Nowa Era. Exodus

Wydawnictwo: Novae Res
3 (24 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
0
6
3
5
1
4
2
3
2
2
3
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377226209
liczba stron
496
język
polski
dodał
NovaeRes

Ostatni z serii 22 statków badawczych wyrusza w kosmos z ponad tysięczną załogą, składającą się z ludzi różnych nacji. Kiedy wyprawa gotowa jest opuścić Układ Słoneczny, schowana za planetą Mars dowiaduje się o ataku obcych na Ziemię. Dowódca wyprawy, widząc z oddali zagładę naszej planety, podejmuje decyzję o ucieczce w kosmos. Dzięki nowym silnikom impulsowym statek może osiągać niespotykane...

Ostatni z serii 22 statków badawczych wyrusza w kosmos z ponad tysięczną załogą, składającą się z ludzi różnych nacji. Kiedy wyprawa gotowa jest opuścić Układ Słoneczny, schowana za planetą Mars dowiaduje się o ataku obcych na Ziemię. Dowódca wyprawy, widząc z oddali zagładę naszej planety, podejmuje decyzję o ucieczce w kosmos. Dzięki nowym silnikom impulsowym statek może osiągać niespotykane dotąd prędkości, wielokrotnie przekraczające prędkość światła. Po kilkunastu tygodniach ucieczki ekspedycja dociera do pierwszych obcych planet, jednak te okazują się być niezdatne do życia. Przez przypadek kosmonauci natykają się na bardzo stary wrak statku obcej cywilizacji…

„Nowa era. Exodus” to pełna napięcia, błyskotliwa powieść futurologiczna, która na długo pozostanie w Twojej pamięci.

 

źródło opisu: Novae Res, 2013

źródło okładki: Novae Res, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 21
dioryt | 2018-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2018

Przeczytałem całe. Chcę za to order. Może być za wytrwałość.
Ktoś już to napisał a ja potwierdzam - książka pisana przez dziecko. Tylko nie dawajcie tego do czytania dzieciom. Jeszcze sobie utrwalą, że parsek to jednostka prędkości a nie odległości i że aby naukowcy cokolwiek wynaleźli (nawet teleportację) od ręki i zgodnie z życzeniem, wystarczy na nich krzyknąć. Albo że mogą istnieć gazowe giganty dwukrotnie większe od Jowisza niezamienijace się w gwiazdę. Albo że rozwój techniki cofa sie podczas prowadzenia wojny. Albo że przez kilka tysiecy lat nie zmienia się język. Albo... Albo... Lista absurdów nie ma końca.
Cały przekaz pozytywny - resztka Ziemian leci przez kosmos, rozdaje na prawo i lewo swoje niesamowite wynalazki i wszędzie wprowadza pokój. No cudowność cudowności i je(dnorożcowa) kraina łagodności.
To nawet nie jest czytadło, choć początkowo myślałem że te parseki to nawiązanie do wyczynu Haba Solo :) a całość jest jak serial "Orville". Ale jednak nie....

książek: 1
Koszalek63 | 2018-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2018

Jeśli ktoś szuka czytadła z szybką akcją, to ta książka spełni jego oczekiwania. Jednak jej zawartość merytoryczna absolutnie dyskwalifikuje ją, jako powieść z gatunku fantastyki naukowej, gdzie wymaga się od autora znajomości elementarnych praw fizyki, choćby z zakresu liceum ogólnokształcącego. Pan Antczak widocznie przespał w szkole zajęcia nie tylko z fizyki ale i z astronomii. Według niego parsek jest jednostką prędkości, a nie odległości. Bohaterowie odkrywają tryt - nowy pierwiastek o cudownych właściwościach, będący metalem zawierającym 500 elektronów!!!!!!! Totalny blamaż. Tryt jest znanym już współcześnie nietrwałym izotopem wodoru, zwanym też radiowodorem. Dodam, że nie jest metalem, a jedyne jego "cudowne" właściwości, to wykorzystanie do podświetlania wskazówek i indeksów w zegarkach. Kolejną wpadką jest pomysł podróżowania bohaterów, wspomnianego czytadła, z prędkością kilkaset, a nawet kilka tysięcy razy większą od prędkości światła w próżni. Autor nie dojrzał...

książek: 540
Książki | 2017-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2017

Jak dobrze wiecie, ja dużo lepiej czuje się w kategorii fantastyki. Jednak lubię przechodzić do innych gatunków. Książka o której dzisiaj piszę nie należy do ideałów. Nie jest też książką dobrą, ale co ważne nie jest również zła. A przynajmniej nie tak bardzo jak to ma miejsce w niektórych opiniach do przeczytania na profilu książki. Jest to dość przeciętny przedstawiciel "sci-fi akcji", a dużym naciskiem na słowo <b>akcja</b>. Książka ma kilka elementów które mogą drażnić. Jak na przykład dużą ilość pseudonaukowej gadki, szczególnie na początku. Albo bardzo pobieżne, wręcz marginalne ukazanie przedstawicieli obcych ras. Mimo iż postacie obcych mają dość złożone charaktery to ludzie w porównaniu z nimi [nawet postacie pierwszoplanowe], wypadają słabo. Są ukazane pobieżnie i trzeba uważnie szukać informacji o nich. Brakuje też dokładniejszych opisów statków, ale za to opisy wszelkich starć które mają miejsce na kartach książki są podane z odpowiednią dynamiką. Niestety autor mimo...

książek: 252
frs | 2017-08-18

Hahahaha dawno się tak nie ubawiłem. Książka ma nawet niezły poziom przy założeniu ze pisało ją dziecko. W tekście aż roi się od błędów merytorycznych a nawet stylistycznych, styl jest naiwny autor pomija opisy ważnych rzeczy a koncentruje się na opisach jakiś nieistotnych epizodów. Postaci są płaskie i mało wyraziste brak fabuły a może nie tyle brak co banalność, całość przypomina fantazje dziecka które z powodu choroby może się bawić tylko w swojej głowie. I wszytko było by ok bo dlaczego nie "pisać każdy może" parafrazując znana piosenkę gdyby nie to że dowiedziałem się że tą książkę ktoś wydał i jest sprzedawana za o zgrozo prawie 40zł. Ja miałem ebooka i byłem pewien że wydał go w wersji elektronicznej sam autor albo jego rodzic i wrzucił w sieć ku uciesze innych gimnazjalistów. Najbardziej jednak ubawiły mnie przychylne recenzje tej książki sądzę że napisane prze, kolegów z klasy. Ale teza że to książka dla fanów gatunku jest już dla mnie obraźliwa to że ktoś lubi sf a...

książek: 1
leukocytB | 2017-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2017

Witam wszystkich i przestrzegam!!!!
Ta książka szczególnie nie jest dla osób związanych z gatunkiem SF!!!!!
Może dla gimnazjalistów by się nadała... Tylko nie wiem do czego...

Pierwsze dziwne podejrzenie dopadło mnie jakoś zaraz na początku 2 czy 3 strona.. Natknąłem się na 4 prędkość kosmiczną.. wyrażoną w km na godzinę... to dość dziwna miara jak na "kosmiczne prędkości" to jakby podawać szybkość samochodu w milimetrach na dobę.. no niby można.. tylko to kompletnie nic nie mówi..
Potem dopadł mnie Parsek... Każdy cokolwiek rozgarnięty osobnik czytający SF powinien wiedzieć, że to miara długości.. coś ponad 3 lata świetlne...
A tu czytam i nie mogę pojąc o co chodzi z tą prędkość w parsekach..
autor nie zadał sobie trudu sprawdzenia co to takiego (może uważa ze to taki węzeł.. ) i używa tego jako prędkość tylko co to oznacza wg niego to tez trudno zrozumieć.. raz pisze o przekroczeniu szybkości światła ileś tam razy, a raz o parsekach jako o szybkości.. doprawdy ciężko zrozumieć...

książek: 1
przemek | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2017

uffff... ta "książka" ma tyle "pochlebnych" opinii, że zastanawiałem się czy umieścić jeszcze moją....
Tak sobie myślę, że jak ukarze się następna powieść tego typu, tego autora to najpierw pójdę do dentysty na leczenie kanałowe zdrowego zęba bez znieczulenia.... Będzie to na pewno mniej bolesne i jakże bardzie emocjonujące od czytania tego typu "dzieł"
Ta książka jest tak zła, tak sztampowa, schematyczna, przewidywalna i nudna, że, że, że .... nie da się tego wyrazić!!! Myślałem, że nie ma takich książek, że nie mogą istnieć aż takie "perełki" ja ta. Mam 42 lata, czytam podobno od momentu kiedy nauczyłem się składać literki ( moi rodzice twierdzą, że pierwsze książki czytałem mając 4 lub 5 lat )więc myślałem, że mam, jakie takie pojecie o dobrej i złej książce. Myliłem się!!! Po przeczytaniu tej pozycji wiem co oznacza stwierdzenie "zła książka".... To jest jak "zły dotyk" to gwałt intelektualny na ludzkim mózgu, to trauma.
Miałem nadzieję na coś typu "Pola dawno zapomnianych...

książek: 352
rodzynidas | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 25 marca 2017

Bardzo irytowała mnie ta książka - zgadzam się z osobami, które dały tej pozycji b. niską ocenę.

W książce najlepszy jest opis na okładce i pierwsze kilkadziesiąt stron. Później jest coraz gorzej, czytanie staje się mordęgą.

Największe wady:
1) naiwna fabuła, przewidywalność - wszystko jest zbyt proste, bohaterom książki wszystko przychodzi z łatwością
2) zbyt dużo bohaterów, ras - sam już zacząłem się mylić kim są Dorianie, Elianie itd.; zgadzam się z osobą, która stwierdziła, że wszystkie postacie są bardzo płaskie, wyzute z emocji, pozbawione głębi
3) język książki - nie podobał mi się język stosowany w książce, składnia zdań; książka pisana bez polotu, mało dialogów, dużo opisów; dialogi momentami niezwykle naiwne
4) techniczny podział na rozdziały - nierównomierność rozdziałów; rozdziały 10-stronnicowe obok 120-stronnicowych...
5) błędy edytorskie - nie dość, że język książki był mało przystępny, to jeszcze pojawiały się liczne literówki... typowy gwóźdź do...

książek: 469
Jerzy | 2016-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2016

dla dzeci poniżej 10 lat, bardzo naiwnych

książek: 36
as13zx | 2013-10-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 26 października 2013

Książka jest porywająca i bardzo ciekawa, brak wgłębiania się w szczegóły, oprócz szczęścia ziemskich naukowców nie ma tu nic do zarzucenia. To jedna z najlepszych książek jakie czytałem i najlepsze sci-fi jakie do tej pory przeczytałem. Polecam gorąco.
PS. Dla osób nie lubiących Sci-Fi i amatorów, nie kupujcie książki nie spodoba wam się za trudny język. Będziecie dawać tylko złe oceny świetnej książce.

książek: 3
LosKojotos | 2013-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2013

Żałuję, że nie poprosiłem wujka Google o opinię przed kupnem tej książki, wydałem na nią 39 zł, a mogłem kupić kilka rolek papieru toaletowego przynajmniej byłby z tego jakiś pożytek. W tym miejscu powinienem zakończyć swoją wypowiedź, gdyż książka nie jest więcej warta niż te kilka słów ale trochę mi się nudzi więc coś tam jeszcze napiszę.

Opisywana historia jest strasznie prosta i naiwna czasem aż śmieszna. Niestety chwile, w których uśmiech pojawiał mi się na twarzy podczas zgłębiania tej lektury były zdecydowanie zbyt krótkie bym mógł zaliczyć to na plus tej opowieści. Pamiętam jakiś fragment o jelonkach, który powalił mnie na kolana.

No i na pewno naukowcy na statku matce, którzy to coraz odkrywali nowe technologie i urządzenia. O ci to byli niezawodni, warto coś o nich wspomnieć.

Wyglądało to jakoś tak: wchodzi pochmurny admirał do laboratorium i krzyczy: musicie wymyśleć nowe silniki bo mamy za małą prędkość i nie zdążymy do celu! Jak nic nie wymyślicie to będę tu...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd