rozwińzwiń

Szatan z siódmej klasy

Okładka książki Szatan z siódmej klasy Kornel Makuszyński
Okładka książki Szatan z siódmej klasy
Kornel Makuszyński Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura młodzieżowa
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1949-01-01
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310120649
Tagi:
kryminał młodzieżowe przygodowe klasyka polska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
252
185

Na półkach:

Pamiętam, że w podstawówce, nie jako lekturę a dla siebie, czytałem "Awanturę o Basię", ale chyba mnie ta przedwojenna polszczyzna wówczas drażniła i ostatecznie jej nie doczytałem. W tamtym czasie wolałem książki Ożogowskiej takie jak "Złota kula" czy "Tajemnica Zielonej Pieczęci". A "Szatan z siódmej klasy" nie był moją lekturą, więc dopiero teraz powróciłem sobie do twórczości Makuszyńskiego.

I cieszę się, że to zrobiłem, bo książka jest świetna i doskonałe pióro miał Makuszyński. Powieść aż kipi poczuciem humoru, nawiązania do innych utworów literackich m.in. "Pana Tadeusza" czy "Zemsty", mitologii greckiej czy Biblii się wręcz z niej wylewają, dlatego jeśli ktoś czyta na ebooku to polecam wersję z Wolnych Lektur opatrzoną masą przypisów (zajmujących 20% całej książki) w których wszystkie te nawiązania są wyjaśnione. Co ciekawe Makuszyński pokusił się również o wzmiankę o sobie jako autora "Złamanego miecza", którego bohaterów spotyka Adaś na swojej drodze.

Głównym bohaterem, tytułowym Szatanem, jest Adam Cisowski, siódmoklasista, który zdumiał profesora historii Gąsowskiego tym, że odgadł jego system odpytywania. A wydało się to dopiero wówczas gdy profesor się pomylił... Później Adaś jeszcze dwukrotnie popisuje się lotnością umysłu i spostrzegawczością. Profesor Gąsowski zaprasza więc Adama na wakacje do swojego rodzinnego majątku pod Wilnem, bowiem dzieją się tam dziwne i tajemnicze rzeczy: ktoś włamuje się do domu i kradnie drzwi. Tak zaczyna się ta przygoda. Przyznam, iż początek jest najlepszy, a im dalej tym akcja nieco traci impet. Adaś nagle stracił swój geniusz i polega głównie na szczęśliwych zbiegach okoliczności. Było kilka kwestii, które odgadłem z marszu a Adaś głowił się nad tym i głowił. No i zaskoczyło mnie nagłe zakończenie. Powieść kończy się praktycznie od razu po odnalezieniu tajemniczego skarbu. Liczyłem na jakiś bardziej satysfakcjonujący epilog w którym rola Wandy mogłaby być nieco większa, bo przez lwią część powieści tylko wzdycha do Adasia.

Pomimo tych kilku zastrzeżeń wciąż uważam, że "Szatan z siódmej klasy" to świetna rzecz. Może też wzbudzić w czytelnikach chęć sięgnięcia po inną książkę tego typu. W czasach w których książka wychodziła były to pewnie powieści o Sherlocku Holmesie i Herkulesie Poirot. Makuszyński jest kolejnym obok Bahdaja czy Niziurskiego autorem literatury młodzieżowej, którego książki planuję nadrabiać. Szkoda, że "Drugie wakacje Szatana" nie przetrwały wojennej zawieruchy...

Pamiętam, że w podstawówce, nie jako lekturę a dla siebie, czytałem "Awanturę o Basię", ale chyba mnie ta przedwojenna polszczyzna wówczas drażniła i ostatecznie jej nie doczytałem. W tamtym czasie wolałem książki Ożogowskiej takie jak "Złota kula" czy "Tajemnica Zielonej Pieczęci". A "Szatan z siódmej klasy" nie był moją lekturą, więc dopiero teraz powróciłem sobie do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1784
692

Na półkach:

Urocza, ciepła, pełna humoru książka. Przenosi w inny świat, pozwala uwierzyć w ludzi , poprawia humor. Nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz po nią sięgnęłam. Ale lepiej późno niż wcale.

Urocza, ciepła, pełna humoru książka. Przenosi w inny świat, pozwala uwierzyć w ludzi , poprawia humor. Nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz po nią sięgnęłam. Ale lepiej późno niż wcale.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
258
226

Na półkach: , , ,

To jedna z niewielu lektur z podstawówki, z których tak wiele szczegółów zostało mi w głowie do dziś, postacie i sceny ani trochę nie wywietrzały z przestrzeni między uszyma, podobnie jak to, że książka wydawała mi się wówczas niesamowicie wciągająca, ciekawa, śmieszna, słowem - wyśmienita, i że bardzo żałowałam, że to nie ja ją napisałam. Nie zmieniłam zdania, nadal uważam, że jest świetna. Widzę, że mocno mnie otworzył na lekturę np Agathy Christie i Poego, wyczuwam też sporo podobieństw do "Pana Samochodzika".

Tu i teraz, w 2024 roku, czytało mi się "Szatana" z przyjemnością, zupełnie jakby te prawie trzy dekady nie miały w ogóle miejsca. No, może nieco bardziej niż kiedyś zalazł mi za skórę pan matematyk, którego biednej żonie współczuję dziś bardziej niż gdy sama byłam w siódmej czy szóstej klasie (czy ktoś pamięta, w której klasie to była lektura?). I nieco bardziej niż wtedy drażnią mnie uwagi o "kobietach, które ciężko zrozumieć", bo "płaczą" i interesują je "fatałaszki". Za to totalnie zobojętniała mi postać Wandzi, która w podstawówce budziła we mnie bardzo intensywne emocje i przewracałam oczami, gdy się pojawiała w książce - w sumie nie wiem czemu, to bardzo urocza dziewczynka, z jakiegoś powodu moja młodociana wersja nie mogła jej znieść.

Nie wszystkie zagadki przeszłości wyjaśniły się w dorosłym życiu - nadal nie mam nadal pojęcia, o co chodziło z paleniem trzech świec i że "ktoś musi umrzeć", ani o to, czemu Profesor nie chciał, żeby jego bratanica czytała Aleksandra Dumas - natomiast rozumiem więcej z ulubionych przez Makuszyńskiego nawiązań do literatury i kultury starożytnej, co powiększa wartość humorystyczną książki. I tu pojawia się kwestia tego, dla kogo tak naprawdę dziś "Szatan" się najbardziej nadaje.

Byłam ciekawa odbioru powieści przez współczesnego czytelnika, więc przejrzałam opinie z LC. Niestety, sporo z tych pisanych przez młodzież dowodziło tezy, że Makuszyński nie trafia do nastolatków - młodzi czytelnicy narzekali, że "wszyscy mówią do siebie na pan/pani" i że "wątek miłosny za słabo się rozwija". Pojawiły się komentarze, że książka jest nudna, nie wciąga, wlecze się. Można by uznać, że "Szatan" zwyczajnie się zestarzał, ale czy na pewno? Bo przecież jakby nie patrzeć, powstał w 1937 roku. Ale dla mnie, nastolatki w latach 2000., przedwojnie również oznaczało "dawno dawno temu", i było równie odległe co Mieczysław Fogg, telefony na korbkę oraz czarno-białe zdjęcia. A mimo to nie miałam problemu z odbiorem "Szatana", choć jednocześnie często odrzucałam powieści z lat 70. jako zbyt trącące myszką (do ciebie mówię, Ireno Jurgielewiczowa). Nie mogłam znieść stęchlizny w "Szaleństwie Majki Skowron", ale "Szatan" pochłonął mnie niemożebnie, i nie miałam problemu z tym, że nastolatkowie mówią do siebie per "pan" (a to, że nie ma tam scen łóżkowych było zaletą, nie wadą). Jako nastolatka lubiłam przedwojenne komedie, więc byłam trochę przez dziadka przećwiczona.

Zresztą, przecież i dzisiaj modne są wśród nastolatek romanse historyczne albo fantasy oparte na np epoce wiktoriańskiej. I widziałam, że sporo osób, które czytały "Szatana" całkiem niedawno jako lekturę też twierdzą, że był wyrąbisty. Wychodzi więc, że jest to książka po prostu dla specyficznej grupy ludzi - takich, którzy lubią podobny sposób pisania, których to bawi, którzy są też bardziej zainteresowani przedmiotami humanistycznymi i nie mają problemu z żartami o Cyceronie (1670, hehe) i których nie przerażą łacińskie cytaty. Reszta niestety odbierze tę powieść jako relikt przeszłości, tak jak ludzie, którzy nudzą się na komediach z Bodo.

Co do wydania, które wypożyczyłam, troszkę trudno byłoby przyzwyczaić się do nietypowej czcionki. Strony nie wypadają, jest mocne. Brakowało mi przypisów przy cytatach łacińskich, w swoim dziecięcym wydaniu miałam je. No i totalnie nie rozumiem okładki - na obrazku jest chłopiec góra ośmioletni, przypominający Mikołajka, a Adaś miał przecież 17 lat.

To jedna z niewielu lektur z podstawówki, z których tak wiele szczegółów zostało mi w głowie do dziś, postacie i sceny ani trochę nie wywietrzały z przestrzeni między uszyma, podobnie jak to, że książka wydawała mi się wówczas niesamowicie wciągająca, ciekawa, śmieszna, słowem - wyśmienita, i że bardzo żałowałam, że to nie ja ją napisałam. Nie zmieniłam zdania, nadal...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
2

Na półkach:

Jedna z lepszych (moim zdaniem) lektur szkolnych, mimo nieco przestarzałego języka. Polecam <3

Jedna z lepszych (moim zdaniem) lektur szkolnych, mimo nieco przestarzałego języka. Polecam <3

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
191
191

Na półkach:

Po wielu latach wróciłem do tej lektury i nie zawiodłem się. Makuszyński napisał powieść dla młodzieży, w której możemy znaleźć dużo humoru, fajną zagadkę i dużo zabawy dla czytelnika. Książka trochę różni się od ekranizacji, ale jest świetna.

Po wielu latach wróciłem do tej lektury i nie zawiodłem się. Makuszyński napisał powieść dla młodzieży, w której możemy znaleźć dużo humoru, fajną zagadkę i dużo zabawy dla czytelnika. Książka trochę różni się od ekranizacji, ale jest świetna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1327
277

Na półkach: ,

Brak mi słów.
Brak, nie dlatego, że mam mały ich zasób😉
Brak, ponieważ nie sposób opisać kunsztu pana Makuszyńskiego, w słowach, które byłyby adekwatne.
Był to bowiem pisarz wybitny.
Który słowem bawił i uczył jednocześnie.
Bawił, bo w słowach tych jest lekkość, skrzą się inteligencją i humorem.
Uczył, ponieważ przekazywał wartości wyższe.
“Szatan…” miał być nostalgiczną podróżą, a stał się niemalże nowym odkryciem.
Dopiero teraz bowiem, poprzez dorosłe patrzenie, jestem w stanie całkowicie docenić wartość tej prozy i dostrzec te wszystkie jej elementy, których jako dziecko nie miałam szans zauważyć.
Mamy tutaj fascynującą historię z zagadką w tle, mamy tutaj rewelacyjnie wykreowane postacie, które nadają tej historii życie i mamy narrację, która jest bardzo bogata, piękna, niezwykle błyskotliwa i nie sposób się nią nie zachwycać.
A we wszystkim wielka mądrość, znajomość ludzi, dostrzeganie ich zalet i wad. Jedne i drugie z podobną potraktowane lekkością (nie mylić z lekceważeniem).
Kornel Makuszyński zapisał tutaj i zatrzymał na zawsze, jak w zaczarowanej szkatułce, świat wartości, których już niestety nie ma. Obawiam się, że dzisiejsze pokolenie młodych ludzi kompletnie nie zrozumie niezwykłości i wspaniałości tej powieści.
I to jest jedyna gorzka myśl, towarzysząca mi podczas lektury i po jej zakończeniu.
Było wspaniale.
Uwielbiam ❤️
Na pewno jeszcze wrócę😊

Brak mi słów.
Brak, nie dlatego, że mam mały ich zasób😉
Brak, ponieważ nie sposób opisać kunsztu pana Makuszyńskiego, w słowach, które byłyby adekwatne.
Był to bowiem pisarz wybitny.
Który słowem bawił i uczył jednocześnie.
Bawił, bo w słowach tych jest lekkość, skrzą się inteligencją i humorem.
Uczył, ponieważ przekazywał wartości wyższe.
“Szatan…” miał być nostalgiczną...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
66
16

Na półkach:

3.75🌟

3.75🌟

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
687
609

Na półkach:

Początek uroczy, ale gdy zaczyna się właściwa fabuła, robi się jałowo.

Początek uroczy, ale gdy zaczyna się właściwa fabuła, robi się jałowo.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
147
146

Na półkach:

Aż wstyd się przyznać ale nie znałem książki, choć widziałem dwie ekranizacje. Chciałem sobie porównać i przeczytać oryginał. Musze przyznać, że książka aż kipi humorem i napisana jest wspaniałym gawędziarskim stylem. Mimo upływu lat od jej napisania, książka broni się znakomicie. Nic się nie zestarzała, nadal może bawić.

Aż wstyd się przyznać ale nie znałem książki, choć widziałem dwie ekranizacje. Chciałem sobie porównać i przeczytać oryginał. Musze przyznać, że książka aż kipi humorem i napisana jest wspaniałym gawędziarskim stylem. Mimo upływu lat od jej napisania, książka broni się znakomicie. Nic się nie zestarzała, nadal może bawić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
277
277

Na półkach:

Po przeczytaniu kilkudziesięciu książek, oglądając wcześniej film, mogę stwierdzić, że film jest dobry, a książka jeszcze lepsza. To samo dotyczy "Szatana z siódmej klasy".
Wspaniały powrót do lat młodzieńczych, wspomnień o czarno - białej telewizji i przygód Adasia Cisowskiego.

Po przeczytaniu kilkudziesięciu książek, oglądając wcześniej film, mogę stwierdzić, że film jest dobry, a książka jeszcze lepsza. To samo dotyczy "Szatana z siódmej klasy".
Wspaniały powrót do lat młodzieńczych, wspomnień o czarno - białej telewizji i przygód Adasia Cisowskiego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    23 854
  • Posiadam
    2 108
  • Lektury
    1 222
  • Chcę przeczytać
    836
  • Ulubione
    622
  • Lektury szkolne
    264
  • Dzieciństwo
    229
  • Z biblioteki
    152
  • Literatura polska
    131
  • Z dzieciństwa
    122

Cytaty

Więcej
Kornel Makuszyński Szatan z siódmej klasy Zobacz więcej
Kornel Makuszyński Szatan z siódmej klasy Zobacz więcej
Kornel Makuszyński Szatan z siódmej klasy Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także