Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa Tygrysa

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,44 (3581 ocen i 676 opinii) Zobacz oceny
10
828
9
477
8
592
7
632
6
417
5
253
4
142
3
123
2
73
1
44
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger's Curse
data wydania
ISBN
9788375152050
liczba stron
360
słowa kluczowe
klątwa
język
polski
dodała
Noelle

Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

książek: 827
Zuziuchna | 2012-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 25 marca 2012

Nigdy nie byłam wielką fanką kultury indyjskiej, wiele osób się nią zachwycało- ja nie. Jednak kilka lat temu moja mama poleciała do Indii na wycieczkę i przez jej opowieści przestałam być sceptycznie nastawiona. Zaintrygowały mnie wszelkie opowieści, chociaż nie będę ukrywać, że wielką fanką nadal nie jestem. Jednak z niecierpliwością czekałam, aż przeczytam 'Klątwę Tygrysa' po zachęcającym opisie i przepięknej okładce. Potem pojawiło się kilka pozytywnych recenzji, więc pełna pozytywnego nastawienia zaczęłam czytać...
Jestem typem osoby, która nie ma nic przeciwko naiwnym i błahym historią. Wręcz przeciwnie bywa, że czytam je z niezwykłą radością i zachwytem. Wystarczy, że mają to COŚ, co mnie przyciąga, a wybaczam im pewną naiwność. Spodziewałam się, że w 'Klątwie Tygrysa' mogę odnaleźć błahą, ale ciekawą historię, a fakt, że dzieje się to w Indiach dodatkowo będzie działało na plus. Niestety już początek książki zaczął mnie uświadamiać, że się mylę. To nie będzie jedna z tych lekkich i przyjemnych książek, i okazało się, że była to raczej książka, z którą męczyłam sie długo czas.
Kesley dostaje pracę w cyrku, gdzie jedną z atrakcji jest biały tygrys. Dziewczyna, która nie jest wielką fanką zwierząt, zaprzyjaźnia się z ogromnym kocurem. W skutek kilku wydarzeń leci wraz z nim do Indii, gdzie wszystko jeszcze bardziej sie komplikuje i dziewczyna przeżywa wiele niebezpiecznych przygód. To tak w skrócie, co się dzieje. Ogólnie jesteśmy świadkami klątwy, gdyż nas tygrys to nie do końca tygrys, przygód, które chyba miały być rodem z Indiany Jonesa i oczywiście pierwszej miłości, a to wszystko z Indiami w tle.
Jestem w stanie wybaczyć książce naprawdę wiele. Naiwność, błahość czy przewidywalność. Wystarczy, że dostanę coś w zamian. Jednak tutaj nie wiele autorka mi zaproponowała, bym mogła zachwycić się historią. Jedną z takich rzeczy jest miejsce akcji. W większości tego typu książek wydarzenia mają miejsce w USA, tutaj jedynie historia zaczyna się tam, potem przenosimy się do Indii i tam dzieję się większość akcji. To naprawdę miła odmiana, i z pewnością inna kultura zwiększała zaciekawienie. Szkoda, że poznaliśmy jej stosunkowo mało. Autorka mogła pominąć kilka zbędnych opisów (np. wiecznego mycia rąk przez bohaterkę) i dodać nieco więcej o samych Indiach. No ale z tego co wyczytałam w wywiadzie z nią to o Indiach wie niewiele, więc może i lepiej, że się do tego nie pchała.
Kolejnym punktem, który ratuje zazwyczaj książki są bohaterowie. W 'Klątwie tygrysa' tylko jedna postać sprawiła, że się do niej przywiązałam i martwiłam o jej los. Chodzi o pana Kadama, który jest dobrym, uczciwym, lojalnym i zabawnym człowiekiem, i chyba trudno nie poczuć do niego sytuacji. Z początku również lubiłam Rena, ale im dalej w las tym było gorzej. Pod koniec książki miałam ochotę rozwalić mu głowę o ścianę, tak mnie irytował. Próbowałam zapałać sympatią do głównej bohaterki, ale niestety moja cierpliwość mi na to nie pozwoliła, a właściwie jej brak. Kesley jest irytująca, a do tego w moim odczuciu- głupia jak but.
Co do samej akcji to na początku nieco się dłuży, z kolejnymi stronami jest jednak ciekawiej. Dostajemy od autorki przygody i zadania wzorowane na Indianie Jonesie. Jednak nie do końca jej to wyszło, jednak nie da się zaprzeczyć, że te wszystkie wydarzenia ciekawią i wciągają. Dlatego końcówkę czyta się dużo lepiej. No i końcówka pozostawia pewien niedosyt, który wzmaga apetyt na kolejną część.
Największym minusem książki jest język, który jest BEZNADZIEJNY. Nie dziwie się wydawcą, że widząc coś pisane tak nie chcieli wydać 'Klątwy tygrysa'. Nie jestem pisarką, nie jestem nawet humanistką, ale nawet ja potrafię zobaczyć, że komuś brakuje umiejętności pisarskich. I właśnie autorka ma chyba z nimi problem. Piszę tak, że trudno się czyta i w kółko opisuje te same czynności.
'Klątwa tygrysa' może wzbudzić wiele emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Jedni znaleźli w niej coś co ich zachwyciło, inni nie. Ja czuję się trochę obojętna wobec tej książki. Końcówka nieco mnie wciągnęła, ale jako całość nie zachwyciło. Zapewne przeczytam kolejną część z czystej ciekawości.Czy polecam? I tak, i nie. Myślę, że każdy sam powinien przekonać się, czy jest w grupie pełnej zachwytów czy wręcz odwrotnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopcy

Mój tata ma cztery krawaty, Ale ich wcale nie nosi, Krawaty wiszą w szafie, A tata trochę drapie. A mama boi się żab I robi dużo krzyku, Nawet...

zgłoś błąd zgłoś błąd