Walden, czyli życie w lesie

Tłumaczenie: Halina Cieplińska
Seria: X-Varia
Wydawnictwo: Rebis
7,72 (799 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
167
8
177
7
170
6
82
5
53
4
11
3
11
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Walden, or Life in the Woods
data wydania
ISBN
9788380622883
liczba stron
368
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Biblia wszystkich ekologów i ekoentuzjastów! Książka, która zmieniła sposób patrzenia na otaczający nas świat „Walden, czyli życie w lesie” to arcydzieło amerykańskiej literatury będące zapisem eksperymentu Thoreau, który przez ponad dwa lata żył samotnie nad stawem Walden w stanie Massachusetts. Eseje są pochwałą życia świadomego, prostego i surowego, w bliskim kontakcie z...

Biblia wszystkich ekologów i ekoentuzjastów!
Książka, która zmieniła sposób patrzenia na otaczający nas świat

„Walden, czyli życie w lesie” to arcydzieło amerykańskiej literatury będące zapisem eksperymentu Thoreau, który przez ponad dwa lata żył samotnie nad stawem Walden w stanie Massachusetts. Eseje są pochwałą życia świadomego, prostego i surowego, w bliskim kontakcie z przyrodą.

„Walden” ogromną popularność zdobył dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy sięgnęła po niego amerykańska młodzież walcząca z konformizmem i obyczajowością mieszczańską.

Zawarte w książce tezy i rozważania pozostają aktualne, szczególnie teraz, gdy ekologiczny styl życia jest coraz ważniejszy dla nas wszystkich.

 

źródło opisu: Rebis, 2018

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1691

Almanach rolniczo-filozoficzny

Tę recenzję, proszę Państwa, zaczniemy od wycieczki w przeszłość – nie w przeszłość zamierzchłą, do czasów pierwszego wydania „Waldenu”, lecz kilkanaście lat wstecz. Fantasy przeżywało wtedy kolejną ze swych złotych er, tym razem związaną z niesamowitą popularnością filmowej trylogii nakręconej na podstawie „Władcy Pierścieni”. Wiele osób za sprawą monumentalnej kinowej przygody po raz pierwszy usłyszało o Tolkienie i postanowiło sięgnąć po literacki pierwowzór. I niejeden od powieści się odbił (co nie dotyczy wyłącznie czytelników sporadycznych, bo sam Salman Rushdie uznał wyższość adaptacji nad oryginałem). Najczęstszy zarzut: ciągnące się w nieskończoność opisy przyrody, które dominowały nad interakcjami między bohaterami oraz fabułą. I tutaj, moi Państwo, możemy wrócić do „Waldenu, czyli życia w lesie” - albo też, streszczając, jednego wielkiego opisu przyrody.

Henry David Thoreau, niesiony na fali amerykańskiej rewolucji intelektualnej w połowie XIX wieku, postanowił przeprowadzić eksperyment – i to eksperyment na sobie samym: sprawdzić, w jakim stopniu da radę wrócić na łono natury. Upatrzył więc sobie chatę na tytułowym stawem Walden, zajął ją i zaczął utrzymywać z pracy własnych rąk. Przetrwał? Przetrwał, a to co przeżył, zapisał w tym niezwykle oryginalnym tomie.

„Walden, czyli życie w lesie” to mieszanka dziennika, powiastki filozoficznej i almanachu rolniczego... brzmi szalenie? Nic dziwnego, bo to książka jedyna w swoim rodzaju. Thoreau za swoje główne zadanie...

Tę recenzję, proszę Państwa, zaczniemy od wycieczki w przeszłość – nie w przeszłość zamierzchłą, do czasów pierwszego wydania „Waldenu”, lecz kilkanaście lat wstecz. Fantasy przeżywało wtedy kolejną ze swych złotych er, tym razem związaną z niesamowitą popularnością filmowej trylogii nakręconej na podstawie „Władcy Pierścieni”. Wiele osób za sprawą monumentalnej kinowej przygody po raz pierwszy usłyszało o Tolkienie i postanowiło sięgnąć po literacki pierwowzór. I niejeden od powieści się odbił (co nie dotyczy wyłącznie czytelników sporadycznych, bo sam Salman Rushdie uznał wyższość adaptacji nad oryginałem). Najczęstszy zarzut: ciągnące się w nieskończoność opisy przyrody, które dominowały nad interakcjami między bohaterami oraz fabułą. I tutaj, moi Państwo, możemy wrócić do „Waldenu, czyli życia w lesie” - albo też, streszczając, jednego wielkiego opisu przyrody.

Henry David Thoreau, niesiony na fali amerykańskiej rewolucji intelektualnej w połowie XIX wieku, postanowił przeprowadzić eksperyment – i to eksperyment na sobie samym: sprawdzić, w jakim stopniu da radę wrócić na łono natury. Upatrzył więc sobie chatę na tytułowym stawem Walden, zajął ją i zaczął utrzymywać z pracy własnych rąk. Przetrwał? Przetrwał, a to co przeżył, zapisał w tym niezwykle oryginalnym tomie.

„Walden, czyli życie w lesie” to mieszanka dziennika, powiastki filozoficznej i almanachu rolniczego... brzmi szalenie? Nic dziwnego, bo to książka jedyna w swoim rodzaju. Thoreau za swoje główne zadanie uznaje upraszczanie życia: postanawia wyrwać się z podporządkowania ekonomii, dostosować do rytmu zmieniających się pór roku, nie pracować ani chwili dłużej, niż wymaga tego proste dotrwanie do następnego wschodu słońca. Amerykański pisarz bez trudu wywoła u większości czytelników dyskomfort: nie tylko psychiczny (ten pojawia się natychmiast, gdy zdać sobie sprawę, jak wielkiej odwagi wymaga jego beztroska – dla współczesnego człowieka życie z dnia na dzień to konstrukt absolutnie abstrakcyjny), ale i fizyczny, choćby wtedy, gdy opisuje zwierzęta buszujące po jego chacie.

Nie można jednak zapominać podczas lektury „Waldenu”, że Thoreau to jeden z największych umysłów epoki. Chowa się za prostotą, to fakt, czasami przechodzi nawet do rachunków, które – choć zapewne rzetelne i autentyczne – raczej nie mają szans nikogo do niczego przekonać, bywa głęboko ironiczny, czasami wręcz złośliwy, ale wszystko to stanowi tylko fasadę. Gdzieś w tle mamy ostry, przenikliwy umysł, który ponad sto pięćdziesiąt lat temu bezlitośnie punktował wady wczesnego kapitalizmu (można przenieść je na kapitalizm późny właściwie bez jakichkolwiek zastrzeżeń) i gotów był narazić się na wyśmianie, żeby znaleźć od niego ucieczkę. Jednocześnie tworzy podręcznik – nieco szalony – życia podporządkowanego ochronie środowiska. Trudno oczekiwać, aby ktoś więcej niż odważni eksperymentatorzy podjął się wprowadzania jego rad w życie, ale przewidzenie kryzysu ekologicznego w połowie XIX wieku to wyczyn zasługujący na podziw.

„Walden, czyli życie w lesie” bez wątpienia jest pozycją zasługującą na szczególną uwagę. Dzieło Thoreau wydaje się aktualne jak nigdy, a wydawnictwo Rebis i tłumaczka oraz redaktorka, Halina Cieplińska, zadbali o to, aby dostarczyć dociekliwym czytelnikom całe mnóstwo dodatkowych informacji. Jeśli komuś wydaje się, że gotów jest wracać na łono natury, niech sięgnie po ten tom – przekona się, że to wyjątkowo skomplikowana sprawa.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (89)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 769
boladz92 | 2019-09-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2019

Kultywując sztukę chodzenia spotkałem w lesie samotnego wędrowca, który jak się okazało bardzo się w tymże lesie zasiedział. Wyraźnie stęskniony towarzysza rozmów, opowiadał, że zbudował własnoręcznie drewniany dom i zamieszkał w lesie nad stawem Walden. Tłumaczył, że dzięki temu zyskał prostotę i dobro Natury, rozpędził chmury wiszące nad jego myślami i wchłonął w pory odrobinę życia. "Zmieniłem zarówno miejsce, jak i czas, żyłem bliżej tych sfer wszechświata i epok historii, które najbardziej mnie pociągały" - mówił. Ciekawsze od jego wyglądu (wyglądał jak starożytny Grek), były jego słowa, twierdził otóż, że aby utrzymać się przy życiu, potrzebujemy raczej mniej niż więcej, aby zaś chronić życie, potrzebujemy odwagi i uczciwości. Uważał, że większość ludzi, których do śmierci nęka opłata czynszu za coraz większe i bardziej luksusowe skrzynie, nie wie co to wolność i cieszenie się dniem dzisiejszym. Pytał, dlaczego mamy żyć w takim pośpiechu i marnować życie? Był pewny, że w ten...

książek: 2441
Tinkerbelle | 2019-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2019

Doceniam. Autor niewątpliwie był koneserem słowa. Ale niestety lektura męcząca. Czasem fajna, a czasem górnolotne pitu pitu.

książek: 200
aneta | 2019-07-31
Na półkach: Przeczytane, USA
Przeczytana: czerwiec 2019

Tak jak przypuszczałam, książka miała wiele genialnych momentów i czytałam ją z przyjemnością. Jednak, kilka fragmentów było nieco nużących.
Niestety, nie mogę powiedzieć, żebym wyniosła z niej wiele, ale z pewnością była ciekawym czytelniczym doświadczeniem.

książek: 1028
koemata | 2019-06-19
Na półkach: Przeczytane, Audio, 2019
Przeczytana: 19 czerwca 2019

dwa lata żył samotnie nad stawem Walden w stanie Massachusetts w latach 1845-1847, -zbudował dom, sadził rośliny, łowił ryby, rozmawiał z drzewami, obserwował zwierzęta, zbierał opał na zimę, ograniczył swoje potrzeby do dostępnych, wnikliwie obserwował siebie i otoczenie, i umiał interesująco o tym opowiadać jako absolwent Harvarda, - czytał i czuł się szczęśliwy

książek: 85
Robertino | 2019-02-16
Na półkach: Przeczytane

Są książki które umieściłbym jako lektury obowiązkowe. Mam tutaj na myśłi mi. Moby Dicka, Wędrówka Pielgrzyma, czy właśnie tę książkę. Są one w stanie naprawić naszą "kulturę". Ukazują prawdziwe wartości, inspirują..
Najwyższa klasa.

książek: 81
Laura | 2019-01-28
Na półkach: Przeczytane

Nie mój typ.

książek: 10
litk | 2019-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 stycznia 2019

Książko jako książka bardzo dobra, nic dziwnego że uznawana za biblię ekologów. Moje klimaty, mowa w niej o wszystkim czego sam chciałbym w życiu doświadczać i jakie życie prowadzić, ale niestety, to już nie te czasy, świat już taki nie jest i nigdy nie będzie, za późno się urodziłem. Co ważniejsze jednak, to książka obfituje w genialne myśli wybitnego filozofa, praktyka np. "Jestem przekonany, że gdyby wszyscy ludzie żyli w takiej prostocie jak ja nad stawem, nie znano by złodziejstwa ani rabunku. Istnieją one tylko w społeczeństwach, w których kilkoro posiada więcej, aniżeli im wystarczyło, podczas gdy reszta ma mniej, niż należy."

książek: 408
Carmel | 2019-01-26
Przeczytana: 26 stycznia 2019

Jest kilku autorów, których spuścizny zbudowały literacką tożsamość USA. W poezji jest chociażby Edgar Allan Poe, w prozie przede wszystkim Henry David Thoreau i jego „Walden, czyli życie w lesie”. Dzieło to jest wyjątkowe pod wieloma względami. Stanowi relację z ponaddwuletniego samotnego życia autora w podbostońskim lesie w połowie XIX-wieku. Doceniać ten tekst należy za inspirację dla pokoleń ekologów, za pobudzenie społeczeństw do zrozumienia subtelnych interakcji przyrodniczych oraz za wpływ na administracje rządowe, które zaczęły tworzyć rezerwaty i parki narodowe. Zapewne czytelnik poszukujący wyciszenia, tekstu skupionego na chłonięciu przyrody, znajdzie w „Walden” sporo satysfakcjonujących opisów. Jednak mnie lektura nie poraziła arcymistrzostwem.

Dzieło jest właściwie zbiorem esejów, w których Thoreau spisał swoje doświadczenia egzystencji i przemyślenia podczas codzienności kilkusezonowego przebywania w samotności, która jednak nie była jakoś totalna. Miał bowiem...

książek: 107
Jan | 2019-01-18
Na półkach: Przeczytane

Powiedz jakie książki czytasz a powiem ci kim jesteś. W istocie w zależności od tego jakie masz nastawienie do filozofii Thoreau "Walden" może okazać się dziełem genialnym albo szaleństwem i głupotą. Jest to zapis autentycznegoo eksperymentu przeprowadzonego przez autora- pisarza,poetę i filozofa zarazem, który postanawia zamieszkać poza cywilizacją i żywić się z pracy własnych rąk. Książka łączy w sobie drobiazgowe, poetyckie opisy przyrody z pragmatycznymi realiami życia w lesie. Ta nietypowa kompozycja składa się razem z wieloma innymi czynnikami na unikatowość tej pozycji.Dla mnie osobiście "Walden" jest manifestem minimalizmu, naturalizmu i spokojnego życia. Thoreau staje w wyraźnej opozycji to doktryny współczesnej kultury zachodniej, konsumpcjonizmu, materializmu i "szybkiego" życia. Dla mnie Thoreau był i pozostaje wielkim twórcą, a co może nawet bardziej istotne wielkim filozofem.

książek: 76
czerwienkoszenilowa | 2018-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2018

Trochę ciekawych, odkrywczych spostrzeżeń, ale chyba nie aż tyle, ile się spodziewałem, biorąc pod uwagę sławę tej książki. Nieco archaiczny jak na dzisiejsze czasy język, liczne - niełatwe do zrozumienia - nawiązania oraz formuła monologu sprawiają, że nie czyta się tego tak lekko, jakby się chciało.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Koniec lutego za pasem, a co za tym idzie koniec Plebiscytu. Kiedy większość z was będzie przewracać kolejne strony wciągających książek, my będziemy odświeżać stronę plebiscytu i patrzeć jak przybywa głosów. W przerwach może coś uda nam się poczytać...


więcej
Dzień Powolności idealny na powolną lekturę

25 lutego przypada Dzień Powolności. To dzień proklamowany kilka temu we Włoszech przez zwolenników życia bez pośpiechu i stresu. Obecnie obchodzony jest już nie tylko we Włoszech, ale na całym świecie. Z tej okazji przedstawiamy zestawienie książek o powolnym życiu i takie, które idealnie wpisują się w ideę powolnego czytania. Pamiętajcie: spieszcie się powoli. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd