Walden, czyli życie w lesie

Tłumaczenie: Halina Cieplińska
Seria: X-Varia
Wydawnictwo: Rebis
7,77 (679 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
109
9
145
8
155
7
133
6
70
5
43
4
9
3
10
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Walden, or Life in the Woods
data wydania
ISBN
9788380622883
liczba stron
368
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Biblia wszystkich ekologów i ekoentuzjastów! Książka, która zmieniła sposób patrzenia na otaczający nas świat „Walden, czyli życie w lesie” to arcydzieło amerykańskiej literatury będące zapisem eksperymentu Thoreau, który przez ponad dwa lata żył samotnie nad stawem Walden w stanie Massachusetts. Eseje są pochwałą życia świadomego, prostego i surowego, w bliskim kontakcie z...

Biblia wszystkich ekologów i ekoentuzjastów!
Książka, która zmieniła sposób patrzenia na otaczający nas świat

„Walden, czyli życie w lesie” to arcydzieło amerykańskiej literatury będące zapisem eksperymentu Thoreau, który przez ponad dwa lata żył samotnie nad stawem Walden w stanie Massachusetts. Eseje są pochwałą życia świadomego, prostego i surowego, w bliskim kontakcie z przyrodą.

„Walden” ogromną popularność zdobył dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy sięgnęła po niego amerykańska młodzież walcząca z konformizmem i obyczajowością mieszczańską.

Zawarte w książce tezy i rozważania pozostają aktualne, szczególnie teraz, gdy ekologiczny styl życia jest coraz ważniejszy dla nas wszystkich.

 

źródło opisu: Rebis, 2018

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1623

Almanach rolniczo-filozoficzny

Tę recenzję, proszę Państwa, zaczniemy od wycieczki w przeszłość – nie w przeszłość zamierzchłą, do czasów pierwszego wydania „Waldenu”, lecz kilkanaście lat wstecz. Fantasy przeżywało wtedy kolejną ze swych złotych er, tym razem związaną z niesamowitą popularnością filmowej trylogii nakręconej na podstawie „Władcy Pierścieni”. Wiele osób za sprawą monumentalnej kinowej przygody po raz pierwszy usłyszało o Tolkienie i postanowiło sięgnąć po literacki pierwowzór. I niejeden od powieści się odbił (co nie dotyczy wyłącznie czytelników sporadycznych, bo sam Salman Rushdie uznał wyższość adaptacji nad oryginałem). Najczęstszy zarzut: ciągnące się w nieskończoność opisy przyrody, które dominowały nad interakcjami między bohaterami oraz fabułą. I tutaj, moi Państwo, możemy wrócić do „Waldenu, czyli życia w lesie” - albo też, streszczając, jednego wielkiego opisu przyrody.

Henry David Thoreau, niesiony na fali amerykańskiej rewolucji intelektualnej w połowie XIX wieku, postanowił przeprowadzić eksperyment – i to eksperyment na sobie samym: sprawdzić, w jakim stopniu da radę wrócić na łono natury. Upatrzył więc sobie chatę na tytułowym stawem Walden, zajął ją i zaczął utrzymywać z pracy własnych rąk. Przetrwał? Przetrwał, a to co przeżył, zapisał w tym niezwykle oryginalnym tomie.

„Walden, czyli życie w lesie” to mieszanka dziennika, powiastki filozoficznej i almanachu rolniczego... brzmi szalenie? Nic dziwnego, bo to książka jedyna w swoim rodzaju. Thoreau za swoje główne zadanie...

Tę recenzję, proszę Państwa, zaczniemy od wycieczki w przeszłość – nie w przeszłość zamierzchłą, do czasów pierwszego wydania „Waldenu”, lecz kilkanaście lat wstecz. Fantasy przeżywało wtedy kolejną ze swych złotych er, tym razem związaną z niesamowitą popularnością filmowej trylogii nakręconej na podstawie „Władcy Pierścieni”. Wiele osób za sprawą monumentalnej kinowej przygody po raz pierwszy usłyszało o Tolkienie i postanowiło sięgnąć po literacki pierwowzór. I niejeden od powieści się odbił (co nie dotyczy wyłącznie czytelników sporadycznych, bo sam Salman Rushdie uznał wyższość adaptacji nad oryginałem). Najczęstszy zarzut: ciągnące się w nieskończoność opisy przyrody, które dominowały nad interakcjami między bohaterami oraz fabułą. I tutaj, moi Państwo, możemy wrócić do „Waldenu, czyli życia w lesie” - albo też, streszczając, jednego wielkiego opisu przyrody.

Henry David Thoreau, niesiony na fali amerykańskiej rewolucji intelektualnej w połowie XIX wieku, postanowił przeprowadzić eksperyment – i to eksperyment na sobie samym: sprawdzić, w jakim stopniu da radę wrócić na łono natury. Upatrzył więc sobie chatę na tytułowym stawem Walden, zajął ją i zaczął utrzymywać z pracy własnych rąk. Przetrwał? Przetrwał, a to co przeżył, zapisał w tym niezwykle oryginalnym tomie.

„Walden, czyli życie w lesie” to mieszanka dziennika, powiastki filozoficznej i almanachu rolniczego... brzmi szalenie? Nic dziwnego, bo to książka jedyna w swoim rodzaju. Thoreau za swoje główne zadanie uznaje upraszczanie życia: postanawia wyrwać się z podporządkowania ekonomii, dostosować do rytmu zmieniających się pór roku, nie pracować ani chwili dłużej, niż wymaga tego proste dotrwanie do następnego wschodu słońca. Amerykański pisarz bez trudu wywoła u większości czytelników dyskomfort: nie tylko psychiczny (ten pojawia się natychmiast, gdy zdać sobie sprawę, jak wielkiej odwagi wymaga jego beztroska – dla współczesnego człowieka życie z dnia na dzień to konstrukt absolutnie abstrakcyjny), ale i fizyczny, choćby wtedy, gdy opisuje zwierzęta buszujące po jego chacie.

Nie można jednak zapominać podczas lektury „Waldenu”, że Thoreau to jeden z największych umysłów epoki. Chowa się za prostotą, to fakt, czasami przechodzi nawet do rachunków, które – choć zapewne rzetelne i autentyczne – raczej nie mają szans nikogo do niczego przekonać, bywa głęboko ironiczny, czasami wręcz złośliwy, ale wszystko to stanowi tylko fasadę. Gdzieś w tle mamy ostry, przenikliwy umysł, który ponad sto pięćdziesiąt lat temu bezlitośnie punktował wady wczesnego kapitalizmu (można przenieść je na kapitalizm późny właściwie bez jakichkolwiek zastrzeżeń) i gotów był narazić się na wyśmianie, żeby znaleźć od niego ucieczkę. Jednocześnie tworzy podręcznik – nieco szalony – życia podporządkowanego ochronie środowiska. Trudno oczekiwać, aby ktoś więcej niż odważni eksperymentatorzy podjął się wprowadzania jego rad w życie, ale przewidzenie kryzysu ekologicznego w połowie XIX wieku to wyczyn zasługujący na podziw.

„Walden, czyli życie w lesie” bez wątpienia jest pozycją zasługującą na szczególną uwagę. Dzieło Thoreau wydaje się aktualne jak nigdy, a wydawnictwo Rebis i tłumaczka oraz redaktorka, Halina Cieplińska, zadbali o to, aby dostarczyć dociekliwym czytelnikom całe mnóstwo dodatkowych informacji. Jeśli komuś wydaje się, że gotów jest wracać na łono natury, niech sięgnie po ten tom – przekona się, że to wyjątkowo skomplikowana sprawa.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3553)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 293
Voudini | 2014-04-23
Na półkach: Przeczytane

Autor posiadł wyjątkową umiejętność wywoływania u czytelnika przeciwstawnych uczuć krótkim fragmentem tekstu. Wiele spośród jego obserwacji społecznych jest trafnych, podanych w zgrabny sposób i nie bez pewnej uroczej złośliwości; wnet przekracza jednak Thoreau granicę między zdrowym rozsądkiem a fantazją, stawiając nierealne postulaty i całkowicie negując osiągnięcia cywilizacji. Jest "Walden" przede wszystkim ciekawostką i zapisem eksperymentu trudnego do powtórzenia w realiach XXI wieku; ujawnia jednak również oblicze czysto literackie, bo Thoreau umie się wysłowić, potrafi świetnie spuentować i w ogóle wydaje się w swym dziwactwie nader sympatyczny; tylko przesadnie częste cytowanie klasyków zaczyna po jakimś czasie męczyć, sprawiając wrażenie wymuszonego dowodu erudycji, która świetnie by się i bez tego zabiegu obroniła.
Liczne opisy przyrody mają nieuniknioną tendencję do wznoszenia się na kolejne poziomy emfazy, by sięgnąć wyżyn o charakterze mistycznym, poetycko-religijnym,...

książek: 1250
Artur Kiela | 2012-02-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Jeśli spotkacie kiedyś kogoś, kto twierdzi, że ta książka jest nudna - nie widzę żadnego powodu, dla którego musielibyście jeszcze z tą osobą rozmawiać, serio. Dziękuję, do widzenia.

książek: 1986
Wojciech Gołębiewski | 2014-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2014

PRZECZYTANE Z OBOWIĄZKU, a jak ja, to i inni winni przeczytać. A że tematyka bogata i twierdzeń dyskusyjnych sporo, siedem aż gwiazdek daję, poniekąd wbrew sobie.

Jako stary dziad, sceptyczny i złośliwy muszę zapytać: „PO COŚ PAN WRACAŁ, PANIE THOREAU?”.

Z jego życiorysu wiemy, że był ekscentrykiem i samotnikiem, że niewątpliwie był pod silnym wpływem, starszego o 14 lat Ralpha Valdo EMERSONA, o którym Wikipedia pisze:

„...nie stworzył SPÓJNEGO systemu filozoficznego..” /podk.moje/

Dalej, że w 1841 roku, zamieszkał u Emersonów i pełnił rolę korepetytora dla dzieci, ogrodnika i człowieka do wszystkiego, że spowodował pożar 1,2 km kw. lasu WALDEN Woods w 1844, no i że w 1845 r, jego rówieśnik, poeta Ellery Channing /1817-1901/, przekładajac „na nasze” powiedział tak: „Chłopie, masz 28 lat, nie masz żadnej dziewczyny, siedzisz za służącego u Ralpha, czego ...

książek: 1097
Kamila Dobska | 2014-03-09

Thoreau w tak piękny sposób uświadamia. Pisze o życiu w zgodzie ze sobą i z naturą. O szukaniu tego, co jest najważniejsze dla człowieka, o rozwoju- zarówno intelektualnym jak i duchowym.

Zdecydowanie najmądrzejsza i najbardziej wartościowa książka jaką dane mi było przeczytać.

książek: 799
Jakub Szwedo | 2010-04-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

Geniusz. H.D. Thoreau postanawia porzucić życie w społeczeństwie i własnoręcznie buduje sobie domek nad jeziorem Walden, by zamieszkać tam przez całe dwa lata. Książka zawiera zarówno opisy natury (NIESAMOWITY opis wojny dwóch gatunków mrówek, no po prostu piękny), przeżyć Thoreau, ale także znaczną część jego poglądów i filozofii transcendentalnej. Jest długa, miejscami trudna i niekiedy dla niektórych zapewne nudna (np. pomiary głębokości jeziora, czy grubości lodu), jednak szalenie interesująca gdy patrzymy na całokształt działalności Thoreau i tego, jak trzymał się swoich przekonań, nie tylko na papierze.

książek: 383
Jacek Augustyn | 2013-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

Henry David Thoreau to prawdziwy geniusz,uważam go i jego filozofię za swoje osobiste odkrycie roku,trafił idealnie w moje zainteresowania życiem człowieka w naturalnym środowisku,najlepiej w lesie,bez kajdan systemu który mnie więzi,wykorzystuje i blokuje powrót do natury.Thoreau oprócz filozofii,która co prawda jest utopijna,rozbroił mnie swoim bezbłędnym rozszyfrowaniem systemu społecznego,oraz charakterów ludzi którzy go tworzą,miał chłop jaja zrzucając swoje kajdany,ruszył w las,wybudował dom nad jeziorem,obsadził ziemie i zażywał pełni życia w spokoju.Żył on w XIX wiecznej Ameryce,system społeczny który demaskuje jest dokładnie taki sam jak ten w którym żyjemy obecnie,dlatego książka i filozofia autora jest jak najbardziej aktualna,tylko nasz świat jest posunięty o 150 lat w swoim zwyrodnieniu kulturowym i postępie technicznym,Thoreau zresztą przewidział taki rozwój wypadków.Czuję potrzebę zgłabiać jak najwięcej takiej filozofii,żywić nią swoją duszę ale "nie wiem gdzie...

książek: 1492
Cerro | 2014-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2014

Zbiór esejów. Nic dla szukających żywej akcji i przygód. Dużo spostrzeżeń, filozoficzne rozważania, bardzo liczne nawiązania do ważnych tekstów religijnych, także dalekowschodnich. Ale przede wszystkim niesamowicie barwne opisy natury, stworzone przez interesującego człowieka, którego osobowość wyziera z całości tekstu. Szkoda jedynie, że system filozoficzny, który przedstawia, jest momentami dość dziurawy i jakby nieaktualny, teraz, gdy każda piędź ziemi należy do kogoś, a samowolę blokują liczne przepisy.

książek: 687
Krzysiek | 2018-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2018

Ciężko było się przedzierać przez ten filozoficzny esej (przeczytane do str 80),więc całość trudno mi oceniać.
Nie mówię,że to już definitywny koniec spotkania z Thoreau,na razie sobie odpuszczam,niech czeka Walden na lepszy czas.

książek: 856
lajt | 2010-06-10

Biblia ekologów. Ponad to, to rozważania nad istotą człowieczeństwa, nad przeżywaniem życia, a nie nad jego konsumowaniem.

książek: 909
Karodziejka | 2010-09-28
Przeczytana: 28 września 2010

Zbiór esejów, opowiadających o przeżyciach autora podczas dwóch lat spędzonych samotnie w lesie nad stawem Walden.

Bliski kontakt z przyrodą skłania do przemyśleń nad sobą, naturą i złożonością wszechświata oraz nad innymi ludźmi - i w tych esejach to wszystko znajduje swoje odbicie. Sporo tu zachwytów nad przyrodą i jej opisów, wynikających z filozofii Thoreau, by żyć w jak najbliższym kontakcie z nią, prosto i skromnie. Autor opisuje też swoje poglądy na ludzi, potępiając niektóre postawy ludzkości, a jednocześnie dostrzegając dobre rzeczy w wielu ludziach, także tych prostych i niewykształconych; pochwala samodzielne myślenie. Wszystko opisane jest w sposób wskazujący na wielką erudycję autora, okraszone cytatami bądź nawiązaniami do wielu ludzkich dzieł czy wydarzeń historycznych.

Warto czytać te eseje w niewielkich dawkach, co jakiś czas jeden. W przeciwnym wypadku książka może znużyć. Przy czytaniu esejów pojedynczo lepiej doceni się filozofię autora, sprawi to też większą...

zobacz kolejne z 3543 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Koniec lutego za pasem, a co za tym idzie koniec Plebiscytu. Kiedy większość z was będzie przewracać kolejne strony wciągających książek, my będziemy odświeżać stronę plebiscytu i patrzeć jak przybywa głosów. W przerwach może coś uda nam się poczytać...


więcej
Dzień Powolności idealny na powolną lekturę

25 lutego przypada Dzień Powolności. To dzień proklamowany kilka temu we Włoszech przez zwolenników życia bez pośpiechu i stresu. Obecnie obchodzony jest już nie tylko we Włoszech, ale na całym świecie. Z tej okazji przedstawiamy zestawienie książek o powolnym życiu i takie, które idealnie wpisują się w ideę powolnego czytania. Pamiętajcie: spieszcie się powoli. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd