Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Florencka gra

Tłumaczenie: Iwona Banach
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,71 (48 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
8
7
17
6
13
5
6
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Scarabeo
data wydania
ISBN
9788377852729
liczba stron
394
język
polski
dodała
joly_fh

Florencja, piękna stolica Toskanii, której zabytki i dzieła sztuki przyciągają miliony turystów, ma też swoje drugie, mroczne oblicze. Komisarz Michele Ferrara, szef wydziału śledczego policji wie o tym bardzo dobrze – dla niego świat zbrodni to codzienność od ponad dwudziestu lat. W mieście, które jeszcze nie otrząsnęło się po sprawie słynnego Potwora, znów działa seryjny morderca. Nie...

Florencja, piękna stolica Toskanii, której zabytki i dzieła sztuki przyciągają miliony turystów, ma też swoje drugie, mroczne oblicze. Komisarz Michele Ferrara, szef wydziału śledczego policji wie o tym bardzo dobrze – dla niego świat zbrodni to codzienność od ponad dwudziestu lat.


W mieście, które jeszcze nie otrząsnęło się po sprawie słynnego Potwora, znów działa seryjny morderca. Nie tylko zabija swoje ofiary, ale także okalecza ich ciała. Pozostaje nieuchwytny, policja nie jest w stanie znaleźć powiązań pomiędzy poszczególnymi zbrodniami ani przewidzieć kolejnego posunięcia zabójcy.


Do komisarza Ferrary przychodzą anonimowe listy. Czy ich enigmatyczna treść jest powiązana z serią okrutnych morderstw? Czy stoją za tym dawni wrogowie Ferrary z groźnej mafii kalabryjskiej? Czyżby komisarz też miał znaleźć się na liście ofiar?

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2013

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 154

Michele Giuttari nie jest w Polsce znaną personą, ale kilka granic dalej, we Włoszech, może w niektórych kręgach uchodzić za narodowego bohatera. To on w czasie swojej pracy w policji doprowadził do ponownego otwarcia sprawy tak zwanego „potwora z Florencji”, sprawy, która przez wiele lat budziła nie tylko kontrowersje, ale przede wszystkim przerażenie.


Fabuła powieści „Florencka gra” poświęcona jest innym wydarzeniom, a główny bohater jest postacią fikcyjną. Akcja rozgrywa się na dwóch z pozoru niepołączonych ze sobą torach. Na jednym z nich dochodzi do nierównej walki pomiędzy komisarzem Ferrarą, policjantem, który ma dwudziestoletnie doświadczenie w policyjnej pracy, a sprawcą lub sprawcami serii morderstw, które mogą, ale wcale nie muszą być ze sobą połączone. Sprawa jest o tyle delikatna, że dotyka spraw kościelnych, homoseksualizmu a także paserstwa. Do tego wszystkiego komisarz zaczyna dostawać anonimowe listy, które od samego początku łączy ze sprawami morderstw. Akcja na drugim torze rozgrywa się w swoistym trójkącie. Dwie młode dziewczyny, które lata temu połączyła młodzieńcza namiętność i ciekawość muszą swoje życie ułożyć na nowo, gdy staje między nimi tajemniczy mężczyzna, nie mający w stosunku do jednej z dziewczyn żadnych wyraźnych zamiarów, ale wywierający na niej niebagatelny wpływ.

Droga do rozwiązania zagadki serii morderstw jest trudna, wśród homoseksualistów i duchowieństwa mało kto chce mówić o swoich podejrzeniach. Komisarz Ferrara i jego współpracownicy mają związane ręce. Dopóki nie uda im się ponad wątpliwość połączyć morderstw, dopóty nie ruszą z miejsca, a listy, które przychodzą na prywatny adres komisarza pozwalają sądzić, że na kilku ofiarach się nie skończy. Wydawać by się mogło, że fabuła nie niesie ze sobą żadnych innowacji i na tle innych powieści kryminalnych wykazuje dość klasyczny układ treści. Treść ta jednak jest bardzo dobrze napisana i można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym przykładem, że pokazanie dobrej policyjnej roboty w starym stylu jest najlepszym sposobem na osiągnięciu literackiego sukcesu.

Jedyne zastrzeżenie, jakie mogę wysunąć, chociaż długo zastanawiałam się, czy jest ono słuszne, dotyczy legendy Giuttariego, w przypadku zaś samej powieści – Ferrary. Zasiadłam do lektury z wielką nadzieją na naprawdę dobry kryminał, bo czego miałam się spodziewać po powieści napisanej przez człowieka, który przez trzy dekady pracował w policji i to kryminalnej. I nie rozczarowałam się, bo akcja była fabuła była naprawdę świetnie zarysowana, intryga zagmatwana w wystarczającym, bohaterowie wyraźni, technika pracy policji wiarygodna. Zbyt dużo jednak jak dla mnie miejsca poświęcono w powieści na wspominanie wielkich osiągnięć komisarza Ferrary w sprawie „potwora z Floerncji”. Być może nie wywołałyby one we mnie takiego negatywnego wrażenia, gdyby na okładce książki nie znalazła się informacja o tym, że to właśnie Giuttari jest tym wielkim człowiekiem, który po latach doprowadził do ponownego otwarcia jego sprawy. A może po prostu jestem niesprawiedliwa, w końcu nie każdy był szefem Florenckiej policji i nie każdy włożył w wykonywanie swojej pracy tyle serca, co Michele Giutatari. Może to właśnie on, jak nikt inny, ma prawo do chełpienia się swoimi osiągnięciami?

Słowem podsumowania powiem, że książka „Florencka gra”, która jest pierwszą częścią serii o komisarzu Ferrarze, dzisiaj liczącej już sześć tomów, bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie w szczególności znakomitą potoczystością fabularną i przyjemnością czytania, której wielu powieściom brak. Trudno się przy tego typu literaturze nudzić i chociaż chwilami czytelnik zbliża się do rozwiązania sprawy, to jednak robi to z uśmiechem na ustach, jakby sam był komisarzem poszukującym rozwiązania. A gdy zaczyna się ono coraz wyraźniej wyjawiać z mgły niepewności, nie tylko okazuje się ono być szokujące, ale przede wszystkim prawdopodobne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga Luster

A gdyby tak Harry Poter był dziewczyną, a książkę nie napisałaby Rowling tylko Feber? Czy byłaby Fajna? czy mogłaby się równie dobrze spodobać? Odpow...

zgłoś błąd zgłoś błąd