Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Karmiciel kruków

Karmiciel kruków

Autor:
Cykl: Skald (tom 1)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Instytut Wydawniczy ERICA
data wydania
ISBN
9788362329847
liczba stron
420
język
polski
typ
papier
dodała
joly_fh
6,85 (89 ocen i 27 opinii)

Opis książki

Walka jak poezja, miłość jak klątwa, pieśń jak złoto, magia jak religia, a śmierć to zbawienie… X wiek, Skandynawia. Nastały ponure czasy. Lokalni władcy walczą o władzę i bogactwa, chrześcijańscy misjonarze z miernym skutkiem próbują wprowadzać nową wiarę. Wojownicy wolą wyruszać za morza na łupieżcze wyprawy niż bronić ludności przed demonami i czarownicami. To czas ludzi silnych i walecznych....

Walka jak poezja, miłość jak klątwa, pieśń jak złoto, magia jak religia, a śmierć to zbawienie…

X wiek, Skandynawia. Nastały ponure czasy. Lokalni władcy walczą o władzę i bogactwa, chrześcijańscy misjonarze z miernym skutkiem próbują wprowadzać nową wiarę. Wojownicy wolą wyruszać za morza na łupieżcze wyprawy niż bronić ludności przed demonami i czarownicami.

To czas ludzi silnych i walecznych. Takich jak Ainar Skald.

Ainara kochają kobiety – i nic dziwnego, gdyż jest waleczny, przystojny, dowcipny, inteligentny, sprytny i obeznany ze sztuką miłosną. Przede wszystkim jednak dlatego, że jest znakomitym skaldem, poetą, którego pieśni są powszechnie znane, a królowie i jarlowie płacą za nie brzęczącym srebrem.

W Karmicielu kruków Ainar samolubnie wywoła małą wojenkę, by tylko dla siebie zdobyć pokaźny skarb. Potem schroni się przed krwawą zemstą na Wyspie Lodów, gdzie zmierzy się w pojedynku na pieśni z upiorem draugiem. W końcu wyląduje na Wyspie Irów, a tam opat pewnego klasztoru poprosi go o wyjaśnienie zagadki morderstw dokonywanych przez powabnego kobiecego demona. Przy okazji Skald będzie musiał stawić czoło tajemnicy z własnej przeszłości.

 

źródło opisu: Instytut Wydawniczy ERICA , 2013

źródło okładki: http://www.strefaksiazki.net/sites/books/173

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 536

Zabójczy poeta

Łukasz Malinowski - historyk, ekspert od spraw wikingów, autor kilku naukowych publikacji o skandynawskich wojownikach - debiutuje w roli powieściopisarza. I robi to z wykopem, niczym tytułowy bohater jego pierwszej powieści - Ainar Skald, przez wrogów zwany węglożercą, a przez przyjaciół... Nie, on nie ma przyjaciół.

Takich typków jak Ainar czytelnicy uwielbiają. Jest bystry, przebiegły, silny i ma niebywale szczęście. Jest bezczelny, bezwzględny, ale gdy trzeba, potrafi mieć miękkie serce. Ainar Skald jest nieustraszonym wikińskim wojownikiem - ale nie wojaczka jest jego głównym zajęciem. Jest bowiem także wędrownym poetą - skaldem - który opiewa w pieśniach czyny wielkich bohaterów, ale tez potrafi użyć swych rymów, by dopiec niejednemu wrogowi.

Ainar Skald jest postacią z jednej strony typową - to awanturnik, niepokonany wojownik, podchodzący lekceważąco do wszelkich zagrożeń - ale też w pewnym stopniu kreacją nowatorską - ma specyficzny sposób patrzenia na świat, jego zachowania są nieraz trudne do przewidzenia, a konsekwencje czynów bywają wyniszczające. Skald, pomimo bezgranicznej bezczelności, niemałej lekkomyślności oraz przejawiającemu się w wielu zachowaniach egoizmowi, wzbudza prawdziwą - niemałą - sympatię u czytelnika. Malinowski naprawdę zręcznie skonstruował postać Karmiciela Kruków.

Świat Ainara to swoista mieszanka znanej nam średniowiecznej północy z urzeczywistnieniem ówczesnych wierzeń ludów. Skald na swej drodze spotka ożywione trupy, ludzi władających magią, a sam jest przecież legendarnym berserkerem - wojownikiem, który potrafi wprowadzić się w bitewny szał. Elementy nadprzyrodzone przyjemnie łącza się z surowym światem realnym, dodając opowieści sporo smaku.

Autor jest też znawcą średniowiecznych skandynawskich wierzeń, a w swojej powieści serwuje czytelnikom bardzo ciekawą gamę bóstw i legend, w jakie wierzą jego bohaterowie. Nie znajdziemy tutaj znanego wszystkim Thora czy Odyna, ale cechy tychże przydzielone zostały przez Malinowskiego ich równie interesującym odpowiednikom. Obszerne wyjaśnienia użytej terminologii i zawiłości wierzeń znajdziemy w specjalnym dodatku na końcu książki. W treść powieści autor wplótł także cale mnóstwo zwrotów i nazw zapożyczonych z mowy ludów Skandynawii, ale wszystkie zostały wyjaśnione w przypisach - po pewnym czasie można się do nich przyzwyczaić i dzięki nim lepiej wczuć w specyficzny klimat opowieści o Ainarze Skaldzie – który, nawiasem mówiąc, czasem zalatuje odrobinę Grzedowiczowym Wybrzeżem Żagli z Pana Lodowego Ogrodu, co osobiście uważam za ogromną zaletę książki.

"Skald. Karmiciel Kruków" to kolejny bardzo udany powieściowy debiut polskiego autora, jaki przychodzi mi w ostatnim czasie recenzować. Lektura książki jest prawdziwą przyjemnością - dostarcza sporo rozrywki, ale też pozwala poznać zwyczaje i legendy sprzed wielu wieków. Warto jeszcze wspomnieć, że książkę opatrzono bardzo klimatyczną okładką, ze studia Dark Crayon - tego samego, które niedawno przygotowywało oprawę wspomnianego juz Pana Lodowego Ogrodu (i kilku innych hitów Fabryki Słów). Wygląda świetnie, i tak samo się czyta. Naprawdę polecam.

Paweł Kukliński

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 121
DonSzabla | 2013-12-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 19 grudnia 2013

Na swoim koncie mam już kilka powieści fantasy polskich autorów. Każda z nich przekonała mnie, że w tej dziedzinie nie mamy sobie równych. Sięgając po książkę Łukasza Malinowskiego miałem nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę i otrzymam bardzo dobrą powieść. Na całe szczęście tak się stało. Przygodny Ainara Skalda są godne polecenia.
"Skald.Karmiciel kruków" to zbiór trzech opowiadań. Każde opowiadanie jest ze sobą powiązane co sprawia, że nie odczuwamy przeskoków czasowych. Akcja dzieje się na terenie Skandynawii w X wieku. Tereny po których kroczy nasz poeta są pełne występków, chciwości i przemocy. Moim zdaniem właśnie tak powinien wyglądać świat fantasy. Główny bohater jest dobrze wykreowany. Jego cechy charakteru i profesja sprawiają, że książkę czyta się bardzo przyjemnie. Stworzony przez autora świat tętni życiem a fabuła poszczególnych opowiadań jest na tyle ciekawa, że zachęca czytelnika do zapoznania się z resztą rozdziałów. Czego chcieć więcej?

Śmiało polecam i zachęcam...

książek: 233
deskath | 2014-04-09
Przeczytana: 08 kwietnia 2014

Książka składa się z trzech powiązanych ze sobą opowiadań. Głównym bohaterem jest skald Ainar, który wplątuje się w kolejne problemy, z których pomagają mu wyjść miecz, inteligencja i poezja. W bardzo ciekawy sposób autor przedstawił świat i wierzenia Wikingów, jak również funkcjonowanie średniowiecznych klasztorów. Czyta się bardzo dobrze, bohater jest ciekawy, dochodzi do tego trochę humoru, zwłaszcza w trzecim opowiadaniu. Śmiało mogę polecić tę powieść.

książek: 641

Wiedzy o świecie średniowiecznych Wikingów panu Malinowskiemu odmówić nie można. Osadził fabułę "Skalda" w konkretnej przestrzeni historycznej i jako badacz, naukowiec, stara się przekazać nam jak najwięcej o tych czasach, zasadach w nich rządzących, rosnącym w siłę kościele katolickim, bajdach i wierzeniach. Dzięki niemu zaglądamy na dwór skandynawskiego hersira, podglądamy życie irlandzkich paparów prowadzonych silną ręką abbasa i siłujemy się w leśnych odstępach z odrażającym draugiem. Malinowski bawi się jedynie wiarą staroskandynawską, dopasowując ją do własnych celów i wkładając modły w usta bohaterów, ale jak sam przyznaje, pozwalają mu na to materiały źródłowe, wskazujące że świat bogów Północy był przez współczesnych dowolnie interpretowany.

I to są plusy "Skalda", minusem jest natomiast kulejąca w dwóch pierwszych opowiadaniach fabuła, mało wciągająca jak na taki barwny świat, dopiero w ostatnim akcja nabiera rozpędu i czyta się z przyjemnością. Może to wina samego głównego...

książek: 479
dasio72 | 2013-12-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 grudnia 2013

"Skald...", debiut powieściowy pana Malinowskiego, to tak naprawdę dwa krótkie opowiadania, oraz jedna nowela. Opowiadania niestety nie najlepsze, nowela całkiem dobra. Opowieść nasza toczy się w X w. w północnej Skandynawii, bohaterem zaś jest wikiński poeta-skald Ainar.

Ainar Skald to nie jest sympatyczna postać, złodziej, kłamca, intrygant, zapatrzony w siebie lekkoduch, największą miłością dażący siebie, srebro i drogie kamienie. Trzeba mu jednak oddać że oprócz sprawnego układania rymów, zręcznie radzi sobie także z mieczem i nie należy do tchórzliwych.
W pierwszej historii, doprowadza do krwawego starcia między dwoma jarlami(władca pewnego terytorium),po czym zdradziecko zabija obydwu, kradnie skrzynię srebra należącą do jednego z nich i odjeżdża siną w dal.
Drugie opowiadanie rozgrywa się na Lodowej Wyspie, gdzie skaldowi przyjdzie zmieżyć się z draugiem-żywym trupem, i wyjaśnić dlaczego ów nie chciał grzecznie leżeć zagrzebany w ziemi.
Najdłuższe i najciekawsze trzecie opowiad...

książek: 424
ansomia | 2013-07-22
Przeczytana: 19 lipca 2013

„Karmiciel Kruków”, to równie obiecujący jak i zachęcający tytuł debiutanckiej powieści Łukasza Malinowskiego. Autor jest m.in doktorem nauk historycznych. Swoją karierę badawczą poświęcił Wikingom. Aktualnie pracuje nad monografią „Heros i łotr. Pogański wojownik w średniowiecznej literaturze Islandii” . Po zapoznaniu się z twórczością tego pisarza na usta ciśnie mi się tylko „wow!”

"Często dziecko jest za niskie, by dostrzec to, co leży na stole. Tak i ludzie mali nie dostrzegają tego, co ich przerasta." [str:32]

Głównym bohaterem książki jest Ainar Skald. W Skandynawii, nastały ponure czasy. Każdy dąży do bogactwa i władzy. Pośród całego zgiełku, tylko chrześcijańscy misjonarze, próbują nawracać ludzi, niestety bez efektów. Ainar słynie ze swojej waleczności i niejeden z naiwnych władców przekonał się, że również miano przebiegłego oszusta nie jest mu obce. Przez swoje przekręty zyskał wielu wrogów i musi uciekać. Zatrzymuje się na wyspie Irów, w klasztorze mnichów. Ta...

książek: 382
wrzos | 2013-06-28
Przeczytana: 28 czerwca 2013

Bohaterem debiutanckiej powieści doktora nauk historycznych, Łukasza Malinowskiego, jest Ainar Skald, określany mianem kolbritr – węglożerca, czyli ten, który wyleguje się przy szczapach drewna. Stroni od pracy, wiedzie nieodpowiedzialne, prowokacyjne życie, które bardzo mu odpowiada. Ojciec nie zdołał zmusić go do pracy, z czego Ainar jest dumny. Skald jest utalentowanym bardem, wybitnym wojownikiem, przy tym jest także bezczelny, arogancki i uwielbia ryzyko. Ma niezachwianą pewność, że jest najlepszy, pokłada wiarę we własne umiejętności, wykorzystuje wrodzony spryt i niezmiennie spada na przysłowiowe „cztery łapy”. Ainar jest ponadto łasy na kobiece wdzięki, co od wieków wpędza cały ród męski w kłopoty, ale „ powiedzieć skaldowi, by nie zwracał uwagi na kobiety, to jakby psu zabronić merdania ogonem.” Aby ze swojej ładnej, chłopięcej twarzy uczynić twarz mężczyzny „ pociął ją sobie nożem, ponieważ szramy – jak uznał – zawsze dodają powagi.” Nienawidził ludzi, którzy wypominali mu mł...

książek: 1674
Pablos | 2013-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2013

Kiedy myślę o polskich twórcach prezentujących nam atrakcyjny świat Wikingów, to widzę przede wszystkim dwa nazwiska: Elżbieta Cherezińska i Marcin Mortka. Tetralogię “Północna droga” pani Cherezińskiej zwyczajnie uwielbiam, a “Ostatnią sagę” i “Świt po bitwie” pana Mortki doceniam. Niestety do wspomnianej dwójki nie dołączy pan Malinowski, bowiem jego “Skald. Karmiciel kruków” to lektura zupełnie innego kalibru. Słabszego, obawiam się.

Książka oferująca dwa klasycznej długości opowiadania, plus jedno znacznie dłuższe, przez cały czas trwania lektury kojarzyła mi się ze słowem: radosna twórczość. Autor wie, o czym pisze - w “Karmicielu kruków” znajdziemy mnóstwo przykładów pokazujących życie na północy na przełomie tysiącleci, gdy stare wierzenia powoli odchodzą w dal, a chrześcijaństwo przejmuje kontrolę. Fani historii będą zadowoleni, raczej. Jednak konstruowanie opisów tak, by móc przy każdej okazji coś nam pokazać szybko robi się dość męczące. Szczególnie, że odrywa czytelnika od...

książek: 980
Monika | 2013-07-21
Przeczytana: 11 lipca 2013

Wikingowie to wdzięczny temat. Są odważni, gotowi na wszystko i jeszcze się "nie przejedli" w literaturze. Tytułowy Ainar odważny jest, gotowy na wszystko również, ale ponadto jest leniwy, chciwy i zrobi wszystko by zaspokoić cielesne zachcianki. Trudno ukrywać, że nie grzeszy zbytnią skromnością i jest nad wyraz bezczelnym człowiekiem. Jest również utalentowanym skaldem dzięki czemu jego imię i pieśni znane są również poza Skandynawią.

Jak to na niego przystało narozrabiał w pogoni za bogactwem i ostatecznie ranny schronił się w klasztorze na Wyspie Irów. Cóż, klasztor to nie najlepsze miejsce dla walecznego pieśniarza i wojownika tym bardziej gdy munkowie chcą go koniecznie przeciągnąć na swoją wiarę. Wszystko zmienia się gdy pewnego dnia u drzwi Ainara pojawia się mała Znajda z ludzkim uchem w przysłowiowej dłoni.
I zaczyna się "taniec" z munkami, domniemanym demonem oraz wrogami czyhającymi u wrót klasztoru.

Możecie mi wierzyć lub nie ale chciałabym przyczepić się do czegoś w tej...

książek: 681
Fuzja | 2013-09-29
Na półkach: Przeczytane

Wydaje się, że współczesna literatura pokochała wikingów. Powieści, w których skandynawscy bohaterowie grają główne skrzypce, mnożą się i wygląda na to, że będzie ich coraz więcej. Łukasz Malinowski to specjalista historii średniowiecznej Skandynawii, mający na koncie szereg publikacji dotyczących tego tematu. Skald. Karmiciel kruków to jego literacki debiut. Debiut bardzo udany.

Ainar Skald to mężczyzna władający równie sprawnie mieczem, jak i słowem. Kochają go kobiety, władcy zwracają się do niego o pomoc, a inni nienawidzą go, za spryt, odwagę oraz nieprawdopodobne wręcz szczęście. W Karmicielu kruków poznamy trzy pozornie niezależne historie, w których główną rolę będzie odgrywał nikt inny a właśnie nasz mało szlachetny ale sympatyczny skald. Pierwsza historia opowiada o tym, jak to Ainar wciągnął w małą wojenkę dwóch skandynawskich władców, tylko po to by zdobyć pewien tajemniczy skarb. Kolejna historia mówi o tym, jak to bohater stanął do pojedynku na pieśni z draugiem, czyli p...

książek: 297
jarr74 | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Wśród surowych i mroźnych klimatów X wiecznej Skandynawii toczy swe burzliwe i pełne niebezpieczeństw życie główny bohater powieści Łukasza Malinowskiego Skald Ainar. Opromieniony nimbem sławy (szeroko znany ze swych pieśni ) korzysta w pełni z wszelkich uroków życia i kobiecych wdzięków na kolejnych chętnie go goszczących dworach możnych jarlów północy. Typ awanturnika i lekkoducha, dysponujący wrodzoną inteligencją, niemal złodziejskim sprytem oraz ponadprzeciętnymi umiejętnościami w walce co niezwykle istotnie i przydatne w świecie wojowniczych i ceniących odwagę wikingów. Te zresztą już wkrótce będzie musiał udowodnić bezceremonialnie wciągając w krwawy zbrojny konflikt dwóch potężnych lokalnych władców, walcząc z siejących grozę i śmierć nieumarłym Draugiem, czy starając się wyjaśnić serie dziwnych i tajemniczych mordów na Wyspie Irów. Jednym z głównych atutów prezentowanej tu powieści, oprócz kreacji samego głównego bohatera ( który jest naturalną osią spajająca trzy o...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Barbara Skarga
    95. rocznica
    urodzin
    Dobra praca była zatem odruchem samoobrony, nie jest bowiem możliwe żyć, przekreślając wszelkie ludzkie wartości.
  • Zbigniew Lew-Starowicz
    71. rocznica
    urodzin
    Człowiek od najbliższej osoby musi dostawać pozytywne wzmocnienia co najmniej kilka razy dziennie! Badania mówią, że jeśli związek ma być udany, to na jedną uwagę krytyczną musi być pięć pochwał.
  • Anne Tyler
    73. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie rób niczego, czego nie mogłabyś odrobić.(...) Ale jeżeli nigdy nie zrobisz niczego, czego nie mogłabyś odrobić (...), skończy się na tym, że w ogóle niczego nie zrobisz.
  • Elif Şafak
    43. rocznica
    urodzin
    Spróbuj nie opierać się zmianom, które napotykasz na swojej drodze. Zamiast tego daj się ponieść życiu. I nie martw się, że wywraca się ono czasem do góry nogami. Skąd wiesz, że ta strona, do której się przyzwyczaiłeś, jest lepsza od tej, która cię czeka?
  • Lord Dunsany
    57. rocznica
    śmierci
  • Raymond Queneau
    38. rocznica
    śmierci
    Człowiek myśli, że jest tym, a jest tamtym, a do tego wydaje się jeszcze czymś zupełnie innym.
  • Lech Borski
    12. rocznica
    śmierci
  • Geoffrey Chaucer
    614. rocznica
    śmierci
    -Ptaszynko, gdzieś ty? - Wtem Mikołaj pierdnął. Jak grzmot huknęło. Ciosem tym rażony, kleryk w ciemności został oślepiony.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd