Bielszy odcień śmierci

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka
Cykl: Martin Servaz (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,45 (2114 ocen i 350 opinii) Zobacz oceny
10
124
9
274
8
648
7
642
6
303
5
77
4
25
3
18
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Glace
data wydania
ISBN
9788375107654
liczba stron
512
język
polski
dodała
Gośka

Grudzień 2008 roku, dolina w Pirenejach. Wczesnym rankiem pracownicy elektrowni wodnej znajdują na górnej stacji kolejki linowej okaleczone ciało konia. Tego samego dnia młoda absolwentka psychologii obejmuje posadę w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym dla przestępców, położonym w tej samej dolinie. W ciągu kilku dni okolicą wstrząsają kolejne zbrodnie. Śledztwo prowadzi komendant...

Grudzień 2008 roku, dolina w Pirenejach. Wczesnym rankiem pracownicy elektrowni wodnej znajdują na górnej stacji kolejki linowej okaleczone ciało konia.

Tego samego dnia młoda absolwentka psychologii obejmuje posadę w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym dla przestępców, położonym w tej samej dolinie.

W ciągu kilku dni okolicą wstrząsają kolejne zbrodnie. Śledztwo prowadzi komendant Martin Servaz, czterdziestoletni policjant z Tuluzy, znany ze swej przenikliwości i intuicji. Tym razem przyjdzie mu się jednak zmierzyć z wyjątkowo okrutnym i przebiegłym mordercą. Wkrótce się okaże, że bajkowe górskie miasteczko kryje mrożące krew w żyłach tajemnice. Czy będzie to dla Servaza początek koszmaru?

Zapierająca dech w piersi atmosfera.

Intryga trzymająca w napięciu do granic możliwości.

Wyjątkowa podróż w krainę najgłębiej skrywanych ludzkich lęków.

Pierwsza powieść Miniera to prawdziwe objawienie!

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4639)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 288
Paco | 2016-09-02
Na półkach: Bernard, Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2016

Nie od dziś, rzecz jasna, wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach.
A opowieść ta szczegółami stoi. Diabeł też.
Ręczę, że Agacie by się podobało :)
To także przykład na absorbujący styk kryminału z obyczajówką.
W miękkich bamboszach, bokserkach i bawełnianym T- shirtcie, uzbrojony jedynie w ice tea, wylądowałem w samym środeczku Pirenejów. Zimą ! I zobaczyłem. Ptaka ? Ludzia? Istotę ? Ducha ? A, że powietrze rozrzedzone, pewien nie byłem. Rozejrzałem się. Nikt nie był. Tylko gaciami trzęśli. Ja, jako że bez gaci byłem, kocem się okryłem i dawaj wyjaśniać. Rozplątywać, klarować, naświetlać. Już po chwili wiedziałem. Że nic nie wiedziałem. Szach mat. Takiś szczwany ? Jam też łebski. Lecz dopiero dużo później, ze zmęczenia chyba. Roztargnienia może. Zadyszki dostał. No tak – myślę. Toć to Twój debiut. A góry obrałeś wysokie. Ciszej jedziesz – dalej będziesz. Ruscy się tego trzymają. Spróbuj i Ty.
Dostajesz ode mnie kredyt. Skoro o Szwajcarach piszesz. We frankach.
Codziennie notowania...

książek: 1638

Debiut Miniera - "Bielszy odcień śmierci" to bardzo dobry thriller. Posiada to, co lubię w tego typu literaturze, a przy tym nie zawiera zbyt wielkiej ilości wad, których w niej nie trawię. Główny bohater, komendant Martin Servaz, to zwykły facet, którego można polubić. Nie kreuje się na macho-ninję, ani nie przesadza z dramatyczną przeszłością. Jest to postać zrównoważona i naturalna, ale przy tym również charakterystyczna, a do tego oczytana, prawie ideał :)

Intryga również z typu tych, które mnie najbardziej wciągają. Bajkowe górskie miasteczko z kilkoma trupami w szafie. Super! Wygrzebmy je wszystkie! Historia jest ciut przewidywalna, ale przynajmniej nie przekombinowana i nie ocieka irytującymi zbiegami okoliczności i pomijanymi niewygodnymi faktami. Część obyczajowa pod koniec również nabiera rumieńców, aż nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za kolejny tom.

Siedem gwiazdek za pomysł i wykonanie, ósma za idealne trafienie w moje klimaty. Polecam!

książek: 1158
Mała-Mi | 2017-05-08
Przeczytana: 06 maja 2017

Nie mogę uwierzyć, że "Bielszy odcień śmierci" jest debiutem Bernarda Miniera!

Świetny kryminał, osadzony w mroźnej atmosferze Pirenejów, z wciągającą intrygą, trzymającą w napięciu do ostatniej strony. Książkę czytałam jednym tchem i praktycznie przez cały czas towarzyszyło mi zaskoczenie i niepokój…

Akcja książki rozgrywa się w dolinach miasteczka Saint-Martin. Pracownicy elektrowni wodnej znajdują na górnej stacji kolejki linowej okaleczone ciało konia. Tego samego dnia młoda absolwentka psychologii Diane Berg rozpoczyna pracę w Instytucie Wagnera- ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym dla przestępców, położonym w tej samej dolinie. Sprawą zabójstwa konia zajmuje się inteligentny komendant Martin Servaz.

Śledztwo komplikuje się, gdy w zebranym materiale dowodowym zostaje wykryte DNA jednego z seryjnych morderców, który przebywa w Instytucie Wagnera, na oddziale zamkniętym. Wkrótce miasteczkiem wstrząsają kolejne morderstwa… Kto za nimi stoi? Podejrzenia zmieniają się...

książek: 1077
Sargento_Garcia | 2013-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia 2013

Muszę przyznać, że podchodziłem do tej książki z pewną ostrożnością. Do tej pory, jeśli dobrze pamiętam, nie trafiłem na książkę francuskiego pisarza która by mnie zachwyciła. Po przeczytaniu pierwszych stron tej książki moja niepewność zaczęła topnieć, bo po chwili zniknąć zupełnie.
Książka jest po prostu świetnie napisana! Od samego początku czuć w niej mroczny i niepokojący klimat. Akcja zaczyna się od niepozornego bezgłowego konia, by dosłownie ze strony na stronę nabierać rozpędu. Autor stopniowo zaczyna wprowadzać dodatkowe zagadkowe elementy oraz pojawiają się mroczne historię z przeszłości.
Czytelnik stopniowo zaczyna dostrzegać, że piękna i malownicza dolina w Pirenejach ma też swoją „drugą twarz”.
Tak bardzo mnie wciągnęła ta książka, że od razu zabieram się za drugą książkę Bernarda Miniera pt. „Krąg”

„Bielszy odcień śmierci” mogę spokojnie polecić wszystkim miłośnikom kryminałów.

książek: 3814
BagatElka | 2013-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zapiera dech,burzy krew,zabiera sen.
To książka,której się nie zapomina.
Nie sądziłam,że coś mnie jeszcze zaskoczy po tylu latach czytania i jestem przyjemnie i przerażająco zaskoczona.Nie mogę się doczekać kolejnej książki tego autora.
To w takich chwilach zazdroszczę,że nie posiadam zdolności do pisania.
Jestem jedynie zdolnym czytelnikiem.

książek: 566
Kiwi_Agnik | 2016-07-20
Przeczytana: 20 lipca 2016

Dobry i ciekawy kryminał, owiany mrocznym i tajemniczym klimatem, francuska zima, z chłodną i specyficzną atmosferą przywodziła mi na myśl norweskie i szwedzkie kryminały.

Całokształt, czyli fabuła i jej rozwinięcie wywołało praktycznie samo pozytywne wrażenie, praktycznie, bo końcówka mimo iż dość zaskakująca to troszkę jednak mnie zmęczyła, zmniejszyłam ocenę także z powodu zbyt przerysowanych bohaterów i kilku niewyjaśnionych wątków.

Aczkolwiek dobry czas spędziłam z tą książką, dlatego ocena dobra się należy.
Z chęcią przeczytam następne części.

książek: 854
Strega | 2014-05-03
Przeczytana: 03 maja 2014

Świetna książka, wciągająca, intrygująca i zaskakująca w zasadzie aż do samego końca.

Podoba mi się fabuła ze splecionymi wątkami teraźniejszymi i przeszłymi i umiejscowieniem akcji w mroźnym i surowym krajobrazie Pirenejów. Ta biel ma tutaj znaczenie...

Nie miałam o książce dobrego zdania od początku, bowiem ten wydał mi się mało ciekawy. Dopiero od pewnego momentu akcja okazała się tak wciągająca, że gdy musiałam przerywać czytanie, robiłam to z niechęcią.

Najsłabszym elementem jest psycholożka Diana. Zdecydowanie ten wątek powinien być bardziej dopracowany, bo sama kobieta wydaje się tu płasko zbudowaną postacią.

Pozostałe jednak osoby są wiarygodnie nakreślone, dialogi są żywe, akcja wartka, a język plastycznie opisuje wydarzenia.
Czas z " Bielszym..." był dla mnie świetną rozrywką.

książek: 1342

Moich początkowych kroków poprzez literaturę kryminalną ciąg dalszy. Zachęcona tym, jak przyjemnie i szybko czytało mi się „Kredziarza”, postanowiłam nie rezygnować z tego doznania i sięgnąć po coś jeszcze. Padło na Bernarda Miniera. Dlaczego? Nie wiem. Zaintrygował mnie mróz bijący z okładki, chciałam poczuć zimno, izolację, trudy ludzi brnących w tonach śniegu (koniec lutego mamy, co to za zimna bez śniegu???). A do tego zagadka, zamordowany koń, dlaczego nie? I tak wyruszyłam w Pireneje z komendantem Martinem Servazem przeprowadzić śledztwo.

Bawiłam się fenomenalnie. Autor świetnie oddał klimat górskiej mieściny. Czuć było to wariactwo i ten przygnębiający wpływ, jaki może wywierać pogoda i otoczenie na ludzi, którzy nie są przyzwyczajeni do takich miejsc. Takie mieściny skrywają wiele tajemnic, niektóre są tak okropne, że strach o nich nawet pomyśleć, a przyjąć do wiadomości, że są one faktem, jeszcze trudniej.

Autor mnie zamotał totalnie. W pewnym momencie podejrzewałam...

książek: 1333
Heisenberg | 2018-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nazwisko Minier – kolokwialnie mówiąc – chodziło za mną bardzo długi czas. Jego rodak, JC Grange zalicza się do moich ulubionych autorów, inni znani mi Francuzi to w miarę niezły Chattam, jest Bauwen, jest Karine Giebel… Nie czytałem nigdy Lemaitre’a, ale w przyszłości trzeba to nadrobić. Teraz przyszedł czas na Miniera. „Bielszy odcień śmierci” przeczytany, i muszę przyznać że jestem mile zaskoczony. Do najlepszych książek Grange’a może trochę mu brakuje, ale od większości znanych mi książek Chattama jest na pewno lepszy. Powieść ta nie ma jakiejś zapierającej w piersiach dech akcji, śledztwo toczy się dość wolno, ale jedno nie ulega wątpliwości – wciąga konkretnie. Do tego musowo trzeba wspomnieć o scenerii – książka posiada bardzo adekwatny tytuł; ta powieść jest naprawdę „biała”, biel śniegu wyziera praktycznie z każdej kartki, i naprawdę potrafi przytłoczyć. Autorowi należy się duży plus. Nie da się też nie zauważyć pewnej analogii z cyklem powieści Thomasa Harrisa – u niego...

książek: 374
katala | 2018-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Po pierwsze, a dla mojego odbioru książki chyba najważniejsze, byłam zaskoczona. Rzadko robię założenia co do książek, tego co się tam wydarzy, kto będzie po której ze stron barykady i kto jest tym niedobrym. Tego się jednak nie spodziewałam. Zakończenia również. I tego wszechogarniającego odczucia bieli i zimna. Przyznaję, że na pogodę za oknem, ta książka spisała się znakomicie. Zresztą nie tylko pod tym kątem. Mamy ciekawych głównych bohaterów, niejedno wymiarowych, na swój sposób skomplikowanych, albo sprawiających takie wrażenie. Mamy tych złych, którzy oczywiście, że są źli, ale pochodzą z worka tych złych dla których czasami szukamy usprawiedliwienia. Dla mnie, osoby, dla której kara za winy literacko jest szalenia ważna i mocno narzekam na niedokończone sprawy, ta historia rozwiązana została znakomicie. Oprócz oczywiście ucieczki jednego Złego, dla którego obawiam się, że nie ma żadnego usprawiedliwienia. Może się łudzę, ale myślę, że to wątek który zahaczy o kolejny tom, o...

zobacz kolejne z 4629 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trzeba być wymagającym we wszystkim

Z Bernardem Minier, francuskim pisarzem kryminałów, którego najnowsza książka „Noc” ukazała się niedawno pod naszym patronatem rozmawiamy o serialu Netflixa „Lód”, o różnicach między francuskimi i skandynawskimi kryminałami oraz pytamy o wskazówki dla początkujących pisarzy.


więcej
Lektury na zimę

Jakie nowości przygotowały polskie wydawnictwa na zimowy czas? Poniżej prezentujemy przegląd zapowiedzi na nadchodzące miesiące, a wśród nich finałowy tom monumentalnej „Mojej walki” Karla Ove Knausgårda, powrót Martína Caparrósa, autora cenionego „Głodu”, a także kolejna powieść niezwykle popularnej B. A. Paris, autorki bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd