Portal zdobiony posągami

Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,86 (152 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
12
7
39
6
41
5
21
4
11
3
14
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375748659
liczba stron
627
język
polski
dodała
Agata Rugor

To z pewnością nie jest zwyczajny gmach. W jego piwnicach, za metalowymi drzwiami płoną ludzie. Powieszeni za stopy. Inni siedzą w wannach pełnych odpadków. To piekło? A może czyściec? Jaką rolę w tym koszmarze odgrywa diabli malarz, Quinten van den Cuyperen? Ioanneos musi się tego dowiedzieć. Być może od gigantycznych, chodzących posągów albo metalowych szkieletów. Musi także odzyskać...

To z pewnością nie jest zwyczajny gmach.

W jego piwnicach, za metalowymi drzwiami płoną ludzie. Powieszeni za stopy. Inni siedzą w wannach pełnych odpadków. To piekło? A może czyściec?

Jaką rolę w tym koszmarze odgrywa diabli malarz, Quinten van den Cuyperen? Ioanneos musi się tego dowiedzieć. Być może od gigantycznych, chodzących posągów albo metalowych szkieletów. Musi także odzyskać miłość... Zanim sam zamieni się w proch.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (19)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 125
Grzegorz Nieckarz | 2019-04-23
Na półkach: Przeczytane

Jeśli książka mnie nudzi, to jej nie kończę. Koniec. Kropka.
Pewnie znajdą się tacy, którzy by mnie za to ukrzyżowali... Śmiało, chodźcie!
Dotarłem do -aż!- dwusetnej strony, myśląc, że w końcu zacznie się dziać coś konkretnego. Niestety... Bezsensowne, nigdzie nie prowadzące rozdziały o tym, jak główny bohater spaceruje po parkingu, odwiedza bibliotekę, chodzi na bezsensowne wykłady -z początku myślałem, że one do czegoś dążą, niestety- mierzy odległości między drzwiami w ośrodku lub co chwilę spotyka się z kilkoma niewnoszącymi nic do fabuły bohaterami, by prowadzić męczące rozmowy o niczym... itp, itd.
Na ostatnich stronach można znaleźć krótką, niezwykle zachwalającą opinię, napisaną przez jakiegoś mościa z USA. Pisze on, że już dawno nie czytał takich rzeczy; że proza naszego rodaka jest absolutnie cudowna i mocna... Nie wiem kto tu jest głupszy... Wydawca, czy autor tych słów? Wiem za to, że ten drugi otrzymał pewnie za to sporą sumkę. Kolejny przykład tego, że człowiek,...

książek: 4102
Jale | 2019-04-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 kwietnia 2019

Marek S. Huberath przyzwyczaił nas do prozy niejednoznacznej, nieco ponurej, posiadającej raczej fatalistyczny wydźwięk. Nie inaczej jest z "Portalem zdobionym posągami". Tym razem autor zabiera nas w krainę sztuki zajmującej się Sądem Ostatecznym.

Opowieść kręci się wokół obrazów i rzeźb powstałych głównie w okresie renesansu, a dotyczących wyobrażeń wspomnianego Sądu Ostatecznego. Przy czym nie jest to proste odwzorowanie konkretnych dzieł, a raczej wariacja na ich temat. Wiele z opisanych obrazów przetrwało bowiem dziejowe zawieruchy i istnieje po dziś dzień, aczkolwiek w nieco innej formie, niż została przedstawiona w książce. Podczas lektury warto więc zapewnić sobie dostęp do komputera albo do albumu z ówczesnym malarstwem i porównywać opisywane wizerunki z tymi rzeczywistymi. Im bliżej końca, tym jednak trudniej wyśledzić tropy, bo autor często uchyla się od podawania tytułu dzieła czy nazwiska jego twórcy i trzeba samodzielnie dopasowywać oddane literacko pejzaże i...

książek: 552
Fillon | 2017-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2017

Jak każda normalna książka, ta posiada wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Nienormalne jest to, że części nie współgrają ze sobą. Po przeczytaniu 2 -3 pierwszych rozdziałów miałem wrażenie, że zostałem oszukany i ktoś połączył w jedno dwie różne książki. Miła niespodzianka spotkała mnie po przebrnięciu przez początkowe, męczące rozdziały wstępu. Rozwinięcie sprawiło, że zarywałem nockę bo chciałem więcej i więcej treści, zaskakujące, innowatorskie pomysły jednym słowem wow. No i przyszło zakończenie i czar prysł, kilkukrotnie pisałem, że nie chcę kończyć jakiejś książki bo jest tak dobra, że aż szkoda kończyć z nią przygodę. W tym wypadku (wypadek to bardzo adekwatne słowo) nie chciałem skończyć książki bo po prostu nie dawałem rady, męczyłem się ze trzy wieczory, rano powracając do tego co przeczytałem. Jeżeli ktoś by pytał czy kupić, odpowiedziałbym, że tak ponieważ książka posiada przepięknie wykonaną okładkę, a co do treści niemal całą historie mamy streszczoną na tylnej okładce.

książek: 110
REMEZIS | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka może i na początku jest dobra, to po jakimś czasie zaczyna być nudna.

książek: 734
Migotka | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane, 2016

Ta książka jest sporym rozczarowaniem. Przeczytanie tekstu na okładce praktycznie niszczy wszystko - dowiadujemy się z niej od razu tego wszystkiego, czego bohater w mozole próbuje się dowiedzieć przez jakieś 400 stron powieści. Nie zaskakuje, nie zapiera dechu, nudzi, no taka prawda. Być może wizje nieba i piekła nam już się przejadły. Być może wypadałoby już tego biednego Dantego zostawić w spokoju i nie nawiązywać już do niego, niech sobie będzie chłopina mistrzem w swoim temacie.
Bohater pokonuje wędrówkę, ale chyba nawet czytelnikowi nie chce się w niej uczestniczyć - akcja się nie rozwija, wszystko to wygląda tak, jakby było płaską powierzchnią - cóż, a może taka jest idea, skoro niemałe znaczenie ma tu sztuka, malarstwo i płaskorzeźby?

Gdyby jeszcze chociaż główny bohater był interesujący. Nie jest. Jest całkowicie bezpłciowy, a postacie, które go otaczają również są albo karykaturalnie diaboliczne, albo anielskie i słodkie jak pięć ton cukierków. Niby to wszystko można...

książek: 189
Marta | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2016 rok

Książka osadzona w dziwnym świecie, gdzie czas jest odmierzany wykładami na konferencji. Najpierw czytałam z ciekawością, w jednej trzeciej zaczynałam nad nią usypiać... ale po przebrnięciu tej części, gdzie powieściowa codzienność staje się bardzo rutynowa - zaczęły się dziać nowe rzeczy. Więc nie poddawajcie się ;) Zakończenie nieco "ucięte", nieskładne, trochę nie widzę w nim sensu... ale cóż, taki zamysł autora. W sumie większość powieści zaliczam na plus.

książek: 671
cordiale | 2015-05-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 maja 2015

Za nim przejdę do omawiania swoich wrażeń z lektury mam ostrzeżenie dla wszystkich, którzy nie czytali a chcieli by zapoznać się z książką Huberatha. Chodzi oczywiście o spoiler. Jednak to nie ja będę spoilerował ale będzie to robił wydawca na odwrocie swojego produktu. Tak moi drodzy! Jakiś idiota/tka (nie będę używał słów, które w rzeczywistości przychodzą mi na myśl) opisał/a sedno całej powieści. To tak jakby kupować powieść kryminalną i przeczytać w opisie, kto i dlaczego zabił. Nie czytajcie więc opisu książki a ten kto go napisał powinien razem z Syzyfem zapierdzielać pod górę.
Przejdźmy do rzeczy bo rozgadałem się niczym starsza pani w kolejce do lekarza.
Z twórczością Marka Huberatha miałem możliwość zapoznać się już wcześniej. Czytałem jego „Miasta pod skałą”. Książka ta wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Kiedy pisarz nawiązał współpracę z „Fabryką Słów” bardzo się ucieszyłem. Jednak książki nie kupiłem. Na mojej drodze stanęły oczywiście finanse. W dniu premiery...

książek: 735
Pasażerka | 2014-10-21
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 21 października 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie umiem do końca ani ocenić tej książki jednoznacznie ani ustosunkować się do niej. Z jednej strony pomysł, zarys całego świata, snująca się historia były jednymi z ciekawszych z jakimi się ostatnimi czasy zetknęłam, z drugiej kończąc książkę miałam wrażenie, że autor w pewnym momencie stracił pomysł na wybrnięcie z tych wszystkich wątków, które stworzył. Do punktu kulminacyjnego książka była bardzo bardzo dobra, momentami wręcz pochłaniałam ją z otwartą buzią chcąc jak najszybciej dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi, od momentu ucieczki czytałam ją coraz wolniej, coraz ciężej i z coraz większym rozczarowaniem. I z takim też uczuciem ją niestety skończyłam.

książek: 0
| 2014-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2014

Ta opinia nie jest spoilerem, ale okładka książki jak najbardziej!
NIE CZYTAJCIE OPISU Z TYŁU!
Mój chłopak, pożyczając mi "Portal zdobiony posągami" zakleił kartką tylną okładkę i zakazał zaglądać, póki nie skończę. I słusznie, ponieważ po przeczytaniu zerknęłam i zorientowałam się, że ktoś bardzo inteligentny wypisał tam wszystkie zaskoczenia, które niosła ze sobą fabuła.

Zupełnie tak, jakby na okładce książki "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" ktoś napisał [SPOILER DO POTTERA!]
"Harry jest młodym czarodziejem, walczy z Voldemortem. W szóstej części Dumbledore umiera. A, no i Harry jest ostatnim horkruksem."

A poza tą jedną fatalną wpadką wydawcy, książka jest naprawdę wciągająca. Momentami nie sposób się oderwać, chociaż - przyznam szczerze - wszystko jest tam poplątane jak słuchawki w kieszeni.

Polecam z czystym sumieniem.

książek: 694
emcete | 2014-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2014

Pierwsza z przeczytanych przeze mnie książek tego autora, ale z pewnością nie ostatnia.
Sięgnęłam po nią zaintrygowana opisem z tyłu książki i nie zawiodłam się. Początek skojarzył mi się z Lemowskim "Kongresem futurologicznym", podobny poziom abstrakcji.
Czytałam w recenzjach zarzuty o braku akcji, nudzie...cóż, nie każda powieść musi być sensacyjna. Ta jest świetna właśnie taka. Ogromny plus za bardzo dopracowany język i jednolity styl. Zanurzenie w historii sztuki w takim ujęciu było fascynujące.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd