Falko 
You can judge a book by its cover.
status: Czytelnik, dodał: 3 książki i 2 cytaty, ostatnio widziany 4 godziny temu
Teraz czytam
  • 1945. Wojna i pokój
    1945. Wojna i pokój
    Autor:
    Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Literatura faktu. Już nie wojna i jeszcze nie pokój. Fascynująca podróż po dwunastu miesiącach strachu, nadziei, euforii i rozczaro...
    czytelników: 4841 | opinie: 271 | ocena: 7,69 (1842 głosy)
  • Bieguni
    Bieguni
    Autor:
    Uhonorowana Literacką Nagrodą Nike, jedna z najgłośniejszych i najszerzej komentowanych powieści ostatnich lat. Co mamy wspólnego z biegunami – prawosławnym odłamem starowierców, ludźmi, którzy zło...
    czytelników: 7982 | opinie: 304 | ocena: 6,94 (3300 głosów) | inne wydania: 1
  • Cwaniary
    Cwaniary
    Autor:
    Całkiem współczesna powieść łotrzykowska autorki brawurowej „Dzidzi” i „Kieszonkowego atlasu kobiet”. Cztery kobiety z warszawskiego Mokotowa postanawiają wymierzać sprawiedliwość na własną rękę. Właś...
    czytelników: 1411 | opinie: 114 | ocena: 6,32 (741 głosów) | inne wydania: 1
  • Czerwone liście
    Czerwone liście
    Autor:
    Zbiór opowiadań: - Ci wielcy ludzie - Dwaj żołnierze - Róża dla Emilii - Suchy wrzesień - Słońce zachodzi - Czerwone liście - W tył zwrot - Wash - Pennsylvania Station - Zwycięstwo w górach ...
    czytelników: 390 | opinie: 7 | ocena: 6,69 (161 głosów) | inne wydania: 3
  • Gdańsk - miasto od nowa. Kształtowanie społeczeństwa i warunki bytowe w latach 1945-1970
    Gdańsk - miasto od nowa. Kształtowanie społeczeństwa i warunki bytowe w latach 1945-1970
    Autor:
    W roku 1945 Gdańsk stał się nowym miastem w podwójnym znaczeniu. Przestrzeń miejska została w znacznym stopniu zniszczona, a nowi osadnicy zastąpili starych mieszkańców. Z kolei rok 1970 ujawnił poważ...
    czytelników: 20 | opinie: 1 | ocena: 6,86 (7 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-16 16:57:15
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2019-01-16 16:53:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Moje uczucie do tej książki fluktuowało w trakcie czytania. Z początku zakochałem się w stylistyce i osobowości pierwszoosobowego narratora. Potem jednak, im Autor bardziej zostawiał mnie z nim sam na sam, moja fascynacja opadała. Miast młodego, wygadanego, inteligentnego i oczytanego młodzieńca z pierwszych kart książki dostrzegłem sfrustrowanego, roszczeniowego, przemądrzałego czy wręcz... Moje uczucie do tej książki fluktuowało w trakcie czytania. Z początku zakochałem się w stylistyce i osobowości pierwszoosobowego narratora. Potem jednak, im Autor bardziej zostawiał mnie z nim sam na sam, moja fascynacja opadała. Miast młodego, wygadanego, inteligentnego i oczytanego młodzieńca z pierwszych kart książki dostrzegłem sfrustrowanego, roszczeniowego, przemądrzałego czy wręcz bufoniastego nastolatka. W pewnym momencie podważałem wręcz sens jego krucjaty polegającej na zbliżeniu się do wyidealizowanej nauczycielki języka francuskiego. Sporą partię lektury trwałem w tym stanie swoistej dezaprobaty. Końcówka jednak, uczłowieczająca i odbrązawiająca postać Madame, a także uszlachetniająca jakoś bohatera – przywróciła mi sympatię do książki.

Po kilku miesiącach od przeczytania, kiedy piszę tę recenzję, nachodzi mnie myśl, że być może Autor specjalnie tak poprowadził akcję i stylistykę powieści. Bohatera uwielbiamy, potem mniej, następnie powątpiewamy w sens jego działań, by po jakimś czasie znowu uznać je za słuszne. Może Libera, w pigułce, pokazuje tutaj proces młodzieńczej miłości: pełnej wahań, sprzeczności, powątpiewań, nadziei. Tyle że nie tylko jako historię tkwiącą na kartach książki, a właśnie jako zastrzyk targających Czytelnikiem uczuć?

pokaż więcej

 
2019-01-09 14:35:55

Po reportażu Rejmer o Bukareszcie przyklasnąłbym temu wyróżnieniu. Ale po książce o Albanii - już raczej nie. Jestem wręcz zaskoczony, że Paszport został wręczony jej właśnie teraz, kiedy wydała dzieło raczej przeciętne, monotonne.

więcej...
 
2019-01-09 03:16:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Sulina

Krótko – książka Rejmer o Bukareszcie była świetna, ta – po prostu nie jest.

Rzuciłem się na (w) „Błoto słodsze niż miód” rozpędzony energią poprzedniego, bardzo dobrze przyjętego i ogólnie, i przeze mnie zbioru reportaży o Rumunii. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że tym razem będzie tak samo świetnie, jeśli nie lepiej. Autorka – jak poprzednio – zamieszkała w opisywanym...
Krótko – książka Rejmer o Bukareszcie była świetna, ta – po prostu nie jest.

Rzuciłem się na (w) „Błoto słodsze niż miód” rozpędzony energią poprzedniego, bardzo dobrze przyjętego i ogólnie, i przeze mnie zbioru reportaży o Rumunii. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że tym razem będzie tak samo świetnie, jeśli nie lepiej. Autorka – jak poprzednio – zamieszkała w opisywanym państwie i też wybrała region niszowy, tyle że tym razem jeszcze bardziej tajemniczy, odległy, nieznany. No i co? I nie wyszło.

Książka snuje de facto jedną opowieść – o beznadziei Albańczyków terroryzowanych przez meta-komunistyczny reżim Hodży (czy jak pisze Autorka: Hoxhy). Tyrania była to straszna, porównywalna wręcz do północnokoreańskiej, zaprzeczyć się nie da. Tyle że Rejmer ujmuje ją jednowymiarowo i monotonnie, jako monolog czy sprawozdanie pokrzywdzonej ofiary. I o ile treść wspomnień jest rzeczywiście wstrząsająca, to jednak po jakimś czasie staje się powtarzalna, a ostatecznie nużąca. Absurdalne skazanie, wywózka, próba ucieczki, przesiedlenia – powtarzane miarowo i wciąż. Brak tu swoistego, nazwijmy to, momentum – jak często u Szczygła czy w poprzedniej książce Autorki, a więc elementu zaskoczenia, dziwnej perspektywy, błyskotki. Chociażby spojrzenia na relacje Albanki Matki Teresy ze zbrodniczym reżimem, kwestii Kosowa czy działań NATO w latach 90. (ot tematy, które przyszły mi do głowy, a wydają się przygłuszone jednolitym tempem książki Rejmer).

Raził mnie też mocno patetyczny styl, często graniczący z epopeją, odbierający wiarygodność poszczególnym wypowiedziom bohaterów. Nie sądzę, by ktoś w zwykłej rozmowie użył frazy o „brązowiejących w promieniach słońca zmarszczkach” czy „rozszarpujących pierś kulach”.

Być może te wszystkie bolączki wynikają z prostego powodu – niebiegłej znajomości języka albańskiego przez Autorkę. Domyślać się mogę, że z tego powodu musiała się trzymać tematu nieskomplikowanego (ww. monotonne świadectwa o krzywdzie) i ewentualnie nadrabiać stylem (ww. przestylizowane wypowiedzi rozmówców). Tyle że to nie jest usprawiedliwienie.

pokaż więcej

 
2019-01-09 00:23:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Mieszkam na Chełmie, przez lata pracowałem na Oruni, a liceum kończyłem na Siedlcach. Najnowszy album Kosycarzy został więc skrojony niejako dla mnie.

I co? Jako wręcz autochton trzech obfotografowanych dzielnic muszę przyznać, że jest przeciętnie. Orunia, słusznie wyeksponowana na pierwszym miejscu w tytule zbioru, jako że jej poświęcono najwięcej fotografii, została potraktowana...
Mieszkam na Chełmie, przez lata pracowałem na Oruni, a liceum kończyłem na Siedlcach. Najnowszy album Kosycarzy został więc skrojony niejako dla mnie.

I co? Jako wręcz autochton trzech obfotografowanych dzielnic muszę przyznać, że jest przeciętnie. Orunia, słusznie wyeksponowana na pierwszym miejscu w tytule zbioru, jako że jej poświęcono najwięcej fotografii, została potraktowana najszlachetniej. Jakość oruńskich zdjęć jest po prostu lepsza, bardziej socjologiczna - te obrazują ludzi, a nie wyłącznie domy. Opisy kadrów są więc naturalnie ciekawsze, głębsze, po prostu bardziej interesujące. Dowiadujemy się więc o losach pierwszej polskiej prywatnej telewizji Orunia Sky, legendarnej Adrii, Starej Drukarni, o miejscu pobytu Napoleona nad Radunią itp.

Z Siedlcami Autorzy obeszli się już z mniejszym pietyzmem, niemniej obraz dzielnicy w albumie broni się monumentalnością gmachów uwiecznianych przez Kosycarza Starszego. Ceglane blokowiska wyrastające przy Kartuskiej wyglądają mrocznie, przytłaczająco, ale też intrygująco czy czasami wręcz krzepiąco na tle swoistego sztafażu zgliszczy. Mniej tutaj wspomnianego ludzkiego wymiaru fotografii, który sprowadza się głównie do miniaturowych postaci prześlizgujących się przed potężnymi gmaszyskami. A, dużo jest też zdjęć z Klubu Rondo. Pytanie czy potrzebnie.

Zdjęcia Chełma zaś to raczej skromny dodatek. Pierwsze, obrazujące dzielnicę pojawia się na 72. stronie albumu! A z tych i tak 90% to fotografie wznoszonych blokowisk. Trudno też zachwycić się wstępem do albumu, który - mimo zacności Autora – ogranicza się do kilku komunałów, które można napisać naprędce o każdej dzielnicy, każdego miasta.

Najnowszy „Fot. Kosycarz” jest więc mocno nierówny, ale dla gdańszczanina, w szczególności oruniaka – stanowi lekturę obowiązkową. Dla mieszkańca Siedlec i Chełma już mniej.

pokaż więcej

 
2018-12-29 12:33:38
 
2018-12-10 11:59:23
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-21 10:15:16
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-13 22:26:35
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-12 15:35:25
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Poza serią
 
2018-11-08 17:04:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Kolejna bardzo dobra reporterska robota w wykonaniu Kopińskiej – z perłą reportażu śledczego 2018 roku, a więc tekstem o księdzu pedofilu, który został po publikacji zobowiązany do zapłaty miliona złotych zadośćuczynienia na rzecz ofiary, nieletniej dziewczynki.

Zbiór jest jednak słabszy niż „Polska odwraca oczy”. Czemu? Może dlatego że „Z nienawiści do kobiet” nie skupia się wyłącznie na –...
Kolejna bardzo dobra reporterska robota w wykonaniu Kopińskiej – z perłą reportażu śledczego 2018 roku, a więc tekstem o księdzu pedofilu, który został po publikacji zobowiązany do zapłaty miliona złotych zadośćuczynienia na rzecz ofiary, nieletniej dziewczynki.

Zbiór jest jednak słabszy niż „Polska odwraca oczy”. Czemu? Może dlatego że „Z nienawiści do kobiet” nie skupia się wyłącznie na – wychodzących Autorce absolutnie najlepiej – właśnie reportażach śledczych. Jej teksty o Violetcie Villas czy ostatnim żydowskim klezmerze są interesujące, jednak wydają się zbyt… surowe? To oderwanie od przymiotników, literackości i legendarna już oszczędność języka sprawdzają się w dziennikarstwie dochodzeniowym, kiedy fakt odarty z językowych polepszaczy uderza Czytelnika najmocniej. Nie pasuje jednak do opowieści o ludzkim losie wymagających bardziej, nie przymierzając, ludzkiego języka. Reportaż o Villas przypomina raczej przesłuchanie jej syna i synowej niż pełnokrwistą opowieść o człowieku upadłym (inna rzecz, że pomija wiele powszechnie znanych okoliczności, jak wykorzystywanie piosenkarki przez jej opiekunkę).

Podobnie wywiad z Autorką – oczywiście interesujący, niemniej raczej nieoczywisty w, koniec końców, zbiorze reportaży. Trącący brakiem materiału pisarskiego na książkę i presją wydawcy, by po sukcesie „Oczu” wrzucić na rynek kolejną pozycję Kopińskiej.

Reszta jednak: bardzo dobra, wciągająca i dająca do myślenia. Także nad systemowymi patologiami panującymi w Polsce.

pokaż więcej

 
2018-10-25 13:32:42
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
Moja biblioteczka
127 84 807
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (5)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd