Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)

Tłumaczenie: Tomasz Grabiński
Seria: Słowackie Klimaty
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
7,34 (264 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
20
8
85
7
83
6
43
5
10
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stalo sa prvého septembra (alebo inokedy)
data wydania
ISBN
9788364887277
liczba stron
468
słowa kluczowe
literatura słowacka
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
izusr

Pierwszy września 1938 roku. Basen w Levicach gdzieś w centrum Europy. Trzech nastolatków – Węgier, Czech i Żyd – organizuje prywatne zawody pływackie. Nagrodą dla zwycięzcy będzie prawo do ubiegania się o względy pięknej rówieśniczki Márii. Peter, Jan i Gabriel nie wiedzą jednak, że ich wyścig będzie trwał przez kolejne 30 lat. Młodzieńcza miłość zmieni życie całej czwórki. Fascynacji jedną...

Pierwszy września 1938 roku. Basen w Levicach gdzieś w centrum Europy. Trzech nastolatków – Węgier, Czech i Żyd – organizuje prywatne zawody pływackie. Nagrodą dla zwycięzcy będzie prawo do ubiegania się o względy pięknej rówieśniczki Márii. Peter, Jan i Gabriel nie wiedzą jednak, że ich wyścig będzie trwał przez kolejne 30 lat. Młodzieńcza miłość zmieni życie całej czwórki. Fascynacji jedną kobietą nie przerwą ani wojna, ani pierwsze dwie dekady komunistycznych rządów w Czechosłowacji, choć historia i polityka wystawią ich przyjaźń na ciężką próbę. Losy głównych bohaterów przeplatają humorystyczne epizody, w których gościnnie pojawiają się autentyczne postaci historyczne takie jak Miklós Horthy, Jozef Tiso, Klement Gottwald czy Iwan Koniew.

Najlepsza słowacka książka ostatnich lat, uhonorowana Europejską Nagrodą Literacką 2009 r. oraz Nagrodą Czytelników dziennika „SME”. Tłumaczona na język czeski, węgierski i chorwacki, w 2010 r. trafiła na deski Słowackiego Teatru Narodowego.

 

źródło opisu: http://czeskieklimaty.pl

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1653

Pokręcone jak Mitteleuropa

30 lat, rok po roku, wywołane na kartach powieści z życia czwórki mieszkańców Europy Środkowej – Węgra, Żyda i Czecha, którzy rywalizują co roku o względy pięknej Słowaczki, Marii. Akcja powieści Pavola Rankova „Zdarzyło się pierwszego września” zaczyna się w 1938 roku, a kończy w 1968. Te dwie ważne dla naszej części Europy, ale i całego świata, daty stanowią klamrę dla opowieści o miłości, historii, polityce, ale także o bezwzględnych trybach historii, które wciągają ludzi, pragnących jedynie normalnie żyć. Widać, że zamiar, jaki towarzyszył  napisaniu powieści, był bardzo ambitny. Takie dalekosiężne zapędy autorów, tworzenie syntetycznych fabuł, wiążą się z ryzykiem popadnięcia w epicką megalomanię. Czy Pavolovi Rankovovi udało się tego uniknąć?

Powieść słowackiego pisarza jest w istocie romansem, historią o dojrzewaniu czwórki przyjaciół i ich sercowych perypetiach. Tłem dla tej historii są historyczno-polityczne przemiany, które determinują życie bohaterów. W tym kontekście „Zdarzyło się pierwszego września” można odczytać jako powieść o ograniczeniu ludzkich wyborów, które nie pozwala rozwinąć się wolności. Jest to doświadczenie bardzo charakterystyczne dla części Europy i świata, w której przyszło nam żyć. Warto przypomnieć o formule „ketmana”, którą w swoim eseju z tomu „Umysł zniewolony”, prezentował Czesław Miłosz. „Ketman” to skorupa, pod którą „zniewolony” ukrywa swoje prawdziwe myśli i uczucia, a życie staje się grą prowadzoną z totalitarną władzą.

Rankov nie...

30 lat, rok po roku, wywołane na kartach powieści z życia czwórki mieszkańców Europy Środkowej – Węgra, Żyda i Czecha, którzy rywalizują co roku o względy pięknej Słowaczki, Marii. Akcja powieści Pavola Rankova „Zdarzyło się pierwszego września” zaczyna się w 1938 roku, a kończy w 1968. Te dwie ważne dla naszej części Europy, ale i całego świata, daty stanowią klamrę dla opowieści o miłości, historii, polityce, ale także o bezwzględnych trybach historii, które wciągają ludzi, pragnących jedynie normalnie żyć. Widać, że zamiar, jaki towarzyszył  napisaniu powieści, był bardzo ambitny. Takie dalekosiężne zapędy autorów, tworzenie syntetycznych fabuł, wiążą się z ryzykiem popadnięcia w epicką megalomanię. Czy Pavolovi Rankovovi udało się tego uniknąć?

Powieść słowackiego pisarza jest w istocie romansem, historią o dojrzewaniu czwórki przyjaciół i ich sercowych perypetiach. Tłem dla tej historii są historyczno-polityczne przemiany, które determinują życie bohaterów. W tym kontekście „Zdarzyło się pierwszego września” można odczytać jako powieść o ograniczeniu ludzkich wyborów, które nie pozwala rozwinąć się wolności. Jest to doświadczenie bardzo charakterystyczne dla części Europy i świata, w której przyszło nam żyć. Warto przypomnieć o formule „ketmana”, którą w swoim eseju z tomu „Umysł zniewolony”, prezentował Czesław Miłosz. „Ketman” to skorupa, pod którą „zniewolony” ukrywa swoje prawdziwe myśli i uczucia, a życie staje się grą prowadzoną z totalitarną władzą.

Rankov nie ocenia swoich bohaterów. Pozwala im na swój sposób walczyć o przetrwanie w tej pokręconej Mitteleuropie i szukać szczęścia. Owe momenty szczęścia płyną tutaj z relacji z innymi ludźmi, przyjaźni, miłości w swych różnych odmianach, trosce o los drugiego człowieka mimo wszechobecnego terroru i aparatu przemocy. Pisarz pragnie w ten sposób rozgrzeszać niektóre wątpliwe postępki swoich bohaterów. Mówi czytelnikowi, że żaden ludzki wybór  nie jest do końca wynikiem wolnej postawy. Tego niestety uczy nas historia narodów Europy Środkowej. Nieustanna walka o zachowanie wewnętrznej autonomii, świadomość potrzeby kompromisu, by ocalić siebie i najbliższych w świecie odebranej tożsamości. Bo tożsamość to drugi ważny temat powieści „Zdarzyło się pierwszego września” - przypomnienie, że budując „nowy, wspaniały świat”, nie wolno zapominać o historii i tradycji.

Ale są oprócz głównego wątku fabularnego prawdziwe „mitteleuropejskie” smaczki. W momentach przełomowych dla powieści pojawiają się wizyjne, groteskowe scenki, w których główna rola przypada mrocznym postaciom z czecho-słowackiej historii – zobaczymy Josefa Tiso, Klementa Gottwalda czy Antonina Novotnego, stojących w obliczu swych „wielkich” wyborów. Jak pisał Bohumil Hrabal: Czesi to śmiejące się bestie. Ale nie tylko Czesi. „Mitteleuropa” to tradycja Kafki, Haszka, Ionesco czy Mrożka, „Mitteleuropa” to stolica literackiej groteski. Nawiązanie do tej spuścizny to największy walor tej powieści.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (860)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6612
allison | 2015-09-03
Przeczytana: 26 sierpnia 2015

"Zdarzyło się pierwszego września..." na pierwszy rzut oka może wydawać się jedynie powieścią o miłości, przyjaźni, dojrzewaniu oraz rywalizacji o kobietę. Dla mnie jednak to przede wszystkim ciekawie opowiedziana historia byłej Czechosłowacji - kilkudziesięciu lat burzliwych dziejów, będących udziałem także innych krajów Europy Wschodniej i Środkowej.

Bardzo pomysłowe i trafne okazało się umieszczanie akcji w różnych latach, ale tego samego dnia - pierwszego września. Dzięki temu śledzimy najważniejsze wydarzenia polityczne, społeczne, kulturalne (oraz te z życia bohaterów - osobiste, intymne, dramatyczne).
To, co przytrafia się głównym postaciom, ich burzliwe koleje losu, trudne wybory, niełatwe decyzje życiowe, to odzwierciedlenie sytuacji i zmian zachodzących w całym kraju. Trudno nie dostrzec też podobieństw do położenia Polaków, np. robiących karierę w partii lub wybierających emigrację, skazanych na wegetację, będących ofiarami systemu... Przykłady można mnożyć.

Obok...

książek: 359
irka | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 09 grudnia 2016

Sceptycznie podchodzę do książek nagrodzonych, dlatego zaczęłam czytać z pewnymi obawami co do treści i cieszę się, że były one bezpodstawne. Słowacki autor w klarowny sposób, z dużymi uproszczeniami przedstawił historię swojej ojczyzny na przestrzeni 30 lat, zaczynając od 1938r. Do tego celu posłużyli mu bohaterowie książki, narodowości czeskiej, żydowskiej i węgierskiej.
"Raz jest tu Czechosłowacja, potem Węgry, Słowacja, znów Czechosłowacja. Najpierw zajmują ją Niemcy, potem z kolei Rosjanie..." (str.463).
Autor nie moralizuje i nikogo nie osądza. W sposób niewymagający snuje swoją opowieść dość prostym stylem, wtrącając niekiedy anegdoty i kuriozalne sytuacje.
Książka warta uwagi.

książek: 483
skiatos | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2014

Zaskakująca nominacja do Angelusa 2014. Ciekawa historia opowiedzina bardzo prostymi środkami literackiego wyrazu.

Czech Jan, Węgier Peter i Żyd Gabriel organizują pływackie zawody. Kto wygra, zdobędzie prawo do pierwszeństwa w ubieganiu się o względy pięknej koleżanki, Słowaczki Marii. W wyniku przeróżnych splotów okoliczności zawody nie dochodzą do skutku, co więcej - nie zostają rozstrzygnięte przez następne 30 lat. Epicka historia o czwórce przyjaciół opowiedziana została na tle dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości Europy Środkowej. W życie bohaterów wkracza co i rusz polityka przez duże P - okupacja, emigracja, faszyzm, komunizm, nacjonalizm, kolaboracja, partia, esbecja.

To, co zdaniem wielu czytelników jest atutem książki, wg mnie jest jej mankamentem. Mam na myśli zamierzoną przez autora prostotę języka i kreślenia postaci bohaterów. Jednowymiarowość postaci, szlachetność postaw, wierność wartościom po kilku chwilach spędzonych nad lekturą książki męczy, a...

książek: 1250
Artur Kiela | 2013-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2013

Wszędzie gdzie mogę wrzucam brzydkie zdjęcia. Kiedy tylko mogę - piszę jakieś bzdury i to w ten sposób, żeby było widać, że robię to celowo. To taka zasłona dymna, żeby postronni myśleli, że jestem fajny, takie rzeczy. Tak naprawdę jednak jestem tandeciarzem, na dodatek łatwo się wzruszam. Lubię proste rzeczy i lubię, kiedy te rzeczy nie udają niczego więcej. "Zdarzyło się pierwszego września" dostało ode mnie, jak widzicie, ocenę 6/10. Nie może dostać więcej, bo to nie jest wielka literatura. Być może zasługuje na mniej, ale to już każdy w swoim zakresie. Ale właśnie - ta prościutka historia (pierwsza połowa książki wręcz banalna), w miarę upływu stron kupowała mnie coraz bardziej. Najpierw bezpretensjonalnością, potem umiejętnością prowadzenia narracji, na koniec dzięki kilku odpowiednio groteskowym scenom. Ale ten wielki, tandetny smutek przebijający z każdej strony! Taaak, to jest to, co lubię najbardziej. Wygląda to na ironię? No widzicie, to nie jest ironia. Sto stron przed...

książek: 0
| 2014-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2014

Rankov stworzył swoistą kronikę przyjaźni czterech osób:trzech ubiegających się o względy jednej kobiety mężczyzn.Ta przyjaźń się zmienia,podlega różnym presjom,ewoluuje,przybierając czasem braterskie,innym razem miłosne oblicze.W tle sytuacja Słowacji i Czechosłowacji oraz przemiany geopolityczne byłego bloku państw socjalistycznych,ale również rzut oka na powstający Izrael i życie na emigracji.
Nie jest to arcydzieło,ale dzięki prostemu językowi,a także sympatii dla bohaterów,niejednokrotnie wystawianych przez Historię na ciężkie próby,przeczytałam z ciekawością,poznając optykę niektórych wydarzeń z punktu widzenia naszych sąsiadów.

książek: 791
Magdalena | 2013-10-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, :)), 2013-2017
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

"Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)", czyli opowieść o tym jak spontaniczna gra przerodziła się w życiową rozgrywkę.

Powieść opisuje trzydzieści lat życia czwórki dzieci z Levic. Bohaterowie tej książki na jej łamach dorastają, z biegiem czasu podejmują ważne decyzje, po prostu lepiej bądź gorzej układają sobie życie.

Węgier – Jan, Żyd – Gabriel oraz Czech – Peter przyjaźnią się. Każdy z nich ulokował uczucia w pięknej Słowaczce – Marii. Chłopcy nie chcieli ubiegać się o jej względy naraz, więc postanowili pierwszego września urządzić zawody pływackie, których zwycięzca będzie miał szansę na zdobycie dziewczyny. Te zawody sportowe będą nijako spajać książkę, ale również przyjaźń chłopców, którzy wraz z przekładanymi przez nas stronami, staną się mężczyznami.

Książka Rankova nie jest tylko opowieścią o dojrzewaniu, o miłości i przyjaźni. Jest również powieścią o polityce, o przemianach na szczycie w latach 1938 - 1968 w Europie Środkowej. Przynależność...

książek: 1300
Kayunia | 2017-03-03
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 marca 2017

Ta powieść nie jest kontrowersyjna, nie ma skrajnych ocen, a najsłabsza to sześć gwiazdek. I słusznie, bo chociaż nie nazwę jej literackim mistrzostwem świata, to czyta się z dużą przyjemnością i niesie ze sobą mnóstwo emocji i przemyśleń. Pokazuje jak zawirowania historii potrafią namieszać w życiu zwyczajnych ludzi...
Dla mnie świetna pozycja i do tego udowadnia, że pisarz słowacki ma mnóstwo cech wspólnych z czeskimi, których, jak wiadomo, uwielbiam ;)

książek: 513
wiesia | 2015-03-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 09 marca 2015

Po dwóch bardzo dobrych książkach czeskich autorów pora na Słowaka, i znów wysokie noty. Odrabiam zaległości. Uważam, że naprawdę warto sięgnąć do literatury współczesnej naszych sąsiadów.
Czwórka bohaterów pokazana na przestrzeni trzydziestu trudnych historycznie lat w Levicach w Republice Czechosłowackiej i nie tylko.
Każdy rozdział to kolejny rok, początek 1938, kończymy w 1968.
Który z trzech chłopców (mężczyzn) zdobędzie piękną Marię? Wydarzenia dramatyczne, humor, absurd, groteska.Przy okazji mała lekcja historii.
Słowackie klimaty - polecam.

książek: 4853
orchisss | 2013-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 czerwca 2013

Nie będzie wielkim zaskoczeniem wyznanie, że moja znajomość literatury słowackiej była do tej pory żadna. Ba, jestem nawet niemałą ignorantką w tej dziedzinie - gdybym miała wymienić przynajmniej jednego słowackiego pisarza, poległabym sromotnie. Pociesza mnie to, że pewnie większość z Was tak ma. Okazało się, że odkrywanie literatury sąsiadów może być niemałą lekcją - historii, tolerancji, jak również emocji.

"Zdarzyło się pierwszego września" to opowieść o czwórce przyjaciół - Petra, Jana, Gabriela oraz Marii. Ich losy śledzimy przez trzydzieści lat, poznając jako kilkunastolatków w przededniu aneksji Słowacji przez Węgrów aż do wydarzeń 1968 roku. Przygraniczne miasteczko Levice , gdzie mieszkają Słowacy, Żydzi oraz Węgrzy to niemal modelowy przykład współistnienia tych, z pozoru nieprzystających, elementów. Dziecięca zabawa w wyścig o względy koleżanki okazuje się mieć ogromne znaczenie i wpływ na ich dalsze życie. Coroczne zawody pływackie organizowane na terenie miejscowego...

książek: 286
Hubert Igliński | 2013-05-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2013

To chyba mój pierwszy kontakt ze słowackim autorem, z czeskimi stykałem się już wielokrotnie i nie da się zaprzeczyć, że był on niezwykle udany.
"Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej" jest napisana prostym, ale precyzyjnym językiem (co jest wielką zaletą tej powieści) z dobrymi dialogami i nierzadko z humorem, choć czasy, w których rozgrywa się akcja książki 1938-1968 są niezwykle ciężkie.
I to właśnie pokręcona i przewrotna historia granicznego miasta Levice, ale i całej Czechosłowacji, a szerzej nawet Europy Środkowej, są w powieści Rankova niezwykle istotne. Równie pokręcone są losy przyjaźni trzech chłopców, a później mężczyzn, Petera, Jana i Gabriela, którzy sami tworząc wielonarodowy tygiel zostają wrzuceni w wir historii. I to właśnie historia powoduje, że ich życie i miłość do jednej kochanki - Marii, są tak trudne.
Proszę się nie obawiać, nie jest to praca historyczna, historia naszego regionu jest tutaj kluczowa, ale nie psuje powieści. A ta jest...

zobacz kolejne z 850 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Redaktorzy LC polecają książki na Gwiazdkę

Do Świąt zostały jeszcze dwa tygodnie. To dobry moment, żeby zaplanować zakup prezentów. My, mole książkowe nie mamy najmniejszego problemu z odpowiedzią na pytanie: co kupić? Wiadomo, książkę! Ale już z wyborem konkretnego tytułu może być gorzej. Jeśli stoicie bezradnie przed księgarnianymi półkami, bądź nie wiecie jaki tytuł wpisać w wyszukiwarkę, zapoznajcie się z rekomendacjami naszych serwisowych redaktorów.


więcej
Bliska zagranica

Całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że „bliską zagranicę” (jak mawiają rosyjscy dyplomaci) od lat traktowałem (inaczej niż oni) bardzo obojętnie. Podobnie moi znajomi. Wprawdzie od zawsze zdecydowanie preferowałem Anglosasów, ale żeby aż tak zaniedbać najbliższych sąsiadów? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd