Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zając o bursztynowych oczach. Historia wielkiej rodziny zamknięta w małym przedmiocie

Tłumaczenie: Elżbieta Jasińska
Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,58 (125 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
22
8
30
7
45
6
7
5
6
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hare with Amber Eyes. A Hidden Inheritance
data wydania
ISBN
9788375365160
liczba stron
392
słowa kluczowe
wspomnienia, kolekcje
język
polski
dodał
Jaga

Zając o bursztynowych oczach to niezwykła synteza powieści detektywistycznej, rodzinnych wspomnień i wykładu z historii sztuki. Odziedziczywszy po wujecznym dziadku wyjątkowy zbiór 264 maleńkich japońskich figurek, autor rozpoczyna pasjonujące śledztwo. Zgłębiając historię tej szczególnej kolekcji, poznaje dzieje swoich przodków — kilku pokoleń arystokratycznej rodziny Ephrussich. Nurtuje go...

Zając o bursztynowych oczach to niezwykła synteza powieści detektywistycznej, rodzinnych wspomnień i wykładu z historii sztuki. Odziedziczywszy po wujecznym dziadku wyjątkowy zbiór 264 maleńkich japońskich figurek, autor rozpoczyna pasjonujące śledztwo. Zgłębiając historię tej szczególnej kolekcji, poznaje dzieje swoich przodków — kilku pokoleń arystokratycznej rodziny Ephrussich. Nurtuje go pytanie, jak to się stało, że z całej ogromnej fortuny właśnie te drobne i kruche przedmioty przetrwały kataklizmy XX wieku.
Książka de Waala, wydana w Wielkiej Brytanii zaledwie parę lat temu, została już przetłumaczona na kilkanaście języków; otrzymała także wiele nagród i wyróżnień, m.in. Nagrodę Literacką Costa 2010 w kategorii „Biografia”, Nagrodę Galaxy 2010 w kategorii „Debiut” i Nagrodę im. Christophera Ondaatjego 2011 przyznawaną przez Brytyjskie Królewskie Towarzystwo Literackie, była także nominowana do Nagrody im. Harolda Hyama Wingate’a 2011 przyznawanej przez „Jewish Quarterly”, Nagrody im. Samuela Johnsona 2011 przyznawanej przez BBC i Nagrody PEN/Ackerley 2011 w kategorii „Wspomnienia”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2013

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Silva rerum, czyli dzieje osobliwego spadku

Odziedziczona po ekscentrycznym wuju wyjątkowa kolekcja 264 figurek z kości słoniowej, zwanych netsuke, stała się inspiracją niezwykłej podróży w poszukiwaniu straconego czasu i nieistniejącego już świata zamieszkanego przez duchy przodków. Dwa lata zajęło autorowi przestudiowanie dokumentów, zdjęć, zapisków i tropienie śladów antenatów z zamożnego żydowskiego rodu Ephrussich. Z każdym dniem pasjonujące historie przyrastały jak słoje w pniu drzewa, aż ułożyły się w nostalgiczną powieść. Powieść pełną wspomnień, staromodnego uroku i refleksji nad minionym czasem.

Netsuke są jak punkty łączące ze sobą wydarzenia w szczegółowo odmalowanym obrazie minionego świata, mającego lata świetności dawno za sobą. Opowieści jednak nabierają nieraz cech przedmiotu. Jedne i drugie mają coś wspólnego – patynę.* Ale De Waal nie skupia się tylko na historiach rodzinnych. Z jednakową pasją wprowadza czytelnika do świata sztuki, dając fascynujące miniwykłady z historii malarstwa czy rzeźby. Renoir, Pisarro, Degas to tylko kilka przykładów. Ujawnia tajemnice alkowy nie szczędząc szczegółów, nawet tych pikantnych. Nie waha się odsłonić przed czytelnikiem wstydliwych kart rodzimej historii pełnych skandali, miłosnych rozterek i rodzinnych tajemnic. Nie mniej ważna staje się w jego powieści burzliwa historia Europy, splamiona grzechem antysemityzmu. Ten wątek wielokrotnie będzie przewijał się na kartach książki.

Netsuke lubią wędrować: blisko, daleko, oddzielnie i w komplecie z innymi bibelotami,...

Odziedziczona po ekscentrycznym wuju wyjątkowa kolekcja 264 figurek z kości słoniowej, zwanych netsuke, stała się inspiracją niezwykłej podróży w poszukiwaniu straconego czasu i nieistniejącego już świata zamieszkanego przez duchy przodków. Dwa lata zajęło autorowi przestudiowanie dokumentów, zdjęć, zapisków i tropienie śladów antenatów z zamożnego żydowskiego rodu Ephrussich. Z każdym dniem pasjonujące historie przyrastały jak słoje w pniu drzewa, aż ułożyły się w nostalgiczną powieść. Powieść pełną wspomnień, staromodnego uroku i refleksji nad minionym czasem.

Netsuke są jak punkty łączące ze sobą wydarzenia w szczegółowo odmalowanym obrazie minionego świata, mającego lata świetności dawno za sobą. Opowieści jednak nabierają nieraz cech przedmiotu. Jedne i drugie mają coś wspólnego – patynę.* Ale De Waal nie skupia się tylko na historiach rodzinnych. Z jednakową pasją wprowadza czytelnika do świata sztuki, dając fascynujące miniwykłady z historii malarstwa czy rzeźby. Renoir, Pisarro, Degas to tylko kilka przykładów. Ujawnia tajemnice alkowy nie szczędząc szczegółów, nawet tych pikantnych. Nie waha się odsłonić przed czytelnikiem wstydliwych kart rodzimej historii pełnych skandali, miłosnych rozterek i rodzinnych tajemnic. Nie mniej ważna staje się w jego powieści burzliwa historia Europy, splamiona grzechem antysemityzmu. Ten wątek wielokrotnie będzie przewijał się na kartach książki.

Netsuke lubią wędrować: blisko, daleko, oddzielnie i w komplecie z innymi bibelotami, w serwantce, materacu czy po prostu w kieszeni. Razem z nimi przemierzamy Europę Wszystkie te przedmioty, cały świat przedmiotów wpisujących się w rodzinną geografię rozpościerającą się od Odessy po Petersburg, obejmującą Szwajcarię, południe Francji, Paryż, Kovesces i Londyn, wszystko to zostało dokładnie przejrzane i spisane.* Dodatkowo uzupełnione nielicznymi zachowanymi fotografiami, którym w sukurs spieszą sugestywne opisy i czytelnicza wyobraźnia.

Kruche figurki przetrwały wiele katastrof. Z małego przedmiotu De Waal wydobył cały blask, nie wolny od pęknięć i zarysowań. Czasami przedmioty schodzą ze sceny, usuwając się na dalszy plan. Im bardziej wsiąkam w sprawy pałacu, jego mieszkańców, tym mniej myślę o netsuke.* Ważniejsze stają się rozważania na temat ogólnoludzkiej kondycji, poszukiwania tożsamości, problemach asymilacji, różnych zjawiskach społecznych, przemianach obyczajowych; rozważania głęboko humanistyczne przedstawione zawsze na tle dziejowych zawirowań.

Jest to powieść niejednoznaczna gatunkowo: (…) nie wiem, czy jest to książka o mojej rodzinie, o pamięci, o mnie samym, czy o tych maleńkich japońskich przedmiotach.* Nie jest z pewnością peanem na cześć rodu Ephrussich, ale jest wszystkim po trochu: powieścią historyczną z wątkami detektywistycznymi, biografią, sensacją, swego rodzaju ogrodem pamięci z licznymi zaułkami. Czytelnik może do nich zajrzeć dzięki wnikliwości autora, który ma dar obrazowego opowiadania o przedmiotach i fotograficzną niemal pamięć. Wystarczy spojrzeć, z jakim pietyzmem rekonstruuje wnętrza domów i pałaców, zabudowę miast, skupiając się na detalach (kotary, meble, rodzaj tapety, posadzki, itp.), dokładnie wie, gdzie dany przedmiot miał swoje miejsce i kto go dotykał. Niemałe wrażenie robi opis świata widzianego z perspektywy dziecka. Niemalże słychać tupot małych stóp na zimnej posadzce i wesoły, dziecięcy szczebiot.

(…) te maleńkie figurki są czymś bardzo osobistym, bibelotem, którym można ozdobić tylko intymne wnętrze*. Są jak talizman towarzyszący ludziom w ciągłych zmaganiach z losem. Piękne i cenne przedmioty, które darzy się uczuciami, choć martwe to potrafiące ożyć w dłoniach sprawnego gawędziarza. Nierozerwalnie związane z losami kolejnych właścicieli, współistniejące we wzajemnym z nimi powiązaniu. „Zając o bursztynowych oczach” to pasjonująca lektura dla kolekcjonerów przedmiotów, ale przede wszystkim wspomnień i ulotnych wrażeń, ceniących wszystko co piękne. I fascynująca literacka podróż śladami delikatnych netsuke.

Magdalena Świtała

* Cytaty pochodzę z recenzowanej książki.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (451)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1643
Wojciech Gołębiewski | 2015-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2015

Fascynująca historia, którą ja, specjalnie dla Państwa, uatrakcyjnię, a to udowadniając, że to nie jest o rosyjskich Żydach z Odessy, a o naszych, polskich Żydach z Berdyczowa. Tak, tak, z tego Berdyczowa, który wszedł do popularnej frazy: "Pisz na Berdyczów".
Bo Berdyczów, to było polskie miasto, o którym Wikipedia podaje:
".....- miasto w obwodzie żytomierskim.. ..położone 44 km na południe od Żytomierza, nad rzeką Hniłopat..... ...Na mocy Unii Lubelskiej w 1569 miasto stało się częścią Rzeczypospolitej Obojga Narodów.....Berdyczów, w którym znajduje się kościół Karmelitów Bosych z XVIII w., był słynnym ośrodkiem kultu maryjnego, a w XIX wieku centrum chasydzkim na Wołyniu..."

I tu urodził się protoplasta rodu Karol Joachim Ephrussi (1793-1864) i jego synowie Leon (1826-1871) i Ignaz (1829-1899), prapradziadek autora. Toć tak przyjemniej czytać, jak wiemy, że to o ...

książek: 345
Jeżynka | 2017-06-01
Na półkach: 2017
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Pamiętam moje ogromne podniecenie gdy w starej walizce na strychu babci znalazłam pocztówki które jako dziecko zbierała moja mama. Były tam też żakardowe sukienki mojej prababci, buciki zapinane na guziczki i wiele innych skarbów które poruszyły moją wyobraźnię.
Stare zdjęcia, przekazywane rodzinne anegdoty czy nadgryzione zębem czasu pamiątki to rzeczy które mówią o przeszłości, o korzeniach i które instynktownie chronimy od zapomnienia.

"Zając o bursztynowych oczach" Edmunda de Walla to przepiękna opowieść o rodzie Ephrussi. Pretekstem zaś do snucia tej historii i odkrywania kart przeszłości jest odziedziczona przez autora kolekcja japońskich miniaturowych rzeźb netsuke która była własności rodziny od XIX wieku i przetrwała wojenne zawieruchy.
Wraz z autorem idziemy ich śladem oglądając XIX-wieczny Paryż i Wiedeń. Poznajemy malarzy, pisarzy, filozofów, architektów którzy byli otoczeni mecenatem przez bogatą rodzinę Eprussi.
Obserwujemy także ich losy gdy żydowskie...

książek: 401
Papusza | 2017-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2017

Książka „Zając o bursztynowych oczach. Historia wielkiej rodziny zamknięta w małym przedmiocie” Edmunda de Waala przedstawia dzieje rodziny Ephrussich, zamożnych handlarzy zbożem i bankierów z Berdyczowa.

Ojciec, głowa rodu, postanawia wysłać dorosłych synów do Europy aby rozmnażali majątek rodziny w Paryżu i Wiedniu. Charles mieszkający w Paryżu, zafascynowany był rodzącym się impresjonizmem i modą na sztukę japońską a jako bogaty mecenas, historyk sztuki, nabył kolekcję małych figurek zwanych netsuke, wykonanych z kości słoniowej i szlachetnego drewna. W jego zbiorach nie brakowało obrazów i mebli znanych twórców tego okresu. Kolekcja faktycznie pomnażała majątek rodu. Drugi z synów zamieszkał w Wiedniu i tam założył bank przynoszący spore profity.

O pochodzeniu rodziny, ich przedwojennych losach, życiu w czasach dojścia Hitlera do władzy aż do czasów obecnym, autor tej książki dowiedział się za sprawą spadku po ciotecznym dziadku który zmarł w Japonii, pozostawiając...

książek: 769
lajt | 2017-09-22
Na półkach: Przeczytane 2017

Sentymentalna opowieść o rodzinie, na tle wydarzeń historycznych. Ciepła, ujmująca, napisana dla upamiętnienia rodu, z którego wywodzi się autor. To piękna pamiątka, hołd złożony rodzinie. Na końcu książki jest zdjęcie autora, zacznijcie od obejrzenia tego zdjęcia, tej twarzy pełnej łagodność i spokoju z niej płynącego, a sama lektura będzie źródłem samych przyjemności.

książek: 1674
Olena | 2014-01-09
Na półkach: Życiorysy niebanalne
Przeczytana: 06 września 2013

Pasjonująca opowieść o dziejach rodziny, której tajemnice odkrywa przed czytelnikiem niepozorna figurka zająca zwiedzającego świat w towarzystwie podobnych sobie bibelotów, będących zarazem kolekcjonerskimi perełkami, miniaturowymi dziełami sztuki i wzorcowym przykładem niebywałej zręczności ludzkich dłoni. Jedna z najlepszych książek jakie czytałam w tym roku. Napisana z wielkim talentem, w niesamowicie plastycznym i urokliwie gawędziarskim stylu. Jeśli ktoś ma ochotę na podróż przez epoki, od Paryża z czasów belle epoque poprzez targany wojną Wiedeń aż po spokojne nowoczesne japońskie mieszkanie, niech śmiało sięga - bursztynowe oczy zająca zajrzą wraz z nim w każdy kąt i za każde drzwi.

książek: 1744
Edi_Edi | 2016-05-17
Na półkach: Przeczytane w 2016
Przeczytana: 17 maja 2016

"Zając o bursztynowych oczach.." za intrygującym tytułem kryje się historia rodziny Ephrussich. Ale nie jest to zwykła saga rodzinna. To historia rodziny oglądana przez pryzmat kolekcji japońskich netsuko. Wiem brzmi dziwnie, ale to prawda. Bogatą, rodzinę Ephrussich - żydowskich bankierów - poznajemy wycinkowo i tylko w kontekście kolejnych właścicieli unikatowej kolekcji netsuko. Jest to wyjątkowa opowieść stworzona z okruchów pamięci, z bibliotecznej, historycznej dokumentacji z wędrówek śladami przodków. Wydawałoby się, że to dokumentalna nuda, ale tak nie jest. Idąc za netsuko poznajemy życie XIX-wiecznych bankierów, society paryskiej, ówczesną architekturę, sztukę, fascynacje, trendy. Potem przenosimy się do Wiednia z pierwszej połowy XX wieku. Razem z kolejnym właścicielem kolekcji przeżywamy radości i pławimy się w potędze i bogactwie rodziny Ephrussich, ale też jesteśmy świadkami historycznych wydarzeń zmieniających Europę i tym samym życie rodziny. Jego dotychczasowe...

książek: 2529
joly_fh | 2014-02-09
Na półkach: Non fiction
Przeczytana: 31 października 2013

Ephrussi nie byli bynajmniej arystokratami. To żydowska rodzina, pochodząca z Odessy (a może nawet z Polski), która wzbogaciła się na handlu zbożem. Zbudowali fortunę, która przełożyła się na własne banki i siedziby w europejskich stolicach. Jak kilka innych znanych rodów: Rothschildowie, Rockefellerowie, Sternowie, Hirschowie. Bogacili się i robili interesy na swoją zgubę, bo Żydzi nigdy nie byli lubiani – wiadomo, choć w XIX wieku jakoś zdołali wtopić się w nowożytne społeczeństwo. Ephrussi rezydowali przede wszystkim w Wiedniu oraz w Paryżu, ale na początek, jedziemy wraz z autorem – praprawnukiem bankierów – do Japonii. To z Japonii przywędrowały bowiem i trafiły w ręce Charlesa Ephrussiego netsuke. Cała kolekcja filigranowych figurek-zabawek, wyrabianych zdolnymi rękami japońskich rzemieślników, prawdopodobnie jeszcze za czasów, kiedy Japonia była krajem zamkniętym. Charles był pierwszym potomkiem Ephrussih, który mógł żyć na takim poziomie, by nie martwić się o zarabianie na...

książek: 826
Andrew Vysotsky | 2016-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2016

...książka Edmunda de Waal okazała się, mimo wielu wad, dziełem absolutnie godnym polecenia. Wymagającym od czytelnika wolnego czasu, by smakować ją powoli, wnikać w niuanse i brzmienia historii, zarówno tych indywidualnych, jak i w szerszym ujęciu, ale dającym naprawdę wiele. Tę książkę nie wystarczy przeczytać, ją trzeba jeszcze przeżyć, przemyśleć i zapamiętać. Nie jest doskonała, ale to jedna z pozycji, których naprawdę warto poszukać, o czym szczerze Was zapewniam

Wasz Andrew

fragment tekstu opublikowanego na klub-aa.blogspot.com/2016/06/przedmiot-to-zawsze-jakas-opowiesc.html

książek: 724
chezmollard | 2013-10-26
Na półkach: Lit. angielska

Edmund de Waal jest brytyjskim artystą ceramiki, który po tym jak odziedziczył po swoim dziadku-wujku kolekcję 264 netsuke (japońskie małe rzeźbione przedmioty, używane do mocowania sakiewki do paska wiążącego kimono) postanowił poznać historię pojawienia się tej kolekcji w jego rodzinie. W tym celu zebrał różne pamiątki, dokumenty przechowywane przez jego ojca, a następnie wyruszył w podróż i tak kolejno poznajemy dzieje jego rodziny w Paryżu, Wiedniu, Tokio, a także w Odessie.
Książka ta nie należy do łatwych lektur, a zwłaszcza rozdziały, które opisują Paryż i życie nabywcy kolekcji Charles'u Ephrussiego - młodego kolekcjonera sztuki, przepełnione są różnymi opisami obrazów, mebli z różnych epok. Z tego powodu jeśli nie posiada się właściwej wiedzy z tej dziedziny, a przy okazji jest się dociekliwym, dużo czasu traci się na buszowanie w Internecie. Rozdziały te nie są jednak nudne, gdyż przy okazji poznajemy życie wyższej sfery Paryża II połowy XIX wieku, plotki jakimi się...

książek: 449
jolasia | 2015-05-07
Na półkach: Posiadam

Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Dopiero skończyłam czytać i pozostaję w stanie pewnego oszołomienia. Książka wymyka się szufladkom. Pozornie saga rodzinna, ale i opowieść o czasie, sztuce, trwaniu, historii, nienawiści i miłości. Dzieje swojej rodziny, potężnego rodu Ephrussi, Autor przedstawił przez śledzenie losów kolekcji malutkich figurek japońskich zwanych netsuke będących w jej posiadaniu od prawie 200 lat. Tropem miniaturowych zwierzątek i mnichów pochłoniętych drobnymi czynnościami podążamy od XIX wieku do współczesności, od Berdyczowa na Ukrainie poprzez Odessę, Paryż, Wiedeń, Wielką Brytanię, Japonię… od wielkości do upadku. Droga jest daleka, a Autor zadziwia swoją wnikliwością i umiejętnością zmysłowego odtworzenia realiów. Niemal czujemy zapachy, smaki, a przede dotyk wypolerowanych figurek. Jest w tej książce elegancja i mądrość. Skromność. Ale też empatia dla bohaterów. Autor sprawia, że tak łatwo wczuć się w ich uczucia, w ich świat. To również porażający...

zobacz kolejne z 441 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd