Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tonąca dziewczyna

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,15 (275 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
41
8
64
7
55
6
40
5
23
4
10
3
8
2
3
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Drowning Girl
data wydania
ISBN
9788374804172
liczba stron
282
język
polski
dodała
Oceansoul

"Spektakularne osiągnięcie literackie... arcydzieło". - Peter Straub "Jedna z najważniejszych autorek mrocznej prozy". - The New York Times "Ostra jak brzytwa, przepiękna i wykonana z idealną precyzją układanki, 'Tonąca dziewczyna' zapiera mi dech w piersi". ...

"Spektakularne osiągnięcie literackie... arcydzieło".
- Peter Straub

"Jedna z najważniejszych autorek mrocznej prozy".
- The New York Times

"Ostra jak brzytwa, przepiękna i wykonana z idealną precyzją układanki, 'Tonąca dziewczyna' zapiera mi dech w piersi".
- Holly Black, autorka bestsellerowej "Red Glove"

"To arcydzieło. Zasługuje, by przeczytali je nie tylko miłośnicy gatunku - i by czytali je, i czytali".
- Elizabeth Bear, autorka ksiązki "Grail"

India Morgan Phelps - dla przyjaciół Imp - to schizofreniczka. Nie ufa już własnemu umysłowi, albowiem święcie wierzy, że wspomnienia w jakiś sposób ją zdradziły, zmuszając do zakwestionowania własnej tożsamości.

Zmagając się ze swą percepcją rzeczywistości, Imp musi odkryć prawdę na temat spotkania z bezlitosną syreną albo bezradnym wilkiem, który przybył do niej pod postacią dzikiej dziewczyny - albo może z żadną z tych istot, lecz czymś znacznie, znacznie dziwniejszym...

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 135
xan4 | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane

Zatapiając się w "Tonącą dziewczynę"

Dzisiaj przedstawię Wam na klasycznym przykładzie, że KaMaGAMa istnieje. Na dodatek na moim przykładzie - starca, którego już mało co potrafi zaskoczyć i człowieka, któremu wydaje się, że jego już nie można zmienić, ani na nic nakierować. A tutaj proszę, jak po sznurku, „pies Pawłowa” to mało powiedziane, sięgam po kolejną pozycję z serii Uczta Wyobraźni. Przypuszczam, że w życiu nie zainteresowałbym się „Tonącą dziewczyną” Caitlin R. Kiernan, a książka zginęłaby w zalewie innych do przeczytania, przy stale rosnącym tempie wydawania książek, które mogłyby mnie zainteresować i przy stale malejącej szybkości mojego osobistego czytania. Wystarczyło jednak, aby ukazała się w tej właśnie serii, bym po nią sięgnął i przeczytał. Na dodatek odkładając inne książki.

xan4 napisał: Przestań znowu odpływać, pisz na temat, skończ z dygresjami i popisywaniem się swoją wiedzą, która nikogo nie interesuje. Zabierz się za omawianie książki (omawianie, bo do pisania recenzji jeszcze bardzo wiele ci brakuje).

Dobrze, xanie, już się zabieram, ale dodam jeszcze tylko, że oczywiście KaMaGAMa ma także swoją ciemną stronę mocy. Został stworzony klub wzajemnej adoracji, gdzie wyłamanie się z ochów i achów jeszcze nie jest karane, ale powoli sekowane, bo przecież to niemożliwe, aby w tej serii ukazało się coś słabego, albo coś, co mi się nie spodoba. Więc walimy 6/6, zachwycamy się książkami, wiedząc, że nie za bardzo je zrozumieliśmy. Ale nie możemy się do tego przyznać, przecież inni też się zachwycają, więc to może tylko mój mały móżdżek tego nie zrozumiał? Więc może nie przyznam się do tego, moja opinia zginie w tłumie? I poczuję się przy tym lepszy, poczuję się w grupie, poczuję się potrzebny, bo przecież należę do KaMaGAMy, elity fantastów! Oczywiście są wyjątki, ale myślę, że spokojnie mogą potwierdzić regułę.

xan4 napisał: Nie rób tak, prosiłem cię już wielokrotnie, tak nie można. Masz już swoje lata, powinieneś zacząć zachowywać się normalnie, z akcentem na normalnie według nich, a nie według ciebie. Pisz na temat, pisz o książce. Myślisz, że czytelników interesują twoje wywody na tematy ogólne? Naprawdę tak myślisz?

