Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbieracz Burz: Tom 2

Cykl: Zastępy Anielskie (tom 4)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,33 (2868 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
265
9
418
8
606
7
856
6
386
5
209
4
51
3
62
2
8
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375749809
liczba stron
416
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Oto on... Niszczyciel Światów,
Miecz Pana, Lewa Ręka Boga.

Oto Królestwo Niebieskie... w którym nie ma Boga.
Oto miejsce, gdzie archanioł sprzymierza się z diabłem.
Oto Daimon Frey. Wiara, Nadzieja, Miłość...
To jego grzechy kardynalne.
Nad jego głową znów zawisły ciężkie chmury, a w Siódmym Niebie zaległa głucha cisza... cisza przed burzą.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

W oczekiwaniu na zagładę

Daimon Frey próbuje wykonać rozkaz Pana i zniszczyć Ziemię. Tyle, że jak na złość wszyscy sprzysięgli się przeciwko niemu. Zarówno przyjaciele, jak i dawni wrogowie próbują mu wmówić niepoczytalność i odesłać na przymusowe leczenie do niebiańskiego wariatkowa. Kilka kulek z niebiańskiej broni jest do tego ‘miłym’ gratisem. I jak tu spokojnie wykonywać swoją pracę??

Obecna sytuacja Anioła Zagłady jest – delikatnie mówiąc – nie do pozazdroszczenia. Bo w sumie, jak tu spokojnie wykonywać swoje obowiązki, gdy wszyscy dookoła uważają Cię za szaleńca. Sprawy przybierają jeszcze gorszy obrót, gdy na drodze do realizacji misji staje niejaki Appolyon. Starcie dwóch tytanów zniszczenia wydaje się być nieuniknione, a jego wynik – niemożliwy do przewidzenia. Ale od nadciągającej rozwałki stulecia ważniejsze wydaje się być pytanie: czy to nadal jest wielki plan Jasności czy też w międzyczasie wszystko wymknęło się spod kontroli? Na odpowiedź przyjdzie nam czekać do samego końca.

Drugi tom „Zbieracza Burz” jest trochę inny od pierwszej części. Co prawda wszystkie wątki z poprzedniego tomu mają tutaj swój ciąg dalszy, ale nacisk z czystej akcji zostaje przeniesiony na górnolotne refleksje nad światem i ludzkością. O ile porządne zwroty akcji można policzyć na palcach obu rąk, o tyle do wszystkich zawieszeń fabuły i rozmyślań nad sensem istnienia ludzkości mogłoby tych palców zabraknąć. W skali całej powieści, niestety, wygląda to na kilkuset stronicowy wypełniacz, bez którego akcja i...

Daimon Frey próbuje wykonać rozkaz Pana i zniszczyć Ziemię. Tyle, że jak na złość wszyscy sprzysięgli się przeciwko niemu. Zarówno przyjaciele, jak i dawni wrogowie próbują mu wmówić niepoczytalność i odesłać na przymusowe leczenie do niebiańskiego wariatkowa. Kilka kulek z niebiańskiej broni jest do tego ‘miłym’ gratisem. I jak tu spokojnie wykonywać swoją pracę??

Obecna sytuacja Anioła Zagłady jest – delikatnie mówiąc – nie do pozazdroszczenia. Bo w sumie, jak tu spokojnie wykonywać swoje obowiązki, gdy wszyscy dookoła uważają Cię za szaleńca. Sprawy przybierają jeszcze gorszy obrót, gdy na drodze do realizacji misji staje niejaki Appolyon. Starcie dwóch tytanów zniszczenia wydaje się być nieuniknione, a jego wynik – niemożliwy do przewidzenia. Ale od nadciągającej rozwałki stulecia ważniejsze wydaje się być pytanie: czy to nadal jest wielki plan Jasności czy też w międzyczasie wszystko wymknęło się spod kontroli? Na odpowiedź przyjdzie nam czekać do samego końca.

Drugi tom „Zbieracza Burz” jest trochę inny od pierwszej części. Co prawda wszystkie wątki z poprzedniego tomu mają tutaj swój ciąg dalszy, ale nacisk z czystej akcji zostaje przeniesiony na górnolotne refleksje nad światem i ludzkością. O ile porządne zwroty akcji można policzyć na palcach obu rąk, o tyle do wszystkich zawieszeń fabuły i rozmyślań nad sensem istnienia ludzkości mogłoby tych palców zabraknąć. W skali całej powieści, niestety, wygląda to na kilkuset stronicowy wypełniacz, bez którego akcja i główny wątek nie byłyby wcale uboższe i mniej ciekawe. Całość mogłaby zamknąć się z powodzeniem w jednym tomie.

Przypuszczam, że nie jestem jedynym czytelnikiem prozy pani Kossakowskiej, który zastanawia się „Po co ten drugi tom?”, „Dlaczego nie dało się tego upchnąć w jednej książce?”. Szczególnie, że razem dałoby to wolumin o porównywalnej objętości do wcześniejszego „Siewcy Wiatru”. Po cichu liczę, że nie jest to decyzja samej autorki, a raczej odgórny wymóg wydawnictwa nastawionego na maksymalizację zysku.

Niestety, na chwilę obecną ponowne spotkanie ze świetną prozą Mai Lidii Kossakowskiej i poznanie całości przygód Daimona Freya, wymaga zakupu obu tomów. Pocieszam się faktem, że zarówno pierwszy jak i drugi tom są świetnie wydane. Dopracowana okładka i masa ilustracji autorstwa Daniela Grzeszkiewicza świetnie uzupełniają treść. Mimo nadmiernej (w moim odczuciu) obszerności drugiego tomu jest to nadal świetna lektura obowiązkowa każdego szanującego się miłośnika polskiej fantastyki.

Robert Fryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5624)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1561
Yvonne | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 04 czerwca 2017

Anielskie Zastępy całkowicie podbiły moje serce. Kossakowca wyczarowała cudowny świat, który wcale nie jest idealną utopią skrzydlatych, ale pełen jest spisków, zdrady, obłudy, brudu, podziałów i pychy.
W II części nareszcie dowiemy się czy Daimon wypełni rozkaz Jasności, i czy warto ufać, pomimo wszystko. Czeka go bardzo długa droga, i wiele przeciwności, w tym oszalały Michał, który rozbawił mnie do łez :)
W mojej ocenia ta część jest po prostu magiczna.
Bardzo polecam.

książek: 1151
enga | 2010-10-08
Przeczytana: 30 września 2010

W tym tomie mamy okazję w końcu sprawdzić, czy Daimon wykona rozkaz i czy jest on aby na pewno rozkazem Pańskim. Ale zanim do tego dojdzie musi on przejść przez wiele prób oraz uniknąć śmierci. A na dodatek próbuje jeszcze ratować przyjaciół i wysłać ich gdzieś z dala od ziemi.

Daimon próbuje rozwiązać sytuację, a prawie wszyscy inni próbują mu w tym przeszkodzić. Archanioł Michał wypowiedział już w pierwszym tomie posłuszeństwo Gabrielowi, a w tym – poprzez intrygi – nasyła na Daimona największe zagrożenie wszechświata, czyli Apoylona.

Mimo tego, że wydarzeń w tym tomie jest sporo, to jednak ważną częścią jest ukazanie różnorakich relacji i uczuć między bohaterami. Przyjaźń między aniołem a głębianinem? Miłość między kobietą a demonem? Nienawiść pomiędzy aniołami? W tomie drugim sporo różnorakich prawd dociera do głównych bohaterów. Wydawałoby się, że nie należy oceniać ludzi i ich zdolności według tego, gdzie się urodzili (tutaj: w jakiej kaście), taki truizm prawda? Ale nie...

książek: 877
tifa | 2011-02-11
Na półkach: Przeczytane

Abaddon. To ty. Taką funkcję nadał ci Pan. Tańczący na zgliszczach. Dlatego tańczysz. Na zgliszczach przyjaźni i dawnego porządku. Bo tak rozkazała ci Jasność.

Wyczekiwałam tych książek z wielką niecierpliwością. Niestety nie spełniły one moich wszystkich oczekiwań. Spodziewałam się czegoś bardziej ekscytującego i wciągającego. Uważam, że Kossakowska nie włożyła w pisanie wszystkich swoich możliwości.
Pomysł na fabułę jest dosyć ciekawy. Jest to kontynuacja tego, co było zawarte w „Siewcy wiatru’’. Daimon Frey- burzyciel światów otrzymuje rozkaz, aby zniszczyć Ziemię. Archaniołowie uważają, że opętał go cień. Właściwie od tego momentu zaczyna się prawdziwa akcja. W pierwszym tomie, co prawda wlecze się jak okulawiony pies. Ale w następnym wyraźnie przyspiesza.
Niektórzy bohaterowie zmienili się znacznie. Przykładem jest tego Michał, który z przyjaciela stał się… W książce dowiecie się kim się stał. Jedną z moich ulubionych postaci jest Asmodeusz. Zgniły Chłopiec, który wbrew...

książek: 1930
Janusz Szewczyk | 2017-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2017

Druga połowa sztucznie podzielonej powieści o Daimonie Freyu, boskim niszczycielu światów o i zleceniu zniszczenia Ziemi, które otrzymuje od bóstwa, budząc przy okazji panikę w zaświatach. Przygodowe fantasy z liniową, chociaż meandrującą fabułą i domieszką zarówno tragicznych jak i komicznych wątków dodatkowych, czasami urozmaicanych scenami rodem z sensacyjnych thrillerów i horrorów. Poboczne wątki są na tyle liczne, że właściwie tworzą znakomitą większość treści i główny bohater nieco niknie za ich zasłoną, ale nie uznałbym tego za istotną wadę. Historie kociego anioła stróża, demonicy o wdzięcznym imieniu Glizda, Asmodeusza, Apolyona, Hiji czy Rafała same w sobie nadawałyby się na osobne opowiadania czy nowele i dzięki nim brak jakichkolwiek postępów akcji w głównym wątku przestaje być zauważalnym mankamentem. Poniekąd skrywa to też częściową wtórność głównego pomysłu, mocno przypominającego poprzedni tom serii, "Siewcę wojny".

Oceniając książkę jako całość muszę uznać,...

książek: 149
Yennefer | 2014-05-07
Przeczytana: 02 maja 2014

Sądziłam, że daruję sobie pisanie recenzji, bo już wszystko tu zostało przede mną napisane, ale jednak ta książka zasługuje na to, aby wspomnieć o niej choć kilka słów.

Zakończenie pierwszej części zdecydowanie nie należało do najszczęśliwszych. Tutaj też nie zaczyna się zbyt kolorowo. Abbadon, który po ostatnich starciach z anielskimi wojskami ledwo uchodzi z życiem, trafia w ręce demonów... Fajnie? Ano okazuje się, że nie najgorzej, bo są to demony, które postawiły go na nogi, pomogły mu i chcą pomagać dalej. Tak więc widzimy tu moment, w którym Anioł sprzymierza się ze Złem... Kto czytał poprzednią część, wie, że tutaj teoretyczne dobro i zło nie jest jak białe z czarnym. Dalej autorka opisuje następujący bieg wydarzeń powiązany z tym, co działo się w części pierwszej. Czyli oczywiście droga do poznania prawdy o planach rozwalenia Ziemi. A żeby ową prawdę poznać, wówczas ktoś musi się poświęcić... I założę się, że dobra połowa czytelników nie wpadnie na pomysł kto. Tego...

książek: 397
Joanna | 2013-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2013

Zdecydowanie lepiej się czyta niż pierwszy tom. Początek zniechęcający (Zgniły Chłopiec od pierwszej strony użala się na sobą jak mu źle, że jego nowa miłość nie dzwoni) ale jak już przebrniemy przez pierwszą połowę to nareszcie idzie jak burza :) Ciekawość zapędziła mnie w baaardzo szybkim tempie do ostatniej strony za co jestem wdzięczna bo odzyskałam troszkę zaufania do autorki ( ...ten pierwszy tom...)
Bardzo podobało mi się rozwiązanie kwestii szalonego rozkazu wydanego przez Jasność żeby Frey zniszczył ukochaną Ziemię.
Głębia pomimo swej brzydoty i okrucieństwa potrafi zrodzić dobre istoty a Pan łaskawy jest dla wszystkich (kto mógł pomyśleć, że dzięki pomocy Pana zostanie uzdrowiony Demon- i to prawa ręka Lucyfera?)
Wszystko jest możliwe.

Jednak Daimon nie jest mazgajem, Razel potworem, Gabriel głupcem a Michał... szalonym kretynem. Ale wiemy już co się dzieje ze skrzydlatymi gdy nie doznają obecności Pańskiej. Wiemy również, że Demony tej obecności też potrzebują. Od...

książek: 518
christi | 2010-10-17
Przeczytana: 17 października 2010

Gorsza od wcześniejszych tomów, ale i tak zasługuje na miano małego arcydzieła. Jak zawsze mamy do czynienia z zabawnym językiem Kossakowskiej.
Znowu skupiamy się głównie na losach Daimona. Dowiadujemy się jak skończy się pojedynek z uwolnionym przez Lucka Appolynem. Kto jest największym wrogiem? Czy Jasność wróci do Królestwa i unieważni ten absurdalny rozkaz?
Dodatkowo możemy śledzić romans Asmodeusza i Blanki, życie w Śmietnisku i wiele, wiele innych wątków.
Dwie rzeczy jednak mnie irytują.
Dlaczego w każdym tomie postacie mają nowe ksywki?
I gdzie do cholery jest Hazar?

Ogólnie na plus, polecam wszystkim fanom niegrzecznych aniołków ;)

książek: 878
Karodziejka | 2010-10-01
Przeczytana: 30 września 2010

Po przeczytaniu pierwszego tomu Zbieracza Burz byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tomu drugiego. Sięgnęłam jednak po niego z sympatii dla aniołów i wykreowanego świata oraz ze zwykłej ciekawości co do dalszego rozwoju wypadków.

Pierwsze słowa książki poświęcone są Asmodeuszowi, co nastroiło mnie do niej ciut pozytywniej, gdyż to jedna z moich ulubionych postaci. Ciut, gdyż byłam tą postacią rozczarowana w poprzednim tomie.

Modo nadal pozostaje w stanie załamania nerwowego, niechęci do Otchłani i zajęty jest podrywaniem Blanki, jednak bardziej przypomina tego Asmodeusza, jakim był w Siewcy Wiatru, a wszystkie jego problemy, niechęci i wahania są bardziej naturalne.

W pierwszym tomie wiele z postaci przedstawionych było obco, jakby nie byli to Ci sami bohaterowie, co we wcześniejszych opowieściach. Zbyt ostro i nagle przedstawione były zmiany w ich charakterach. Tu te wrażenie zostaje złagodzone i mimo postaw aniołów i demonów, pozostających wciąż powstałych między nimi...

książek: 168
alpanu666 | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Jakoś ospale zabierałam się do 2-giego tomu, niesłusznie.
Cóż się dzieje dalej? Abaddon jest ranny, trafia do Śmietniska- miejsca dla wyrzutków ras wszelakich. Tu niespodziewanie poznaje przyjaciół.
Ta część książki przedstawia dylematy poszczególnych bohaterów, gdzie zagadnieniami głównymi są: władza, odpowiedzialność,wiara i trudna sztuka wyboru.Im więcej ma się we władaniu, tym większe ma się problemy.Gabriel dźwiga odpowiedzialność za całe Uniwersum, Razjel zna przepowiednie i nic nie może z tym zrobić, Michał świruje z braku Jasności i chce zabić Abaddona. Lucyfer samotnie musi podjąć trudną decyzję,nie chce zagłady Ziemi i wszystkiego co żyje- ale to oznacza kolejny bunt przeciw Najwyższemu i zapewne kłopoty dla Głębi. Asmodeusz decyduje się na śmiertelnie niebezpieczną misję.No i Abaddon- opuszczony przez braci,ścigany i zaszczuty. Czuje,że musi wykonać rozkaz,jednak przebywanie na Ziemi otwiera mu oczy,jest tu tyle życia, obok ludzi funkcjonują w ukryciu Skrzydlaci,...

książek: 267
nulka88 | 2016-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niestety - moja przygoda z Daimonem Freyem dobiegła końca. Długo zwlekałam z zakończeniem czytania książki, nie tylko ze względu na samą przygodę z bohaterem i jego światem, ale trochę tez z powodu obawy rozczarowania zakończeniem. I niestety miałam rację... Spodziewałam się, że żadnego końca świata nie będzie, ale i końcowe walki, ich przebieg i długość trwania są rozczarowaniem, że nie wspomnę o niesamowicie naiwnych reakcjach ludzi, gdy było po wszystkim i niesamowicie naiwnych komentarzach dotyczących powyższego... Jestem rozczarowana zakończeniem, trochę tak jakby zabrakło Kossakowskiej pomysłu na to co dalej... :( Przyjemnie się to czyta, ALE - choć pozostanie to jedną z moich ulubionych serii, to niestety pozostanie tylko na półce ze średnio wysublimowaną rozrywką.

zobacz kolejne z 5614 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd