Trakt

Tłumaczenie: Michael Sowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,38 (193 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
26
7
49
6
47
5
19
4
18
3
9
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Trakt
data wydania
ISBN
9788378396017
liczba stron
352
słowa kluczowe
Michael Sowa
język
polski
dodała
joly_fh

Zabrano ci wszystko. Oprócz strachu. Komu możesz zaufać, jeśli nikt ci nie wierzy? I kim rzeczywiście jesteś? Wyobraź sobie, że świat, który znałaś, przestał istnieć. Wyobraź sobie, że twój mąż twierdzi, że nigdy w życiu cię nie widział, chociaż spędziłaś z nim wiele lat. Wyobraź sobie, że wszyscy uważają, że nigdy nie miałaś dziecka, chociaż tak bardzo kochasz swojego syna. Właśnie w takiej...

Zabrano ci wszystko. Oprócz strachu. Komu możesz zaufać, jeśli nikt ci nie wierzy? I kim rzeczywiście jesteś?

Wyobraź sobie, że świat, który znałaś, przestał istnieć. Wyobraź sobie, że twój mąż twierdzi, że nigdy w życiu cię nie widział, chociaż spędziłaś z nim wiele lat. Wyobraź sobie, że wszyscy uważają, że nigdy nie miałaś dziecka, chociaż tak bardzo kochasz swojego syna.

Właśnie w takiej sytuacji znalazła się Sybylle Aurich. Czy to spisek? Co ma na celu? A może istnieje jeszcze inne rozwiązanie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 652

Trakt do życia, którego nie było

Jednym z moich ulubionych gatunków literackich jest thriller psychologiczny. Co prawda nie recenzuję ich zbyt często, ale nie oznacza to w żadnym razie, że nie darzę go sympatią. Powód takiego stanu rzeczy jest inny – aktualnie trudno jest natrafić na „czysty” thriller psychologiczny, taki bez najmniejszej choćby domieszki cech innego gatunku (najczęściej występuje w powiązaniu z kryminałem). Jednak ostatnio pojawił się na naszym rynku tytuł, który dał mi cień nadziei na to, że w końcu przeczytam taki dreszczowiec, jaki najbardziej lubię.

Mam tu na myśli powieść Arno Strobla, pisarza pochodzącego z Niemiec, który aktualnie para się informatyką w jednym z luksemburskich banków. Swoją przygodę z pisarstwem rozpoczął dopiero (?) w wieku czterdziestu lat, co pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość wszystkim tym, którzy marzą o napisaniu i wydaniu własnej książki – okazuje się, że odpowiednia pora na to jest zawsze.

Z takiego właśnie założenia wyszedł autor i stworzył opowieść pt. „Trakt”, której blurb mocno mnie zaintrygował i dał nadzieję na to, że w moje ręce trafił w końcu thriller, którego od tak dawna poszukiwałam, czyli bez zbędnych domieszek gatunkowych. I nie zawiodłam się, bowiem już od pierwszych stron akcja trzymała mnie w napięciu i nie pozwalała oderwać się od książki.

Główna bohaterka „Traktu”, o imieniu Sybille, pewnego dnia budzi się w zupełnie nieznanym sobie miejscu. Całe wyposażenie pomieszczenia, jak i skomplikowana aparatura, do której jest...

Jednym z moich ulubionych gatunków literackich jest thriller psychologiczny. Co prawda nie recenzuję ich zbyt często, ale nie oznacza to w żadnym razie, że nie darzę go sympatią. Powód takiego stanu rzeczy jest inny – aktualnie trudno jest natrafić na „czysty” thriller psychologiczny, taki bez najmniejszej choćby domieszki cech innego gatunku (najczęściej występuje w powiązaniu z kryminałem). Jednak ostatnio pojawił się na naszym rynku tytuł, który dał mi cień nadziei na to, że w końcu przeczytam taki dreszczowiec, jaki najbardziej lubię.

Mam tu na myśli powieść Arno Strobla, pisarza pochodzącego z Niemiec, który aktualnie para się informatyką w jednym z luksemburskich banków. Swoją przygodę z pisarstwem rozpoczął dopiero (?) w wieku czterdziestu lat, co pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość wszystkim tym, którzy marzą o napisaniu i wydaniu własnej książki – okazuje się, że odpowiednia pora na to jest zawsze.

Z takiego właśnie założenia wyszedł autor i stworzył opowieść pt. „Trakt”, której blurb mocno mnie zaintrygował i dał nadzieję na to, że w moje ręce trafił w końcu thriller, którego od tak dawna poszukiwałam, czyli bez zbędnych domieszek gatunkowych. I nie zawiodłam się, bowiem już od pierwszych stron akcja trzymała mnie w napięciu i nie pozwalała oderwać się od książki.

Główna bohaterka „Traktu”, o imieniu Sybille, pewnego dnia budzi się w zupełnie nieznanym sobie miejscu. Całe wyposażenie pomieszczenia, jak i skomplikowana aparatura, do której jest podłączona, wskazują na to, że znajduje się w szpitalu. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kobieta nie może zrozumieć, w jaki sposób tu trafiła. Miała wypadek? Ktoś ją skrzywdził? Gdzie jest jej mąż i kto zajmuje się w tej chwili jej synkiem Lukasem? Wiele pytań, a odpowiedzi tyle co na lekarstwo albo jeszcze mniej. Lekarz, który w końcu pojawia się przy jej łóżku, nie dość że nie przynosi odpowiedzi na nurtujące ją pytania, to jeszcze wywraca cały jej świat do góry nogami. Twierdzi na przykład, że Sybille nie ma i nigdy nie miała dziecka… Potem sytuacja ani trochę się nie poprawia. Gdy bohaterka dociera do domu, w którym przed całym tym incydentem mieszkała wraz z mężem, ten jej nie poznaje, uznaje za obcą osobę i wzywa policję. Najlepsza przyjaciółka również patrzy na nią jak na wariatkę – osobę zupełnie obcą, uciekinierkę ze szpitala psychiatrycznego. Czy Sybille faktycznie oszalała? Czy to już choroba psychiczna?

Odpowiedzi na te pytania zaskakują. Gra toczy się tu o naprawdę wysoką stawkę – o życie Sybille. Nie wiadomo jednak, czy o to rzeczywiste, czy może urojone, ponieważ nie możemy się zorientować, co tu jest prawdą, a co fikcją. Autor tak zgrabnie manewruje faktami, że chwilami sama czułam się zagubiona i tak jak bohaterka nie wiedziałam, komu wierzyć, kto jest szczery, a kto kłamie. Co ciekawe, kilkakrotnie natrafiałam na z lekka nierealistyczne zdarzenia czy posunięcia Sybille, ale Strobel najwyraźniej przewidział, że czytelnik „Traktu” może mieć do nich pewne zastrzeżenia i sukcesywnie w toku fabuły zgrabnie wszystko uwiarygadnia (np. dlaczego bohaterka tak łatwo ufa i wierzy przypadkowo spotkanej kobiecie? Bo w końcu komuś trzeba wierzyć…).

Zastrzeżenia mogę mieć jedynie do zakończenia, które według mnie jest zbyt proste
i „słodkie” – po tak intrygującej opowieści spodziewałam się równie mocnego finiszu. Jest jeszcze jedna kwestia, która dała mi do myślenia, i o której dowiedziałam się dzięki jednej z użytkowniczek Lubimy Czytać. Mianowicie, dostałam od niej link do opisu pewnego filmu. Filmu, który nosi tytuł „Życie, którego nie było” („The Forgotten”), a pomysłem na główny wątek szalenie przypomina „Trakt”. W fabule tego obrazu główną bohaterką również jest kobieta, która traci kontakt z synem, a wszyscy wokół wmawiają jej, że tak naprawdę nigdy go nie miała. Ciekawe, czy autor świadomie wzorował się na fabule filmu? Czy może nie miał pojęcia, że takowy pojawił się w 2004 roku?

Czuję lekki niesmak, dlatego że pomysł na fabułę książki nie jest w stu procentach oryginalny, ale cieszę się, że dalsza część wątku została poprowadzona już inaczej niż w filmie i moim zdaniem znacznie lepiej. Całość książki wypada bardzo dobrze, naprawdę czyta się ją lotem błyskawicy. Ocenę kwestii wzorowania się (lub nie) przez autora na filmie pozostawiam wam.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (413)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 577
Ssskorpionica | 2016-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2016

"Trakt" to kolejny thriller psychologiczny, po który sięgnęłam w ostatnim czasie. Zainteresowała mnie najpierw okładka - ciemna, z jasnością pojawiającą się na końcu mrocznego korytarz, potem opis, który sugerował, że autor ma pomysł na książkę. Niestety, przeliczyłam się.

Książkę czyta się szybko, ale raczej dlatego, że jest napisana prostym językiem, niż ze względu na wyjątkowo wciągającą fabułę. Sybille budzi się w ciemnym, szpitalnym pomieszczeniu, podłączona do różnorakich urządzeń, ostatnią rzeczą, jaką pamięta, jest uderzenie w głowę, kiedy wracała do domu ze spotkania z przyjaciółką. Lekarz, z którym rozmawia, mówi jej, że od dwóch miesięcy leży w śpiączce, ale stan jej mięśni i fakt, że może chodzić, przeczy wersji mężczyzny. W końcu Sybille ucieka i rozpoczyna wędrówkę po mieście w poszukiwaniu swego syna, którego istnieniu zaprzecza lekarz. W swoich poszukiwaniach natyka się na najróżniejsze osoby - policjantów, ekscentryczną kilkudziesięcioletnią Rosie o czerwonych...

książek: 625

Temat tego jak napisano na okładce , psychothrillera , nie jest niestety nowy . Już wiele razy spotykałam w różnych książkach historię kogoś kto budzi się w dziwnym nieznanym mu miejscu i nie wie gdzie jest i jak się w tym miejscu znalazł . W wypadku tej książki przyznaję że na moim wyborze w znacznym stopniu zaważyła okładka . Jakiś mroczny korytarz prowadzący nie wiadomo dokąd . No i dałam się skusić , licząc na inne , zaskakujące mnie potraktowanie tematu przez autora . Niestety , przeliczyłam się , mimo nieznacznego '' kluczenia '' akcji , niczego nowego w niej nie znalazłam . Sybille , według schematu znanego mi z innych pozycji opisujących takie zdarzenia , ucieka i próbuje dociec kim jest i co się z nią działo . Przy czym jej działania i sposób myślenia są jakieś infantylne . Ale nawet nie to było powodem ocenienia przeze mnie tej książki na '' przeciętna ''. Powodem było to że ja w ogóle nie poczułam żadnego napięcia czytając ją . Ot , jakbym czytała książkę telefoniczną ,...

książek: 2019
Edyta Zawiła | 2016-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2016

Arno Strobel i moje pierwsze spotkanie. Thriller psychologiczny wciąga nas za sprawą Sybylli, która pewnego pięknego dnia, budzi się w szpitalnej piwnicy i dowiaduje się, że miała wypadek i od dwóch miesięcy była w śpiączce....
Nagle dowiaduje się, że jej dotychczasowe życie, nie jest jej życiem, nie ma męża i syna Lucasa...
Ucieczka ze szpitala Sybyll, po drodze poznaje niezwykle barwną, sympatyczna, pełna humoru "młodą dziewczynę z sześćdziesięcioletnim doświadczeniem" i czerwonymi włosami - Rosee, która jej pomoże i będzie jej niemal aniołem stróżem.
Wyścig z czasem, poszukiwanie własnej tożsamości, zmiana wyglądu, próba udowodnienia swojemu mężowi, że jest jej mężem, a dziecko, czy naprawdę ma syna ?, co jest prawdą, a co fikcją, sztab fałszywych ludzi po drodze, dobrzy i źli policjanci, gangsterskie porachunki z policjantami wciągniętymi do gry o wysoką stawkę i przełomowe odkrycie, które może posłużyć wielkim mocarstwom w działaniach szpiegowskich lub wyścigu...

książek: 1629
Tomek | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

Lubię oryginalne i ciekawe pomysły, które są, lub przynajmniej powinny być zapowiedzią pochłaniającej lektury. Takim właśnie oryginalnym pomysłem posłużył się niemiecki autor, pisząc książkę zatytułowaną „Trakt”. Z okładkowej zapowiedzi i kilku recenzji innych czytelników wynikało, że będę miał możliwość spotkania się ze znakomitym thrillerem psychologicznym, który wciągnie mnie w stworzony w fabule intrygujący świat, wywoła niepokój i nie pozwoli oderwać się od tej historii choćby na chwilę. I faktycznie, na początku było dość ciekawie. Stworzona przez autora historia zaintrygowała mnie i pochłaniałem ją łapczywie, porównując ją z powieścią S. J. Watsona „Zanim zasnę. Przyznać jednak muszę, że w „Trakcie”, od samego początku przeszkadzała mi naiwność i zachowanie głównej bohaterki, której postępowanie wyrastało czasami do rangi hitu roku, czyli kto jest bardziej głupi, czytelnik czy bohater? Nie lubię jak się ze mnie robi głupca i choć jak wspomniałem fabuła początkowo mocno mnie...

książek: 1949
Danoncia | 2017-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2017

''Trakt'' to moje drugie spotkanie z Panem Arno Strobel, po przeczytanie ''Schematu'' miałam duże oczekiwania i praktyczne się nie zawiodłam.
Zawrotne tempo aukcji , ciężko się połapać , kto jest ''dobry'' a kto ''zły'',
oczywiście w pozytywnym sensie , dzięki temu książka wciąga czytelnika, i do samego końca trzyma w napięciu. Troszkę ciężko uwierzyć w takie eksperymenty, no ale przecież wszystko jest możliwe :)

książek: 843
Majka | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam
Przeczytana: 28 października 2015

"Trakt" to dla mnie typowa książkowa bańka mydlana. Okładka i opis pięknie się iskrzy i błyszczy tak, że masz rzeczywiście ochotę wyciągnąć do niej rękę, ale potem ona nagle pęka zostawiając tylko mokrą plamę...
Odchodząc od metafor - zarys fabuły i główny wątek to dość mocna strona książki Strobela. Mamy ciekawą zagadkę, trochę niewiadomych. Chcemy, naprawdę chcemy się dowiedzieć co się stało, jak i dlaczego. Czemu Sybille upiera się, że jest żoną mężczyzny, ktory jej rozpoznaje? Czemu twierdzi, że ma syna, choć okazuje się, że wszyscy temu zaprzeczają? Czy to szok, choroba psychiczna, spisek? Różne powody i rozwiązania przychodzą do głowy podczas lektury książki.
I tu przychodzi czas na drugą stronę medalu, bo autor wcale nie ułatwia nam szukania owego rozwiązania swoim dość topornym stylem pisania. Jest to o tyle trudne do wyjaśnienia, że "Trakt" nie jest po prostu źle napisany. Pełno w nim natomiast jakichś nieokreślonych zgrzytów, ktore zakłócają odbiór książki. Sytuacja się...

książek: 652
Ewa-Książkówka | 2013-09-23
Przeczytana: 23 września 2013

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/2886/trakt-do-zycia-ktorego-nie-bylo

Na blogu: http://ksiazkowka.blogspot.com/2013/09/trakt-arno-strobel.html

książek: 505
Karmelka | 2014-04-12

Od pierwszej strony gdy zaczynasz czytać zadajesz sobie pytania: " jak ?", "dlaczego ?" "o co chodzi?". Od początku nie wiesz komu ufać i masz totalnie pomieszane myśli w głowie, kto jest tym dobrym, kto jest po twojej stronie, kto jest przeciwko. Totalnie zakręcona akcja, wciągająca, tak że nie będziesz w stanie się oderwać. Troszkę rozczarowało mnie zakończenie, takie trochę niedokończone pozostawiające w głowie wiele pytań, nie mniej jednak książka świetna.

książek: 345
mika | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 09 lutego 2017

Niepozorna książka niemieckiego autora, bez szumnych zachwytów na okładce, za to z intrygującym tytułem i klimatyczną okładką, przykuła moją uwagę. Jest to rasowy thriller, który od pierwszej strony trzyma za gardło i nie pozwala się oderwać.
Fabuła jest zagmatwana, intrygująca i do końca nie wiadomo, kto jest dobry a kto zły.
Sybille budzi się w szpitalu. Nie wie, jak tam trafiła i co w ogóle się stało. Ma tylko mgliste wspomnienia. Za to bardzo tęskni za swoim synem Lukasem, który według jej wspomnień został uprowadzony. I tu pierwsza niespodzianka. Lekarz twierdzi, że ona nie ma syna. Kobieta chcąc ratować dziecko, ucieka ze szpitala i tu zaczyna się jazda bez trzymanki. Nagle dla Sybille świat staje się zupełnie obcym miejscem, a ludziom, którzy ją otaczają nie można ufać. Nawet własny mąż twierdzi, że jej nie zna, że ona nie jest jego żoną. Kobieta rozpoczyna desperacką walkę o prawdę, jednocześnie czując na karku oddech organizacji, która niekoniecznie życzy jej wszystkiego...

książek: 900
comboometga | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2015

Na początku nie byłam zbytnio przekonana do Traktu. Wydawał mi się pisany na siłę, brakowało mi rozwinięcia akcji, okropnie wolno wszystko się ciągnęło.
Kiedy jednak zaczęło robić się tajemniczo a niektóre rzeczy zaczynały mnie dziwić - bardzo się wciągnęłam. Naprawdę z wielką ekscytacją czytałam tą książkę.
Wiele rzeczy jest tu do wyjaśnienia, wiele ukrytych niewiadomych, dzięki temu książka ma fajny klimat.
Po przeczytaniu jej muszę stwierdzić, że naprawdę warto było po nią sięgnąć. Jestem pełna podziwu dla Arno, że tak udało mu się rozwinąć ten pomysł.

zobacz kolejne z 403 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd