Wyzwanie czytelnicze LC

Maria Czubaszek. Ostatni dymek

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
6,89 (122 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
8
8
17
7
36
6
38
5
10
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377002728
liczba stron
256
język
polski

Sergiusz Pinkwart, który pracował z Marią Czubaszek nad jej ostatnią książką „Dzień dobry, jestem z Kobry” rozmawia z ludźmi jej bliskimi, by stworzyć portret najbardziej niesztampowej damy showbiznesu. Pani Maria bawiła swoim ciętym poczuciem humoru kilka pokoleń Polaków, ale bardzo mało osób wiedziało, jaka jest naprawdę.

 

źródło opisu: http://www.czerwoneiczarne.pl/ksiazka,163,1

źródło okładki: http://cdn.bonito.pl/zdjecie/1024187/200/1024187.jpg

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (217)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1910

Świetne wspomnienia o nietuzinkowej naczelnej satyryczce Marii Czubaszek. Znane osoby, którym dane było zetknąć się w swoim życiu z Panią Marią opowiadają, często zabawne historie z udziałem bohaterki. Druga część zawiera zapiski samej Pani Marii na temat swojego życia i jej poglądów na różne sprawy.
Bardzo dobrze się czyta. Polecam !

książek: 1149
Woody | 2017-11-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2017

Chociaż kocham Marię Czubaszek, książce daję tylko 6*.
Plusy - miłe, ciepłe wspomnienia innych o Czubaszek, ukazujące Ją z nowej, nieznanej strony. Zbiór ciekawostek, ciekawe spojrzenie na tę Wielką Postać.
Minusy - książka to twór typowo komercyjny. Wydana krótko po śmierci Czubaszek, w połowie składa się ze wspomnień, w drugiej z wydanej już wcześniej książki "Dzień dobry, jestem z kobry". Dla mnie to trochę zdublowana pozycja i niepotrzebne miejsce na półce, ponieważ "Dzień dobry..." wyszła wcześniej, za życia p. Marii.

książek: 3090
nellanna | 2017-11-02
Na półkach: Przeczytane

Kto lubił Marię Czubaszek ten pozna jej sekrety i anegdotki z życia. Ewentualnie kilka odgrzanych kotletów ale i tak warto. Przeczytać. Albo chociaż przekartkować.

książek: 361
anawa004 | 2018-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2018

Zawsze lubiłam i ceniłam Panią Czubaszek za jej prostolinijny język, za mówienie prawdy prosto w czy, czy się to komuś podobało, czy nie.
Książkę czytałam z ogromną przyjemnością. Zbiór wspomnień różnych osób o Pani Marii. Naprawdę warto. Polecam nawet tym, którzy nie zgadzali się z opiniami wygłaszanymi przez bohaterkę książki - może zmienią zdanie?

książek: 616
Aleksandraczyta | 2018-10-15
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 14 lutego 2018

Niezwykle zabawna pozycja, która wielokrotnie doprowadziła mnie do łez.
Zdecydowanie polecam "Ostatni dymek" na poprawę humoru, chyba że wcześniej czytaliście "Dzień dobry, jestem z kobry" to możecie poczuć się rozczarowani i oszukani, gdyż większość książki to przedruk tamtej pozycji.

książek: 673
letka82 | 2017-09-07
Przeczytana: 06 września 2017

Książka składa się z dwóch części. W pierwszej poznajemy wspomnienia osób współpracujących oraz przyjaciół Pani Marii Czubaszek. Znajdziemy tu m.in. wspomnienia Grzegorza Miecugowa, Artura Andrusa, Krzysztofa materny, Ks. Kazimierza Sowy, Marcina Mellera, Michała Ogórka, Stefana Friedmanna a także kobiet przyjaźniących się z bohaterką. Historie opowiadane z humorem, które czyta się z nostalgią.
Druga część to "Dzień dobry, jestem z kobry, czyli jak stracić przyjaciół w pół minuty i inne antyporady". Kto nie czytał ma okazję nadrobić, kto czytał poczuje się lekko zawiedziony, bo druga cześć to pół książki.

książek: 868
ilo99 | 2018-01-17
Na półkach: Przeczytane, Rozczarowanie

Przeczytałam. Dość szybko. I tyle dobrego mogę powiedzieć. Ani część wspomnieniowa opowiedziana przez osoby blisko związane z satyryczką mnie nie urzekła, ani zapis rozmów na tematy różnorakie mnie nie rozbawił. Poglądy pisarki są mi niezmiernie odległe, w książce anegdoty zjawiają się rzadko, niemalże jakby się obawiały, iż to nie miejsce dla nich. Tematy, na które wypowiada się autorka oscylują wokół śmierci, palenia papierosów i jakie to przyjemne oraz niecodziennych nawyków żywieniowych. Może pani Czubaszek była zupełnie inną osobą niż ta, która rysuje się na kartach wywiadu, a jednak ta, którą tu poznałam nie nastraja do kontynuowania czy też pogłębiania znajomości.

książek: 106
semirala | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 kwietnia 2017

Ciąży na mnie odpowiedzialność pionierskiej recenzji tej książki. Dostałam ją od przyjaciółki, analogicznie do mojej niedawnej decyzji walki z nałogiem, a dokładnie rzecz ujmując, wyzbycia się tego nałogu, tytuł adekwatny.
Jak powszechnie wiadomo, Marysia Czubaszek uwielbiała palić papierosy i książka powinna mieć ich zapach.
Dzieli się na dwie części - pierwsza to wypowiedzi jej przyjaciół, osób, które odczuły pustkę po jej odejściu. Zbiór zabawnych anegdot, podziwu i czystej sympatii dla jej charakteru, który nie pozwala, by jej nie polubić.
Druga część to już opisy i przepisy na życie Marii Czubaszek. Żyła, jak lubiła. Nie umiała gotować, paliła tony papierosów, wiodła bujne warszawskie życie towarzyskie, często myślała o śmierci. Ale z tych opisów wyłania nam się postać pogodna, którą chcielibyśmy poznać.
Łatwo się to czyta, aczkolwiek nie pomaga w rzucaniu palenia ;) Książka lekka i przyjemna, tak, jak przyjemna była opisywana w niej Maria. Znalazłam tam część siebie,...

książek: 64
bookworm | 2018-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2017

Jak dla mnie jej najlepsza pozycja, pośmiertna co prawda, bleh - jak to brzmi! ;) mnóstwo anegdot na jej temat, w tym do bólu szczerych i wcale nie słodzących. Jestem zachwycona, czytało się świetnie!

książek: 249
Magdalena Ceglarz | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane

Nie jest to literatura wysokich lotów i żeby to stwierdzić wystarczy przeczytać pierwszą stronę. Sama nie wiem za co ta siódemka. Wydaje mi się, że taką książkę można napisać o każdym, tylko że ja o nikim innym nie czytałam. Te wspomnienia czyta się dobrze, ba, bardzo dobrze, płynnie, szybko, nawet się klika razy uśmiechnęłam. Myślę, że można jeden dzień poświęcić na przeczytanie tej książki przy kawie i papierosie, bo ja tak jak pani Marysia lubię papierosy.

zobacz kolejne z 207 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd