Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Zmiany

Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: W.A.B.
6,23 (146 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
11
7
40
6
52
5
24
4
10
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
变 / Bian
data wydania
ISBN
9788377478288
liczba stron
112
język
polski

W Zmianach Mo Yan wspomina swoje losy, od dzieciństwa, które przypadło na lata 60., po chwilę obecną. Wątki autobiograficzne wykorzystuje, żeby pokazać ojczyznę jakby od dołu, z perspektywy zwykłego człowieka, a nie wielkiej polityki. Poznajemy historię syna chłopów, który musiał pokonać długą drogę, pełną mniej lub bardziej szczęśliwych przypadków - poprzez wydalenie ze szkoły, służbę w...

W Zmianach Mo Yan wspomina swoje losy, od dzieciństwa, które przypadło na lata 60., po chwilę obecną. Wątki autobiograficzne wykorzystuje, żeby pokazać ojczyznę jakby od dołu, z perspektywy zwykłego człowieka, a nie wielkiej polityki.
Poznajemy historię syna chłopów, który musiał pokonać długą drogę, pełną mniej lub bardziej szczęśliwych przypadków - poprzez wydalenie ze szkoły, służbę w wojsku, pierwsze pisarskie próby oraz karierę akademicką, aż do statusu znanego i cenionego na świecie autora. W ciągu tych lat Chiny również ulegają poważnym przeobrażeniom, dla Mo Yana pozostają jednak przede wszystkim rzeczywistością zwyczajnych wydarzeń i skromnych czynów.
Ostatnie cztery dekady dziejów swojego kraju noblista ukazuje z rzadko spotykanego punktu widzenia - od strony codzienności zwykłych ludzi. Nie ma tu prób rozliczenia reżimu, żalu za cierpienia i brak perspektyw. Jest za to pamięć i prosta, szczera proza życia.


Gdyby Chiny miały swojego Kafkę, byłby nim najprawdopodobniej Mo Yan, który - podobnie jak Kafka - potrafi badać społeczeństwo przez najróżniejsze soczewki i tworzyć sugestywne obrazy ogłupiającej biurokracji i banalnie okrutnych współczesnych rządów.
„Publishers Weekly"

Książka nieduża, ale bardzo atrakcyjna.
complete-review.com

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1452&v=_tw

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1452&v=_

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 942

Szkolne marzenia

Wydawać by się mogło, że po autobiograficznej powieści Noblisty oczekiwalibyśmy opasłego tomiszcza; może nawet przyciężkiej lektury, gdzie autor z perspektywy czasu, opowiada o swojej przeszłości w sposób pouczający i pompatyczny. Tymczasem „Zmiany” są autobiograficzną opowieścią, która nijak do tego opisu przystaje. To niepozorna książeczka, zaledwie nieco ponad stustronicowa. Zadziwia swoimi rozmiarami, zadziwia stylem, tematyką oraz pewną prostotą.

Mo Yan opowiada o sobie, jako o małym chłopcu, którego wyrzucono z podstawówki w 1969 roku. Ale możliwe, że nawet bardziej skupia się na swoim szkolnym koledze, He Zhiwu. To specyficzna autobiograficzna powieść, w której autor nie stara się za wszelką cenę opowiedzieć czegoś o sobie, przybliżyć czytelnikom swojego życia. Opowiada to, o czym pamięta. Opowiada o ludziach, których pamięta. Tak naprawdę miałem zamiar pisać o tym, co wydarzyło się po roku 1979. Moje myśli ciągle jednak cofają się głębiej, do pewnego pięknego słonecznego popołudnia jesienią 1969. (…) Nagle staję się jedynie tym, co pamiętam.– wyznaje na samym początku Mo Yan, tłumacząc jak to wspomnienia determinują całą spisaną treść.

Początek zdarzeniom daje zadane przez wychowawcę wypracowanie pod tytułem „Moje marzenie”. Podczas gdy wszyscy chłopcy z klasy opisali swoje wymarzone zawody, He Zhiwu odpowiedział zgoła inaczej: Mam tylko jedno marzenie… Jedno jedyne… Marzę o tym, żeby zostać tatą Lu Wenli. Lu Wenli była koleżanką Mo Yan z ławki, a jej ojciec był...

Wydawać by się mogło, że po autobiograficznej powieści Noblisty oczekiwalibyśmy opasłego tomiszcza; może nawet przyciężkiej lektury, gdzie autor z perspektywy czasu, opowiada o swojej przeszłości w sposób pouczający i pompatyczny. Tymczasem „Zmiany” są autobiograficzną opowieścią, która nijak do tego opisu przystaje. To niepozorna książeczka, zaledwie nieco ponad stustronicowa. Zadziwia swoimi rozmiarami, zadziwia stylem, tematyką oraz pewną prostotą.

Mo Yan opowiada o sobie, jako o małym chłopcu, którego wyrzucono z podstawówki w 1969 roku. Ale możliwe, że nawet bardziej skupia się na swoim szkolnym koledze, He Zhiwu. To specyficzna autobiograficzna powieść, w której autor nie stara się za wszelką cenę opowiedzieć czegoś o sobie, przybliżyć czytelnikom swojego życia. Opowiada to, o czym pamięta. Opowiada o ludziach, których pamięta. Tak naprawdę miałem zamiar pisać o tym, co wydarzyło się po roku 1979. Moje myśli ciągle jednak cofają się głębiej, do pewnego pięknego słonecznego popołudnia jesienią 1969. (…) Nagle staję się jedynie tym, co pamiętam.– wyznaje na samym początku Mo Yan, tłumacząc jak to wspomnienia determinują całą spisaną treść.

Początek zdarzeniom daje zadane przez wychowawcę wypracowanie pod tytułem „Moje marzenie”. Podczas gdy wszyscy chłopcy z klasy opisali swoje wymarzone zawody, He Zhiwu odpowiedział zgoła inaczej: Mam tylko jedno marzenie… Jedno jedyne… Marzę o tym, żeby zostać tatą Lu Wenli. Lu Wenli była koleżanką Mo Yan z ławki, a jej ojciec był kierowcą radzieckiej ciężarówki marki Gaz 51. W tamtych czasach kierowca samochodu był bardzo prestiżowym zawodem. Nie jest jednak jasne czy sam zawód miał He Zhiwu na myśli. Raczej nie. On po prostu chciał być tatą Lu Wenli.

Po odsunięciu obu chłopców ze szkoły, losy tych dwóch głównych bohaterów powieści się na przestrzeni lat zazębiają. Jak to zwykle bywa z niektórymi starymi znajomymi, co jakiś czas dowiadujemy się o ich losach. Tak właśnie Mo Yan raz słyszy wiadomości o He Zhiwu, a raz spotyka go osobiście. Pożycza mu pieniądze na podróż, dowiaduje się o jego ciężkim losie, a także niebywałych sukcesach i bogactwie. Przy okazji poznajemy również historię ciężarówki Gaz 51, którą He Zhiwu odkupuje od ojca Lu Wenli za ogromną kwotę. Wszystko po to, by ziścić swoje wypowiedziane w szkole marzenie. Aby być tatą Lu Wenli. Właściwie, aby w ogóle być z Lu Wenli.

Opowiadając o sobie, Mo Yan skupia się bardziej na swoich kolegach. Ukazuje zmienne i przewrotne losy zwykłych ludzi, dążących do swoich celów, odnoszących sukcesy i porażki. Tłem są zmiany społeczne i polityczne w Chinach. Tłem tak naprawdę jest cząstka życia Mo Yan – jego pobyt w szkole i późniejsza tęsknota za nią, praca, pobyt w wojsku, także poniekąd późniejsza kariera. To niepozorna książeczka na jeden wieczór. Powieść, którą czyta się z rozbawieniem i połyka jednym tchem. Styl Noblisty chwilami jest żartobliwy, zdystansowany. Dla tych, którzy chcą poznać Mo Yan, owa autobiograficzna opowieść zbyt wiele nie odkryje. Pojawia się oczywiście wiele faktów, jednak jest to raczej opis życia, właściwie zwykłego człowieka i tego jak pamięta swoje życie oraz życie tych, którzy się w nim pojawiali. Lektura bardzo ciepła i przyjemna. Polecam tym bardziej, że krótka, więc do połknięcia na jeden wieczór.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (357)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4200
Kaliber48 | 2015-07-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nędza treści, a do tego nędza tłumaczenia. Dla przykładu zdanie ze str. 6: "Jeden z zawodników biorących udział w toczącej się właśnie partii to mój nauczyciel matematyki, pan Liu Tianguang". Naprawdę nie pojmuję skąd te zachwyty nad książką (Noblisty!!!!!!?????) I zacytuję @lajt (przy okazji - serdecznosci!): "Język tak prosty, że aż się boję czytać jego powieści..." Ja też się boję i póki co nie skuszę się na "lektury"!

książek: 786
Elżbieta | 2015-05-31
Przeczytana: 28 maja 2015

Myślę,że gdyby pod tą mikroskopijną (objętościowo) książeczką nie podpisał się noblista,to nikt nie zwrócił by na nią najmniejszej uwagi,albowiem niczego szcególnego nie wnosi do naszej wiedzy o tym co się w Chinach zmieniło w ostatnich latach ,w niczym też nam nie ułatwia dociekań(rozgryzania) chińskiego fenomenu gospodarczego. O swoim życiu też autor niewiele nam zdradził. Troszeczkę napisał o swoich znajomych z wioski z której pochodził,o ich karierach na polu chińskiej gospodarki rynkowej i osobistych klęskach.Wszystko to opisał prostym językiem,co sprawia,że książkę można przeczytać w niespełna dwie godziny.Ja traktuję ją jako mini próbkę pisarstwa Mo Yana,które przypadło mi do gustu i zachęciło do sięgnięcia po obszerniejsze dzieła noblisty.

książek: 9265
tsantsara | 2014-09-16
Przeczytana: 16 września 2014

Wydawało mi się, że dziś teorie o różnicach cywilizacji są trochę na wyrost, jednak Mo Yan pisze o rzeczach niekiedy niemal wręcz wstydliwych u nas, jak o zupełnie zwykłych sprawach. To, co w cywilizacji łacińskiej nazwano by korupcją, nepotyzmem, kolesiostwem, w Chinach (cywilizacji turańskiej?) wydaje się być wpisanym w cywilizację sposobem życia. Być może to tylko stylizacja biografii - nie czytałem jeszcze tych najbardziej znanych powieści tego autora. Myślę, że pewna, być może zamierzona, dziecięca wręcz naiwność - wyobrażenie, że auta mają duszę i się lubią, powszechność głupawego popadania we władczość, butę i samouwielbienie, gdy tylko komuś się uda awansować na minimalnie choćby wyższy stopień w hierarchii społecznej - może rzucać jakieś nowe światło na Chińczyków, sposób ich myślenia, odczuwania. Mo Yan pisze o tym wszystkim otwarcie i bez wstydu. Ma to pewną wartość poznawczą. Czyżby jednak nagrodę Nobla przyznawano tylko za zdumienie? Wierzę, że dalej będzie ciekawiej i...

książek: 1989

Mogę wystosować apel do pisarza?
Panie Mo Yan, bardzo proszę o to, by styl obecny w Pana wspomnieniach królował w każdym Pańskim dziele! Bo choć z jednej strony bardzo się cieszę, że Nobel trafił do niebiałego autora to jednak w przypadku Pana innych książek nie do końca mogę powiedzieć, że są świetne. Czegoś tam im jednak brakuje. Może właśnie tej genialnej narracji okraszonej nutą wysublimowanego humoru obecnej w "Zmianach". No przecież opis historyjek związanych z radzieckim GAZ-em rozbawi nawet największego ponuraka, o ile oczywiście ten ponurak ma pewne zasoby inteligencji.
Szkoda tylko, że "Zmiany" są tak krótkie. Człowiek nabiera apetytu, by poczytać więcej, dłużej. A tu buch, po awansie w wojsku mamy zakończenie utworu. Trochę to tak jakbyśmy jedli pysznego loda śmietankowego (innych nie lubię) w waflu i nagle, w połowie degustacji, lód upadłby nam na ziemię. Żal, smutek, poczucie niedokończenia.
Ale dobry i ten fragment loda, który się zjadło. Dlatego bez wahania daję...

książek: 222
Magdalena Nowakowska | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2013

Krótka opowieść noblisty o sobie samym. Relacja z szeregu wydarzeń i okresów w życiu chłopca, młodego, a na koniec dojrzałego mężczyzny. Relacja, której tłem, a zarazem rytmem, są zmiany. Pierwszoosobowy narrator do opisów miejsc sprzed wielu lat dodaje krótkie kontrastujące opisy, jak wyglądają one teraz. Że wtedy miasto powiatowe było mieściną, a najwyższy był trzypiętrowy budynek starostwa, że Pekin wydawał się ogromny, choć był kilka razy mniejszy niż teraz. Że przywódca nie żyje i ludzie tłumnie odwiedzają mauzoleum z jego ciałem. W chińskiej rzeczywistości zachodzą zmiany. Zmiany w technologii i społeczeństwie. Czytelnik razem z narratorem śledzi los starego, wręcz mitycznego samochodu marki GAZ. W tym wszystkim jest także polityka, ale gdzieś na drugim planie, jakby pod spodem treści. Narracja nie dotyka jej bezpośrednio.
I jeszcze zmiany w ludziach. Główny bohater, który nie ukończył podstawówki, trafia na uniwersytet. Zmienia się i dojrzewa do fachu i misji pisania. Jego...

książek: 653
Radosław Gabinek | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki
Przeczytana: 21 września 2014

Już jakiś czas temu myślałem o tym, że wypadałoby się w końcu spotkać z tym autorem, choćby z czystej ciekawości- wszak to noblista. Nie udało mi się po lekturze "Zmian" wyrobić zdania na temat jego twórczości, bo w sumie jest to chyba niemożliwe, jednak cieszę się że zacząłem od tej autobiograficznej powieści, gdyż dzięki temu postać ta jest mi bliższa. Z kart książki przemawia człowiek sympatyczny i przede wszystkim skromny, o czym świadczy między innymi fakt, iż w swej autobiografii poświęca on więcej uwagi innym ludziom niż sobie. To właśnie przez ludzi, z którymi Mo Yan spotkał się w swoim życiu, dowiadujemy się tego jaki jest on sam i co dla niego jest ważne. Powieść pisana prostym, przystępnym językiem. Nie jest obszerna, czyta się ją szybko. Ma w sobie coś specyficznego, a ponadto jest okazja poznać rzeczywistość Chin na przełomie lat 70-ych do czasów współczesnych.

książek: 568
g0ldenflower | 2015-12-25
Na półkach: Przeczytane
książek: 825

Opowieść o zwyczajnym człowieku, niby nic ciekawego, a jednak. Marzenia, przypadek i trochę własnej inwencji tworzą całość Pana Mo Yana. Język tak prosty, że aż się boję czytać jego powieści, bo co ja w nich znajdę - rozmarzonego chłopca, czy świadomego talentu mężczyznę?

książek: 1306
Ines | 2013-04-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, WAB, 2013
Przeczytana: 03 kwietnia 2013

"Nagle staję się jedynie tym, co pamiętam. Moje wspomnienia to ja z tamtych lat – samotny chłopiec, którego wyrzucono z podstawówki". Tak pisze o sobie laureat Literackiej Nagrody Nobla, Mo Yan w autobiografii „Zmiany”. Jest to dość oryginalny dokument o jego życiu, który z jednej strony (niestety jedynie odrobinę) przybliża nam samego autora, a z drugiej ukazuje realia Chin na przestrzeni lat z jego perspektywy, często pomijając niewygodne wydarzenia z historii własnego kraju, bądź jedynie je nadmieniając. Nie jest to zatem autobiografia sensu stricto, a jedynie strzępy informacji rzucone rządnemu ciekawostek z życia noblisty czytelnikowi, do których resztę musi/może sam sobie dopowiedzieć. Tak czy siak, mnie się podobało.

Wyrzucony z podstawówki za nadanie przezwiska nauczycielowi, zdolny kaligraf, dobrze zarabiający robotnik dorywczy w zakładach bawełnianych, wreszcie "[ż]ołnierz, sekretarz, nauczyciel, wykładowca zasad marksizmu", pisarz, mąż i ojciec. Oto oblicza Mo Yana,...

książek: 632
moi | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki

Pseudonim Guana Moye - Mo Yan oznacza "Nie mów". Sprawdza się to idealnie w autobiograficznych "Zmianach", gdzie pod płaszczykiem opowieści o zwykłym życiu syna chłopów, który zrobił przewrotną, pisarską karierę, otrzymujemy w rzeczywistości (ukryty przed cenzurą) obraz chińskiej rzeczywistości, skorumpowanych władz oraz układów opartych na przekupstwie, nepotyzmie i łapówkach. Tylko w tym kraju możliwe jest, by -dzięki protekcji- człowiek, który zakończył swoją edukację na piątej klasie szkoły podstawowej, dostał się na studia i uczył innych. Status wyznacza przynależność do partii - tego także dowiadujemy się między wierszami.
Na szczęście "Nie mów" potrafi to wszystko opowiedzieć jakby mimochodem, w dodatku z humorem i wszelkimi subtelnościami, jakich oczekujemy po powieści autobiograficznej.
Sięgnijcie po tę książkę koniecznie, jeśli chcecie dowiedzieć się, jakim krajem są Chiny widziane oczami zwykłego człowieka.

zobacz kolejne z 347 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd