Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Traktat o szczęściu

Traktat o szczęściu

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Agata Sylwestrzak-Wszelaki
tytuł oryginału
C'est une chose etrange a la fin que le monde
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
978-83-240-1848-2
liczba stron
303
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6.42 (112 ocen i 29 opinii)

Opis książki

Jesteśmy na ziemi po to, by kochać, być szczęśliwymi, pływać w morzu, spacerować po lesie. Być może nawet po to, by dokonywać wielkich rzeczy lub rozkoszować się pięknem. Ta książka odmieni Twoje życie, tak jak odmieniła życie autora. Traktat o szczęściu to wyjątkowy przewodnik po życiu. Jak postrzegać wszechświat, jak odnaleźć szczęście i radość, nauczyć się patrzeć na świat jako harmonię cier...

Jesteśmy na ziemi po to, by kochać, być szczęśliwymi, pływać w morzu, spacerować po lesie. Być może nawet po to, by dokonywać wielkich rzeczy lub rozkoszować się pięknem.

Ta książka odmieni Twoje życie, tak jak odmieniła życie autora.

Traktat o szczęściu to wyjątkowy przewodnik po życiu. Jak postrzegać wszechświat, jak odnaleźć szczęście i radość, nauczyć się patrzeć na świat jako harmonię cierpienia i miłości, życia i śmierci, jak znaleźć spełnienie? Jean d'Ormesson odsłania przed nami tajemnice, które od zawsze były na wyciągnięcie ręki. Pisze o mądrości, tej istniejącej od wieków, przekazywanej z pokolenia na pokolenie, o której mówili wielcy myśliciele, Platon, św. Augustyn, Kant, Nietzsche. Prawdy ukryte w Koranie, Biblii, schowane w wielkich ideach, filozofii i odkryciach naukowych - jeśli się wie, jak je dostrzegać, jak je wykorzystać, można odmienić swoje życie.

Nie wiem, czy ta książka jest dobra ani czy zmieni, choćby odrobinę, czytelników. Na pewno zmieniła mnie. Wyleczyła z cierpień i zagubienia. Dała szczęście, pewien rodzaj zaufania i pokój. Przywróciła mi nadzieję.

Czym jest życie? Skąd przychodzimy? Dokąd zmierzamy? Czy to wszystko ma sens, skoro i tak pewnego dnia odejdziemy?
Najważniejsze pytania towarzyszą nam od zawsze. Jean d'Ormesson odpowiada na wiele z nich, z niektórych odpowiedzi rodzą się kolejne pytania, a te krok po kroku doprowadzają nas do prawdy o świecie, życiu, o nas samych. I do prawdy najprostszej, a zarazem najbardziej skomplikowanej - że szczęście nie jest chwilowym stanem euforii, ale sposobem myślenia o sobie i świecie.

Przestańcie biec. Zatrzymajcie się na chwilę. Poświęćcie dwie minuty na to, by się trochę zastanowić i odpowiedzieć choć na jedno spośród wielu pytań.

Autor żongluje ideą Boga, błądzi wokół tematu śmierci, medytuje długo nad tajemnicą czasu. Zachwyca się cudem małych rzeczy, prostych i zarazem nieskończenie złożonych, jak światło, życie czy myśl. To spojrzenie na rzeczywistość wypełnione miłością i spokojem, spojrzenie człowieka, który z pełną świadomością pisze: „Miałem szczęście. Przyszedłem na świat”.

Jak sam wszechświat, jak życie każdego z nas ta książką jest długim marzeniem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3125,tytu...»

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1326

Stawiając najtrudniejsze pytania

To książka pod każdym względem niezwykła i, nie zawaham się użyć tego słowa – cudowna. Wspaniałe jest już wydanie, z mnóstwem miejsca na marginesach, które aż zapraszają, by zostawić na nich własne przemyślenia, dyskretna, ale elegancka szata graficzna i, co najważniejsze, treść, wobec której trudno pozostać obojętnym. Oto czytelnik staje się świadkiem bardzo niezwykłego dialogu, rozpisanego na dwóch aktorów o tajemniczych imionach „nić Ariadny” oraz „marzenie Starca”. Pierwszy z nich zdaje się być kompilacją wszelkiej wiedzy zdobytej przez człowieka, począwszy od starożytnych filozofów przyrody, do fizyków molekularnych, od filozofii, przez historię, po nauki ścisłe. Jego wypowiedzi są długie, rozbudowane, często prowadzą przez całą historię jakiegoś odkrycia czy zmian poglądu na konkretną sprawę. A „marzenie Starca”? To zawsze krótkie, ale głęboko poruszające zdania, które trafiają w sedno. Kto je wypowiada? Na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie czytelnik…

Druga część książki składa się z niewielkich rozdziałów, które prowadzą do odpowiedzi na pytanie „Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?”. W trzeciej dotykamy tematyki śmierci i przemijania. Czy autor zna odpowiedź? Nawet jeśli sam wierzy w konkretne odpowiedzi, nie narzuca ich czytelnikowi, zaprasza raczej w niezwykłą podróż przez historię pojmowania świata przez człowieka. Podsuwa informacje, opowieści, sugestie i dowody, ale nigdzie nie stwierdza „jest tak i tak”. Posługuje się słowem „raczej”, sugerując możliwości. Sam pisze w rozdziale „autor! autor!”, że „nie stawia sobie za cel napisania traktatu teologicznego, katechizmu dla dzieci lub dla dorosłych, zaangażowanego ani propagandowego dzieła”. Jaki zatem ma cel?

Nie wiem czy ta książka jest dobra ani czy zmieni, choćby odrobinę, czytelników. Na pewno zmieniła mnie. Wyleczyła mnie z cierpień i zagubienia. Dała mi szczęście, pewien rodzaj zaufania i pokój. Przywróciła mi nadzieję.- pisze D’Ormesson. Myślę, że właśnie dlatego książka nosi tytuł „Traktat o szczęściu”. Niech on nie zmyli potencjalnego czytelnika, sugerując kolejny cudowny poradnik z cyklu „jak osiągnąć szczęście”! O nie, nic bardziej mylnego. To raczej zaproszenie do podróży niż poradnik. Podróży, która fascynuje, skłania do przemyśleń i z pewnością nie pozostawia obojętnym, pomagając zrozumieć czym jest szczęście – dla mnie, konkretnego czytelnika tej książeczki.

I pozwolę sobie jeszcze na zachwyt nad stylem autora. Sposób, w jaki dobiera słowa, prowadzi narrację, a zwłaszcza kreuje rozdziały „marzenie Starca” urzekł mnie zupełnie. Książka zapełniła się podkreśleniami i notatkami, a spora liczba złotych myśli trafiła na listę ulubionych cytatów. Z pewnością „Traktat o szczęściu” jest książką, do której wraca się często i z prawdziwą przyjemnością.

Katarzyna Marondel

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1556
Isadora | 2011-10-16
Na półkach: Poradniki, Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2011

"Pewnego pięknego, lipcowego poranka tonącego w żarze upalnego słońca, zadałem sobie pytanie o to, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy i co robimy na tej ziemi."

Ludzkość od zarania dziejów próbuje zgłębić sekrety świata i wydrzeć tajemnice życia, poznać to, co nieznane, zrozumieć, co niepojęte, zaradzić swej bezradności wobec potęgi i zagadek tego, co ją otacza - zarówno sferę dostępną zmysłom, jak i pozostającą poza granicami świadomości. Tysiąclecia jej historii są świadkami poszukiwań odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania dotyczące sensu istnienia, natury świata i człowieka, prób odkrycia Praprzyczyny stwarzającej i wprawiającej wszechświat w ruch, poznania istoty życia i śmierci, czasu, wieczności i przemijania, człowieczeństwa i Boga.
Człowiek na różne sposoby próbował ogarnąć te tajemnice i nigdy w swych wysiłkach nie ustawał, czyniąc z tego swój priorytet determinujący wszelkie jego działania, myśli i czyny. Tworzył złożone systemy wierzeń, bogate mitologie kosmologiczn...

książek: 2010
Dariusz | 2012-02-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 21 lutego 2012

Książka sprawia że człowiek czuje się szczęśliwszy że trafił właśnie na nią. Choć w pamięci mając przypowieść Herodota, o tym co Solon powiedział Krezusowi, należy uważać z określeniem szczęścia.
Czy jest dobra? Pytanie takie stawia sobie sam autor, oceniając dobra książkę jaka te która coś zmieniła w czytelniku. Pisze więc: "Nie wiem, czy ta książka jest dobra, ani czy zmieni choć odrobinę, czytelników. Na pewno zmieniła mnie. Wyleczyła mnie z cierpienia i zagubienia. Dała mi szczęście, pewien rodzaj zaufania i pokoju. Przywróciła mi nadzieję." Właśnie taką książką jest "Traktat o szczęściu". Najbardziej podobała mi się ta część kiedy Bóg - jako Starzec toczy swego rodzaju rozmowę z historią - Nicią Ariadny. Jednakże cała jest po prostu rewelacyjna. Jako humanista zrozumiałem teorię kwantów i muru Plancka. Książka udzieliła odpowiedzi na wiele pytań, ale jeszcze więcej ich mi postawiła. O sens, o byt, o czas. Anna Mucha na okładce książki wypowiada się o niej jak...

książek: 807
Piotr | 2011-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2011

"Traktat o szczęściu" jest książką, do której się wraca. To duchowa podróż po czasami krętych drogach prowadzących do Boga, filozofii i nas samych. Autor w krótkich rozdziałach w poetycki sposób koresponduje z nami poprzez swoje zdania, a czytelnik z przyjemnością odpowiada. Doskonale udało się pisarzowi uchwycić nasze zwykłe życie w pigułce, z towarzyszącą mu często codziennością. Jest czarodziejem. Pokazuje, co zrobić, aby wyczarować w sobie piękny świat i zarażać szczęściem innych ludzi. Wskazuje na indywidualność jednostki ludzkiej, oraz na fakt że każdy inaczej pojmuje szczęście, dla każdego z nas przyjmuje ono różne wartości. Książki nie należy czytać, nią trzeba się delektować, sączyć powoli każde zdanie, niczym stare, dobre wino. Gwarantuje, że zawarta w niej treść przyprawi nas o szum głowy, gdyż szczęście jest obok. Dlatego warto sięgnąć po tę piękną książkę. Polecam.

książek: 3799
malineczka74 | 2011-11-18
Przeczytana: 17 listopada 2011

Do przeczytania książki zachęcił mnie tytuł. Liczyłam, że w moje ręce wpadnie książka o szczęściu czyli tym do czego dąży wielu ludzi, co jest popularnym marzeniem i niektórzy potrafią ślepo dążyć do celu, aby stan szczęścia osiągnąć. Istnieje bardzo wiele definicji tego słowa, ale już na początku książki D'Omersson wyjaśnia co on osobiście za szczęście uważa. Szczęściem według niego jest po prostu fakt, że się urodziliśmy i żyjemy. No cóż, ja się z tym zdecydowanie nie zgadzam. I cała lektura już w tej chwili straciła dla mnie sens. Ale uparcie czytałam dalej. Przyznam, że nieco znużyła mnie podróż przez czasy i przestrzeń, roztrząsanie najważniejszych wydarzeń z dziejów ludzkości, porównywanie teorii filozoficznych, sposobów na życie wybitnych osobistości, które pojawiały się w różnych epokach. Autor porusza w lekturze ważne pytania, które stawiano sobie w kolejnych stuleciach na temat pochodzenia świata i człowieka, ewolucji organizmów, wiary i religii, istnienia Boga. To są dla mni...

książek: 697
Miss_Jacobs | 2011-10-31
Na półkach: Przeczytane

Kim jesteśmy?
Skąd pochodzimy?
Dokąd zmierzamy?
Gdzie jest początek, a gdzie koniec wszechświata?
Czym jest szczęście, a czym miłość? Czy są to uczucia paralelne czy może odpychają się jak równoimienne bieguny?

W celu odpowiedzi na te i inne pytania Jean d'Ormesson zaprasza nas do grona najznamienitszych osobowości, jakie Matka Ziemia wydała na świat. Tym sposobem dygniemy przed Kopernikiem, ukłonimy się Kantowi i uściśniemy rękę Einsteinowi. Oni zaś odsłonią przed nami niezwykłą sinusoidę życia, pokażą wyżyny i niziny ludzkiej myśli. Wtedy też przekonamy się, że historia cywilizacji, z której jesteśmy tak dumni to ledwie ułamek sekundy, zajmuje tyle, ile zalotne mrugnięcie powieką. Im dalej idziemy na przód, tym bardziej możemy się cofnąć do przeszłości, pozwalając jednocześnie zdobytą wiedzę utrwalić za pomocą sztuki i jej rzemieślników.
„Traktat o szczęściu” nie jest kolejnym poradnikiem mającym na celu jedynie zarobek jego autora. To historia ludzkości opowiedziana poetyckim jęz...

książek: 97
Zuzanna | 2011-11-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 listopada 2011

Szczęście. Czy można je zdefiniować? Określić jego granice? Sięgając po „Traktat o szczęściu” nie oczekujmy odpowiedzi na te pytania. Oczekujmy czegoś więcej. Jean d’Ormesson podjął się bardzo trudnego zadania, któremu z łatwością podołał. Napisał powieść, która miała być jego osobistym katharsis. Jak się okazuje, może nim być także dla każdego z nas - czytelników.
Już na początku należy zaznaczyć, że autor jest nie tylko pisarzem, ale przede wszystkim filozofem, którego ojczyzną jest Francja, gdzie jego dzieło odniosło ogromny sukces. Bestseller ten nie jest poradnikiem wypełnionym radami typu: jak odnieść sukces, czy jak czuć się szczęśliwym. Nie znajdziemy tam złotego środka, a coś, co może nam pomóc go odszukać we własnym wnętrzu.
Powieść ta jest podzielona na trzy główne części. W pierwszej z nich wędrujemy na przemian „nicią Ariadny” oraz „marzeniem Starca”. Oba wątki zostały połączone w wyjątkowy sposób tworząc niejako dialog pomiędzy człowiekiem, a siłą wyższą. Dodatkowo pozn...

książek: 2504
jjon | 2011-11-08
Przeczytana: 07 listopada 2011

Pragnienie szczęśliwego życia i poszukiwanie szczęścia to chyba największe pragnienie człowieka. Nie znam nikogo, kto nie pragnąłby być szczęśliwy. Co ciekawe – dla każdego z nas szczęście oznacza co innego. I co by nie mówić – nie ma takiej możliwości, żeby z czyjejś recepty na szczęście skorzystać. Autor książki „Traktat o szczęściu” Jean d'Ormesson wie o tym doskonale, dlatego zadając pytania sobie, sprawia, że czytelnik również zaczyna zastanawiać się nad sobą i nad własnym życiem. Nic nie jest jednak czytelnikowi narzucone.

Jako filozof i agnostyk d'Ormesson stawia sobie wiele istotnych pytań. Jednak w „Traktacie o szczęściu” nie podaje czytelnikowi gotowych rad, gwarantujących temu, kto je zastosuje, natychmiastowe poczucie niekończącego się szczęścia. Stawia raczej na filozoficzne rozważania dotyczące tego, co ważne, co nienazwane, co nieuniknione, które sprowokują do myślenia, oraz na rzeczowe wyjaśnienia, które zamieszcza w rozdziałach zatytułowanych „Nić Ariadny”. Ich zadani...

książek: 1668
Kasiek | 2011-11-12
Przeczytana: 11 listopada 2011

Bywają książki które odciskają piętno na duszy i umyśle, stawiają pytania na które człowiek będzie chciał za wszelką cenę odpowiedzieć chociaż całkiem możliwe, że zajmie mu to całe życie. Taką książką jest „Traktat o szczęściu” coś co początkowo podejrzewałam o bycie płytką tekturką, kolejnym poradnikiem „jak być szczęśliwym”. Tymczasem dostałam książkę niezwykle głęboką, głęboką, ale przystępną, która nie wymaga bycia wszechstronnie wykształconym człowiekiem, ba! Geniuszem aby można było przeczytać i się zachwycić.
Cechą charakterystyczną, przynajmniej wielkich autorów jest pisane o sprawach ważnych, tak aby każdy to zrozumiał, aby każdego mogło poruszyć. Nie wiem czy znacie, dla mnie genialne kompleksowe opracowanie zagadnień z historii filozofii autorstwa profesora Tatarkiewicza, na pierwszym roku, nim nie zetknęłam się z tym podręcznikiem wydawało mi się, że filozofia jest jak czarna magia.
Ta książka dla mnie jest fenomenem na współczesnym rynku wydawniczym, bowiem jest tak komple...

książek: 1640
zoso | 2012-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2012

Książka,w sposób prosty i zrozumiały dla największych laików,przedstawia historię rozwoju nauki i filozofii na przestrzeni dziejów ludzkości.Przechodzi od pierwszych,bardzo prymitywnych teorii na temat powstania i wyglądu świata,aż po teorię wielkiego wybuchu.Zastanawia się nad istnieniem lub nie istnieniem Boga.Traktat nie jest jednak poradnikiem jak osiągnąć szczęście.Autor,owszem czuje się szczęśliwy ponieważ spełnił jedyny warunek żeby osiągnąć szczęście tj.urodził się i żyje.Może podziwiać piękno natury,mieć kontakt z wielkimi dziełami sztuki itd.,itp.Ale czy szczęście dla każdego znaczy to samo,czy każdy kto się urodził i żyje może czuć się szczęśliwym???

książek: 3469
Bujaczek | 2011-11-07
Na półkach: Przeczytane, Recenzyjnie
Przeczytana: 03 listopada 2011

„Dokąd zmierzamy? Któż to wie? Po mnie będzie. Co będzie? Coś innego, co jeszcze nie istnieje i co nazywamy przyszłością. Coś odmiennego od nas, i to nawet bardzo odmiennego, a równocześnie podobnego. Rzecz inna, a jednak ta sama. I śmierć.”*

Pewnie wiele razy zastanawialiśmy się kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Jaki to wszystko ma sens i co my mamy robić, co jest naszym zadaniem. Czemu niektóre rzeczy nas uszczęśliwiają, a drugie martwią. Czym jest miłość i czy istnieje. Tak, na te i inne pytania będziemy szukać odpowiedzi zawsze.

Książka jest jakby rozmową między tajemniczymi postaciami ukrytymi pod „nić Ariadny”, ta postać ma wiedzę od zalania dziejów, jej wypowiedzi są dłuższe i poruszające tematy o starożytnych filozofów czy też o historię oraz „marzenie Starca”, którego wypowiedzi są krótkie, ale za to głęboko trafiające do serca.
Jest spis ludzkich dążeń, poszukiwań i próba odnalezienia siebie i swojego miejsca w świecie. To historia ludzkości opisana przez jednego człowiek...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd