Na wyspach Hula-Gula

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Mistrzowie Humoru". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: PIK
7,83 (18 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
5
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385264434
liczba stron
187
słowa kluczowe
zbiór tekstów, Szpilki, radio, absurd
kategoria
satyra
język
polski
dodała
Jesion

Gdybym wtedy pisał „Listy do hrabiego” adresowałbym je na wyspy Hula-Gula. Krzysztof Daukszewicz Pierwszego wydania książki „Na wyspach Hula-Gula” nie udało mi się dostać. Ale wciąż mam w pamięci teksty Marysi w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej, Wojtka Pokory i Niezapomnianego Jurka Dobrowolskiego. Teraz, kiedy ma się ukazać drugie wydanie tej książki, znając teksty i Marysię, książkę...

Gdybym wtedy pisał „Listy do hrabiego” adresowałbym je na wyspy Hula-Gula.
Krzysztof Daukszewicz

Pierwszego wydania książki „Na wyspach Hula-Gula” nie udało mi się dostać. Ale wciąż mam w pamięci teksty Marysi w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej, Wojtka Pokory i Niezapomnianego Jurka Dobrowolskiego. Teraz, kiedy ma się ukazać drugie wydanie tej książki, znając teksty i Marysię, książkę polecam po znajomości.
Wojciech Młynarski

Maria Czubaszek jest moją ulubioną koleżanką z wojska, to znaczy z jednej redakcji, w której wprawdzie z jednej menażki, ale za to różnymi łyżkami chudą zupkę „hula-gujkę” żeśmy na kartki jedli. Na kartkach tych utrwaliły mi się takie postacie jak ciocia i Kazio oraz ich słynne na pewno „osobista narzeczona” i „zając niskopienny”.
Nie może tego zatrzeć nawet skleroza.
Dowiedziawszy się więc, że wylosowałem wycieczkę na Wyspy Hula-Gula, sam wprawdzie nie pojadę, ale wyślę tam swoją żonę. A sam umówię się z panią Czubaszek, aby powspominać wspaniałe czasy, gdy program partii musiał być programem narodu, a naród wolał program trzeci. Polskiego Radia zresztą.
W którym oboje pracowaliśmy. I pisaliśmy różne książki.
Marcin Wolski

 

źródło opisu: Wydawnictwo PiK, 1994

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7015
allison | 2019-03-07
Na półkach: Przeczytane, Rok 2019
Przeczytana: 07 marca 2019

Potężna dawka absurdu, groteski i hiperboli w mistrzowskim ujęciu nieodżałowanej Marii Czubaszek!

Wszystkie te krótkie teksty, dialogi, skecze czyta się z łezką w oku, bo dziś już nikt tak nie pisze.
Podczas lektury w uszach cały czas dźwięczały mi głosy także już nieżyjących artystów, Ireny Kwiatkowskiej, Wojciecha Pokory, Jerzego Dobrowolskiego, którzy świetnie wcielali się w swoje role w radiowych słuchowiskach (to kolejna odchodząca do lamusa forma, co stwierdzam ze smutkiem).

Przy czytaniu smutno mi jednak, rzecz jasna, nie było. Ubawiłam się po pachy i dawno tak nie uśmiałam.
Mimo iż te żarty mają kilka dekad, wciąż pozostają aktualne, także pod względem satyrycznym.
To genialny humor z najwyższej półki, który się nie starzeje i z biegiem czasu, niczym wino, nabiera smaku.

Do tej książki można wracać bez końca. Szkoda, że nie mam własnej - muszę przy najbliższej okazji kupić, by móc zaglądać do niej , kiedy tylko będę miała na to ochotę.

Polecam z sumieniem...

książek: 1305
Woody | 2019-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2019

Absurd, pure-nonsens, makabreska, dynamit, surrealizm literacki - tyle można powiedzieć o pierwszej książce wspaniałej, jedynej i niezapomnianej Marii Czubaszek. Dzieło, arcydzieło proszę państwa! Spadkobierczyni Gałczyńskiego i Grodzieńskiej, bawi się słowem w sposób niebywały! Każda strona to zaskoczenie, to gra Autorki z czytelnikiem. Od "Wysp Hula-Gula" Polacy "mówili Marią Czubaszek". Te wszystkie "nieprawdaż? prawdaż", "moją osobistą narzeczoną niestety", "ręce opadły mi jak płetwy" i "nic właśnie" weszły do mowy codziennej, potocznej. Ogromy wkład kulturowy pani Marii rozpoczął się właśnie od tej książki.
Na uwagę zasługuje także wstęp Jerzego Urbana (błyskotliwy jak zawsze!), i dedykacja Pani Czubaszek właśnie Urbanowi. Od zawsze czułem podskórnie, że wiele nas łączy, teraz mam wreszcie dowód na piśmie.
Książka którą TRZEBA przeczytać!

książek: 141
Jelon | 2019-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2004

Bardzo zabawny zbiór opowiadań Marii Czubaszek. Absurdalny, ale ten rodzaj humoru jest mi bardzo bliski. Szkoda, że książkę tak ciężko obecnie dostać, bo chętnie bym do niej wrócił...

książek: 131
PoMojemu | 2017-11-14
Na półkach: Przeczytane

Po mojemu, Maria Czubaszek była geniuszem, i to stuprocentowym! Nie wiem jak ona mogła być takim skromnym człowiekiem, posiadając tak wielki talent. Na wyspach Hula-Gula, to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałem i powiem więcej, niektórych historyjek z tego zbioru, chcę się nauczyć na pamięć.

No właśnie, co do formy. Jest to zbiór krótkich historyjek różnej maści. O wszystkim. Każda historia jest absurdalnie absurdalna. Tylko w tej książce może wydarzyć się wszystko, a rzeczy nienormalne są jak najbardziej normalnymi.

Nie mogę nic więcej napisać o tej książce, bo szczerze mówiąc nie potrafię, ją trzeba po prostu przeczytać. Osobiście, jestem wstrząśnięty talentem Marii Czubaszek, zawsze wiedziałem, że pisze świetnie, uwielbiałem to co robi i mówi, ale Na wyspach Hula-Gula pokazało mi tę autorkę, jako pisarza o świetnym warsztacie i niesamowitej kreatywności. Krótko mówiąc jestem zachwycony!

Po mojemu, Marię Czubaszek trzeba czytać. Od Marii Czubaszek trzeba się uczyć....

książek: 589

Książeczka ta, to przykład purnonsensu doskonałego. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że nawet Tuwim i Słonimski w swoich absurdalnych oparach nie dotarli tak daleko, jak Czubaszek. A że ten absurd znalazł się na wyspach Hula-Gula, to inna sprawa.
Dykteryjki, którym trudno się oprzeć. Poprawienie humoru gwarantowane. Jedno zastrzeżenie - jak z każdą przyprawą, tak i z tą trzeba uważać aby przy dawkowaniu nie przesadzić.

książek: 311
Jesion | 2013-04-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 07 marca 2013

W tej książce absurd goni absurd i chociaż po kilku stronach czytelnik zaczyna zauważać triki, które tworzą te absurdy to i tak cały kontekst czyni te mini opowiadania zabawnymi. Niemalże każda strona przyczyniła się do mojego parsknięcia śmiechem lub przynajmniej wywołała lekki uśmiech. Z tym, że...ten rodzaj humoru po prostu trzeba lubić.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Maria Czubaszek nie żyje

12 maja 2016 roku w Warszawie zmarła Maria Czubaszek – polska pisarka i satyryk, autorka tekstów piosenek, scenarzystka, felietonistka, dziennikarka i komentatorka „Szkła kontaktowego”. Miała 76 lat.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd