi, prawda? Otóż nie, o życiu i winie Marthy rozsądzą widzowie. Programu Sprawiedliwością jest śmierć — cóż za piękna i jakże wymowna nazwa.

W książce śledzimy jak, główna bohaterka przechodzi z celi do celi. Jest ich łącznie siedem. W tej ostatniej zostanie dokonany wyrok śmierci — o ile tak zadecydują widzowie. Może się też zdarzyć, że zostanie wypuszczona na wolność. Tylko w przypadku Marthy, nie ma takiej możliwości. Nastolatka przyznała się do winy. Trzymała broń, przebywała na miejscu zbrodni. Wszystko świadczy przeciwko niej, to też wyniki głosowania, które co jakiś czas jest aktualizowane, ukazują, w jakim kierunki zmierza los, tej młodej kobiety. Za kilka dni, prawdopodobnie zakończy się jej życie. Ponieważ jest winna, tak powiedziała. Tylko czy to była prawda? Kto pokierował bronią, kto oddał strzał? Nikt nie sprawdza, nikogo nie interesuje. Liczy się jedno — kara. Jest ofiara, musi być winowajca, który poniesie konsekwencje. Oko za oko...
Równocześnie widzimy co dzieje się na zewnątrz. Rozdziały dotyczą konkretnej osoby. I dzięki temu zabiegowi, jesteśmy świadkami tego, co dzieje się na zewnątrz, w miejscu gdzie wychowywała się dziewczyna. A za murami więzienia, dzieją się bardzo interesujące wydarzenia...




Byłam niezmiernie ciekawa książki, która pojawiła się wszędzie, była mocno reklamowana. Tylko teraz pozostaje pytanie — czy reklama godna wnętrza?

Myślę, że tak. Cela 7 jest dobrze napisaną książką, ukazującą wizję świata, który na dobrą sprawę nie musi być tak odległy. Patrząc na to, co dzieje się w koło, nie zdziwi mnie, gdy pięknego dnia, dowiem się, że o naszym losie będą podejmowane decyzje za sprawą głosowania telefonicznego.

Internet zdominował nas wszystkich. Praktycznie bez wyjątku. Chcemy wiedzieć i widzieć wszystko. Ciągle mało informacji. Życie wystawione na widok publiczny. Nie trzeba być celebrytą, sami sobie serwujemy coś podobnego. Modne jest filmowanie porodów, może niebawem modne będzie pokazywanie zabijania? Któż może wiedzieć, do czego ludzkość dojdzie w tym szaleńczym pędzie.

Dajemy się ogłupiać serwowanymi informacjami, które w większości bywają kłamstwem. Propaganda miewa się całkiem dobrze, a Ci manipulującym „stadem”, muszą mieć niezły ubaw. I właśnie o tym, o takim zjawisku jest Cela 7. Ukazuje, jak ludzie poddali się temu, co pokazuje telewizja, internet. Co można nam wmówić, a my uwierzymy, bo tak jest wygodnie. Nie dociekając jaka jest prawda.

Mnie przeraziło w książce, może już nie sam pomysł na głosowanie — bo naprawdę, już nic nie jest w stanie mnie zdziwić, ale sam fakt, że ludzie chcieli oglądać cudzą śmierć. Nawet jeśli było podejrzenie, że skazana osoba, nie dopuściła się zbrodni, o którą została oskarżona. Mimo tego, żądna krwi widownia czekała — na śmierć. I kiedy tak czytałam, doszłam do wniosku, że podobne rzeczy się dzieją. Brak interwencji, gdy w miejscu publicznym dochodzi do przemocy — ludzie nagle nic nie widzą, zaczynają się śpieszyć. Upadniesz, stracisz nie daj Boże przytomność. Ominą Cię, mówiąc — Znowu jakaś/jakiś nachlany. Jakże mylne jest myślenie, że będąc w tłumie, nic nam nie grozi. Taaak, lepiej myśleć zawczasu gdzie upaść, bo jeszcze zdepczą i okradną.

Wracając do książki, smutne jest, że dochodzi już do takich wizji. Przeraża mnie myśl, że niebawem staniemy się widownią, stadem zaślepionym i niemyślącym. A tak będzie. Cela 7 jest mądrą pozycją, ale czy może coś zdziałać? Ja ze swojej strony szczerze polecam. Warto przeczytać.

pokaż więcej

 
2017-05-12 14:51:44
Wypowiedziała się w dyskusji: Wymienię/Sprzedam (Maj 2017)

Sprzedam - więcej info na priv


Zostaw mnie Zostaw mnie


Prawo Mojżesza Prawo Mojżesza

Sama się prosiła Sama się prosiła

Bursztynowy Anioł ...
Sprzedam - więcej info na priv


Zostaw mnie Zostaw mnie


Prawo Mojżesza Prawo Mojżesza

Sama się prosiła Sama się prosiła

Bursztynowy Anioł Bursztynowy Anioł

pokaż więcej

więcej...
 
2017-05-11 18:25:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Wszystkie smaki życia (tom 3)

Trzecie i niestety już ostatnie spotkanie z bohaterami, do których zdążyłam się bardzo przywiązać. Śledziłam ich decyzje, w jaki sposób radzili z napotkanymi przeszkodami. Tego, co zostało pomiędzy wszystkim przemycone, jakie trafne spostrzeżenia i porady życiowe. Teraz gdy już wiem, jakie nastąpiło zakończenie, odczuwam smutek. Bo już nie będę czekała. Życie płynie dalej, a oni poszli w swoje... Trzecie i niestety już ostatnie spotkanie z bohaterami, do których zdążyłam się bardzo przywiązać. Śledziłam ich decyzje, w jaki sposób radzili z napotkanymi przeszkodami. Tego, co zostało pomiędzy wszystkim przemycone, jakie trafne spostrzeżenia i porady życiowe. Teraz gdy już wiem, jakie nastąpiło zakończenie, odczuwam smutek. Bo już nie będę czekała. Życie płynie dalej, a oni poszli w swoje strony. Byłam bardzo ciekawa, co zafunduje autorka, czy będę zaskoczona, takim albo innym obrotem spraw. I jak to wyszło w końcowym rozrachunku? Zacznę po kolei.


Ewa od jakiegoś czasu miota się w swoich uczuciach. Rozstanie z Andrzejem, nowy związek z Jimmem. Wszystko poukładało nie do końca tak, jakby tego oczekiwała. I chociaż ten drugi mężczyzna jest uczuciowy i na dobrą sprawę, nie można mu nic złego zarzucić, to Ewa wie, czuje w środku, że oszukuje siebie i jego. Bo ich związek nie został oparty na przyciąganiu, tego czegoś, co tak trudno opisać, ale kiedy się poczuje, wiadomo jest, że to jest TO. Ona, jak i Jimm na pewnym etapie potrzebowali bliskości, jedno drugiego, lecz czy rzeczywiście czuli się ze sobą szczęśliwi?

Nieoczekiwany powrót żony, rewelacja o jej ciąży i konflikt z Ewą, sprawił, że Andrzej z każdym kolejnym dniem czuł ból i zazdrość. Wiedział, że popełnił okropny błąd. Niestety, serce nie sługa i ciągnie do tego drugiego, za którym tęskni. W całym tym nieszczęściu pomagała pani Alinka, dobrotliwa staruszka, służąc radą i oparciem. Relacje mężczyzny z synem nie zmieniły się, obaj nie bardzo rozumieli, co dalej będzie z ich pokręconą rodziną. Chociaż to słowo było nad wyraz, zważywszy na fakt, jak wyglądały ich wspólne chwile. Dokładniej mówiąc, ich brak.

Została jeszcze Klaudia, pogubiona nastolatka. Szukająca własnego miejsca na ziemi. Dziewczyna naprawdę starała się spróbować być „normalna”, tylko co tak naprawdę, kryje się pod tym terminem? Normalna — czyli taka, jak oczekuje większość? Jeśli będzie kimś innym, zostanie spisana na poniewierkę, z racji swojej odmienności. Pomagająca innym, ale sama nieumiejąca zaradzić własnym problemom. Czy w końcu i do niej uśmiechnie się los? Może niekiedy potrzeba zostawić wszystko, co się ma i pojechać za szczęściem?


Napisałam na początku, że trudno będzie mi rozstać się trylogią. I tak jest prawda. Zżyłam się ze wszystkimi, polubiłam tych ludzi, którzy żyli na kartach stron. Czytając, miałam wrażenie, że oni są naprawdę, tutaj gdzieś obok. Sprawy ich dotyczące, niby nic niezwykłego, ale jakże przeżywałam poszczególne wydarzenia. Nie wiem, jak Pani Olejnik to robi, ale pisząc o zwykłym życiu, porywa czytelnika od pierwszych stron.

Ja planowałam lekturę Apetytu na inny termin. Ot chciałam tylko zerknąć, jaki jest początek. I tak się jakoś złożyło, że nie odłożyłam książki, dopóki nie dowiedziałam wszystkiego.

Wszystkie smaki życia — chyba lepiej nie można było tego nazwać. Tutaj znajdziemy nie tylko słodycz i gorycz. Zdecydowanie więcej będzie tych smaków. Każdy zupełnie inny i charakterystyczny. Jak życie. Nie można powiedzieć by, było tylko złe albo dobre. Na co dzień spotykamy się po troszeczku, z każdym smakiem. Lepszym, gorszym. Jednak w całości, razem, będą tworzyły nas samych.

Byłam niezmiernie ciekawa w jaką stronę, zostaną poprowadzone ścieżki postaci. Czy Ewie uda się porozumieć z Andrzejem, Jak poradzi sobie Klaudia w dżungli życia, niekoniecznie otwartego na coś, co nie jest zbyt powszechne?

Trzymałam kciuki za nich wszystkich, nawet za byłą żonę Andrzeja, która na pewnym etapie pogubiła się, ale w końcu, jak każdy — pragnęła szczęścia. Czy odnalazła wraz z innymi postaciami? Czy każdy znalazł swoją własną szczęśliwą przystań? Do której zawsze będzie mógł powrócić?

Nie wiem, czy byłam zaskoczona niektórymi zdarzeniami, ale na pewno kilka razy przeżywałam rozpacz razem bohaterami. I nie mogłam zrozumieć, dlaczego musiało się tak właśnie zakończyć. Jedno jest pewne, często nieświadomie, z powodu niedomówień, można wyrządzić sobie i drugiej osobie krzywdę. Dlatego tak bardzo ważna jest rozmowa. Nie wypytywanie przez kogoś, nie czekanie — Bo On/Ona musi pierwszy/a. Można się nie doczekać. I pozostanie ból oraz żal do samego siebie.

Wydaje mi się, że nie muszę polecać Tej części, jednak chciałabym, aby każdy, kto jeszcze nie rozpoczął przygody ze Smakami, zdecydował się na nią. Na pewno nie pożałujecie. Jestem zachwycona poziomem wszystkich trzech części. Pani Agnieszka Olejnik cudownie pisze, wspaniale trzyma poziom. Coś niesamowitego.

pokaż więcej

 
2017-05-09 18:25:24
Wypowiedziała się w dyskusji: Wymienię/Sprzedam (Maj 2017)

Sprzedam, zainteresowanych proszę o wiadomość.


Dzień dobry, północy Dzień dobry, północy


Czerwona królowa Czerwona królowa

Szklany Miecz Szklany Miecz

Cień sułtana
Sprzedam, zainteresowanych proszę o wiadomość.


Dzień dobry, północy Dzień dobry, północy


Czerwona królowa Czerwona królowa

Szklany Miecz Szklany Miecz

Cień sułtana Cień sułtana

pokaż więcej

więcej...
 
2017-05-09 18:17:41
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-09 16:54:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

https://agaaa006.blogspot.com/2017/05/hbc-polskie-koksy.html

 
2017-05-09 13:00:01
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2017-05-08 18:55:47
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-05-03 20:49:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2017-04-29 18:35:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Mam mieszane uczucia, zaczęło się bardzo ciekawie, a później bywało różnie... Nie jestem ani rozczarowana, ani zachwycona. Książka po prostu dobra, ale nie porywająca.

 
2017-04-27 11:36:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
Moja biblioteczka
517 346 2499
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (50)

Ulubione cytaty (4)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd