Hurra, nie jestem Bogiem!

Wydawnictwo: Agora SA
7,52 (56 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
7
8
9
7
20
6
8
5
1
4
0
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326812408
liczba stron
176
język
polski
dodał
Snoopy

"Uczę się radośnie wypuszczać sprawy z rąk, mając świadomość, że człowiek nie może być wszystkim. Czynię to, czego nie mogę zwalić na kogoś innego; być po prostu Tomášem Halíkiem" Książka Tomáša Halíka to zbiór trzynastu niezwykłych opowieści o wierze, nadziei i miłości. Próba odpowiedzi na pytania, jak ocalić siebie w czasach kryzysu, jak znaleźć sens w cierpieniu, gdzie szukać prawdy, jak...

"Uczę się radośnie wypuszczać sprawy z rąk, mając świadomość, że człowiek nie może być wszystkim. Czynię to, czego nie mogę zwalić na kogoś innego; być po prostu Tomášem Halíkiem"

Książka Tomáša Halíka to zbiór trzynastu niezwykłych opowieści o wierze, nadziei i miłości. Próba odpowiedzi na pytania, jak ocalić siebie w czasach kryzysu, jak znaleźć sens w cierpieniu, gdzie szukać prawdy, jak żyć z wątpliwościami i jak wahać się mądrze. Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy poszukują swojego miejsca w świecie.

"Czeski ksiądz Tomáš Halík jest jedynym księdzem, którego słucham z uwagą. Mam wrażenie, że jest to także jedyny ksiądz, którego chętnie słuchają zsekularyzowani Czesi. „Mówi tak pięknie, że nic przeciwko niemu się we mnie nie buntuje” – powiedziała mi pewna Czeszka, która jest ateistką od 78 lat.Od dawna zastanawiam się, czy ksiądz Halík na pewno wierzy w tego samego Boga, w jakiego wierzy się w Polsce." (Mariusz Szczygieł)

 

źródło opisu: Agora, 2013

źródło okładki: kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1699

Teologia paradoksu

Już kiedyś czytałem o tej anegdocie, bo to ksiądz Józef Tischner jest jej autorem: pewien ksiądz zamówił obraz do kościoła pod wezwaniem Świętego Brata Alberta i chciał, aby uwieczniony na nim Brat Albert rozdawał chleb ponad głowami zgromadzonych wokół niego biedaków. Artysta miał inną koncepcję dzieła – widział Świętego jak całuje stopy ubogiego, z którego postaci wyłania się Chrystus. W anegdocie tej konfrontują się dwie koncepcje Kościoła – wizja proboszcza podkreśla wielkość kapłana, wizja malarza koncentruje się na obecności Chrystusa w drugim człowieku, w tym dotkniętym, ubogim, wykluczonym. To wielkie pytanie o rolę chrześcijaństwa w świecie. Dziś, gdy papież Franciszek na każdym kroku pochyla się nad biednymi i dotkniętymi, pytanie to powraca ze zdwojoną mocą.

Jesteśmy specyficzni w naszym JPII katolicyzmie. Matka Boska jest polską królową, chcemy mianować Chrystusa królem Polski ustawowo, mamy „prawdopodobnie” rekord Guinnessa w wielkości posągu papieża-Polaka. Wielki, większy, największy. Drabina Jakubowa. Często słyszałem z ust niektórych polskich katolików, że ich wiara to nie wiara ale wiedza, że oni już  posiedli tę pełnię nie wiary (niewiary?). Czeski teolog Tomasz Halik w wydanym ostatnio zbiorze swoich tekstów „Hurra, nie jestem Bogiem!” podnosi te kwestie wielokrotnie, tworząc swoją, mimo wszystko oryginalną dla nas, przestrzeń teologii paradoksów.

Po pierwsze: wiara. Pewnie łatwiej przyjąć wszystko tak jak leci, bez refleksji, tak jest i już, bo na...

Już kiedyś czytałem o tej anegdocie, bo to ksiądz Józef Tischner jest jej autorem: pewien ksiądz zamówił obraz do kościoła pod wezwaniem Świętego Brata Alberta i chciał, aby uwieczniony na nim Brat Albert rozdawał chleb ponad głowami zgromadzonych wokół niego biedaków. Artysta miał inną koncepcję dzieła – widział Świętego jak całuje stopy ubogiego, z którego postaci wyłania się Chrystus. W anegdocie tej konfrontują się dwie koncepcje Kościoła – wizja proboszcza podkreśla wielkość kapłana, wizja malarza koncentruje się na obecności Chrystusa w drugim człowieku, w tym dotkniętym, ubogim, wykluczonym. To wielkie pytanie o rolę chrześcijaństwa w świecie. Dziś, gdy papież Franciszek na każdym kroku pochyla się nad biednymi i dotkniętymi, pytanie to powraca ze zdwojoną mocą.

Jesteśmy specyficzni w naszym JPII katolicyzmie. Matka Boska jest polską królową, chcemy mianować Chrystusa królem Polski ustawowo, mamy „prawdopodobnie” rekord Guinnessa w wielkości posągu papieża-Polaka. Wielki, większy, największy. Drabina Jakubowa. Często słyszałem z ust niektórych polskich katolików, że ich wiara to nie wiara ale wiedza, że oni już  posiedli tę pełnię nie wiary (niewiary?). Czeski teolog Tomasz Halik w wydanym ostatnio zbiorze swoich tekstów „Hurra, nie jestem Bogiem!” podnosi te kwestie wielokrotnie, tworząc swoją, mimo wszystko oryginalną dla nas, przestrzeń teologii paradoksów.

Po pierwsze: wiara. Pewnie łatwiej przyjąć wszystko tak jak leci, bez refleksji, tak jest i już, bo na religii w czasie przygotowania do Pierwszej Komunii nas tak uczyli.  Teksty Tomasza  Halika są bardzo dalekie od łatwizny klepania paciorków. Dla niego wiara to niewiedza, to horyzont wątpliwości i człowieczej tęsknoty za ideałem.

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

Po drugie: nadzieja. To nie tak, że mamy pewność. Otacza nas tajemnica. Czasem mrok. Tomasz Halik nie boi się twierdzić, że aby „urodzić się na nowo”, trzeba oczyścić się ze złudzeń naiwnej pobożności, że jako praktykujący katolicy otrzymaliśmy już bilet pierwszej klasy do dreamlinera w kierunku niebios. Nadzieja uczy pokory i zaufania. To oczekiwanie, że wszystkie nasze wyobrażenia na temat niewyobrażalnego umilkną w Jego obliczu.

Po trzecie: miłość. Miłość według Halika to drugi człowiek. Bliźni. W nim najprędzej odkryjemy to, co najważniejsze. Piękno świata, sztuki, milkną wobec piękna człowieka, wobec bogactwa myśli, uczuć, charakterów, a także problemów, a także cierpienia. Bo piękno to także ból, to, co czujemy w poczuciu naszej bezradności, w pragnieniu, aby zginęło to, co nas przerasta. To także zgoda na tajemnicę drugiego człowieka, ale też tajemnicę jaką jesteśmy sami dla siebie. Musimy wszak w nas samych pokochać to, co znane i bliskie, ale także to, co stanowi w nas odległą, mistyczną tajemnicę. Droga do poznania jest dla Halika zawsze w głąb samego siebie. Dopiero mogąc poznać i pokochać samych siebie, możemy zacząć oddawać dar miłości.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.

Tak więc trwają te słowa od wieków, istota chrześcijaństwa. Halik w swoich tekstach wprowadza nas na właściwe  tory z manowców, które przez wieki stworzyły bujny gąszcz  poplątanych uliczek. Nie ma w tych tekstach przecież nic kontrowersyjnego, nic obrazoburczego, ale wizja teologii paradoksów, jaką roztacza czeski teolog przed oczami, umysłami i duszami polskich czytelników, jest zadziwiająca, a może dla niektórych szokująca. Dlaczego?

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (19)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 345
Michelle | 2019-01-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 stycznia 2019

Książka mnie urzekła, zachwyciła i skłoniła do myślenia. W czasie lektury musiałam zadać sobie na nowo kilka pytań odnośnie mojego katolicyzmu, nad którymi zbyt często przechodziłam całkiem bezrefleksyjnie.
W autorze niezwykle cenię umiejętności analityczne i zdolność patrzenia na sytuację w której się znajduję z pozycji obserwatora. Poza tym mocną stroną tej książki jest dla mnie połączenie wątków teologicznych, filozoficznych, historycznych ze społeczno-politycznymi co pozwala dogłębniej zanalizować prezentowane tematy. Uważam, że ksiądz Halik ma dystans do samego siebie i a jednocześnie bardzo poważnie podchodzi do kwestii które porusza. Myślę, że będę wracać do tej książki.

książek: 1069
ilo99 | 2016-09-12
Na półkach: Przeczytane, Szkoda czasu

W posłowiu zamieszczona jest informacja, że „Halik opowiada w obrazowy sposób, jasno i wyraźnie”. Czy tak rzeczywiście jest? Sprawdźmy. Oto przykład: „ Nie wątpię w to, że ludzkie poszukiwania religijne nie prowadzą donikąd, wątpię natomiast we wszelkie próby absolutyzowania któregokolwiek z ludzkich sposobów pełnego i ostatecznego wyjaśnienia tajemnicy, ponieważ wiąże się to zarówno z niebezpieczeństwem bałwochwalstwa, jak i z niebezpieczeństwem zarozumiałego lekceważenia innych dróg duchowych”. Prosto, jasno i wyraźnie, prawda? Są, oczywiście, fragmenty bardziej przystępne, lecz to z reguły cytaty. Niezbyt szczęśliwie zostały wybrane fragmenty książek, ponieważ czytelnik ma wrażenie, że ciągle mówi się o tym samym, a mianowicie o wartości wątpliwości w wierze lub też chrześcijaństwie w zjednoczonej Europie (a właściwie jego marginalizacji). Patrząc na moje ostatnie zdanie można mieć uzasadnione obawy, że przejęłam styl autora. A zatem krótko – lektura dla wytrwałych lub...

książek: 59
Bona | 2016-06-17
Przeczytana: 2015 rok

Doskonałe!

książek: 262
Zzyciaksiazek | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

Kim jest ksiądz Tomáš Halík? Wyjątkowym, otwartym na dialog reprezentantem Kościoła Katolickiego. Potrafiącym dotrzeć zarówno do osób religijnych, ateistów, jak i grona wątpiących, szukających, żyjących na granicy między wiarą i niewiarą. Umiejącym pisać w sposób zrozumiały, zabawny i pobudzający do refleksji.

W błyskotliwych tekstach zawartych w “Hurra, nie jestem Bogiem!” widać chęć zrozumienia i dotarcia do ludzi. Nie pisze językiem urzędowym, przesiąkniętym niezrozumiałą terminologią. Ksiądz Halík ma dar pisania o rzeczach trudnych w jasny i przejrzysty sposób.

Więcej: http://zzyciaksiazek.blogspot.com/2013/08/hurra-nie-jestem-bogiem.html

książek: 683
mynameism | 2015-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 czerwca 2015

Zauważyłam liczne oceny 10/10 od użytkowników portalu i mam nieco mieszane uczucia. Czy ta książka jest wartościowa? Jest, i to bardzo. Czy skłania do zastanowienia? Owszem, i uważam, że to jej najważniejsza zaleta. Czy poleciłabym taką lekturę każdemu, również osobie niewierzącej? Tak - bo według mnie jest pełna refleksji nie tylko natury religijnej. Ale myślę, że niestety nie do każdego by trafiła, a to za sprawą naukowego języka, którym jest wypakowana. Czy trzeba używać w kółko słów typu "suspendować"? Jestem filologiem, a miałam nieraz problem ze zrozumieniem, co autor miał na myśli i w efekcie zamiast zastanawiać się nad treścią, czytałam jedno zdanie po trzy razy, żeby rozgryźć formę. I to mnie martwi - książka jest wspaniała, mądra, warta przeczytania - ale co z tego, skoro niektórzy odbiorcy albo nie będą w stanie jej zrozumieć pod względem językowym, albo zrażą się i porzucą po kilku stronach, przekreślając swoją możliwość odkrycia tego, co ta pozycja ma do zaoferowania?...

książek: 858
jovin | 2015-03-09
Na półkach: Przeczytane, 2015 rok
Przeczytana: 08 marca 2015

Bardzo chciałabym dać więcej niż te 5 gwiazdek. Początkowo myślałam, że tak będzie, ale niestety lektura okazała się być nieco słabsza niż sobie wyobrażałam. Naturalnie, posiada wiele cennych rad, z których każdy chrześcijanin powinien czerpać garściami, jednak mimo wszystko momentami męczyłam się bardziej niż powinnam.
W książce znaleźć można kilka chwytliwych cytatów, które umieszczone na okładce z pewnością zachęcą niektórych do sięgnięcia po nią. Pytanie tylko, czy warto dla tych paru zdań i kilku bystrych spostrzeżeń zmierzyć się z całą monografią? Osobiście uważam, że tak. Co prawda, w niektórych momentach trzeba na dłużej pochylić się nad lekturą i uważnie, czasem nawet kilkakrotnie przeczytać jedno zdanie, by zrozumieć jego sens, jednak od małego wysiłku intelektualnego jeszcze nikt nie umarł ( a przynajmniej taką mam nadzieję...).

Wszyscy Ci, którzy chcą poznać kontrowersyjne podejście czeskiego księdza do kwestii religii, wiary, czy chociażby fanatyków religijnych,...

książek: 816
kismetka | 2015-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 18 lutego 2015

Książka jest wyborem trzynastu tekstów ks. Halika z różnych jego publikacji.
Trudno mi ocenić taką książkę, bo niewątpliwie jest ona mądra i dobra, ale w moim odczuciu, zwłaszcza początkowe teksty, były dość trudne, wymagały dużego skupienia (choć to akurat wymagane było podczas całej lektury) i raczej powolnego przyswajania tekstu.
Nie we wszystkim mam takie samo zdanie jak ks. Halik, niektóre z jego myśli trudno mi było zrozumieć (nie chodzi tu o znaczące kwestie typowo teologiczne, a raczej o osobiste podejście do kwestii wiary czy też współcześnie organizowanych ‘zgromadzeń’ chrześcijan). Niemniej, w większości spraw (zwłaszcza odnośnie ateistów bądź dewotów) w zupełności się z autorem zgadzam.

Mam jednak kilka uwag odnośnie samego wydania. Książka wydana jest przez wydawnictwo „Agora”, opatrzone znaczkiem „Biblioteka Gazety Wyborczej”, co wywołało u mnie troszkę konsternacji. Kupowałam książkę w księgarni internetowej i nie zwróciłam uwagi ani na wydawnictwo, ani na serię....

książek: 1517
ŻuŻu | 2015-01-01
Na półkach: Rozczarowanie, Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Nie moja bajka, choć opis książki był zachęcający.

książek: 2629
Kasiek m | 2014-10-04
Przeczytana: 04 października 2014

http://kasiek-mysli.blogspot.com/2014/10/hurra-nie-jestem-bogiem-tomas-halik.html

książek: 2249
Tania | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 21 września 2014

Rozważania czeskiego, katolickiego księdza na temat wiary i roli Kościoła w postmodernistycznym świecie. Obraz pozbawiony moralizatorstwa, wystrzegający się mesjanizmu i usuwający Kościół z epicentrum "wszechświata": "Kościół zawsze był globalnym graczem w europejskiej przestrzeni, ale dziś nie można już nie dostrzegać rzeczywistości - tego, że tutaj Kościół już nie jest graczem ani jedynym, ani najsilniejszym. Potrzeba pokory i odwagi prowadzącej ku prawdzie."

Myśli ks. Halika znamionuje prostota i brak zadufania. Ksiądz Tomas wierzy po ludzku w istnienie dobra, nie ocenia ludzi po stosunku do Kościoła. W ogóle stara się nie oceniać nikogo, bo empirycznie można to robić tylko po czynach, które są transparentne w stosunku do myśli i walki, którą toczy człowiek wewnątrz sam ze sobą. Nie one czyny są najistotniejsze. "Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu", a więc czyny nie mogą być probierzem decydującym o wartości człowieka.

Poszukiwanie miłości i odpowiedzi to proces, który...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd