Książka Roku 2018

Cztery dni w styczniu

Tłumaczenie: Elżbieta Sosnowska
Cykl: Inspektor Mascarell (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,29 (205 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
24
7
61
6
62
5
30
4
11
3
6
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cuatro días de enero
data wydania
ISBN
9788376591889
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Styczeń 1939 roku. Tylko cztery dni dzielą Barcelonę od wkroczenia wojsk frankistowskich i ostatecznej klęski. Przegrana republikanów w bitwie nad Ebro przypieczętowała los Katalonii. Inspektor Mascarell nie dołącza do grona uciekinierów, nie chce utracić resztek godności. Ostatni policjant w ogarniętej żałobą Barcelonie decyduje się pozostać w mieście wraz ze śmiertelnie chorą żoną. Gdy po...

Styczeń 1939 roku. Tylko cztery dni dzielą Barcelonę od wkroczenia wojsk frankistowskich i ostatecznej klęski. Przegrana republikanów w bitwie nad Ebro przypieczętowała los Katalonii. Inspektor Mascarell nie dołącza do grona uciekinierów, nie chce utracić resztek godności. Ostatni policjant w ogarniętej żałobą Barcelonie decyduje się pozostać w mieście wraz ze śmiertelnie chorą żoną. Gdy po raz ostatni jest w pracy, na opustoszałym komisariacie, zjawia się znana Mascarellemu od dawna prostytutka i prosi mężczyznę o pomoc w odnalezieniu piętnastoletniej córki. Niedługo później umiera. Przerażony i bezradny inspektor postanawia, mimo braku środków, dowiedzieć się, kto stoi za zniknięciem dziewczyny i wątpliwym samobójstwem jej matki.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,970,148...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,970,148...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (479)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6759
allison | 2013-10-27
Przeczytana: 27 października 2013

Powieść ciekawa, ale nie porywająca.
Tło historyczne pokazane zostało realistycznie i przekonująco, ale wątek kryminalny nie okazał się oryginalny i wciągający.

Najbardziej zainteresowała mnie postawa głównego bohatera, człowieka uwikłanego w trudne wybory życiowe, oddanego śmiertelnie chorej żonie, bezkompromisowego idealisty, który uważa, że ani wojna, ani jej skutki nie zwalniają człowieka z odpowiedzialności za popełnione czyny.
"Wszyscy mamy sumienie(...) Sumienie jest ponad wszystkim" - mówi inspektor Mascarella. I dodaje, że "nawet w czasach zarazy trzeba dochodzić sprawiedliwości".

Śledzenie dochodzenia prowadzonego przez ostatniego policjanta barcelońskiego jest interesujące, ale muszę przyznać, że bardziej intrygowały mnie psychologiczne aspekty tej historii niż kryminalna zagadka.

Czyta się szybko, jednak po lekturze pozostaje jakiś dziwny niedosyt. A może odczułam go, gdyż sięgnęłam po "Cztery dni w styczniu" bezpośrednio po przeczytaniu "Zimy w Madrycie" -...

książek: 3290
Anna | 2014-12-20
Przeczytana: 20 grudnia 2014

Bardzo wciągająca i realistyczna powieść o charakterze kryminalnym, ukazująca obraz Barcelony w okresie wojny domowej, na cztery dni przed wkroczeniem do miasta wojsk gen. Franco.
Wśród opustoszałych ulic i nielicznych już - przymierających głodem - pozostałych w mieście mieszkańców, inspektor Miquel Mascarell, ostatni chyba policjant w Barcelonie prowadzi dochodzenie w sprawie zaginięcia 15-letniej dziewczyny. Nie mógł wyjechać jak jego koledzy, bowiem ma chorą na raka żonę. Wraz z nim przemierzamy ulice miasta, jego zakątki, dzielnice, które uległy zniszczeniu. Mimo przejmującego głodu i zimna, samotności i beznadziei jutra, kiedy w każdej chwili wojska frankistowskie mogą wkroczyć do miasta, Miquel dąży do odkrycia prawdy.
Wstrząsająca historia tamtych lat, ale także historia i obraz człowieka, który wbrew wszystkiemu pozostał człowiekiem do samego końca, dla którego obowiązek i prawo znaczy więcej niż własne życie, nawet w tamtych dramatycznych czasach.

książek: 969
Patrycja | 2014-12-24
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 24 grudnia 2014

Chyba już rozumiem skąd niska ocena tej książki. Nazwanie jej kryminałem jest według mnie nadużyciem; powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym byłaby właściwsza. Opis kraju zniszczonego wojną, strachu, panującego od wielu miesięcy głodu poruszy chyba każdego. Na mnie największe wrażenie zrobił opis rzeczy do których byli zdolni głodni ludzie - to szczególnie utkwiło mi w pamięci. Wątek kryminalny i sama zagadka nie są może najwyższych lotów, ale fragmenty odnoszące się bezpośrednio do historii tego regionu Hiszpanii w pełni to wynagradzają. Powieść jest klimatyczna, poruszająca, postawa niektórych bohaterów skłania do refleksji. Dobra lektura na jeden, może dwa wieczory.

książek: 1395
Ania | 2014-11-03
Przeczytana: 03 listopada 2014

Cztery dni w styczniu to ciekawy, choć smutny obraz Barcelony na cztery dni przed wkroczeniem wojsk Franco. Autor bardzo realistycznie opisuje rzeczywistość w styczniu 1939 r. - chłód, głód, beznadzieja. Ukazuje jak wojna zmienia, odkrywa w ludziach to co najgorsze, choć w niektórych odsłania lepszą stronę. Autor kreśli niesamowity klimat upadającego miasta, zrezygnowanych ludzi, którzy już się poddali i garstki mających nadzieję na lepsze, a może nawet upatrujących swojej szansy w zmieniającej się rzeczywistości, wreszcie zmęczonych walkami, głodem, niebezpieczeństwem mieszkańców oczekujących powrotu do jako takiej normalności. Wątek kryminalny wydaje się być tylko pretekstem do pokazania ostatnich dni przed wkroczeniem wojsk.
Śledztwo toczy się powoli i bez większych zwrotów akcji, ale przyznam, że mnie wciągnęło.
Mocną stroną powieści jest główny bohater inspektor Mascarell - postać ciekawa, z bagażem doświadczeń.
Cztery dni w styczniu to interesująca, choć niełatwa lektura.

książek: 788
Retra | 2014-01-31
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Książkę przeczytałam z zainteresowaniem, choć niespiesznie. Dobrze poprowadzona historia (okraszona wieloma wtrętami o sytuacji politycznej kraju) oraz ciekawy główny bohater - inspektor policji (dojrzały, spokojny, poczciwy człowiek), którego sposób bycia i tempo prowadzonego śledztwa (wolne z powodu wieku, przypadłości zdrowotnych, problemów rodzinnych a nade wszystko wyniszczającego głodu związanego z 3-letnim już okresem wojny) sprawiły, iż całkowicie nieświadomie wniknęłam w "jego świat" i z zaciekawieniem "przyglądałam się" jego zmaganiom w dążeniu do rozwiązania tajemniczej a zarazem bulwersującej sprawy.

książek: 1768
cymelium | 2015-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

Spędziłam cztery dni w Barcelonie, gdzie trwa wojna domowa. Wojna, która tak jak wszędzie,bez względu czy jest światowa czy domowa, odziera ludzi z uczuć. I w tym mieście bezprawia jest jeden sprawiedliwy, ostatni policjant. Uczciwy i sprawiedliwy. Bardzo ujęła mnie jego miłość do umierającej żony. Czułość z jaką się nią zajmuje, wspólne przeżycia, wspomnienia, troska i pewność, że chce z nią być do końca bez względu na konsekwencje, wzbudziły we mnie wzruszenie. I w tym wszystkim morderstwo młodej dziewczyny, która była piękna i niewinna.
Podobał mi się język jakim napisano tą książkę. Proste zdania, oznajmujące, oszczędny styl, który jednak wywołuje masę emocji. Na pewno sięgnę po kolejne pozycje tego autora. Polecam.

książek: 3598
Dunya | 2016-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2016

Zgodzę się z przedmówcami - ta powieść niestety nie wciąga.
Krąg podejrzanych jest tak wąski, że od razu wiadomo kto jest mordercą. W sumie jest to niemal teatr jednego aktora - całe to depresyjne, umierające miasto, inne postaci - to wszystko tak jakby istniało tylko po to, by ukazać nam niezwykle prawą i szlachetną sylwetkę głównego bohatera.
Jednak to nie wystarczyło i książka ogółem jest dość słaba.

książek: 495
comique | 2018-05-28
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 maja 2018

"Barcelona była jak osamotniona i zagubiona kobieta, porzucona i za chwilę ujarzmiona."

Jedyny policjant, który ostał się w Barcelonie prowadzi samotne śledztwo zaginionej piętnastolatki. A to wszystko ma miejsce tuż przed wkroczeniem wojsk generała Franco, na opustoszałych przez miejscową ludność ulicach.

Ah co to była za książka!
Wciągająca i niezwykle realistyczna powieść, ukazująca wojnę domową w Barcelonie. Razem z komisarzem wędrujemy po ulicach zagubionego miasta, które powoli umiera... Może i sam wątek kryminalny nie jest porywający i sama zagadka nie należy do trudnych, to jednak wcale mi to nie przeszkadzało. Jestem zachwycona!
Lekka lecz wzruszająca powieść kryminalna osadzona w zagubionej, targanej bombami i splamionej krwią stolicy Katalonii. Idealna dla fanów Carlosa Ruiza Zafóna :-)

książek: 297
Misza | 2017-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2017

"Cztery dni w styczniu" nie jest książką złą, jednakże porównywanie jej do "Cienia Wiatru" jest lekkim nadużyciem. Może jednak lepiej będzie najpierw przedstawić dobre strony tej książki. Przede wszystkim bardzo spodobała mi się koncepcja podziału treści książki nie tylko na rozdziały, ale też na dni. Jest to ciekawy zabieg, tym bardziej ze jest to tylko parę dni - czytelnikowi, czyli mi, z większą łatwością przyszło zapamiętanie czasu akcji i skojarzenie jej zarówno z konkretną datą jak i ciągiem chronologicznym. Jeżeli chodzi o sam czas wydarzeń z pewnością dobre wrażenie na mnie wywarło tło historyczne książki, szczególnie opis losu cywili i żołnierzy w umierającym mieście, gdzie ludzie są zniechęceni swym, ale gotowi na wszystko by przeżyć i być bezkarnymi. Natomiast jeżeli chodzi o samą treść najlepiej czytało się koniec trzeciego stycznia i czwarty dzień stycznia - tutaj autor się rozkręcił, jednakże powieść zakończył.
Teraz minusy. Tło historyczne jest zbyt mocne,...

książek: 946
Senyera | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2015

Byłam święcie przekonana, że porównanie do "Cienia wiatru" C.R.Zafóna z tylnej okładki to wyłącznie chwyt marketingowy, ale najwyraźniej jest coś więcej na rzeczy. Klimat Barcelony z tamtych wojennych lat został oddany rzeczywiście fantastycznie! Nie wiem dokładnie, ile prawdy znajdziemy w opisach umarłego, opuszczonego miasta, a ile jest wyłącznie wizją pisarza, aczkolwiek tak czy owak można sporo dowiedzieć się na temat 'normalnego' życia w umierającej stolicy Katalonii. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że my jako Polacy dużo lepiej zrozumiemy realia wojenne, jakie przeżywają bohaterowie "Czterech dni w styczniu". Z lekcji historii dobrze pamiętamy, jak może wyglądać doszczętnie zniszczone miasto, jak działa konspiracja, czy jak wielką rolę odgrywa prasa podziemna, która utrzymuje w narodzie ten płomyczek nadziei, że nie wszystko jest jeszcze stracone i że można walczyć o niepodległość.

Właśnie- niepodległość. Nie da się ukryć, że w powieści Sierry natrafiamy na aluzje...

zobacz kolejne z 469 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd