Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Otchłań zła

Cykl: Trylogia zła (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,66 (1651 ocen i 217 opinii) Zobacz oceny
10
195
9
299
8
422
7
417
6
194
5
80
4
18
3
20
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L’ame du mal
data wydania
ISBN
9788375082517
liczba stron
544
słowa kluczowe
sekta, Dante, Necronomicon
język
polski

Inne wydania

Portlandzka policja odkrywa pozostawiane w głębi lasu lub w starych i zrujnowanych zabudowaniach okrutnie okaleczone ciała ofiar, zniekształcone po przeprowadzonych na nich tajemniczych rytuałach, noszące na sobie znaki kabalistycznego przesłania. Czyżby zabójca był kimś, kto powrócił z zaświatów? Czy chodzi o jakąś szczególną sektę, która okalecza ciała swoich ofiar, aby przeprowadzać dziwne...

Portlandzka policja odkrywa pozostawiane w głębi lasu lub w starych i zrujnowanych zabudowaniach okrutnie okaleczone ciała ofiar, zniekształcone po przeprowadzonych na nich tajemniczych rytuałach, noszące na sobie znaki kabalistycznego przesłania. Czyżby zabójca był kimś, kto powrócił z zaświatów?

Czy chodzi o jakąś szczególną sektę, która okalecza ciała swoich ofiar, aby przeprowadzać dziwne i okrutne ceremonie? Co ma wspólnego poemat Dantego, przeklęta księga Necronomicon oraz… katalogi sprzedaży wysyłkowej?
Inspektor Brolin i młoda studentka psychologii usiłują wpaść na ślad mordercy przeszukując księgozbiory ezoteryczne, wiejski cmentarz i ukryte w lasach samotne domostwa. Jaką cenę będą musieli zapłacić za odkrycie przerażającego sekretu? Czy ich determinacja wystarczy, by położyć kres złu, któremu odważyli się stanąć na drodze? „Otchłań zła” to pierwsza część bestsellerowej trylogii. Jest to doskonały thriller, przyrównywany do tak znakomitych dzieł jak „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa, pełen mrocznych wydarzeń i spektakularnych rozstrzygnięć.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 658
SeVIIen | 2016-03-15
Na półkach: E-booki
Przeczytana: 15 marca 2016

A.:

„Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie.” – Dante Alighieri

„Otchłań zła” nie jest pierwszą przeczytaną przeze mnie powieścią z cyklu „Trylogii zła”. Zaczęłam od końca, ale jednak zawsze można nadrobić zaległości. I to właśnie postanowiłam uczynić. A to, co właśnie skończyłam czytać… Przerosło moje oczekiwania. Nie spodziewałam się tak niemal doskonałej pod każdym względem lektury. I ponownie – nie sądziłam, że coś jest w stanie mnie zaskoczyć. A jednak Chattam okazał się w tym względzie prawdziwym szatanem, który zna moje najskrytsze czytelnicze pragnienia i jest w stanie je zaspokoić.

Inspektor Josh Brolin prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego mordercy. Ślady nie są jednoznaczne. Wskazują na kogoś, kto nie ma prawa istnieć. Kogoś, kto już nie żyje. Czy to możliwe, aby powstał z grobu i wrócił? A może to jedynie naśladowca? Ale skąd zna aż tak dokładny warsztat pracy denata? Zagadki, tajemnice… Czyli coś, co tygryski lubią najbardziej. Demoniczne znaki, nawiązania do „Boskiej komedii” Dantego, duszna atmosfera rodem z horroru… Dużą zaletą powieści są ‘wizje’ Brolina, w których to zagląda do umysłu mordercy i widzi zbrodnię jego oczami, zaczyna myśleć jak on. Bardzo przypomina mi to postać Willa Grahama z „Hannibala” (pewnie dlatego postać Brolina ma dla mnie twarz Hugha Dancy’ego grającego Willa w serialu). Nadaje to pewnego smaczku i dzięki temu także czytelnik ma szansę dowiedzieć się, co też takim ludziom w głowie siedzi. A są to często myśli niekoniecznie logiczne, ale to właśnie one popychają psychopatów do takich, a nie innych zachowań.

Kolejnym plusem jest bardzo zrozumiały i prosty język powieści. Wszystkie trudniejsze terminy są świetnie wyjaśnione. Widać, że autor stara się dotrzeć do jak najszerszego kręgu odbiorców. Szczegółowe opisy zbrodni, śledztwa, badań patologów… To wszystko ułatwia nam zrozumienie wszystkiego, co zawarte jest w powieści. Dlaczego mordercy działają w określony sposób, do czego dążą, co chcą osiągnąć. Podejrzewam, że gdybym nie czytała wcześniej „Plugawego spisku”… Moja ocena byłaby wyższa. I tutaj nasuwa mi się jeszcze jedno: chyba za dużo literatury tego rodzaju czytam, bo nie robiły na mnie aż takiego wrażenia makabryczne opisy… Ale jak to mawiają – co kto lubi.

Maxime Chattam… To imię i nazwisko już na zawsze pozostanie dla mnie synonimem pisarza idealnego. Takiego, który umie przenieść mnie do świata, w którym mogę przenikać do najciemniejszych zakątków umysłów psychopatów, morderców… Ale to zabrzmiało! Jednak nic nie poradzę – uwielbiam taką literaturę. I polecam każdemu, kto tak jak ja uwielbia takie obrazki. Jak już wspomniałam - makabryczne obrazki.



----------------------------------------------


D.:

Zacząłem od ,,Plugawego Spisku'' i z miejsca pokochałem kunszt Maxime'a Chattam'a. Mimo iż końcówce czegoś zabrakło, to i tak jego ostatnia wypocina zajęła wysoką półkę w mojej biblioteczce. Kontynuując głębsze poznanie autora postanowiłem wrócić do korzeni.

Francuz pisze bardzo wnikliwym, ale jednocześnie przystępnym językiem. Zwroty akcji nie kolidują z Kartezjańska wiedzą autora, więc trochę poganiamy się z pistoletem i troszkę pobawimy się w detektywa. Dodatkową atrakcją jest dwutorowość fabuły. Przebrniemy przez bagna wynaturzonych fantazji autora w sflaczałych trampkach Josha, a chwilę później, niczym duchy wchodzimy w oliwkową skórę Juliette. Dla poszukiwaczy gliczy, radzę się uzbroić w cierpliwość i zaopatrzyć się w mikroskop elektronowy. Fabuła jest rozbudowana, więc ludzką rzeczą jest się potknąć, ale takich wpadek jest stosunkowo niewiele. Przy finishu autor troszkę się zaczął gubić, ale zrekompensował mi to ostatnimi stronami.

Otchłań zła... te dwa słowa mogą symbolizować nie tylko piekielne czeluście, skąd głośnym echem odbijają się jęki grzeszników, ale również głębię ludzkiej duszy. Podwójną naturę tych słów uzmysłowiła mi dopiero pierwsza część trylogii, z której Maxime Chattam zasłynął w szerokim świecie. Na upartego, do tego zlepka dwóch słówek można jeszcze przyrównać charakter tej powieści. Ona sama jest otchłanią. Im dłużej z nią przebywamy, tym bardziej nas wciąga.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Azyl. Opowieść o Żydach ukrywanych w warszawskim zoo

Bohaterką jest Antonina Żabińska, żona dyrektora warszawskiego zoo. Jawi się jako doskonała organizatorka życia domowego, gospodyni i mająca niesamo...

zgłoś błąd zgłoś błąd