Wszystko czerwone

Cykl: Przygody Joanny (tom 5)
7,57 (2954 ocen i 224 opinie) Zobacz oceny
10
335
9
575
8
584
7
855
6
323
5
190
4
36
3
35
2
9
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370601669
liczba stron
248
słowa kluczowe
kryminał
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
Irena

Bohaterką jest Alicja, roztargniona wdowa, mieszkająca samotnie na przedmieściach Kopenhagi w Allerød. Nazwa zostaje przetłumaczona przez jej przyjaciółkę jako Wszystko czerwone, co zapowiada falę krwawych zbrodni. Tajemniczy morderca na początku zabija Edka, by następnie próbować pozbawić życia jeszcze kilkanaście osób. Śledztwem zajmuje się duński policjant pan Muldgaard - mówiący po polsku...

Bohaterką jest Alicja, roztargniona wdowa, mieszkająca samotnie na przedmieściach Kopenhagi w Allerød. Nazwa zostaje przetłumaczona przez jej przyjaciółkę jako Wszystko czerwone, co zapowiada falę krwawych zbrodni. Tajemniczy morderca na początku zabija Edka, by następnie próbować pozbawić życia jeszcze kilkanaście osób. Śledztwem zajmuje się duński policjant pan Muldgaard - mówiący po polsku niegramatycznie i stylem biblijnym. Okazuje się, że zabójca nieudolnie poluje na Alicję, a motyw zbrodni jest nieznany. Mógłby go wyjaśnić tajemniczy list, którego bohaterowie szukają przez większą część powieści. Dodatkowo przez dom przewija się ogromna liczba gości, co nie ułatwia rozwiązania zagadki, sprawę komplikuje również roztargnienie Alicji.

 

źródło opisu: Wikipedia

źródło okładki: wydawnictwo

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6780)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1468
PABLOPAN | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2016

Życie jest zdecydowanie zbyt krótkie, by uczyć się polskiego. To chyba z tego powodu każdy obcokrajowiec posługujący się naszą mową wzbudza instynktowną sympatię. Podobnie jest z panem Muldgaardem, który nie dość, że sam w sobie uroczy, posługuje się dość łamaną, ale kwiecistą i pełną archaizmów polszczyzną. Nadaje książce mnóstwo kolorytu, wraz z innymi nietuzinkowymi postaciami, wśród których antypatyczna Biała Glista również zasługuje na uwagę. Wszystko jest przyprawione genialnym i jedynym w swoim rodzaju humorem Chmielewskiej. "Wszystko czerwone" jest antidotum na najgłębszego doła, na najbrzydszą pogodę i na największe problemy. Polecam!

***
Opinia 2010:

Obok "Lesia" najlepsza książka Chmielewskiej. Ubaw do łez, problemy z językiem polskim duńskich władz śledczych powalały na kolana. Polecam.

książek: 714
Degamisz | 2018-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2018

W przypadku tej autorki nie wymagajcie ode mnie jakiegokolwiek obiektywizmu. A już zwłaszcza w przypadku tej konkretnej książki. To moja ulubiona, ukochana wręcz powieść Chmielewskiej, czytana już tak wiele razy, że jest mi wręcz znana na pamięć a i tak za każdym razem bawi mnie tak, jak gdybym ją czytał po raz pierwszy.

To moja pierwsza „dorosła” powieść Chmielewskiej po seriach o Teresce i Okrętce a wcześniej o rodzeństwie Chabrowiczów. I chyba pierwsza, która sprawiła, że szczerze i niezmiennie zacząłem tę autorkę uwielbiać.

Pełen kalejdoskop barwnych postaci z czego jedna zostaje zamordowana. Pociąga to za sobą bardzo brzemienne w skutkach wydarzenia a wszystko to rozgrywa się w domu Alicji, tej konkretnej Alicji, tak dobrze już znanej chociażby z „Krokodyla z kraju Karoliny”. Sama Chmielewska określiła kiedyś jako chodzący żywioł. A jeśli dorzucimy tego jeszcze nieustające próby zamordowania tejże Alicji oraz co raz to nowych jej gości, z czego każdy następny jest jeszcze...

książek: 688

Kocham Panią Pani Joanno! Wiadomość o Pani śmierci przyjęłam z nieopisanym smutkiem. Jest Pani dla mnie jedną z najukochańszych autorek. Pani zawdzięczam tyle radości, po Pani książki zawsze sięgam, gdy potrzebuję pociechy. A Wszystko czerwone to mój numer 1, książka przeczytana kilkanaście razy. Czytajcie Joannę Chmielewską!!!

książek: 1248

"Wszystko czerwone" to moje pierwsze spotkanie z królową polskiego kryminału, czyli panią Joanną Chmielewską.

Ten kryminał należy do takich książek, których prawie w ogóle nie powinno się streszczać, gdyż nawet tyle zdradza zbyt dużo i może popsuć przyjemność z czytania. Ograniczę się więc tylko do jednego. Grupa znajomych Polaków i Duńczyków spotyka się u Alicji i jeden ze zwykłych takich wieczorków kończy się zgoła niezwykle... jeden z gości zostaje zamordowany.

Od tej chwili "Wszystko czerwone" z każdą kolejną kartką staje się coraz bardziej szalone i niemożliwe. A co najważniejsze zabawne. Zakręcona fabuła, absurdalne sytuacje, nietuzinkowo opisani bohaterowie, no i komiczne dialogi (swoje trzy grosze wrzuca tu Duńczyk polskiego pochodzenia zajmujący się tą poplątaną sprawą), słowem istny kogel-mogel. Wszystko czerwone, wszystko szybko... autorka nie daje nam i bohaterom prawie chwili spokoju. Ileż strachu się oni nie najedli...

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedno. Z...

książek: 5296
Mako | 2014-04-17
Przeczytana: 2013 rok

Większość uważa "Lesia" za najlepszą książkę Chmielewskiej. Sprzeciw! Veto! Numer jeden to zdecydowanie "Wszystko czerwone". I chyba autorka też tak uważała, powróciła do pomysłu w "Kocich workach" i "Byczkach w pomidorach". Ale pomińmy imitacje, pomówmy o oryginale.
"Jesteś lekiem na całe zło" - mogę sobie zaśpiewać siadając z tą książką w fotelu w okresach życiowych zawieruch, sztormów i pluch nizin, wyżyn i depresji. Gwarantowany śmiech do łez i bólu brzucha, ale nie tych od smutku.
Tym razem przyczyną zamieszania w życiu Joanny staje się lampa. Czerwona. W jej świetle wszystko w domu Alicji w Danii staje się czerwone. Na dodatek oświetla tylko nogi. W tych warunkach stado plątających się po tarasie i domu gości miało milion okazji zabić odkrytego po przyjęciu nieboszczyka. Niestety na jednej zbrodni się nie kończy, morderca wykazuje hipernadaktywność, niemal codziennie wykańczając kogoś przebywającego u Alicji. Ma mnóstwo roboty, bo ludzi mimo wszystko wciąż przybywa.
Sprawę...

książek: 528
Marzena | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2015

Dania, Allerod, dość liczne grono znajomych, rodziny i przyjaciół.
Wśród nich co rusz dochodzi do zbrodni. No dobrze do jednej, reszta to nieporadne i nieudolne próby jakiegoś mało rozgarniętego człowieka czyhającego na życie Alicji ale okazuje on prawdziwym amatorem zbrodni...na szczęście dla głównej bohaterki...
Sprawę prowadzi inspektor Mulgaard...o tak, Uwielbiam Pana Inspektora i jego fantastyczny język polski, mógłby do mnie mówić i mówić a ja zauroczona pewnie z szeroko rozdziawioną buzią chłonęła jego mowę...

książek: 1800

Pierwsza książka Chmielewskiej którą przeczytałem. Masa czarnego i niebanalnego humoru. Sama intryga rownież świetna, do końca nie wiedziałem kto jest mordercą. Pani Joanna co chwilę plątała moje dochodzenie przed zakończeniem. Postać głownej bohaterki Alicji jest najlepsza

książek: 287
Finkla | 2017-04-09
Przeczytana: 09 kwietnia 2017

Kryminał, którego akcja rozgrywa się w Danii, u przyjaciółki narratorki. Pierwsze zwłoki zostają zauważone już na dziewiętnastej stronie. Potem co chwila pojawiają się kolejne, a tu podejrzanych mnóstwo. Humor jednak góruje nad kryminałem, bo często trupy okazują się nie do końca zabite, co pozwala na lekkie traktowanie powieści.

Czytając książkę po raz kolejny, niekiedy miałam wrażenie, że postacie zachowują się nierozsądnie, coś tam przeoczają, coś tam lekceważą, ale te usterki nie rzucają się w oczy, przyćmione humorem typowym dla Autorki. Chociaż w końcu zaczęłam się zastanawiać, jakim cudem bohaterowie jako tako funkcjonują mimo notorycznie zarywanych nocy.

Nieco więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2017/04/wszystko-czerwone-trupy-i-podejrzani.html

książek: 489
ardnaskela | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka ta jest często wymieniana jako jedno najlepszych dzieł autorki ale mi średnio przypadła do gustu. Wiadomo, że Chmielewska jest zawsze dobra ale wolę jej inne pozycje.

książek: 990
Stokrotka | 2015-07-23
Przeczytana: luty 2015

Moim zdaniem, to jedna z lepszych powieści Joanny Chmielewskiej. Masa czarnego humoru, niebanalni, zwariowani, mało przewidywalni bohaterzy, a wśród nich prawdziwa perełka - pan Muldgaard - Duńczyk, który łamaną polszczyzną wygłasza niesamowite teksty. Pozwolę sobie przytoczyć fragment:
"Pan Muldgaard zamyślił się, po czym zadał następne pytanie, wysoko kwalifikujące jego instynkt śledczy.
- Była może jaka incydent? Ten wieczór alibo przódy?
- O rany boskie ...! - jęknął z akcentem podziwu i zachwytu Paweł, roziskrzonym wzrokiem wpatrując się w usta pana Muldgaarda. Zachłannie i wręcz w napięciu oczekiwał każdej jego następnej wypowiedzi, delektując się formą i nie bacząc na treść.
- Paweł, zamknij się wreszcie - powiedziała mechanicznie Zosia, zdenerwowana dla odmiany raczej treścią.
Pan Muldgaard przeniósł wzrok na nią i z niej na Pawła.
- Ta dama - upewnił się - to wasza mać?"

zobacz kolejne z 6770 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd