Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Motylek

Cykl: Lipowo (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,26 (3316 ocen i 642 opinie) Zobacz oceny
10
259
9
344
8
842
7
1 034
6
522
5
153
4
74
3
51
2
23
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378396956
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. W mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. Początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. Szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba....

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.

W mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. Początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. Szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba. Ofiary nie wydają się być ze sobą w żaden sposób związane.
Zaczyna się wyścig z czasem. Policja musi odnaleźć mordercę, zanim zginą następne kobiety.
Śledztwo ujawnia tajemnice mrocznej przeszłości zakonnicy, przy okazji odkrywając też mniejsze lub większe przewiny mieszkańców sielskiej – tylko na pozór – miejscowości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 590
zatia | 2016-02-13
Przeczytana: 10 lutego 2016

Sympatyczne czytadło.
Mimo tego, że Puzyńska jest psychologiem (a może właśnie dlatego?) postaci występujące w książce mają osobowość prostą jak konstrukcja cepa. Każdy jest chodzącym stereotypem w rodzaju "prowincjonalna piękność, która obecnie jest idealną żoną i matką" czy "cycata blondyna, która poślubiła dla kasy starego milionera i teraz go zdradza". Wyjątkami są policjant Rosół, który zachowuje się tak irracjonalnie, że nie da się go sklasyfikować, oraz Weronika, która osobowości nie posiada.
Autorka używa krótkich zdań, pozbawionych ozdobników. Dla mnie była to miła odmiana, bo niedawno wymęczyłam inny kryminał, w którym roiło się od zdań wielokrotnie złożonych.
Niestety Puzyńska nie ma "ucha" do naturalnego języka, wypowiedzi postaci brzmią często sztucznie, a już zupełnym kuriozum jest sposób, w jaki przeklina jeden z policjantów. Przypomina to amerykańskie filmy, gdzie bohaterowie w każdym zdaniu używają "fuck" i "shit", a w polskim tłumaczeniu pojawia się co najwyżej "cholera".
Cała ta prostota czy wręcz naiwny prymitywizm nie przeszkadzają w zabawie. Puzyńska mnoży wątki, sieje wątpliwości, podrzuca mylne tropy i wychodzi jej to świetnie. Zdarzają się co prawda wątki niepotrzebne i nierealistyczne (zwłaszcza dzieje życiowe panny Rosół), ale ku swojemu zaskoczeniu nie mogłam się oderwać od książki.
Dodaję jedną gwiazdkę za postać Klementyny Kopp, która przypomina podstarzałą wersję Lisbeth Salander. To dla niej sięgnę po następny tom "Lipowa".
Jednocześnie odejmuję jedną gwiazdkę za irytująco mdłą postać wspomnianej już Weroniki, bez której książka doskonale by się obyła. Przez cały czas czekałam na chwilę, kiedy morderca wreszcie dopadnie Weronikę i ją utłucze.
Mimo wszelkich niedociągnięć - udany debiut.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez gaf w obcych krajach

Oj chyba pan autor to co napisał zna głównie z internetów i bardzo prawdopodobne jest, że nigdy nie był w danym kraju, który opisywał. Zirytowałam się...

zgłoś błąd zgłoś błąd