martin 
Chcę tylko literatury i kobiet, poza tym niewiele mnie interesuje.Przestałem myśleć, że mógłbym inaczej. Z dobrej książki jestem bardzo kontent, ale momentami zamieniam się w malkontenta.Lubię smak papierosa,aromat mocnej kawy i poczucie niedosytu po dobrej rozmowie.Autoprezentacja mierzi mnie, a ekshibicjonizm irytuje, ale mimo to czuję się dzieckiem naszej epoki, więc założyłem konto na tym portalu.Każda książka niech będzie świadectwem plus ratio quam vis:) Ah,a tak bardziej przyziemnie, jestem także zagorzałym zbieraczem i czytelnikiem książek z serii Nike, która ma pewne braki na tym portalu, nad czym ubolewam.Pozdr
status: bibliotekarz, dodał: 36 książek, ostatnio widziany 4 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-02-09 23:52:07
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Nike
 
2019-02-03 10:32:31
Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2019-01-27 22:51:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Literatura

Słabe jak barszcz.

Film o niebo lepszy, o całe podniebienie rozkoszy lepszy, dobry jak mojito w gorące lato, przyjemny jak zapach lata , zachęcający jak smak wina na leżaczku pod słomkowym parasolem.

Zanurzyć stopy w ciepłym piasku, kiedy nadchodzi zimny wieczór.

I proszę pamiętać - piszę to o filmie, nie o książce.

 
2019-01-27 22:50:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Depresja, Dzienniki etc., Filozofia, Ulubione

Tak, książka ma się ukazać 20 lutego. Ale, ale, ale... powstała na bazie bloga, którego Aneta prowadziła przez długi czas. Na szczęście natknąłem się na niego w odpowiednim momencie to jest zanim przepadł wskutek założeń redaktorskich. Bardzo duża szkoda, że jej internetowa strona wygasła. Chyba, że tylko mi nie chce się załadować. Fajnie by było, gdyby Aneta miała miejsce w sieci, które... Tak, książka ma się ukazać 20 lutego. Ale, ale, ale... powstała na bazie bloga, którego Aneta prowadziła przez długi czas. Na szczęście natknąłem się na niego w odpowiednim momencie to jest zanim przepadł wskutek założeń redaktorskich. Bardzo duża szkoda, że jej internetowa strona wygasła. Chyba, że tylko mi nie chce się załadować. Fajnie by było, gdyby Aneta miała miejsce w sieci, które ciągle jest jej, z jej zapiskami, opowieściami, refleksjami spisywanymi nieraz na gorąco. A na razie zostajemy z wydaniem papierowym ksiązki.

Zapis ostatnich lat życia, bogactwo przeżyć, uczuć, dramat, sen, jawa, krew, lektury, podróże, spotkania, upojenie życiem i desperacja z bezsilności wobec bólu. Mnóstwo życia - mięcha, które jednak jest poddawane bezlitosnej analizie ale i życiodajnej syntezie.

Że zacytuję kawałek:

"2 października 2017 roku piłam z przyjaciółmi. Minęły dwa lata. Nie jest to co prawda jeszcze sukces wart odnotowania w statystykach przeżywalności na Wikipedii, ale ja cieszę się bardzo. Wciąż żyję, a zakładałam, że mogę już nie żyć. „Październik 2017” w październiku 2015 roku był jak lot na Marsa, niemal niemożliwy do wyobrażenia.

Chciałabym te dwa lata jakoś podsumować, ale nie jest to możliwe. Nie ma puenty ani pozytywnego przesłania. Dwie chemie, każda trwająca po sześć miesięcy, sprawiły że w trakcie tych dwóch lat miałam tylko rok normalnego życia. Ten drugi, chemiczny był normalny w połowie: dwa tygodnie na chemię, wymiotowanie i igły, dwa na wszystko inne. Były to dwa lata bólu, strachu, łez i przemożnego pragnienia krzyku. Dwa lata wściekłości. Poczucia, że świat wokół mnie niewzruszenie biegnie dalej, a mój stanął w miejscu i w tym zatrzymanym świecie jestem sama.[...]

Śmiertelna choroba nie jest tylko egzystencjalnym rozmyślaniem i kontemplacją wartości życia, choć fakt – nigdy wcześniej nie odczuwałam mojego życia tak intensywnie. Choroba jest ciężarem trudnym do zniesienia, jest paraliżem sił witalnych, zamrożeniem życia za życia. Naprawdę nie warto dopiero wtedy.
Jeśli coś warto, to wiedzieć o tym, że jesteśmy śmiertelni. Wiedzieć, nie pamiętać, bo gdy się wie naprawdę, to się tego nie zapomni. A jednocześnie nie chodzi o to by cały czas o tym myśleć, dobrze mi było bez tej perspektywy. Życie jest dużo bardziej różnorodne niż jeden człowiek, jeden dzień i jedna myśl, na przykład, o tym, że się umrze. Enjoy."


Cieszę, że blog Anety zostanie wydany i udostępniony szerszej publiczności, to znaczy większa szansa, że ktoś zauważy okładkę na jakiejś witrynie niż odkryję ją w internetach(w sumie już nie aktualne), a bardzo warto, bo to bezcenna rzecz.

Bierzcie i czytajcie.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
751 68 800
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (9)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (36)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd