-
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać43 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać444
Książki, dzięki którym powracamy do dzieciństwa
Lubimy historie, które znamy. Mówi się, że to lubienie często dyktowane jest w imię nostalgii, bo przecież staramy się pielęgnować wspomnienia… zwłaszcza, kiedy byliśmy naprawdę szczęśliwi. A właśnie z poczuciem beztroski najczęściej kojarzy nam się dzieciństwo, prawda? Gdy w lekturach towarzyszył nam Poldek i Duduś, wszystkowiedzący Pan Kleks, Harry Potter czy bohaterowie „Jeżycjady”. No dobrze, ale co zostało nam z tamtych czasów?
Z czasów dzieciństwa, podkreślmy, które datować można w bardzo różny, indywidualny sposób. Bo przecież każde pokolenie ma własny czas. Z okazji Dnia Dziecka nie warto jednak zaglądać do kalendarza. Ja przynajmniej nie polecam. I nie chodzi tutaj, że „mam na tyle lat, na ile się czuję” albo równie wyświechtane „szczęśliwi czasu nie liczą”. Rzecz w tym, aby raz na jakiś czas pielęgnować swoje wewnętrzne dziecko, które domaga się zainteresowania.
Punkt widzenia dziecka. Wszyscy go kiedyś znali, ale oddaliliśmy się od niego tak bardzo, że trudno nam znowu do niego powrócić. – „Autobiografia”, Agatha Christie.
Literatura to skarbnica przeżyć, z której powinniśmy czerpać pełnymi garściami. Zwłaszcza że czytanie dzieciom tradycyjnych książek wzmacnia szczególną, emocjonalną więź maluchów z rodzicami. Milusińscy mogą z wypiekami na twarzy słuchać „Przygód Mikołajka”, aby potem samodzielnie sięgać po kolejne tomy z serii spisanej przez René Goscinny'ego, a zilustrowanej przez Jean-Jacques'a Sempé. Podejrzewam też, że znajdą się rodzice, którzy z radością zaczną wertować stare „Asteriksy” czy „Kajko i Kokosza”, zwłaszcza że powstają kontynuacje. Może pod pretekstem, aby pokazać pamiątkowy album swoim pociechom, a tak naprawdę dla własnej przyjemności. I nie ma w tym nic wstydliwego!
Nie mogę jednak udawać, że książki w dorosłym życiu odcisnęły się równie mocno w mojej duszy jak lektury dziecięce (…) Gdy byłam dzieckiem, książki były wszystkim. – „Trzynasta opowieść”, Diane Setterfield
Bo Dzień Dziecka, również w wymiarze literackim, to szczególna szansa, aby utrwalić wspomnienia z przeszłości, a przy okazji wywołać dobre chwile – konkretnie tu i teraz. Emocjonalna więź, relacja pomiędzy rodzicem a dzieckiem kształtuje się choćby wtedy, gdy dostrzegamy przed jakimi wyzwaniami stawać mogą bohaterowie. Przykładem takiego międzypokoleniowego dzieła są chociażby „Opowieści z Narnii”. C.S. Lewis potrafił bowiem wnieść do swojej historii odpowiednią perspektywę dorastających bohaterów i bogatą symbolikę, która odnosi się do różnych wierzeń i mitologii.
Tak właśnie wiecznie młoda dusza ze swoim kwitnącym pięknem wychyla się zza starej maski baśni. – „Autobiografia. Baśń mojego życia”, Hans Christian Andersen
W życiu nie brakuje jednak również wyzwań. Trudnych, niekiedy kryzysowych momentów, kiedy to książki czy komiksy mogły stanowić pociechę, przynieść mądrość, dać poczucie, że i tak sobie poradzimy. Tak jak jest to za sprawą baśni, w której często brakuje wyraźnej granicy świata realnego i magicznego. Opowiadali o tym nieśmiertelni Bracia Grimm, przypominał też Hans Christian Andersen, który starał się uwrażliwiać na krzywdę, na wrażliwość względem bliskich.
Z uniwersalnego przesłania baśni doskonale zdawał sobie sprawę Jan Marcin Szancer, nasz ceniony ilustrator książek dla dzieci, a prywatnie przyjaciel i bliski współpracownik Jana Brzechwy. W portfolio grafika znajdziemy chociażby „Akademię Pana Kleksa”, „Pinokia”, „O krasnoludkach i sierotce Marysi”, „Dziadka do orzechów” czy wspomniane wcześniej baśnie Andersena, w których uobecnia się nie tylko motyw walki dobra ze złem, zwycięstwa miłości ze śmiercią, ale też życia jako wędrówki. A przecież kto czyta, ten żyje wielokrotnie.
Pewne obrazy z dzieciństwa zostają w albumie pamięci wyryte niczym fotografie, niczym sceneria, do której człowiek zawsze wraca pamięcią, choćby upłynęło nie wiadomo jak wiele czasu. – „Książę Mgły”, Carlos Ruiz Zafron
Książki, dzięki którym wracamy do dzieciństwa, to również bohaterowie, którzy mogą dorastać, ale chyba nigdy tak naprawdę się nie zestarzeją, na co żyjącym dowodem jest Harry Potter i wszyscy absolwenci Hogwartu. Bo przecież w Szkole Magii i Czarodziejstwa czas może pozostawać pojęciem względnym. Niedawno minęło zresztą 20 lat od polskiego wydania bestsellerowego cyklu J.K. Rowling, który w masowej świadomości utrwalił się również poprzez magię szklanego ekranu.
Spośród najchętniej ekranizowanych dzieł światowej literatury dziecięcej czy młodzieżowej znajdziemy między innymi „Anię z Zielonego Wzgórza” czy „Królewnę Śnieżkę”, jak i inne animacje ze studia Disneya, które bazują na kanwie baśni. Podobnie zresztą, jak i niesamowite filmy z japońskiej wytwórni Ghibli, swoiste portale do nieznanych krain, o czym niech świadczą „Opowieści z ziemiomorza” oparte na prozie Ursuli K. Le Guin, twórczyni „Kotolotków”, również perełki ze skarbca literatury dziecięcej.
Jedni rozpoczynają dorosłe życie, kiedy są już do tego gotowi i sami chcą, a inni, kiedy muszą… - „Własny pokój”, Barbara Ciwoniuk
Harry Potter był jednym z tych bohaterów, który starał się odszukać kamień filozoficzny. Transmutacja metali nieszlachetnych w wartościowe minerały to prawdziwe wyzwanie, podobnie jak i to, aby zachować wieczną młodość. Problem związany z dorastaniem na swój sposób sformułował J.M. Barrie pisząc „Piotrusia Pana”. Magiczna Nibylandia wywiera ogromne wrażenie, ale niezwykle interesująca jest też wymowa kultowego dzieła. Co ciekawe, również w wymiarze naukowym, na co wskazują badania z zakresu neurobiologii. Bo okazuje się, że szkocki powieściopisarz uwrażliwił nas na to, że dziecko to nie mały dorosły, lecz istota, która funkcjonuje w swym własnym, niejednoznacznym mikroświecie. O różnym obliczu dojrzewania mówią też nam również inni artyści, choćby Serena Blasco, autorka komiksowych „Śledztw Enoli Holmes” na podstawie serii powieści Nancy Springer, w której poznajemy losy Enoli, młodszej siostry Sherlocka i Mycrofta. Życie to przecież pasmo zagadek.
Zachody słońca i wspomnienia z dzieciństwa łączy ten sam rodzaj magii. I nie bierze się ona z ich piękna, ale z ulotności. – „Podarunek”, Richard Paul Evans
Twórcą, który bez wątpienia pozostawił trwały ślad w pokoleniowej pamięci polskich czytelników jest Adam Bahdaj. W plebiscycie czytelników „Płomyka” i „Świata Młodych” na najpopularniejszego pisarza otrzymał w 1970 „Orle Pióro”. Zamierzchłe czasy, powie zapewne część z Was. Może i prawda. Ale to mniej więcej wtedy powstały kultowe dziś ekranizacje „Wakacji z duchami” czy „Podróży za jeden uśmiech”, w której uczestniczyliśmy raz z Poldkiem i Dudusiem. Wyprawa w nieznane to również część literatury.
A przecież o tym właśnie pisał między innymi Alfred Szklarski, gdy rozpoczynał powieściowy cykl „Tomek w krainie kangurów”. Wszak Tomek Wilmowski, syn rewolucjonisty, uczeń warszawskiego gimnazjum, właśnie na odległym i egzotycznym kontynencie poznaje smak prawdziwej przygody. O dorastaniu, dojrzewaniu, odpowiedzialności, ale też spełnianiu najbardziej szalonych marzeń opowiada również „Pippi Pończoszanka” Astrid Lindgren, która zupełnie zrewolucjonizowała twórczość dedykowaną dla dzieci.
Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. – „Mały Książę”, Antoine de Saint-Exupery
Uniwersalnych opowieści, które w stosunkowo lekki, ale mądry sposób przekazują najważniejsze prawdy, jest oczywiście bez liku. Bo z jednej strony wieloznaczność i symbolika „Alicji w Krainie Czarów”, z drugiej filozoficzna wymowa „Małego Księcia” to dowody na to, że literatura może być pomostem pomiędzy dzieciństwem a dorosłością.
Lubimy historie, które znamy. Mówi się, że to lubienie często dyktowane jest w imię nostalgii, bo przecież staramy się pielęgnować wspomnienia. Jednak z czasem dopisujemy coraz to nowe rozdziały. Choćby udając się do Hogwartu razem z Małym Księciem w podróż za jeden uśmiech! Bo też dzieciństwo można datować w bardzo różny sposób.
Fotografia otwierająca: Cottonbro / Pexels
komentarze [49]
Moje ukochane książki w dzieciństwie
Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink] Godzina pąsowej róży[bookLink]4332464|Godzina pąsowej róży[/bookLink] poza tym oczywiście przygody Tomka zaczynające się od Australii Tomek w krainie kangurów[bookLink]4986148|Tomek w krainie kangurów[/bookLink] poznawanie historii z panem Tomaszem Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic[bookLink]9974|Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic[/bookLink]
oraz niezapomiany rudzielec
Ania z Zielonego Wzgórza. Ania z Avonlea[bookLink]61227|Ania z Zielonego Wzgórza. Ania z Avonlea[/bookLink]
Moje ukochane książki w dzieciństwie
Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink] Godzina pąsowej róży[bookLink]4332464|Godzina pąsowej róży[/bookLink] poza tym oczywiście przygody Tomka zaczynające się od Australii Tomek w krainie kangurów[bookLink]4986148|Tomek w krainie kangurów[/bookLink] poznawanie historii z panem Tomaszem Pan Samochodzik i...
Uwielbiam "Alicję w krainie czarów". Czytam nawet dzisiaj.
Uwielbiam "Alicję w krainie czarów". Czytam nawet dzisiaj.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoje dzieciństwo to "Ten obcy" Ireny Jurgielewiczowej oraz seria z Harrym Potterem. Z kolei traumą na całe życie naznaczył mnie Roman Pisarski swoją książką "O psie, który jeździł koleją". Przeczytałam dwa razy i za drugim razem było jeszcze gorzej :P Nigdy więcej!
Moje dzieciństwo to "Ten obcy" Ireny Jurgielewiczowej oraz seria z Harrym Potterem. Z kolei traumą na całe życie naznaczył mnie Roman Pisarski swoją książką "O psie, który jeździł koleją". Przeczytałam dwa razy i za drugim razem było jeszcze gorzej :P Nigdy więcej!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKsiążkami mojego dzieciństwa są: Koszmarny Karolek, cykl Lou+Lukrecjusz, Karolka Karotka, cykl Zaopiekuj się mną autorstwa Holly Webb i cykl Mój sekretny jednorożec. Każdego wieczoru czekałam z niecierpliwością jak mama zacznie mi czytać którąś z tych książeczek.
Książkami mojego dzieciństwa są: Koszmarny Karolek, cykl Lou+Lukrecjusz, Karolka Karotka, cykl Zaopiekuj się mną autorstwa Holly Webb i cykl Mój sekretny jednorożec. Każdego wieczoru czekałam z niecierpliwością jak mama zacznie mi czytać którąś z tych książeczek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoje ulubione książki z dzieciństwa to Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink] i Ania z Zielonego Wzgórza[bookLink]4819187|Ania z Zielonego Wzgórza[/bookLink]:) Kiedy chcę sobie poprawić humor zaglądam do nich i dziś.
Moje ulubione książki z dzieciństwa to Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink] i Ania z Zielonego Wzgórza[bookLink]4819187|Ania z Zielonego Wzgórza[/bookLink]:) Kiedy chcę sobie poprawić humor zaglądam do nich i dziś.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja na dzień dziecka wróciłam do niesamowitej Diany Wynne Jones i jej światów Chrestomanciego, które otwiera Zaczarowane Życie
Lubimy Czytać .
Ja na dzień dziecka wróciłam do niesamowitej Diany Wynne Jones i jej światów Chrestomanciego, które otwiera Zaczarowane Życie
Lubimy Czytać .
I jeszcze dwie mi się przypomniały: Emil i detektywi[bookLink]4820476|Emil i detektywi[/bookLink] oraz lektura, ale czytana: Serce[bookLink]51941|Serce[/bookLink]
I jeszcze dwie mi się przypomniały: Emil i detektywi[bookLink]4820476|Emil i detektywi[/bookLink] oraz lektura, ale czytana: Serce[bookLink]51941|Serce[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Najlepiej kojarząca mi się z dzieciństwem to będzie "Kubuś Puchatek" [url=http://lubimyczytac.pl/ksiazka/156688/krolewna-i-goblin]http://lubimyczytac.pl/ksiazka/156688/krolewna-i-goblin [/url]

- zgraja różnorodnych charakterów, mówiące zwierzęta i przesłania, które choć czasem naiwne nie tracą na aktualności. Co najwyżej trzeba dorosnąć, żeby je odkryć na nowo.
Ostatnio zainteresowała mnie książka "Królewna i goblin" http://lubimyczytac.pl/ksiazka/220148/kubus-puchatek
po przeczytaniu informacji o autorze (mistrz dla Lewis od "Narnii", człowiek który przyjaźnił się z Lewisem od "Alicji w Krainie Czarów", żeby dać mu do przeczytania pierwowzór, korespondujący z Markiem Twainem o współpracy)
Przygodowo, baśniowo, szczypta humoru i bez przesadnego moralizowania. To co lubię w powieściach dla dzieci, by nie czytać ich bez wstydu.
Najlepiej kojarząca mi się z dzieciństwem to będzie "Kubuś Puchatek" [url=http://lubimyczytac.pl/ksiazka/156688/krolewna-i-goblin]http://lubimyczytac.pl/ksiazka/156688/krolewna-i-goblin [/url]

- zgraja różnorodnych charakterów, mówiące zwierzęta i przesłania, które choć czasem naiwne nie tracą na aktualności. Co najwyżej trzeba dorosnąć, żeby je odkryć na nowo.
Ostatnio...
Zbigniew Nienacki i seria "Pan Samochodzik". Po ok. 30 latach od poprzedniego czytania, lektura była olbrzymią przyjemnością.
Zbigniew Nienacki i seria "Pan Samochodzik". Po ok. 30 latach od poprzedniego czytania, lektura była olbrzymią przyjemnością.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A właśnie sobie czytam cykl Szklarskiego o Tomku Wiilmowskim :) (aktualnie: Tomek na tropach Yeti [bookLink]10631|Tomek na tropach Yeti [/bookLink]
Może nie czyta się tego tak jak 20 lat temu, ale sentyment pozostał.
A właśnie sobie czytam cykl Szklarskiego o Tomku Wiilmowskim :) (aktualnie: Tomek na tropach Yeti [bookLink]10631|Tomek na tropach Yeti [/bookLink]
Może nie czyta się tego tak jak 20 lat temu, ale sentyment pozostał.
I jeszcze to mi się przypomiało Chłopcy z Placu Broni[bookLink]143214|Chłopcy z Placu Broni[/bookLink], oraz Tytus Romek i Atomek Ksiega I[bookLink]194253|Tytus Romek i Atomek Ksiega I[/bookLink] i a propos chyba najczęściej wymienianej książki:
https://www.youtube.com/watch?v=8tpY2X2wWyQ
I jeszcze to mi się przypomiało Chłopcy z Placu Broni[bookLink]143214|Chłopcy z Placu Broni[/bookLink], oraz Tytus Romek i Atomek Ksiega I[bookLink]194253|Tytus Romek i Atomek Ksiega I[/bookLink] i a propos chyba najczęściej wymienianej książki:
https://www.youtube.com/watch?v=8tpY2X2wWyQ
Było tego mnóstwo, bo mam wrażenie, że czytałam od zawsze. Spróbuję jednak coś wybrać. Na pewno Szaleństwa panny Ewy[bookLink]213896|Szaleństwa panny Ewy[/bookLink], a poza tym Tomek w krainie kangurów[bookLink]3965593|Tomek w krainie kangurów[/bookLink].
Oczywiście Bahdaj, Niziurski, Verne i Wernic i kończę, bo mogłabym tak długo, ale "Szaleństwa" zdecydowanie na pierwszym miejscu, niedawno znowu czytałam.
Było tego mnóstwo, bo mam wrażenie, że czytałam od zawsze. Spróbuję jednak coś wybrać. Na pewno Szaleństwa panny Ewy[bookLink]213896|Szaleństwa panny Ewy[/bookLink], a poza tym Tomek w krainie kangurów[bookLink]3965593|Tomek w krainie kangurów[/bookLink].
Oczywiście Bahdaj, Niziurski, Verne i Wernic i kończę, bo mogłabym tak długo, ale "Szaleństwa" zdecydowanie na...
Z jeszcze nie wymienionych wyżej to : O psie, który jeździł koleją[bookLink]309101|O psie, który jeździł koleją[/bookLink] pierwsza książka przy której płakałam jak bóbr ! Szatan z siódmej klasy[bookLink]138444|Szatan z siódmej klasy[/bookLink] tu znowu śmiałam się do łez
Z jeszcze nie wymienionych wyżej to : O psie, który jeździł koleją[bookLink]309101|O psie, który jeździł koleją[/bookLink] pierwsza książka przy której płakałam jak bóbr ! Szatan z siódmej klasy[bookLink]138444|Szatan z siódmej klasy[/bookLink] tu znowu śmiałam się do łez
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKsiążki Karola Maya, Dzieci z Bullerbyn, Ania z Zielonego Wzgórza, Jeżycjada, Kajko i Kokosz, Tytus, Romek i Atomek, Pollyanna, Dumas, Hugo, Rodziewiczówna, Szklarski, Niziurski, Nienacki.... A jeszcze zapomniałabym o Makuszyńskim...Aż mi żal , że już je przeczytałam i już nie będzie tak jak za pierwszym razem, bo wciąż do nich wracam.
Książki Karola Maya, Dzieci z Bullerbyn, Ania z Zielonego Wzgórza, Jeżycjada, Kajko i Kokosz, Tytus, Romek i Atomek, Pollyanna, Dumas, Hugo, Rodziewiczówna, Szklarski, Niziurski, Nienacki.... A jeszcze zapomniałabym o Makuszyńskim...Aż mi żal , że już je przeczytałam i już nie będzie tak jak za pierwszym razem, bo wciąż do nich wracam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Poza żelaznymi faworytami wymienionymi już przez innych czytelników to cała Chmielewska dla dzieci, seria z Janeczką i Pawełkiem
Nawiedzony dom [bookLink]92699|Nawiedzony dom [/bookLink] i Wielkie zasługi [bookLink]124107|Wielkie zasługi [/bookLink] - płakałam ze śmiechu, podobnie później przy Całe zdanie nieboszczyka [bookLink]96199|Całe zdanie nieboszczyka [/bookLink]
Krystyny Boglar Każdy pies ma dwa końce [bookLink]76146|Każdy pies ma dwa końce [/bookLink]
I czytany przeze mnie 17 razy (potem przestałam liczyć ;) ) Lucy Maud Montgomery Błękitny Zamek [bookLink]49011|Błękitny Zamek [/bookLink] - wersja z Bubą :), tą drugą też posiadam ale to już nie to samo.
Więcej grzechów nie pamiętam ale za żadne nie żałuję ;)
Poza żelaznymi faworytami wymienionymi już przez innych czytelników to cała Chmielewska dla dzieci, seria z Janeczką i Pawełkiem
Nawiedzony dom [bookLink]92699|Nawiedzony dom [/bookLink] i Wielkie zasługi [bookLink]124107|Wielkie zasługi [/bookLink] - płakałam ze śmiechu, podobnie później przy Całe zdanie nieboszczyka [bookLink]96199|Całe zdanie nieboszczyka [/bookLink]
...
Zależy, co uznamy za dzieciństwo. Moją pierwszą zapamiętaną i samodzielnie przeczytaną książką był Plastusiowy pamiętnik[bookLink]4008627|Plastusiowy pamiętnik[/bookLink]. Zrobiłam sobie nawet ludzika z plasteliny, ale nie wytrzymał zbyt długo w chińskim piórniku. Później były Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink], Karolcia[bookLink]35397|Karolcia[/bookLink], Przygody Filonka Bezogonka[bookLink]191975|Przygody Filonka Bezogonka[/bookLink] i inne. W starszym wieku uwielbiałam powieści K. Siesickiej, H. Ożogowskiej, E. Nowackiej, a niezaprzeczalną królową mojej biblioteczki była M. Musierowicz.
Zależy, co uznamy za dzieciństwo. Moją pierwszą zapamiętaną i samodzielnie przeczytaną książką był Plastusiowy pamiętnik[bookLink]4008627|Plastusiowy pamiętnik[/bookLink]. Zrobiłam sobie nawet ludzika z plasteliny, ale nie wytrzymał zbyt długo w chińskim piórniku. Później były Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink], Karolcia...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDodam jeszcze Godzina pąsowej róży[bookLink]4909250|Godzina pąsowej róży[/bookLink]lub Małgosia contra Małgosia[bookLink]96282|Małgosia contra Małgosia[/bookLink], Zapałka na zakręcie[bookLink]8792|Zapałka na zakręcie[/bookLink] plus inne książki tych wspaniałych autorek:)
Dodam jeszcze Godzina pąsowej róży[bookLink]4909250|Godzina pąsowej róży[/bookLink]lub Małgosia contra Małgosia[bookLink]96282|Małgosia contra Małgosia[/bookLink], Zapałka na zakręcie[bookLink]8792|Zapałka na zakręcie[/bookLink] plus inne książki tych wspaniałych autorek:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzytałam, będąc nastolatką. Bardzo mi się podobały. Przez wiele lat "Zapałką na zakręcie" zaczynałam każde wakacje. :)
Czytałam, będąc nastolatką. Bardzo mi się podobały. Przez wiele lat "Zapałką na zakręcie" zaczynałam każde wakacje. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA dla mnie to "Dzieci z Bullerbyn" - jako dziecka czytałam tą książkę w nocy, pod kołdrą, świecąc latarką. To były czasy ;)
A dla mnie to "Dzieci z Bullerbyn" - jako dziecka czytałam tą książkę w nocy, pod kołdrą, świecąc latarką. To były czasy ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDodam jeszcze Czarnoksiężnik z Krainy Oz[bookLink]291809|Czarnoksiężnik z Krainy Oz[/bookLink]
Dodam jeszcze Czarnoksiężnik z Krainy Oz[bookLink]291809|Czarnoksiężnik z Krainy Oz[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoje dzieciństwo było zdominowane przez książki z Klubu Książek Disneya, m.in Alicja w Krainie Czarów[bookLink]100248|Alicja w Krainie Czarów[/bookLink], Toy Story[bookLink]91251|Toy Story[/bookLink] i wiele innych. Do dziś mam je wszystkie w biblioteczce i lubię czasem je przeglądać.
Moje dzieciństwo było zdominowane przez książki z Klubu Książek Disneya, m.in Alicja w Krainie Czarów[bookLink]100248|Alicja w Krainie Czarów[/bookLink], Toy Story[bookLink]91251|Toy Story[/bookLink] i wiele innych. Do dziś mam je wszystkie w biblioteczce i lubię czasem je przeglądać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z dzieciństwem kojarzą mi się:
Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink], Przygody Baltazara Gąbki. Trylogia[bookLink]120373|Przygody Baltazara Gąbki. Trylogia[/bookLink], Doktor Dolittle i jego zwierzęta[bookLink]4898687|Doktor Dolittle i jego zwierzęta[/bookLink] i reszta, Wielka, większa i największa[bookLink]128230|Wielka, większa i największa[/bookLink], Honorowy łobuz[bookLink]67870|Honorowy łobuz[/bookLink], Tajemnicza wyspa[bookLink]4869280|Tajemnicza wyspa[/bookLink] i inne autora, Sposób na Alcybiadesa[bookLink]304800|Sposób na Alcybiadesa[/bookLink] i inne autora, Przygody Meliklesa Greka[bookLink]11415|Przygody Meliklesa Greka[/bookLink] i Diossos[bookLink]142234|Diossos[/bookLink], Skarb w Srebrnym Jeziorze. Powieść z Dzikiego Zachodu[bookLink]4833228|Skarb w Srebrnym Jeziorze. Powieść z Dzikiego Zachodu[/bookLink] i inne autora, Tomek w krainie kangurów[bookLink]4817844|Tomek w krainie kangurów[/bookLink] i c.d. cyklu, Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic[bookLink]9974|Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic[/bookLink] i pozostałe.
Pozdrawiam
Z dzieciństwem kojarzą mi się:
Dzieci z Bullerbyn[bookLink]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookLink], Przygody Baltazara Gąbki. Trylogia[bookLink]120373|Przygody Baltazara Gąbki. Trylogia[/bookLink], Doktor Dolittle i jego zwierzęta[bookLink]4898687|Doktor Dolittle i jego zwierzęta[/bookLink] i reszta, Wielka, większa i największa[bookLink]128230|Wielka, większa i...
[bookCover]293762|Dzieci z Bullerbyn[/bookCover]
[bookCover]120373|Przygody Baltazara Gąbki. Trylogia[/bookCover]
[bookCover]4898687|Doktor Dolittle i jego zwierzęta[/bookCover]
[bookCover]128230|Wielka, większa i największa[/bookCover]
[bookCover]67870|Honorowy łobuz[/bookCover]
[bookCover]4869280|Tajemnicza wyspa[/bookCover]
[bookCover]304800|Sposób na Alcybiadesa[/bookCover]
[bookCover]11415|Przygody Meliklesa Greka[/bookCover]
[bookCover]142234|Diossos[/bookCover]
[bookCover]4833228|Skarb w Srebrnym Jeziorze. Powieść z Dzikiego Zachodu[/bookCover]
[bookCover]4817844|Tomek w krainie kangurów[/bookCover]
[bookCover]9974|Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic[/bookCover]
Moje dzieciństwo trwale zdeterminowały Bajki [bookLink]91355|Bajki [/bookLink] "Dary wiatru północnego" Wacława Sieroszewskiego. Jest to pierwsza bajka, która przychodzi mi na myśl, gdy wspomnę czasy dzieciństwa. Mój tata musiał być jej fanem, ponieważ co wieczór opowiadał mi tę historię. Do dziś pamiętam jej treść, a minęło już sporo od tego czasu. Gdy już potrafiłam czytać, sama ją sobie przeczytałam, ale już tylko raz. ;)
Pierwsza, samodzielnie wypożyczona przeze mnie książka ze szkolnej biblioteki to Kukuryku na ręczniku [bookLink]49074|Kukuryku na ręczniku [/bookLink] "Kukuryku na ręczniku" Marii Kownackiej, też do dziś też ją pamiętam.
Te książki, to takie dobre duchy mojej przygody z literaturą.
Pamiętam też Królestwo bajki [bookLink]190479|Królestwo bajki [/bookLink] "Królestwo bajki" Ewy Szelburg - Zarembiny.
Uwielbiałam W pustyni i w puszczy [bookLink]4803726|W pustyni i w puszczy [/bookLink] "W pustyni i w puszczy" Sienkiewicza, książki Bahdaja i Ożogowskiej, i Makuszyńskiego.
Nigdy nie miałam problemu z lekturami szkolnymi. Wszystkie mi się podobały i czytałam je zawsze na wakacjach poprzedzających rok szkolny, w którym miały być "przerabiane".
Tak na marginesie co za wstrętne słowo, to - "przerabiane". ;)
Moje dzieciństwo trwale zdeterminowały Bajki [bookLink]91355|Bajki [/bookLink] "Dary wiatru północnego" Wacława Sieroszewskiego. Jest to pierwsza bajka, która przychodzi mi na myśl, gdy wspomnę czasy dzieciństwa. Mój tata musiał być jej fanem, ponieważ co wieczór opowiadał mi tę historię. Do dziś pamiętam jej treść, a minęło już sporo od tego czasu. Gdy już potrafiłam...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej"Tapatiki" Marty Tomaszewskiej. Pierwsza książka, w której się zakochałam. Miałam 7 lat. Główny bohater został moim "niewidzialnym przyjacielem" :)
"Tapatiki" Marty Tomaszewskiej. Pierwsza książka, w której się zakochałam. Miałam 7 lat. Główny bohater został moim "niewidzialnym przyjacielem" :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZ dzieciństwem kojarzy mi się książka Martynka i jej przyjaciele[bookLink]74988|Martynka i jej przyjaciele[/bookLink]uwielbiałam czytać o jej przygodach.
Z dzieciństwem kojarzy mi się książka Martynka i jej przyjaciele[bookLink]74988|Martynka i jej przyjaciele[/bookLink]uwielbiałam czytać o jej przygodach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdecydowanie ,,Akademia Pana Kleksa '' ,, Muminki '' ale też mniej znane pozycje taka jak chociażby ,,Olbrzymek i Karlipka '':) kiedyś przez przypadek ktoś dał tutaj recenzję tej książki, a ja akurat zajrzałem na stronę główną. Dzieciństwo momentalnie stanęło mi przed oczami. I nastąpiło duże zdziwienie. Mój umysł momentalnie wydobył tą książkę z odmętów niepamięci.......
Zdecydowanie ,,Akademia Pana Kleksa '' ,, Muminki '' ale też mniej znane pozycje taka jak chociażby ,,Olbrzymek i Karlipka '':) kiedyś przez przypadek ktoś dał tutaj recenzję tej książki, a ja akurat zajrzałem na stronę główną. Dzieciństwo momentalnie stanęło mi przed oczami. I nastąpiło duże zdziwienie. Mój umysł momentalnie wydobył tą książkę z odmętów niepamięci.......
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z dzieciństwem zawsze kojarzyć mi się będą:
Wakacje Mikołajka[bookLink]49237|Wakacje Mikołajka[/bookLink]
Zima Muminków[bookLink]48518|Zima Muminków[/bookLink]
Tajemnica Zielonej Pieczęci[bookLink]99939|Tajemnica Zielonej Pieczęci[/bookLink]
Adelo, zrozum mnie![bookLink]204623|Adelo, zrozum mnie![/bookLink]
Z dzieciństwem zawsze kojarzyć mi się będą:
Wakacje Mikołajka[bookLink]49237|Wakacje Mikołajka[/bookLink]
Zima Muminków[bookLink]48518|Zima Muminków[/bookLink]
Tajemnica Zielonej Pieczęci[bookLink]99939|Tajemnica Zielonej Pieczęci[/bookLink]
Adelo, zrozum mnie![bookLink]204623|Adelo, zrozum mnie![/bookLink]
Czytałam mnóstwo książek w dzieciństwie, najpierw te tylko z obrazkami, potem po kilka zdań, aż po grube tomy.
Ukochaną książką z tamtego czasu była powieść Astrid Lindgren pt."Dzieci z Bullerbyn".
Był rok 1974, leżałam długo w szpitalu i to była moja "osłoda" (brak rodziców przy mnie wtedy) na trudny czas.
Zostawiłam ją dla innych dzieci, czytałam wtedy tym najmłodszym. Też im się podobała.
Ach...cudne, beztroskie czasy dzieciństwa, często wspominam z łezką w oku, mając teraz 50+:)
Czytałam mnóstwo książek w dzieciństwie, najpierw te tylko z obrazkami, potem po kilka zdań, aż po grube tomy.
Ukochaną książką z tamtego czasu była powieść Astrid Lindgren pt."Dzieci z Bullerbyn".
Był rok 1974, leżałam długo w szpitalu i to była moja "osłoda" (brak rodziców przy mnie wtedy) na trudny czas.
Zostawiłam ją dla innych dzieci, czytałam wtedy tym najmłodszym....
Edmund Niziurski. Dla mnie numer jeden literatury dzieciństwa. Zaraz za nim Bahdaj i Szklarscy.
"Harry Potter" się nie łapie, miałem ponad dwadzieścia lat ;) Jakbym się nie wyginał, to już nie dzieciństwo :D
Edmund Niziurski. Dla mnie numer jeden literatury dzieciństwa. Zaraz za nim Bahdaj i Szklarscy.
"Harry Potter" się nie łapie, miałem ponad dwadzieścia lat ;) Jakbym się nie wyginał, to już nie dzieciństwo :D
Dla mnie z dzieciństwem kojarzy się przede wszystkim cykl "Ani z Zielonego Wzgórza" - ciepła, pełna wzruszeń opowieść o losach najsłynniejszej rudowłosej dziewczynki a potem kobiety. Klimat kanadyjskiej Wyspy Księcia Edwarda jest niepowtarzalny, że z chęcią do niego wracam nawet teraz, w wieku kilkudziesięciu lat.
Dla mnie z dzieciństwem kojarzy się przede wszystkim cykl "Ani z Zielonego Wzgórza" - ciepła, pełna wzruszeń opowieść o losach najsłynniejszej rudowłosej dziewczynki a potem kobiety. Klimat kanadyjskiej Wyspy Księcia Edwarda jest niepowtarzalny, że z chęcią do niego wracam nawet teraz, w wieku kilkudziesięciu lat.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dla mnie takimi książkami są jeszcze: "Robinson Cruzoe" Daniela Dafoe (nie wiem czemu nie wyszukuje mi okladki przez opcje wyszukaj i wstaw), którego wydanie pożyczone na zawsze z biblioteczki dziadka jest bez okładki i nie wiem nawet w którym roku została wydana:)
Oraz Lassie, wróć![bookLink]3823472|Lassie, wróć![/bookLink].
Dla mnie takimi książkami są jeszcze: "Robinson Cruzoe" Daniela Dafoe (nie wiem czemu nie wyszukuje mi okladki przez opcje wyszukaj i wstaw), którego wydanie pożyczone na zawsze z biblioteczki dziadka jest bez okładki i nie wiem nawet w którym roku została wydana:)
Oraz Lassie, wróć![bookLink]3823472|Lassie, wróć![/bookLink].




































