Wszystko czerwone

Cykl: Przygody Joanny (tom 5)
Wydawnictwo: Kobra Media
7,57 (2950 ocen i 223 opinie) Zobacz oceny
10
335
9
575
8
582
7
853
6
322
5
190
4
37
3
35
2
9
1
12
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
838879101X
liczba stron
343
słowa kluczowe
morderstwo kryminał
język
polski

Wieczór się wyraźnie rozkręcał. Wszyscy wykazywali przerażającą ruchliwość i rzadko spotykaną gorliwość w donoszeniu rozmaitych przedmiotów, wszyscy prezentowali niesłychaną inwencję w wymyślaniu nowych pragnień i potrzeb. Pod czerwoną lampą trwały nieruchomo tylko trzy pary butów. Dwie z nich należały do Leszka i Henryka, którzy siedzieli obok siebie, konwersowali w dziwnym,...

Wieczór się wyraźnie rozkręcał. Wszyscy wykazywali przerażającą ruchliwość i rzadko spotykaną gorliwość w donoszeniu rozmaitych przedmiotów, wszyscy prezentowali niesłychaną inwencję w wymyślaniu nowych pragnień i potrzeb. Pod czerwoną lampą trwały nieruchomo tylko trzy pary butów. Dwie z nich należały do Leszka i Henryka, którzy siedzieli obok siebie, konwersowali w dziwnym, niemiecko-angielskim języku o wadach i zaletach różnych typów jachtów i zajęci byli sobą tak, że nie zwracali uwagi na resztę towarzystwa, trzecia zaś do Edka. Edek również nie opuszczał swojego miejsca, pod ręką miał wielkie pudło, zastawione zapasem napojów i używał ich bez wyboru i bez ograniczeń. - Alicja! - ryknął nagle, przekrzykując panujący hałas, przy czym w ryku jego dźwięczała wyraźna nagana. - Alicja!!! Dlaczego ty się narażasz!!

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6718)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1466
PABLOPAN | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2016

Życie jest zdecydowanie zbyt krótkie, by uczyć się polskiego. To chyba z tego powodu każdy obcokrajowiec posługujący się naszą mową wzbudza instynktowną sympatię. Podobnie jest z panem Muldgaardem, który nie dość, że sam w sobie uroczy, posługuje się dość łamaną, ale kwiecistą i pełną archaizmów polszczyzną. Nadaje książce mnóstwo kolorytu, wraz z innymi nietuzinkowymi postaciami, wśród których antypatyczna Biała Glista również zasługuje na uwagę. Wszystko jest przyprawione genialnym i jedynym w swoim rodzaju humorem Chmielewskiej. "Wszystko czerwone" jest antidotum na najgłębszego doła, na najbrzydszą pogodę i na największe problemy. Polecam!

***
Opinia 2010:

Obok "Lesia" najlepsza książka Chmielewskiej. Ubaw do łez, problemy z językiem polskim duńskich władz śledczych powalały na kolana. Polecam.

książek: 650
Degamisz | 2018-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2018

W przypadku tej autorki nie wymagajcie ode mnie jakiegokolwiek obiektywizmu. A już zwłaszcza w przypadku tej konkretnej książki. To moja ulubiona, ukochana wręcz powieść Chmielewskiej, czytana już tak wiele razy, że jest mi wręcz znana na pamięć a i tak za każdym razem bawi mnie tak, jak gdybym ją czytał po raz pierwszy.

To moja pierwsza „dorosła” powieść Chmielewskiej po seriach o Teresce i Okrętce a wcześniej o rodzeństwie Chabrowiczów. I chyba pierwsza, która sprawiła, że szczerze i niezmiennie zacząłem tę autorkę uwielbiać.

Pełen kalejdoskop barwnych postaci z czego jedna zostaje zamordowana. Pociąga to za sobą bardzo brzemienne w skutkach wydarzenia a wszystko to rozgrywa się w domu Alicji, tej konkretnej Alicji, tak dobrze już znanej chociażby z „Krokodyla z kraju Karoliny”. Sama Chmielewska określiła kiedyś jako chodzący żywioł. A jeśli dorzucimy tego jeszcze nieustające próby zamordowania tejże Alicji oraz co raz to nowych jej gości, z czego każdy następny jest jeszcze...

książek: 656
Monika | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Kocham Panią Pani Joanno! Wiadomość o Pani śmierci przyjęłam z nieopisanym smutkiem. Jest Pani dla mnie jedną z najukochańszych autorek. Pani zawdzięczam tyle radości, po Pani książki zawsze sięgam, gdy potrzebuję pociechy. A Wszystko czerwone to mój numer 1, książka przeczytana kilkanaście razy. Czytajcie Joannę Chmielewską!!!

książek: 1239

"Wszystko czerwone" to moje pierwsze spotkanie z królową polskiego kryminału, czyli panią Joanną Chmielewską.

Ten kryminał należy do takich książek, których prawie w ogóle nie powinno się streszczać, gdyż nawet tyle zdradza zbyt dużo i może popsuć przyjemność z czytania. Ograniczę się więc tylko do jednego. Grupa znajomych Polaków i Duńczyków spotyka się u Alicji i jeden ze zwykłych takich wieczorków kończy się zgoła niezwykle... jeden z gości zostaje zamordowany.

Od tej chwili "Wszystko czerwone" z każdą kolejną kartką staje się coraz bardziej szalone i niemożliwe. A co najważniejsze zabawne. Zakręcona fabuła, absurdalne sytuacje, nietuzinkowo opisani bohaterowie, no i komiczne dialogi (swoje trzy grosze wrzuca tu Duńczyk polskiego pochodzenia zajmujący się tą poplątaną sprawą), słowem istny kogel-mogel. Wszystko czerwone, wszystko szybko... autorka nie daje nam i bohaterom prawie chwili spokoju. Ileż strachu się oni nie najedli...

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedno. Z...

książek: 5293
Mako | 2014-04-17
Przeczytana: 2013 rok

Większość uważa "Lesia" za najlepszą książkę Chmielewskiej. Sprzeciw! Veto! Numer jeden to zdecydowanie "Wszystko czerwone". I chyba autorka też tak uważała, powróciła do pomysłu w "Kocich workach" i "Byczkach w pomidorach". Ale pomińmy imitacje, pomówmy o oryginale.
"Jesteś lekiem na całe zło" - mogę sobie zaśpiewać siadając z tą książką w fotelu w okresach życiowych zawieruch, sztormów i pluch nizin, wyżyn i depresji. Gwarantowany śmiech do łez i bólu brzucha, ale nie tych od smutku.
Tym razem przyczyną zamieszania w życiu Joanny staje się lampa. Czerwona. W jej świetle wszystko w domu Alicji w Danii staje się czerwone. Na dodatek oświetla tylko nogi. W tych warunkach stado plątających się po tarasie i domu gości miało milion okazji zabić odkrytego po przyjęciu nieboszczyka. Niestety na jednej zbrodni się nie kończy, morderca wykazuje hipernadaktywność, niemal codziennie wykańczając kogoś przebywającego u Alicji. Ma mnóstwo roboty, bo ludzi mimo wszystko wciąż przybywa.
Sprawę...

książek: 512
Marzena | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2015

Dania, Allerod, dość liczne grono znajomych, rodziny i przyjaciół.
Wśród nich co rusz dochodzi do zbrodni. No dobrze do jednej, reszta to nieporadne i nieudolne próby jakiegoś mało rozgarniętego człowieka czyhającego na życie Alicji ale okazuje on prawdziwym amatorem zbrodni...na szczęście dla głównej bohaterki...
Sprawę prowadzi inspektor Mulgaard...o tak, Uwielbiam Pana Inspektora i jego fantastyczny język polski, mógłby do mnie mówić i mówić a ja zauroczona pewnie z szeroko rozdziawioną buzią chłonęła jego mowę...

książek: 1792

Pierwsza książka Chmielewskiej którą przeczytałem. Masa czarnego i niebanalnego humoru. Sama intryga rownież świetna, do końca nie wiedziałem kto jest mordercą. Pani Joanna co chwilę plątała moje dochodzenie przed zakończeniem. Postać głownej bohaterki Alicji jest najlepsza

książek: 486
ardnaskela | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka ta jest często wymieniana jako jedno najlepszych dzieł autorki ale mi średnio przypadła do gustu. Wiadomo, że Chmielewska jest zawsze dobra ale wolę jej inne pozycje.

książek: 980
Stokrotka | 2015-07-23
Przeczytana: luty 2015

Moim zdaniem, to jedna z lepszych powieści Joanny Chmielewskiej. Masa czarnego humoru, niebanalni, zwariowani, mało przewidywalni bohaterzy, a wśród nich prawdziwa perełka - pan Muldgaard - Duńczyk, który łamaną polszczyzną wygłasza niesamowite teksty. Pozwolę sobie przytoczyć fragment:
"Pan Muldgaard zamyślił się, po czym zadał następne pytanie, wysoko kwalifikujące jego instynkt śledczy.
- Była może jaka incydent? Ten wieczór alibo przódy?
- O rany boskie ...! - jęknął z akcentem podziwu i zachwytu Paweł, roziskrzonym wzrokiem wpatrując się w usta pana Muldgaarda. Zachłannie i wręcz w napięciu oczekiwał każdej jego następnej wypowiedzi, delektując się formą i nie bacząc na treść.
- Paweł, zamknij się wreszcie - powiedziała mechanicznie Zosia, zdenerwowana dla odmiany raczej treścią.
Pan Muldgaard przeniósł wzrok na nią i z niej na Pawła.
- Ta dama - upewnił się - to wasza mać?"

książek: 267
Finkla | 2017-04-09
Przeczytana: 09 kwietnia 2017

Kryminał, którego akcja rozgrywa się w Danii, u przyjaciółki narratorki. Pierwsze zwłoki zostają zauważone już na dziewiętnastej stronie. Potem co chwila pojawiają się kolejne, a tu podejrzanych mnóstwo. Humor jednak góruje nad kryminałem, bo często trupy okazują się nie do końca zabite, co pozwala na lekkie traktowanie powieści.

Czytając książkę po raz kolejny, niekiedy miałam wrażenie, że postacie zachowują się nierozsądnie, coś tam przeoczają, coś tam lekceważą, ale te usterki nie rzucają się w oczy, przyćmione humorem typowym dla Autorki. Chociaż w końcu zaczęłam się zastanawiać, jakim cudem bohaterowie jako tako funkcjonują mimo notorycznie zarywanych nocy.

Nieco więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2017/04/wszystko-czerwone-trupy-i-podejrzani.html

zobacz kolejne z 6708 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd