Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko czerwone

Wydawnictwo: Kobra Media
7,57 (2919 ocen i 219 opinii) Zobacz oceny
10
332
9
572
8
580
7
839
6
317
5
187
4
36
3
35
2
10
1
11
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
838879101X
liczba stron
343
słowa kluczowe
morderstwo kryminał
język
polski

Inne wydania

Wieczór się wyraźnie rozkręcał. Wszyscy wykazywali przerażającą ruchliwość i rzadko spotykaną gorliwość w donoszeniu rozmaitych przedmiotów, wszyscy prezentowali niesłychaną inwencję w wymyślaniu nowych pragnień i potrzeb. Pod czerwoną lampą trwały nieruchomo tylko trzy pary butów. Dwie z nich należały do Leszka i Henryka, którzy siedzieli obok siebie, konwersowali w dziwnym,...

Wieczór się wyraźnie rozkręcał. Wszyscy wykazywali przerażającą ruchliwość i rzadko spotykaną gorliwość w donoszeniu rozmaitych przedmiotów, wszyscy prezentowali niesłychaną inwencję w wymyślaniu nowych pragnień i potrzeb. Pod czerwoną lampą trwały nieruchomo tylko trzy pary butów. Dwie z nich należały do Leszka i Henryka, którzy siedzieli obok siebie, konwersowali w dziwnym, niemiecko-angielskim języku o wadach i zaletach różnych typów jachtów i zajęci byli sobą tak, że nie zwracali uwagi na resztę towarzystwa, trzecia zaś do Edka. Edek również nie opuszczał swojego miejsca, pod ręką miał wielkie pudło, zastawione zapasem napojów i używał ich bez wyboru i bez ograniczeń. - Alicja! - ryknął nagle, przekrzykując panujący hałas, przy czym w ryku jego dźwięczała wyraźna nagana. - Alicja!!! Dlaczego ty się narażasz!!

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6136)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1399
PABLOPAN | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2016

Życie jest zdecydowanie zbyt krótkie, by uczyć się polskiego. To chyba z tego powodu każdy obcokrajowiec posługujący się naszą mową wzbudza instynktowną sympatię. Podobnie jest z panem Muldgaardem, który nie dość, że sam w sobie uroczy, posługuje się dość łamaną, ale kwiecistą i pełną archaizmów polszczyzną. Nadaje książce mnóstwo kolorytu, wraz z innymi nietuzinkowymi postaciami, wśród których antypatyczna Biała Glista również zasługuje na uwagę. Wszystko jest przyprawione genialnym i jedynym w swoim rodzaju humorem Chmielewskiej. "Wszystko czerwone" jest antidotum na najgłębszego doła, na najbrzydszą pogodę i na największe problemy. Polecam!

***
Opinia 2010:

Obok "Lesia" najlepsza książka Chmielewskiej. Ubaw do łez, problemy z językiem polskim duńskich władz śledczych powalały na kolana. Polecam.

książek: 5119
Mako | 2014-04-17
Przeczytana: 2013 rok

Większość uważa "Lesia" za najlepszą książkę Chmielewskiej. Sprzeciw! Veto! Numer jeden to zdecydowanie "Wszystko czerwone". I chyba autorka też tak uważała, powróciła do pomysłu w "Kocich workach" i "Byczkach w pomidorach". Ale pomińmy imitacje, pomówmy o oryginale.
"Jesteś lekiem na całe zło" - mogę sobie zaśpiewać siadając z tą książką w fotelu w okresach życiowych zawieruch, sztormów i pluch nizin, wyżyn i depresji. Gwarantowany śmiech do łez i bólu brzucha, ale nie tych od smutku.
Tym razem przyczyną zamieszania w życiu Joanny staje się lampa. Czerwona. W jej świetle wszystko w domu Alicji w Danii staje się czerwone. Na dodatek oświetla tylko nogi. W tych warunkach stado plątających się po tarasie i domu gości miało milion okazji zabić odkrytego po przyjęciu nieboszczyka. Niestety na jednej zbrodni się nie kończy, morderca wykazuje hipernadaktywność, niemal codziennie wykańczając kogoś przebywającego u Alicji. Ma mnóstwo roboty, bo ludzi mimo wszystko wciąż przybywa.
Sprawę...

książek: 434
Marzena | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2015

Dania, Allerod, dość liczne grono znajomych, rodziny i przyjaciół.
Wśród nich co rusz dochodzi do zbrodni. No dobrze do jednej, reszta to nieporadne i nieudolne próby jakiegoś mało rozgarniętego człowieka czyhającego na życie Alicji ale okazuje on prawdziwym amatorem zbrodni...na szczęście dla głównej bohaterki...
Sprawę prowadzi inspektor Mulgaard...o tak, Uwielbiam Pana Inspektora i jego fantastyczny język polski, mógłby do mnie mówić i mówić a ja zauroczona pewnie z szeroko rozdziawioną buzią chłonęła jego mowę...

książek: 1647

Pierwsza książka Chmielewskiej którą przeczytałem. Masa czarnego i niebanalnego humoru. Sama intryga rownież świetna, do końca nie wiedziałem kto jest mordercą. Pani Joanna co chwilę plątała moje dochodzenie przed zakończeniem. Postać głownej bohaterki Alicji jest najlepsza

książek: 608
Degamisz | 2013-04-02

Moim skromnym zdaniem najlepsza książka Chmielewskiej, a przynajmniej moja ukochana. Świetnie uchwycony klimat, cudowne dialogi, cała paleta naprawdę barwnych postaci. Czytałem mnóstwo razy i mimo to ciągle do niej wracam. Książka pomimo tego, że kryminał napisana z lekkością, jest zabawna, dowcip na wysokim poziomie. I chociaż początkowo wydawać by się mogło, że bohaterów jest w niej stanowczo za dużo to jednak okazuje się z czasem że wręcz przeciwnie a każda z postaci jest ważna i niezbędna dla akcji. Chmielewska w szczytowej formie, podejrzewam, że pisząc tę książkę bawiła się nie gorzej niż ja czytając. Polecam zdecydowanie!

książek: 338
ardnaskela | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka ta jest często wymieniana jako jedno najlepszych dzieł autorki ale mi średnio przypadła do gustu. Wiadomo, że Chmielewska jest zawsze dobra ale wolę jej inne pozycje.

książek: 5881
teri | 2012-08-29
Przeczytana: 29 sierpnia 2012

Postanowilam wrocic do ksiazek Chmielewskiej.Czesc,kiedys tam przeczytalam,wiekszosci nie i chce to nadrobic.Po lekturach powazniejszych potrzebuje czasami odskoczni.Uwazam,ze jej ksiazki nadaja sie do tego wysmienicie.Jak zwykle,rozbawila mnie i zrelaksowala.Molto divertente,carina...
Dziekuje Ci Aleksandro(ktora)Czyta!

książek: 3487
Monika | 2014-02-21
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 19 lutego 2014

Alicja zdecydowanie wyszła na prowadzenie w moim rankingu i stała się moją ulubioną bohaterką książek pani Chmielewskiej.
Czy kryminał może rozbawić? Zdecydowanie może, ale tylko wówczas, jak wyjdzie spod pióra pani Joanny!

książek: 796
Stokrotka | 2015-07-23
Przeczytana: luty 2015

Moim zdaniem, to jedna z lepszych powieści Joanny Chmielewskiej. Masa czarnego humoru, niebanalni, zwariowani, mało przewidywalni bohaterzy, a wśród nich prawdziwa perełka - pan Muldgaard - Duńczyk, który łamaną polszczyzną wygłasza niesamowite teksty. Pozwolę sobie przytoczyć fragment:
"Pan Muldgaard zamyślił się, po czym zadał następne pytanie, wysoko kwalifikujące jego instynkt śledczy.
- Była może jaka incydent? Ten wieczór alibo przódy?
- O rany boskie ...! - jęknął z akcentem podziwu i zachwytu Paweł, roziskrzonym wzrokiem wpatrując się w usta pana Muldgaarda. Zachłannie i wręcz w napięciu oczekiwał każdej jego następnej wypowiedzi, delektując się formą i nie bacząc na treść.
- Paweł, zamknij się wreszcie - powiedziała mechanicznie Zosia, zdenerwowana dla odmiany raczej treścią.
Pan Muldgaard przeniósł wzrok na nią i z niej na Pawła.
- Ta dama - upewnił się - to wasza mać?"

książek: 1748
Ysabell | 2010-06-14
Przeczytana: 13 czerwca 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jedna z moich zdecydowanie najukochańszych książek Joanny Chmielewskiej, sama nie wiem, czy nie najukochańsza. Czytana nie wiem już ile razy, w dalszym ciągu bawi.

Jako, że jest to książka humorystyczna z wątkiem kryminalnym, a nie kryminał sensu stricte, może rozczarować czytelnika, który spodziewał się zawiłej i prawdopodobnej intrygi kryminalnej. Nic z tego - intryga, owszem, jest, jest też trup, a po nim przybywają całe hałdy kolejnych (trochę mniej udanych, bo większość wyżywa), ale do logiki stąd daleko. Jest zamiast tego cała masa przezabawnych dialogów i niesamowicie śmiesznych sytuacji.

Joanna Chmielewska w najlepszej formie. Polecam wszystkim, którzy nigdy wcześniej się z tą autorką nie spotkali, a także tym, którzy mają po prostu ochotę na przyjemną i zabawną lekturę.

zobacz kolejne z 6126 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd