Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszechświaty

Tłumaczenie: Bożena Topolska
Cykl: Wszechświaty (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,55 (1044 ocen i 191 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
88
8
163
7
241
6
211
5
141
4
52
3
50
2
20
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Multiversum
data wydania
ISBN
9788363579296
liczba stron
272
język
polski
dodała
raven

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują...

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.

– ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ.
– JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ!
– JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 684

„Miliardy obranych kierunków, porzuconych przypadkiem, czasami przecinających się gwałtownie”.

Alex mieszka z rodzicami w Mediolanie. Jest kapitanem szkolnej drużyny koszykówki i ma na swoim koncie niezliczoną ilość nagród. Jego najlepszy przyjaciel Marco jest geniuszem komputerowym, który od wielu lat pomaga chłopakowi. Jenny mieszka w Melbourne i jest genialną pływaczką, która jest uważana za jedną z najlepszych. Niestety ta dwójka ma jeden zasadniczy problem - zdarzają im się wypadki, przy których tracą przytomność z niewiadomej przyczyny. Alex i Jenny nie znają się osobiście, jednak podczas tych omdleń okazuje się, że mogą się ze sobą kontaktować. Obydwoje nie są pewni w jaki sposób się to dzieje, jednak nie zmienia to faktu, że całe zjawisko ich ciekawi.

Podczas jednego z takich omdleń Alex wreszcie dowiaduje się, gdzie mieszka Jenny. Do tej pory wydawało mu się, że jest schizofrenikiem i wymyślił sobie istnienie dziewczyny, z którą rozmawia w myślach, jednak coraz bardziej wydaje mu się, że Jenny rzeczywiście istnieje. To samo tyczy się dziewczyny: obawia się, że wymyśliła sobie "tajemniczego przyjaciela" i pomału zaczyna wariować, jednak los coraz bardziej kieruje ich ku sobie. Alex postanawia wylecieć do Melbourne, mimo tego, że to dla niego bardzo kosztowna i długa podróż. Obydwoje nie mogą się doczekać spotkania, jednak na chwilę przed nim występują niepokojące rzeczy, które będą miały wielkie znaczenie w przyszłości Alexa i Jenny.

„Mówienie jest jedynym sposobem na to, żeby coś zrozumieć”.

Według teorii wieloświatów istnieje nieskończona ilość rzeczywistości, w których możemy żyć (a raczej nasze alter ego). To równoległe światy, w których nasze życie toczy się w taki a nie inny sposób, na podstawie decyzji, które sami podjęliśmy, lub wydarzeń, które miały znaczący wpływ na nasze życie. Oczywiście te rzeczywistości nie mogą się ze sobą kontaktować, gdyż miałoby to bardzo znaczące skutki w naszym życiu. Jednak dwójce książkowych bohaterów udaje się to zrobić: kontaktują się ze sobą za pomocą telepatycznych rozmów, mimo tego, że nigdy w życiu się nie widzieli. Według mnie ten pomysł jest naprawdę świetny, gdyż jeszcze nie czytałam powieści, która mówiłaby na temat tej właśnie teorii wieloświatów. Ja już od pierwszych stron pokochałam tę książkę i wiem, że długo jej nie zapomnę.

Muszę zacząć od powiedzenia kilku słów na temat okładki, która jest według mnie idealnym odwzorowaniem treści książki. Pierwszy raz spotykam się z okładką, która w tak dobry sposób oddaje treść powieści. Nasza okładka składa się z obwoluty, która została nałożona na tę właściwą okładkę książki. Z jednej strony widzimy postać dziewczyny (Jenny), a z tyłu zobaczymy chłopaka (Alexa). Możemy dowolnie ściągać i zakładać obwolutę, jednak pod spodem znajdziemy zwykły krajobraz już bez postaci. Podczas czytania książki już wiedziałam dlaczego znajdziemy taką „podwójną okładkę” i kiedy się tego domyśliłam to lektura tej pozycji jeszcze bardziej mi się spodobała. Jestem przekonana, że jeśli sięgniecie po tę książkę to będziecie zachwyceni nie tylko świetną okładką, ale i porywającą treścią.

Na początku nie mogłam zrozumieć teorii wieloświatów, którą przedstawiał nam w tej książce autor, jednak z czasem wreszcie zaczynałam rozumieć, o co dokładnie w niej chodzi. Przez całą książkę odnosiłam wrażenie, jakbym po raz kolejny oglądała Incepcję. Nasi bohaterowie zapadali w pewien rodzaj „świadomego snu”, a chwilę potem działy się bardzo dziwne i niepokojące rzeczy, które wydawały się na tyle realne, że aż mogliśmy się wciągnąć w te fałszywe wydarzenia razem z bohaterami książki. Może nie jest to dokładne odwzorowanie Incepcji, jednak ten pomysł bardzo przypomina mi film. Kilkakrotnie dałam się złapać na tym, że już myślałam, iż dane wydarzenie dzieje się naprawdę, a za chwilę okazywało się, że to jednak był sen lub wyobraźnia głównego bohatera. Po kilku takich przypadkach już sama nie byłam pewna, co jest rzeczywistością a co senną marą. Żadna książka nie wprowadziła mnie jeszcze w taką konsternację, że nie mogłam odróżnić prawdy od kłamstwa. To według mnie jest największy atut Wszechświatów.

Zarówno Alex, jak i Jenny są głównymi bohaterami, jednak większość wydarzeń poznajemy z punktu widzenia chłopaka. Oczywiście mamy również pewnego „łącznika z rzeczywistością” jakim jest Marco, który przedstawia nam wszystkie wydarzenia, które dzieją się w realnym świecie, podczas, gdy Alex i Jenny „podróżują we śnie”. Oprócz tego swojego interesującego „daru” w bohaterach nie ma nic nadzwyczajnego, są przeciętnymi nastolatkami, którzy uwielbiają sport i spotykają się ze znajomymi. Nie są szczególnie błyskotliwi czy zabawni, ale to jest ich główny atut. Autor nie wyidealizował ich, ale pozostawił zwykłymi nastolatkami, którzy niestety musieli poradzić sobie z bardzo wyjątkowym zadaniem. Jedynie Marco odznacza się na tle Alexa i Jenny - jest geniuszem komputerowym, który jeździ na wózku. Polubiłam wszystkich bohaterów, jednak to właśnie Marco najbardziej do mnie przemówił. Jest taką osobą, której po prostu nie da się nie polubić.

Akcja książki biegnie w zawrotnym tempie. Może to zasługa krótkich rozdziałów? Zostawiają one tak wielki niedosyt, że chce się poznać odpowiedzi na nurtujące nas pytania i czytamy coraz więcej, aż wreszcie dochodzimy do końca, nawet nie mając o tym pojęcia. Cała fabuła jest trochę zagmatwana i na początku może być trudno ją zrozumieć, jednak po pewnym czasie można przyzwyczaić się do takiego sposobu pisania autora i zakochamy się w tej książce. Ja byłam bardzo ciekawa tego, w jaki sposób autor przedstawi spotkanie dwóch bohaterów, a następnie byłam niezwykle zainteresowana tym, co też wymyślił dla czytelnika na tych ostatnich stronach. I muszę przyznać, że jestem bardzo usatysfakcjonowana tym, co otrzymałam. Jednak po przeczytaniu zakończenia pozostał we mnie wielki niedosyt i już nie mogę się doczekać kolejnej części. Autor zostawił nas z wieloma niedopowiedzianymi kwestiami, a ja już czekam niecierpliwie na ich rozwiązanie.

Wszechświaty to książka jedyna w swoim rodzaju. Nigdy nie czytałam czegoś takiego i jestem zachwycona wizją, którą wykreował dla czytelnika Leonardo Patrignani. Pokochałam w niej absolutnie wszystko: począwszy od wydania, czyli okładki i sztywnych stron, a skończywszy na jej treści. Co prawda, nie jest na tyle dobra, żeby od razu nazwać ją arcydziełem, gdyż było w niej kilka nieścisłości, jednak jestem przekonana, że w kolejnej części autor przedstawi nam wszystko jeszcze lepiej i będę bardzo zadowolona z efektu. Już nie mogę się doczekać kolejnej części i mam wielką nadzieję, że zostanie niedługo wydana, gdyż czuję wielką potrzebę poznania dalszych przygód bohaterów i dowiedzenia się odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Ze swojej strony naprawdę gorąco ją polecam i jestem przekonana, że nie zawiedziecie się na niej.

„Przez moment pomyślał, że dwoje zakochanych ludzi to nic innego jak tylko dwa przypadkowe wektory biegnące od kołyski. Mogli odbyć na mapie świata najbardziej absurdalne podróże w różnych kierunkach i nigdy się nie spotkać. Albo spotkać się wiele razy i nigdy się nie rozpoznać. Mogli wsiadać każdego ranka do tego samego autobusu, nie wiedząc nic jedno o drugim. I tak do końca ich dni, bez jakiegokolwiek wpływu na siebie. A wystarczyło tak niewiele - przypadkowa wymiana zdań, i drogi magicznie by się złączyły. Z szarych linii biegnących samotnie przekształciłyby się w jedną”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Aleja starych topoli. Tom 1

Piękna,wręcz przepiękna okładka.Taka w stylu belle epoque. Książka opowiada historię Ewy,wydanej za owdowiałego męża swej siostry. Najpierw powiem,że...

zgłoś błąd zgłoś błąd