Drzwi Percepcji. Niebo I Piekło.

Tłumaczenie: Marta Mikita
Wydawnictwo: Wydawnictwo Cień Kształtu
7,02 (730 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
74
8
148
7
208
6
174
5
54
4
18
3
10
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Doors Of Perception. Heaven And Hell
data wydania
ISBN
9788360685150
liczba stron
142
język
polski
dodał

Meskalina – substancja o właściwościach halucynogennych, występująca w naturze w niektórych gatunkach kaktusów, np. w pejotlu, znana była Indianom od stuleci. W laboratorium wytworzono ją pod koniec XIX wieku, ale jej działanie długo jeszcze pozostawało dla naukowców zagadką. Aldous Huxley (1894–1963) – brytyjski powieściopisarz, poeta i eseista – postanowił osobiście poznać skutki jej zażycia...

Meskalina – substancja o właściwościach halucynogennych, występująca w naturze w niektórych gatunkach kaktusów, np. w pejotlu, znana była Indianom od stuleci. W laboratorium wytworzono ją pod koniec XIX wieku, ale jej działanie długo jeszcze pozostawało dla naukowców zagadką. Aldous Huxley (1894–1963) – brytyjski powieściopisarz, poeta i eseista – postanowił osobiście poznać skutki jej zażycia i wyruszyć w najdalszą podróż wgłąb własnego umysłu, do świata wizji i znaczeń ukrytych przed naszym codziennym wzrokiem.

Co wynikło ze zderzenia niezwykle wrażliwego umysłu pisarza z halucynogenną substancją?

Owocem tego eksperymentu stały się eseje Drzwi percepcji (1954) i Niebo i piekło (1956). Huxley dokładnie opisał i zinterpretował swoje wizje. Wyciągnął z nich daleko idące wnioski, a samo psychodeliczne doświadczenie na zawsze odmieniło jego sposób patrzenia na otaczającą go rzeczywistość, religię, sztukę i innych ludzi. Bowiem czy drzwi percepcji, które raz zostaną uchylone, można będzie całkowicie zamknąć?

Tekst ten stał się biblią hippisów, a Jim Morrison pod wpływem jego lektury postanowił nazwać swój zespół „The Doors”. Zatem weźmy tę książkę do rąk i uchylmy raz jeszcze za Aldousem Huxleyem owe tajemnicze drzwi percepcji...

 

źródło opisu: http://cienksztaltu.pl/

źródło okładki: http://cienksztaltu.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 271
grzech-pierworodny | 2012-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 grudnia 2012

Muszę z przykrością stwierdzić, że jest to jedna z najsłabszych pozycji z jaką zetknąłem się w tym roku. Nie jest to wina samej książki, bardziej moich zainteresowań.
Ale może od początku.
Nie jest to pełnoprawna książka, ponieważ składają się na nią dwa dość krótkie eseje.
W naszym kraju, ostatnie wydanie miało miejsce bodaj dwadzieścia lat temu, co przyczyniło się do wzrostu cen egzemplarzy używanych. Jednak to już przeszłość.
Książka Aldousa Huxleya, to pozycja kultowa, nosząca miano biblii hippisów.
Autor, w dwóch szkicach literackich, opisuje swoje obserwacje wynikłe z zażywania meskaliny. Meskalina jest to substancja psychoaktywna, w naturze występująca między innymi w pejotlu czyli kaktusie, który stanowił dla Indian, niemalże bóstwo, właśnie dzięki swoim halucynogennym właściwością.
Syntetyczną wersję substancji stworzono pod koniec XIX wieku.
Huxley postanowił być królikiem doświadczalnym, a swoje przemyślenia i wizje przedstawił właśnie w wyżej opisywanej książce.
Jak pewnie większość z nas, pierwszy raz o „Drzwiach percepcji” usłyszałem dzięki zespołowi The Doors a w szczególności Jimowi Morrisonowi. To właśnie ta pozycja, a pośrednio także wers z wiersza Williama Blake`a, były inspiracją do powstania nazwy zespołu. Morrisom jak wiemy, miał tendencje do przekraczania wszelkich granic oraz był zafascynowany zgłębianiem swojej psychiki dzięki narkotykom.
Powiem szczerze, że mocno zastanawiam się, co mogło go w tej książce zainteresować.
Autor, nie podważając jego erudycji i wiedzy, większość swoich spostrzeżeń odwołuje do świata malarstwa a ta dziedzina sztuki, oprócz okresu fantastycznego Tomasza Beksińskiego jest mi zupełnie obca.
To spowodowało, że doświadczenia Huxleya i ich interpretacja były, mówiąc krótko nudne.
Na szczęście, jest jeden pozytywny aspekt, który mnie zainteresował.
W załączniku do esejów, bodajże drugim albo trzecim, autor opisuje naturalne metody wywoływania wizji oraz doświadczeń transcendentalnych, przez osoby religijne, także albo głównie, z religii chrześcijańskiej.
Otóż twierdzi, że takie osoby, w sposób świadomy lub nie, przygotowywały swoje ciało na łatwiejsze popadanie w halucynacje czy wizje, które później interpretowano jako kontakt z Bogiem. Posty czy długotrwałe głodówki, powodowały obniżenie poziomu cukru we krwi oraz spadek poziomu witaminy C. Te przerwy w dostawach pokarmu, wynikały nie tylko z świadomych decyzji ale także z naturalnego braku odżywczych składników w okresach zimowych, ubiegłych stuleci. Dodatkowo taki religijny asceta umartwiając swoje ciało, m. in. biczowaniem, powodował powstawanie ran na ciele. W czasach średniowiecza nie używano środków aseptycznych co skutkowało rozkładaniem się obumierającego naskórka. Wytworzone w wyniku rozkładu substancje, dostawały się do krwiobiegu i powodowały gorączki i halucynacje.
Jestem daleki od posądzania kogokolwiek o złe zamiary, ale takie wyjaśnienie objawień boskich ma bardzo logiczny wydźwięk.
Jestem pewien, że każda osoba myśląca potrafi wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Lektura książki, dla każdego fana zespołu The Doors, jest obowiązkowa.
Pozostałym, nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Genialna przyjaciółka

To nudnawe, zachwycać się czymś, czym zachwyca się cała ludzkość. W tym wypadku jednak dałam się porwać i zupełnie szczerze zafascynowałam się tą powi...

zgłoś błąd zgłoś błąd