Dobrze, już się zabieram. Może dlatego nie sięgnąłbym po książkę autorki, bo jej nie znałem, nie kojarzyłem w ogóle, a ja, jako księgowy bibliotekarz, lubię wiedzieć co i kogo czytam. Zrobić dochodzenie na temat zanim zacznę, bo przecież nie da się tak na sucho, to by wykraczało poza wszelkie kanony czytania, tak przecież nie można. Wszystko musi być poukładane, bo jak nie jest, to jest po prostu źle. I długopis musi być po lewej stronie biurka.

Powieść opowiada o Indii Morgan Phelps, dla przyjaciół Imp, schizofreniczki, która nie ufając swojemu umysłowi postanowiła pisać pamiętnik. Nie wierząc sobie postanowiła uwierzyć sobie piszącej pamiętnik. Bo przecież mogła go pisać tylko w realnej rzeczywistości, w nierzeczywistości nie mogła go napisać, bo nierzeczywistość nie istnieje poza jej umysłem. Imp ma dobre, złe i jeszcze gorsze dni. Tak samo jak jej mama i babcia. Stara się pracować i żyć, po prostu żyć. Malować, pisać, mieszkać z Abalyn. Czasami, w tej lepsze dni spotykałem ją na kawie w porze lunchu. Wychodziła ze sklepu, gdzie pracuje, by coś przekąsić w barze sałatkowym. Siadała zawsze przy oknie patrząc się na przechodzących ludzi. Kiedyś podszedłem, porozmawialiśmy. Z biegiem czasu staliśmy się bliscy. Opowiedziała mi prawie całe swoje życie, ja opowiadałem jej o swoich nietrafionych miłościach i wyjeździe z kraju. Ale utrzymywałem tajemnicę, bo w końcu zależało mi na Imp, to było moja bliska przyjaciółka. Dlatego też zdziwiłem się, że Caitlin Kiernan opublikowała „Tonącą dziewczynę”. Nie wiem czy dostała zgodę Imp, aby to opisać. Od kiedy opuściłem USA nie miałem z nią kontaktu.

xan4 napisał: Miałeś tego nie pisać. Teraz nie będą cię brali serio, a może to tylko potwierdzi to, co o tobie zawsze myśleli. Wygłupisz się pisząc tak dalej.

Od kiedy zobaczyłem tytuł, to wiedziałem, że Kiernan napisała o Imp. Przecież tyle razy byliśmy w muzeum oglądać obraz Saltonstalla. Ona, piękna malarka, ja śmieciarz z Polski. Edukowała mnie, szkoda, że nie lubiła mężczyzn. Znaczy się, lubiła, ale inaczej. Myślę, że byłoby inaczej, gdyby lubiła, może nie opuszczałbym Stanów. Kto wie?

xan4 napisał: nie musiałeś pisać, że byłeś śmieciarzem na Rhode Island. To nic nie wnosi do omówienia, a ciebie stawia jednak w gorszej pozycji. Bo przecież kto chciałby czytać omówienie śmieciarza?

ciąg dalszy na stronie:
http://szortal.com/node/4485

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew, pot i łzy

Po lekturze doskonałej "Kostuszki" postanowiłem przeczytać inną książkę Carli Mori. I choć "Krew, pot i łzy" nie dorównują kolejne...

zgłoś błąd zgłoś błąd