Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hebanowa wieża

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,22 (147 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
20
7
40
6
35
5
22
4
9
3
9
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Ebony Tower
data wydania
ISBN
9788375062793
liczba stron
360
słowa kluczowe
obyczaj, sztuka, opowiadania
język
polski

Inne wydania

John Flowles - w sposób godny Pirandella - wykorzystuje konwencję powieści detektywistycznej, by pokazać relację między faktami i fikcją, między rzeczywistością i iluzją. Osiąga efekt doskonały!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2009

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (384)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 634
Patrycja Perzyna | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 26 stycznia 2013

Uwielbiam Fowlesa za umiejętność przenikliwej analizy osobowości. Zrobił to w każdym z pięciu opowiadań, z każdą z kilku postaci w jednym opowiadaniu, mimo ze każde opowiadanie było inne pod względem czasu, miejsca i rodzaju wydarzeń. Zamknął w jednej okładce taką różnorodność, językową i wydarzeń a jednak trzyma się to wszystko w jednej całości.

książek: 337
Benzyna | 2014-09-02
Na półkach: Przeczytane, Beletrystyka
Przeczytana: 02 września 2014

Tym razem Fowles nie chwycił mnie za serce tak mocno jak przy "Magu" czy "Kolekcjonerze", jednak za jego spokojny ton, niepowtarzalny styl, za niesamowitą zdolność ujmowania namiętności oraz za fakt, że porusza właśnie te problemy, które gryzą również mnie, nadal jest moim ulubieńcem.
"Hebanowa wieża" choć może się dłużyć, to warto po nią sięgnąć, ale tylko w naprawdę wolnej, leniwej chwili. Do autobusu miejskiego się nie nadaje. :)

książek: 641
aniaskl | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2014

Opis informacyjny książki jest mylący, dotyczy tylko jednego z kilku opowiadań, na który składa się ten zbiór - momentami dziwny, czasami bardzo wciągający, na pewno godny przeczytania!

książek: 122
Beata | 2014-01-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

W powieści i w krótszych formach Fowles jest mistrzem pisarstwa. No, raczej mistrzem wśród innych mistrzów. Kocham go za tajemnice, choć czasem są denerwujące, za styl i ogólnie za to, że był!

książek: 2256
BetiFiore | 2013-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2012

Uwielbiam tego autora.

książek: 24
cerej | 2013-05-17
Na półkach: Przeczytane

...ale mnie wymęczyła! Z Magiem poradziłem sobie w miesiąc, z o połowę krótszą Hebanową Wierzą męczyłem się ponad dwa! Musiałem od niej odpoczywać, czytając inne książki.
John Fowles czci wykształcenie, jego wielbionym bożkiem jest intelektualizm...jednak jest w tym przesadnie WKURWIAJĄ**.
Po Magu oraz Hebanowej Wierzy - stwierdzam, że do seksu ma typowo "brytyjskie podejście"

Dam mu jeszcze jedną szansę.

książek: 599
artdeco92 | 2010-07-26
Na półkach: Przeczytane

Trudno powiedzieć. Czasem wciągało, czasem nudziło.

książek: 501
Patrycja | 2016-01-20
Na półkach: Styczeń 2016, 2016, Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2016

Jako, że to zbiór opowiadań, postanowiłam napisać parę słów o każdym z nich.

1.Hebanowa wieża
Pierwsze, tytułowe opowiadanie, zniechęciło mnie do dalszego czytania. Określiłabym je, jako mieszankę „Maga” i „Mantissy”, czyli mojej ulubionej i...znienawidzonej książki Fowlesa. Jeżeli chodzi o podobieństwa do „Maga”, to są to przede wszystkim bohaterowie. Jest odpowiednik Nicolasa Urfe'a, czyli David Williams, Conchisa „zastępuje” Henry, równie bogaty i specyficzny człowiek, ale to nie wszystko. Są również dwie piękne kobiety, podobnie jak w „Magu”. A o czym jest to opowiadanie?
Williams jest malarzem abstrakcyjnym, ma za zadanie napisać parę słów o innym, tradycyjnym malarzu, Henrym. W tym celu przybywa do jego domu na parę dni. I tutaj wkraczamy do podobieństw z „Mantissą”. Bohaterowie wiele rozmawiają, głównie o sztuce, to na pewno. A potem? No właśnie. Rozmawiają o wszystkim i o niczym, tak samo jak w „Mantissie” (przynajmniej ja nie widziałam żadnego sensu w rozmowie trwającej...

książek: 20
Aga | 2016-06-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Fowles chciał zatytułować ten zbiór "Wariacje". Zgadzam się, pierwotna nazwa lepiej pasuje. Trochę przemyśleń na temat polityki, sztuki. Opowiadania w różnym stylu. Historia rodem ze średniowiecza, obyczajowa, nawet przygoda kryminalna. Trochę trudno się wgryźć, czasem wieje nudą, a uwaga czytelnika utrzymywana jest poprzez wywołanie napięcia seksualnego.

książek: 281
Anna | 2015-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2015

czytałam dawno temu, każde opowiadania ma inną stylizację, jedno stylizacją przypomina Kochanicę Francuza

zobacz kolejne z 374 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd