Las, 4 rano

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,93 (97 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
16
7
26
6
25
5
10
4
2
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380320437
liczba stron
192
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

„Bycie sobą jest nieuniknione i wkurwiające, ale nie ma przed nim ucieczki…” Mówi o sobie First, bo nie tylko jako pierwszy zakopał w ziemi walizkę z garniturem od Armaniego i żywił się jagodami przez dwa tygodnie, ale też pierwszy „strzelał sobie w łeb trzy razy i się nie zabił”. Kim jest i przed czym ucieka? Z jakich powodów odwrócił się od świata i zamieszkał w lesie? Kim jest...

„Bycie sobą jest nieuniknione i wkurwiające, ale nie ma przed nim ucieczki…”


Mówi o sobie First, bo nie tylko jako pierwszy zakopał w ziemi walizkę z garniturem od Armaniego i żywił się jagodami przez dwa tygodnie, ale też pierwszy „strzelał sobie w łeb trzy razy i się nie zabił”.

Kim jest i przed czym ucieka? Z jakich powodów odwrócił się od świata i zamieszkał w lesie? Kim jest małoletnia Jadzia, która pewnego dnia przychodzi do ziemianki z życzeniem, by się nią zaopiekował?

Długo nie zapomnicie tej osobliwej pary – mistrza i uczennicy, stawiających czoło Złu natury ludzkiej i bezinteresownej, choć nie mniej groźnej Wspaniałości przyrody, w poszukiwaniu spokoju ducha i choćby namiastki szczęścia. Czy może nią być… sztuczna plaża z lampą zamiast słońca, pełna kolorowych pluszaków, wyzbieranych na śmietnisku?

Nowa powieść twórcy „Jańcia wodnika” i „Jasminum” uwodzi klimatem przypowieści filmowych Jana Jakuba Kolskiego niepodobnych do żadnych innych. Oryginalni bohaterowie zanurzeni w świecie tyleż pięknym, co prozaicznym i okrutnym, na długo zostają w pamięci.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (261)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 533
wiech | 2017-05-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 maja 2017

Warto poczuć klimat tej interesującej książki – taki, jak w pięknych filmach autora.
Momentami makabryczna, momentami groteskowa.
Bohaterem jest Leśny Dziad, odludek.
Współczesny Hiob.
Człowiek, któremu odebrano wszystko co kochał.
Na własne życzenie staje się nędzarzem.
Rzuca dawne życie, materialne bogactwo, tożsamość.
Ucieka do lasu. Tam w samotności chce znosić ból.
Ale od cierpienia uciec się nie da, ono jest wpisane w życie człowieka. Recepty na jego pokonanie nie ma.
Dziad musi sam zmierzyć się z cierpieniem.
Czy się odważy, gdy pojawi się ktoś, kto trafi w jego dziadowskie serce?
Książka oparta jest na osobistych przeżyciach autora.
Wulgarny język, niestety, trochę odpycha, ale i tak powiem, że to znakomita książka.
Mały minus dać muszę. Za ten wstrętny język. Brr…

PS
Okładka może sugerować, że to kobieca literatura – nic bardziej mylnego.

książek: 1731
_fantasquemagorie_ | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 21 lutego 2016

Trochę śmieszno, trochę straszno, trochę magicznie, trochę absurdalnie, trochę ckliwo, trochę prawdziwie.

Oto Bezimienny Dziad - Anam znad Wisły (połowiczny, bo jednak nadał sobie imię First) - skazuje się na samowygnanie, wyskakując z pociągu w ostępy leśne nieopodal Rudnika. W leśnej lepiance prowadzi "ciepłe, spokojne, proste życie", co rano "powolnie przykleja się do dnia"; próbuje "unieważni[ć] nieposłuszne myśli", ale pamięć uporczywie daje się we znaki. Jego samotność dopełniają pies, kot, kuna, coraz bardziej oczytana prostytutka oraz nastolatka, która właśnie staje się kobietą, a musi uporać się z bolesną stratą. W tle pojawia się alfons, bułgarska mafia, korporacja, pachnidło, porsche panamera, sążniste bluzgi, sterta pluszaków, wędzone bobry. No i jeszcze enigmatyczne zwierzę ze szwedzkich lasów oraz mityczny dąb, który zna swoją wartość i nie potrzebuje psychonalityka.

Trudno tę książkę uznać za arcydzieło literackie: historia mało wyszukana, dość przewidywalna, ale...

książek: 1333
MartaKu | 2015-10-09
Przeczytana: 09 października 2015

Książka z jednej strony dziwna z drugiej niesamowita. Niby nic wielkiego, niby zwykłe opowiadanie. "Bezgatunkowe". Trudno ją przygrupować. Czy to kryminał? Czy to powieść obyczajowa? Czy romans?
To porostu historia Dziada, a raczej życie Dziada. Czytając tę książkę zeszłam na poziom bohaterów. Stałam na poboczu szosy jak Natasza,polowałam na rosomaka jak Dziad, zbierałam mech,korę drzew, kwiaty jak Jadzia, bałam się jak oni, byłam samotna jak oni, cierpiałam jak oni,uciekałam jak oni.

"Nikt nie może być tobą zamiast ciebie; żadna matka ani ojciec. Bycie sobą jest nieuniknione i wkurwiające,ale nie ma przed nim ucieczki"

książek: 2202
Wojciech Gołębiewski | 2016-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2016

Nie wiedziałem nawet, że on pisze, natomiast jego filmy podziwiałem. Zaskoczony, siadam do lektury, zwyczajowo przeglądam recenzje. A tam przede wszystkim o tragedii z córką, o opuszczeniu żony i o nowym związku z kobietą o trzy lata starszą od nieobecnej już córki. Pamiętając maksymę Giedroycia o separacji dzieła od autora, staram się "newsy" usunąć z pamięci i w miarę obiektywnie poczytać o następnym, co uciekł do lasu. A było ich w literaturze wielu...

W tym przypadku bardzo mnie pasuje zestaw: Dziad, kot, pies, kuna, Nata – "tirówka" i małolata Jadzia. A zraża wulgarny język, mimo, że sam bluzgam obficie. Ale trzeba mieć wyczucie: kiedy i gdzie. I to jest główny zarzut, wielce istotny, bo przeszkadza w lekturze. Zza oceanu przyszła ta moda na obsceniczność, a ja i tak tego nie zaakceptuję. Tym bardziej, że Kolski ma 60 lat, a wiek ...

książek: 1490
almos | 2015-09-12
Przeczytana: 12 września 2015

Kolejna książka znanego reżysera filmowego opowiada historię człowieka który z własnej woli wypisał się z cywilizacji i samotnie zamieszkał w lesie. Mamy tu parę wątków znanych z jego poprzednich filmów, zwłaszcza z 'Jasminum', niby wszystko dobrze skomponowane, czyta się nieźle, ale nie wzrusza, nie powala, nie zachowam jej w pamięci.

Bohaterem najnowszej książki Kolskiego jest człowiek który zrezygnował z kariery i dostatniego życia, zaszył się w lesie i mieszka w ziemiance świadomie odżegnując się od zdobyczy cywlizacji. Za to żyje w zgodzie z naturą, mając za jedynych towarzyszy zwierzęta i drzewa. Potem pojawiają się inne osoby, i zaczyna być bardziej ciekawie.

Znajdujemy w książce parę wątków które winny czynić ją atrakcyjną: mamy miłość dziada z lasu do przydrożnej prostytutki, przy okazji parę pikantnych historii z pracy tej ostatniej, mamy przewrócone na nice życie starego mizantropa, który musi się zaopiekować kilkunastoletnią dziewczynką, mamy domowe wytwarzanie...

książek: 1687
lapsus | 2016-01-25
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Nie wiem, czy JJ Kolski jest wybitnym pisarzem. Wiem, że "Las, 4 rano" jest bardzo osobistą książką. Nie wiem, czy to próba uporania z traumą, wiem, że to książka pełna bólu.

książek: 2791
joly_fh | 2015-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2015

Historia bezdomnego zamieszkującego w lesie. Najczęściej pojawiającym się w tej książce słowem jest "k...a" - słyszę to codziennie na ulicy i nie po to czytam książki, żeby jeszcze mieć do czynienia z takim słownictwem, więc dałam sobie spokój.

książek: 2059
jamczyk | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Opowieść o lesie,miłości,śmierci, prostym życiu i chęci życia.

książek: 150
Internetowa_cela | 2019-01-25
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2019

Ostatni raz poczułem coś podobnego zagłębiając się w literacki matecznik Joanny Fabickiej. Wtedy jej Second Hand rozlał się po duszy stopniowo się z nią łącząc, choć nie były to doznania miłe, gdyż w upodlonym do granic bólu i cierpienia świecie trudno odnaleźć coś miłego. A jednak trwale poraził i nie pozwalał o sobie przez długi czas zapomnieć.

Gdyby Jan Jakub Kolski pokusił się o adaptację książki Joanny Fabickiej byłoby to dzieło doskonałe, gdyż nikt inny nie ma w sobie tak szczególnej wrażliwości, jak Kolski. Stąd w żaden sposób nie dziwi fakt, że książka Las, 4 rano jest tym wszystkim, do czego już od dawna nie tyle przyzwyczaił nas reżyser, co nauczył odbierać kino moralnego niepokoju w swój prosty, chłopięcy sposób.

Nie potrzebowałem stron pięćdziesięciu, aby rozsmakować się w tej opowieści, aby w historii Dziada odnaleźć się tak, jakbym obudził się rano we własnym życiu. Wystarczyło raptem pięć stron, abym wiedział, że będzie to dzieło pod każdym względem doskonałe....

książek: 33
KatalogTekstu | 2015-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niewybredny język.

Książka, jak dla mnie, mistrzowska.
Pełna optymizmu.

Po więcej zapraszam tutaj:
http://katalogtekstu.blogspot.com/2015/12/las-4-rano-jj-kolski.html

zobacz kolejne z 251 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd