Osiemdziesiąt dni żółtych

Tłumaczenie: Barbara Kwiatkowska
Cykl: Osiemdziesiąt dni (tom 1) | Seria: Bestsellery literatury erotycznej [Amber]
Wydawnictwo: Amber
4,6 (1353 ocen i 208 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
30
8
61
7
131
6
216
5
231
4
189
3
192
2
117
1
148
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eighty Days Yellow
data wydania
ISBN
9788324144532
liczba stron
336
język
polski
dodała
Asik92

Summer, targana namiętnościami skrzypaczka o włosach koloru płomieni, nieszczęśliwa w swoim związku, zamiast w salach koncertowych gra Vivaldiego w metrze. Pewnego dnia jej skrzypce zostają zniszczone. I wtedy Summer otrzymuje propozycję od tajemniczego, bogatego i pociągającego profesora uniwersytetu. Dominik kupi jej nowe skrzypce, pod warunkiem że zagra prywatny koncert… Tylko dla niego… ...

Summer, targana namiętnościami skrzypaczka o włosach koloru płomieni, nieszczęśliwa w swoim związku, zamiast w salach koncertowych gra Vivaldiego w metrze. Pewnego dnia jej skrzypce zostają zniszczone. I wtedy Summer otrzymuje propozycję od tajemniczego, bogatego i pociągającego profesora uniwersytetu. Dominik kupi jej nowe skrzypce, pod warunkiem że zagra prywatny koncert… Tylko dla niego…

Tak rozpoczyna się niebezpieczna, pełna zawirowań i nieprzewidzianych zdarzeń podróż obojga do mrocznego kresu siebie poprzez zakazane miejsca i sale koncertowe Londynu i Nowego Jorku.

Czy tak spalająca namiętność może przetrwać?

Czy może to być prawdziwa miłość?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.home.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.home.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2749)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 754
Urmurmina | 2015-07-21
Na półkach: Przeczytane, +18

Skrzypaczka Summer, żyjąca w nudnym związku i grająca Vivaldiego w metrze, poznaje Dominika - mężczyznę dominującego, który wciąga ją w świat uległości seksualnej. Dziewczyna uwielbiająca przekraczać własne granice, wchodzi w sferę fetyszy i wyuzdanego seksu, która może okazać się bardzo niebezpieczna...

Bardzo lubię literaturę erotyczną, ale i ja mam jakieś ograniczenia, co do takiego gatunku. A "Osiemdziesiąt dni żółtych" na pewno dość mocno przekroczyło tę granicę. Za dużo ludzi w większości scen łóżkowych - niektóre wątki były tak niedorzeczne, że aż niesmaczne. Podobały mi się jedynie fragmenty, gdy było "jeden na jeden" - czyli prawie w ogóle. Może, gdyby fabuła nie była skonstruowana tak wulgarnym językiem, to prawdopodobnie dałoby się przyjąć niektóre erotyczne "igraszki". Bo ta historia Summer i Dominika mogła być naprawdę fajna, ale dla mnie zbyt kontrowersyjny temat uległości - a chwilami i niewolnictwa - seksualnego, popsuł interesującą relację tej dwójki. Co za dużo,...

książek: 1086
Sargento_Garcia | 2014-06-08
Na półkach: Przeczytane, Od znajomych
Przeczytana: 08 czerwca 2014

KOSZMAR, DNO, MUŁ I WODOROSTY !!!

Cieszę się, że tą książkę pożyczyłem a nie kupiłem - do końca życia bym sobie nie mógł darować wydanych na nią pieniędzy.

Moim zdaniem autorom udało się stworzyć idealny wzór gniota! tylko go umieścić w Sevres pod Paryżem ku przestrodze potomnych.

książek: 1727
kaktusowaona71 | 2018-09-10
Na półkach: Przeczytane, Nuta erotyki
Przeczytana: 10 września 2018

Szczerze się waham, czy „Osiemdziesiąt dni żółtych” można nazwać erotykiem, choć jeśli nie na tą półkę, to już zupełnie nie wiem gdzie by można włożyć tą pozycję :) Jest to bowiem książka o mroczniejszej ( choć jeszcze nie najmroczniejszej) stronie seksu, o pożądaniu rzeczy zakazanych, słabo akceptowalnych społecznie i ciemnych pragnieniach , które rzadko kiedy wypływają na światło dzienne, a często są autodestrukcyjne i prowadzą w mrok bez powrotu.
Jedno jest pewne. To nie jest książka dla wszystkich.
Przeciętna Kowalska , biorąc do ręki tę pozycję, będzie się spodziewać zapewne, czegoś przypominającego mniej lub bardziej „50 twarzy Grey'a” lub innej podobnej książeczki, opisującej ugrzecznione, uładzone, polukrowane i „poprawne politycznie”pseudo BDSM, Wysyp takich opowiastek nastąpił bowiem na rynku czytelniczym, po niewątpliwym sukcesie wspomnianej wcześniej pozycji. W takim przypadku, serdecznie odradzam, bo już po kilkunastu stronach odrzuci ją z obrzydzeniem i...

książek: 2309
kwiatek29 | 2013-12-17
Przeczytana: 17 grudnia 2013

To "arcydzieło" napisała finansistka i znana postać na londyńskiej scenie sado-maso w jednej osobie.Pomagał jej redaktor,a zarazem specjalista w dziedzinie erotyki.Oboje chcą pozostać anonimowi-nie dziwię się.Takiego gniota dawno nie czytałam.ŻENADA.

książek: 838
Anezka | 2017-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2017

Nie lubię czytać książek jeśli jest w częściach, a nie mam jej wszystkich części. Dla tej zrobiłam wyjątek, po przeczytaniu opinii znajomych oraz innych użytkowników portalu.
W sumie dobrze że nie pozyskałam reszty części. Nie jest to pozycja w której można się zaczytać, co prawda widnieje na niej ostrzeżenie "... Grey'a..", ale erotyki to mój ulubiony gatunek i nie mogłam go sobie darować, chociaż by dla samej świadomości że to kolejny gniot. Pozycja sama w sobie nie wnosi nic nowego do gatunku, po prostu jest kolejną z wielu, choć jest bardziej zjadliwa niż wspomniany wcześniej badziew.

książek: 897
Kasia | 2014-08-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Pierwsza książka, którą zaczęłam czytać i musiałam odłożyć. Nawet nie wiem czy do niej wrócę. Ani wątek erotyczny, ani żaden inny, nie wciągnął mnie na tyle, żeby czytać dalej, a po co się męczyć...
Nie polecam.

książek: 262
Nozomi | 2014-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2014

Dno totalne. Miało być mocniejsze od Greya, a jest tylko bardziej wulgarne pod względem słownictwa. Zero oryginalnych pomysłów, zero przekonujących opisów uczuć. Trzymać się z daleka!

książek: 2718

Teraz mogę z ręką na sercu wszystkim zainteresowanym ogłosić, kierując się własnym niechybnym doświadczeniem, że nie ma nic ciekawego w tego typu lekturze. Ba, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że należy się od niej opędzać. Najlepiej kijem. :)

książek: 2201

Wyznaje zasadę: co za dużo to nie zdrowo. Te słowa świetnie obrazują tą książkę. Od bardzo dawna nie czytałam tak koszmarnej książki. Do następnych części nawet się nie zabieram. Czytając czuć, że została napisana przez ludzi nastawionych na zysk, a nie jakość. Odradzam wszystkim

książek: 552
soleiasta | 2012-10-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Ostatnimi czasy, na rynku książkowym zasypano nas erotykami. Nie wiem czy wpływ na to miał „sukces” trylogii o Christinie Grey'u czy po prostu tak było w planach wydawniczych, jednak nie da rady ukryć że większość nowości to erotyki.
Kolejną serią otwierającą cykl erotyków ( notabene ma być bodajże aż 5 części – zlitujcie się nad nami) „ Osiemdziesiąt Dni ”. Dałam się wciągnąć w to szaleństwo erotyków – nie wiem czym to było spowodowane, chyba typową kobiecą ciekawością, więc i po tę książkę sięgnęłam.

Seria „Osiemdziesiąt Dni” to wspólne dzieło dwojga uznanych pisarzy ukrywających się pod pseudonimem Vina Jackson. On – autor dziewięciu powieści, redaktor, wydawca, felietonista , kolekcjoner i specjalista w dziedzinie erotyki. Ona –autorka również publikowana w Anglii, pracuje jako wysokiej klasy finansistka w londyńskim City i także jest znaną postacią na londyńskiej scenie sado-maso.
Więc sięgnęłam po część pierwszą a mianowicie „ Osiemdziesiąt Dni Żółtych”.

Ta książka to...

zobacz kolejne z 2739 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd