pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Numery. Przyszłość
Jest rok 2029. Adam, Sara i mała Mia są wreszcie razem, ale ciągle uciekają. Wyczuwają wokół siebie rosnące zagrożenie. Adam widzi w oczach ludzi numery – daty śmierci. Mia ma także dar. Podczas pożar... Jest rok 2029. Adam, Sara i mała Mia są wreszcie razem, ale ciągle uciekają. Wyczuwają wokół siebie rosnące zagrożenie. Adam widzi w oczach ludzi numery – daty śmierci. Mia ma także dar. Podczas pożaru zmieniła swój numer. Czy to znaczy, że może każdemu ukraść jego numer i życie? Co będzie, gdy znajdzie się ktoś, kto chciałby żyć wiecznie. pokaż więcej.
źródło opisu: http://paranormalbooks.pl/2012/01/05/zapowiedz-numery-przyszlosc/
źródło okładki: http://paranormalbooks.pl/2012/01/05/zapowiedz-numery-przyszlosc/
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
Dyskusje o książce
Opinie czytelników
Minęły już dwa lata od chwili gdy para zwykłych nastolatków obdarzonych niezwykłym darem podjęła próbę ocalenia mieszkańców Londynu przed ogromną w skali katastrofą. Po nastaniu Chaosu ziściła się postapokaliptyczna przyszłość z snów Sary, a przetrwały tylko lepsze z numerów, które widział Adam. Teraz każdy musi radzić sobie sam, gdyż próba odbudowy kraju przebiega niepokojąco wolno. Adam, Sara i Mia znajdą się jednak już wkrótce w najbezpieczniejszym miejscu w Anglii - czy tego chcą czy też nie.
Dzięki wyobraźni Rachel Ward mogliśmy śledzić dar widzenia numerów na przełomie paru pokoleń. Wiemy już, że moc tylko wzrasta, a zdolności coraz trudniej utrzymać jest w tajemnicy. Czy Jem i Adam są jedynymi, którym dane jest dostrzec numery ? A może od dawna istnieją też inne osoby i dobrze już wiedzą, że numery można zmieniać ? Czy celem może być nieskończoność ?
Bohaterowie serii Numery to młodzi ludzie prawie u progu dorosłości, którzy nie wierzą w słuszność systemu w którym przyszło im żyć. Mają za sobą ciężkie, a nawet traumatyczne przeżycia i teraz boją się zaufać drugiej osobie. Pełni są gniewu, dodatkowo ich niezwykły dar tylko utrudnia i tak już niełatwy los. Czasem muszą uciekać, często błądzą, ale nieustannie walczą o lepszą przyszłość. Każdy z nich, mimo młodego wieku, rozumie, że nikt nie powinien znać ostatecznej daty swoich dni. Jeśli jednak mogą, zawsze podejmują walkę o ludzie życie.
Trzeci tom serii to już koniec przygód w świecie Numerów. Jest on cieńszy niż poprzednie, akcja jednak pędzi szybciej niż w jedynce czy dwójce. Uchylony zostaje kolejny wątek tajemnicy Numerów: czy można przedłużać swoje życie zmieniając numer ?
Może i pożegnaliśmy w poprzednich częściach innych bohaterów z wraz z ich niezwykłymi zdolnościami, lecz ich dary przetrwały i pomogą nowemu pokoleniu zatoczyć pełne koło tej historii w najbardziej nieoczekiwanym momencie.
Myślę, że wszyscy Ci, którzy poznali historię Jem i Adama, będą chcieli zobaczyć jakie zakończenie autorka przewidziała dla bohaterów. Czytając pierwszy tom, nigdy bym nawet nie przypuszczała, gdzie będzie mogła nas zaprowadzić ta właśnie historia.
Źródło: http://kessieandbooks.blogspot.com/2012/02/w-strone-przyszosci.html
Kontynuacja losów bohaterów części wcześniejszej: Adama, Sary, a także ich córki: Mii. Żyją w świecie "po ogromniej katastrofie", która całkowicie wyniszczyła wszystko, co znali dotychczas- przynajmniej tak sądzili. Jednak ich zdanie zmienia się, gdy zostają zmuszeni do zmienienia miejsca pobytu. Szybko dowiadują się, że wiele osób chce wykorzystać dar Adama, a w szczególności Saul, który, jak każda postać tej książki- także skrywa tajemnicę.
Widzę, że wiele osób się zachwyca tą trzecią częścią, która dla mnie, niestety była o wiele gorsza niż dwie wcześniejsze. Akcja, która się toczyła nie była niczym tak niezwykłym, by mogła mnie zachwycić. Trochę się zawiodłam. Jedak sama fabuła była dosyć przyjemna, choć jak już wspomniałam przed chwilą- nie raziła oryginalnością. Mimo tego czyta książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.
Rachel Ward jest autorką znanej i popularnej serii Numery. Po przeczytaniu poprzednich części byłam tą serią zachwycona. W Numerach podobało mi się praktycznie wszystko. Jednak jak to często bywa następne tomy nie są już aż tak dobre. Jak będzie tym razem? Czy autorka nadal będzie oryginalna, czy jej następna książka będzie równie wspaniała jak poprzednie?
Jest rok 2029, czyli dwa lata od Chaosu. Po tej ogromnej katastrofie wszystko powinno być już naprawione. Niestety tak nie jest. Ludzie żyją w lesie jak zwierzęta pożywiając się wszystkim co tylko nadaje się do jedzenia. Każdy walczy o przeżycie. Adam, Sara i mała Mia co chwilę zmieniają swoje miejsce zamieszkania, ponieważ boją się ówczesnych władz. Staje się to trudniejsze, gdyż brzuch Sary, która jest w ciąży, robi się coraz większy. Znalazłszy dogodne miejsce do zamieszkania postanawiają się zatrzymać tam na dłużej. Szybko jednak zostają namierzeni. Adam, Sara i Mia zostają porwani przez władze. Mia jest w wielkim niebezpieczeństwie. Podczas pożaru w Chaosie udało jej się zmienić swój numer. Czy to znaczy, że może każdemu ukraść jego numer i życie? A jeżeli znajdzie się ktoś kto chciałby żyć wiecznie...?
Każdemu chyba książka ta jak i cała seria bardzo się podoba. Ja również jestem tego zdania. Powieść tą przeczytałam niemalże jednym tchem. Historia opisana w książce bardzo mnie wciągnęła. Numery to temat nieznany i oryginalny. A wiadomo jak ostatnio ciężko jest znaleźć na rynku coś odmiennego i innego. Podoba mi się w tej serii to, że autorka nie podąża za utartymi już schematami, ale tworzy coś zupełnie innego. Wydawać by się mogło, że w trzecim tomie wszytko może być nudne, że autorka traciła pomysły. Naszczęscie tak nie jest, ponieważ akcja jest naprawdę świetnie poprowadzona, a zdarzenia opisane w tym tomie zupełnie różnią się od tych z poprzednich części.
Książka ta jest bardzo dynamiczna. Przeczytałam ją bardzo szybko. Z nią nie da się nudzić! Akcja pędzi bardzo szybko, a wszystkie zdarzenia są opisane w odpowiednim tempie. Język autorki także należy na pochwalić. Wszytko jest prosto, ale zrozumiale napisane. Tym razem autorka używa zdecydowanie mniej przekleństw, co mnie tak bardzo denerwowało w poprzednich częściach.
Powieść została napisana w narracji pierwoszoosobowej. Raz z punktu widzenia Sary, raz z Adama. Dzięki temu o wiele lepiej można wczuć się w sytuację bohaterów i razem z nimi przeżywać ich przygody. Postacie opisane w książce także bardzo mi się podobają. Już od pierwszej strony w każdym z nich znalazłam przyjaciela. Ich największym plusem jest na pewno oryginalność. Każdy z bohaterów jest niezwykły, inny od znanych postaci literackich.
Kolejną rzeczą, która podoba mi się w książce to morał. Autorka pokazuje co ludzie mogą zrobić dla wiecznego życia. Powieść uczy nas, że ludzie szybko odchodzą, że życie człowieka jest kruche i krótkie. Do tego bardzo podoba mi się wydanie. Okładka jest bardzo ładna. Przedstawia prawdopodobnie Mię na tytule książki. Czcionka jest duża, a więc czytanie nie sprawia żadnego problemu. Nie zauważyłam także żadnych błędów, czy literówek.
Podsumowując, polecam tą książkę osobom, które szukają w powieściach czegoś więcej. Nie jest to zwyczajna młodzieżówka, gdyż wiele mnie nauczyła. Jest poruszającą książką, która na długo zapadnie mi w pamięci.
Recenzja z bloga: http://mojerecenzjeksiazek.blogspot.com/
W pierwszej części trylogii poznaliśmy Jem i Pająka. To oni byli rodzicami Adama, którego poznaliśmy w drugiej części. Trzecia część również dotyczy Adama - oraz jego dziewczyny Sary i Mii, jej córki. Od wydarzeń w "Chaosie" minęły dwa lata. W pożarze, który miał wtedy miejsce zginęła babcia Adama, choć miała dobry numer, wiele lat życia. Teraz ten numer posiada Mia, a to ona miała wtedy zginąć. Dziewczynka kradnie ludziom numery i ich nadprzyrodzone talenty. Czy tym sposobem można żyć wiecznie? Czy jest możliwe, że nie tylko ona posiada taki dar?
Adam, Sara i Mia żyją przenosząc się z miejsca na miejsce. Adam unika ludzi, nienawidząc patrzeć im w oczy, nienawidząc, gdy go rozpoznają i dziękują za uratowanie życia. W ich obecnym miejscu pobytu zaczynają go szukać ludzie z rządu. Chłopak chce odejść, Sara się przeciwstawia - jest w ostatnim miesiącu ciąży. W tej sytuacji zostają i rozmawiają z tymi ludźmi. Gdy Adam odmawia współpracy mężczyźnie o imieniu Saul, ten podstępem zmusza ich do odejścia. Zależy mu szczególnie na Mii... I na dziecku, które nosi w sobie Sara. Jakie tajemnice skrywa ten mężczyzna?
"Przyszłość" to ostatnia część trylogii Numery. Świat przeżył kataklizm z 2027, ale nie ma prądu, komputerów, ani innych wygód. Ludzie żyją pod gołym niebem. Nieliczne bazy rządu posiadają nowoczesne udogodnienia. Autorka jednak skupia się na nadprzyrodzonych umiejętnościach bohaterów i tym, co z tego tytułu im grozi. Zwłaszcza dzieciom. Narracja prowadzona z dwóch punktów widzenia - Sary i Adama, zaś prolog i epilog - jednego z ich dzieci. Zastanawiałam się jaki wątek autorka poruszy w tym tomie, jakie zdolności dokładnie ma Mia. I w kwestii rozwinięcia tego wątku nie zawiodłam się. Akcja toczyła się szybko i zaskakująco. Autorka znacznie ograniczyła przekleństwa w porównaniu do poprzednich tomów, lecz nie zabrakło brutalności. Każdy z bohaterów wiele przeżył, nawet tych, co pojawiają się sporadycznie.
Zakończenie, a mam na myśli epilog, jest bardzo lakoniczny. Autorka mogła go bardziej rozwinąć, ale jak na podsumowanie jest bardziej niż zadowalający. I dający nadzieję. Całą seria jest godna polecenia. Pani Ward miała bogatą wyobraźnię i umiała przelać wymyśloną historię na kartki papieru. Jeśli napisze coś nowego - z chęcią sięgnę. "Numery" serdecznie polecam.
Przeczytałam ją zdecydowanie za szybko. Z początku myślałam, że "Numery. Przyszłość" będą o wiele gorsze od poprzednich cz. tej serii. Ale cieszę się, że się myliłam. Zwłaszcza końcowa część książki bardzo mnie zaskoczyła, to jak wszystko się potoczyło, nie umiałam tego przewidzieć. Polecam.
Rachel Ward jest autorką bestsellerowej serii "Numery" dzięki, której zyskała ogromną popularność. Osobiście jestem fanką jej twórczości a na kolejny tom czekałam z niesamowitą niecierpliwością. Byłam bardzo ciekawa czym Ward może zaskoczyć jeszcze swoich czytelników. Ale czy trzeci i zarówno ostatni tom można nazwać rewelacyjnym?
Od Chaosu, który został opisany w drugim tomie serii minęły dwa lata. Dzięki darowi Adama znaczna część Anglii zdążyła się ewakuować, niestety miasta znalazły się w totalnej rozsypce. Wszyscy ocalali mieszkają w osadach, obozach i lasach. Sara, Adam i mała Mia od dwóch lat wciąż zmieniają miejsce gdzie się ukrywają. W końcu znajdują przyjaciół i spokojne miejsce w lesie gdzie mogli by zostać na dłużej. Jednak ludzi z rządu łapią Adama i chcą wykorzystać jego dar- pytanie jednak w jakim celu? Cała trójka znajduje się w niebezpieczeństwie, a dodatkowo nie mogą ufać żadnej napotkanej osobie. Na dodatek okazuje się, że Mia również posiada dar jednak inny niż rodzice. Jej zdolność jest niezwykła i intrygująca. Czy Sara, jej ukochany, córeczka i nienarodzone dziecko odnajdą spokój? Czy jeszcze kiedyś znajdą miejsce, które będą mogli nazwać domem?
Bohaterami powieści są ludzie, którzy bardzo dużo przeżyli. Telewizja, komputery, telefony to wszystko za jedynym machnięciem ręki skończyło się. Teraz ludzi żyją w lasach co na dzień dzisiejszy może wydawać nam się niedorzeczne. Byłam pełni podziwu dla Sary i Adama, że znajdowali siłę by wciąż chodzić i przenosić się z jednego miejsca do drugiego. Dodatkowo mieli w sobie dar, który w pewien sposób był przekleństwem gdyż nie mogli zaznać spokoju i żyć szczęśliwie. Ich charaktery mimo, iż odmienne to nawzajem się dopełniają. Rachel Ward świetnie wykreowała wszystkie postacie.
Język jakim posługuje się autorka jest lekki, przyswajalny, i przyjemny w odbiorze. Wartka akcja i dobrze rozbudowana fabuła powoduje, że nadal czuję pewien niedosyt. Bardzo podobało mi się w książce to, że autorka nie pozwalała czytelnikom się nudzić. Liczne zwroty akcji i w ciekawy sposób przedstawiony tok zdarzeń wywołał we mnie falę emocji. Czułam się jak w transie dzięki czemu książkę liczącą niespełna trzysta stron przeczytałam w jakieś trzy godziny.
Od początku do końca zdawałam sobie sprawę, że to już ostatni tom Numerów. W pewien sposób było mi przykro rozstać się z bohaterami owej serii. Szczególnie był to Adam ponieważ był synem Jem, która była tytułową bohaterką pierwszej części. To od niej tak na prawdę wszystko się zaczęło, a kolejne pokolenia przekazywały sobie dar.
Na prawdę rzadko się zdarza żeby w serii każdy kolejny tom był lepszy od poprzedniego. Tutaj tak naprawdę to wsytępuje ponieważ czytając pierwszą część nigdy nie przypuszczała bym, że tak wszystko Rachel Ward rozegra. Autorka w trzeciej części Numerów pokazuje jacy ludzi mogą być bezlitośni myśląc tylko o sobie i przetrwaniu. Występuję tu kilka scen brutalności i okrucieństwa. Całą książkę czyta się jednym tchem z otworzoną buzią i wytrzeszczonymi oczami ze zdziwienia i ciekawości.
Oprawa graficzna książki jest świetna tak jak w każdym z poprzednich tomów. Hipnotyzująca okładka, która nie dość że fantastycznie prezentuje się na półce razem z całą serią to jeszcze zachęci nie jednego czytelnika. Dodatkowym atutem są zdobienia w środku na stronicach, które dodają uroku. Estetyczne wydanie oraz zachęcający i intrygujący opis powodują, że większość z Was będzie miała ochotę zapoznać się z twórczością tej autorki- i dobrze bo na prawdę warto! Oczywiście zachęcam do rozpoczęcia przygody z Numerami od pierwszej części, gdyż wtedy będzie większy efekt i zdziwienia na Waszych twarzach podczas czytania kolejnych tomów. Polecam!
O książce: Kontynuacja znakomitej serii NUMERY.
Jest rok 2029. Adam, Sara i mała Mia są wreszcie razem, ale ciągle uciekają. Wyczuwają wokół siebie rosnące zagrożenie. Adam widzi w oczach ludzi numery - daty śmierci. Mia ma także dar. Podczas pożaru zmieniła swój numer. Czy to znaczy, że może każdemu ukraść jego numer i życie? Co będzie, gdy znajdzie się ktoś, kto chciałby żyć wiecznie.
Rachel Ward zadebiutowała w roli pisarki w 2005r. Wtedy to uhonorowano ją lokalną nagrodą dla pisarzy na Festiwalu Frome w Anglii za krótkie opowiadanie. Owe opowiadanie stało się potem pierwszym rozdziałem powieści "Numery", którą nominowano do Waterstones Children's Book Prize oraz Southern Schools Book Award. To ostatnie wyróżnienie przyznali jej uczniowie ze szkól w Wielkiej Brytanii, nominujący do tej nagrody najlepsze ich zdaniem książki.
Fabuła przedstawia dalsze losy Adama, Sary oraz ich córki. Od wydarzeń w Chaosie minęły dwa lata i od tego czasu ludzie prowadzą koczowniczy tryb życia, Adam i Sara starają się ułożyć sobie życie jednak wciąż uciekają a gdy zostają złapani i dowiadują się czego pożąda nowy rząd i kto nim dowodzi postanawiają spróbować powstrzymać Saula przed zdobyciem nieśmiertelności. Akcja powieści toczy się jeszcze szybciej niż w poprzednich tomach a bohaterowie dojrzewają i stają się jeszcze bardziej odpowiedzialni...
Bohaterowie powieści są jej dużym atutem gdyż są bardzo realni i łatwo się z nimi utożsamić natomiast ich charaktery są całkowicie różne i świetnie się dopełniają. Dobrze poznajemy jedynie Sarę i Adama którzy są jednocześnie narratorami powieści, natomiast pozostali bohaterowie są jedynie epizodyczni i mają małą lecz często znaczącą rolę do odegrania. Adam od dziecka widzi numery, wie co one oznaczają gdyż jego mama Jem miała taki sam dar, gdy wraz z Sara dostaje się do rządowej niewoli postanawia ratować swoją rodzinę ujawniając przy tym swoje najlepsze cechy takie jak odwaga, męstwo oraz opiekuńczość. Sara jest bardzo delikatną dziewczyną choć stara się udawać że jest inaczej, gdy zachodzi w ciążę z własnym ojcem który gwałci ją odkąd skończyła dwanaście lat, postanawia uciec i ułożyć sobie życie na nowo. Gdy jej nowe życie z Adamem zostaje jej odebrane Sara decyduje się walczyć o własne szczęście nie bacząc na koszty. Czy Adamowi i Sarze uda się pokonać rząd, czy odzyskają własne życie dowiecie się czytając "Numery:Przyszłość"...
Język powieści jest typowo młodzieżowy choć miejscami dość trudny jednak mimo wszystko oraz dzięki dwutorowej narracji prowadzonej przez dwójkę bohaterów Adama i Sarę tekst jest łatwy w odbiorze oraz przyjemny w czytaniu i pomaga wyobrazić sobie dziejące się sceny...
Podsumowując "Numery:Przyszłość" są powieścią niezwykłą lepszą od poprzednich części, która odbija się głęboko w psychice czytelnika i wciąga jak magnes oraz sprawia że na niektóre sprawy i problemy spogląda się inaczej, dojrzalej oraz zaczyna się cenić rzeczy na które wcześniej nie zwracało się uwagi. Zdecydowanie Polecam:)
Fabuła: 10/10
Bohaterowie: 10/10
Język: 10/10
Okładka: 10/10
Moja Ocena 10/10
Chaos – początek nowej przyszłości.
Istnieją osoby widzące Numery – cyfry w oczach ludzi, które oznaczają datę ich śmierci. Wcześniej to Jem była obdarzona tym darem czy przekleństwem, Adam, jej syn też go odziedziczył. Sara również ma pewne zdolności, widzi przyszłość w swoich snach i pod wpływem natchnienia potrafi ją narysować, mała, dwuletnia Mia także nie należy do zwykłych istot, już raz zmieniła swój numer, czy jest zdolna ukraść każdemu jego czas?
Akcja powieści dzieje się dwa lata po wydarzeniach opisanych w drugiej części – w roku 2029. Dni Chaosu przeminęły, dzięki interwencji Adama wielu ludzi ocalało, ale nie miasta, wszystko jest w rozsypce, ci, którzy przeżyli egzystują w obozach, w lasach, osadach. Nic już nie jest takie samo. Adam, Sara i Mia przez ostatnie dwa lata wędrowali, nigdzie nie zagrzewając długo miejsca, wciąż się ukrywali. Gdy wreszcie odnaleźli przyjaciół i miejsce, które mogło stać się ich domem, świat się o nich upomniał, ludzie żądni władzy zapragnęli wykorzystać zdolności Adama. Czy chłopak ulegnie presji? A może chęć ocalenia bliskich okaże się zbyt silna, by myśleć o skutkach swoich wymuszonych działań? Czy Sara, Mia i Adam znajdą dla siebie miejsce w świecie?
Nie spodziewałam się, że na kartach tej powieści znajdę tyle brutalności, okrucieństwa, a ona wręcz nimi ocieka. Autorka pokazuje ludzi, jakimi naprawdę są i do czego są zdolni, by ocalić swoje istnieje. A co, jeśli ktoś zapragnie nieśmiertelności i sięgnie po nią bez względu na cenę? Cóż wówczas? Równowaga zostanie zachwiana, a niektórzy przypłacą to życiem.
W trzeciej części Numerów akcja pędzi z nieubłaganą szybkością, wszystko zmierza ku końcowi, tylko czy dobremu? Powieść czytałam z zapartym tchem i z oczami na wierzchu, niesamowicie rozciekawiona, do czego doprowadzi ten oszałamiający ciąg zdarzeń. Ta seria z każdą kolejną częścią stawała się coraz lepsza, ani razu się nie zawiodłam, a zakończenie mnie usatysfakcjonowało. Polecam każdemu molowi książkowemu szukającemu wartościowej i interesującej lektury.
swiat-rosemary.blogspot.com
Kiedy w zeszłym roku sięgałam po pierwszy tom, nie dawałam tej serii żadnych nadziei i ubolewałam nad spartaczonym pomysłem. Drugi tom udowodnił mi, że autorka ma dobry pomysł i warto czytać dalej. A trzeci?
Dwa lata po Chaosie nie pozostało nic z dawnego świata. Ludzie powrócili na łono natury chroniąc się tam i próbując przetrwać ciężkie czasy. Adam, Sara i Mia ciągle muszą się przenosić, ponieważ rząd depcze im po piętach. Ostrzeżenie ludzi przed kataklizmem sprowadziło na nich wiele kłopotów i nie potrzebnych ciekawskich. Adam za wszelką cenę musi bronić najbliższych, lecz jak to zrobić, kiedy polują na ciebie ludzie rządni daru, który posiadasz?
Trzeci tom to prawdziwa bomba! Porywająca od pierwszy stron książka. Warto było czekać na tą ostatnią część i przeżyć trochę czasu w tym napięciu i dynamicznym tempie. Każda strona to kolejne przyśpieszenie akcji, a punkt kulminacyjny w zgiełku niepewności, napięcia i podenerwowania przyprawił o wiele pytań i trochę nadziei, że to może jednak nie koniec. Jak dla mnie pisarka poprawiała się z tomu na tom, a "Numery. Przyszłość" jest uhonorowaniem jej pracy i kreatywności, z którą prowadziła nas od początku.
Przede wszystkim w tym tomie dużo się dzieje. Akcja ściga akcję. Nie ma tu czasu na filozoficzne rozterki, z którymi spotykamy się w poprzednich częściach. Sama historia, chociaż kontynuacja ogólnego zarysu, otwiera nowe możliwości, rozwiązuje pytania, lecz zyskuje również nowe tło, zgrabnie pozostawione czytelnikowi do oceny. Przyznam, że podobało mi się wszystko w tej książce. Nie jest ona wymagająca. Prosty język, teraz dużo bardziej ekspresywny, pozbawiony niezliczonej ilości przekleństw, tworzy naprawdę dobre tło. Całość jest niezwykle wciągająca, a kto nie zapoznał się jeszcze z tą serią nie powinien przechodzić obojętnie.
Tak mniej więcej na 100 stron przed końcem zaczęłam myśleć, że ta książka mnie koszmarnie zawiodła. Spodziewałam się czegoś nieporównywalnie lepszego na zakończenie trylogii, szczególnie po genialnej, jak dla mnie, drugiej części. Tu rozdziały mi się dłużyły, a akcja nie kleiła. Brakowało tego 'czegoś'. Aż zakończenie wszystko to mi wynagrodziło. Byłam naprawdę zaskoczona i nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji. Choć jak tak teraz o tym myślę, to może to było jednak do przewidzenia. Może jestem aż tak tępa. Nieważne. Podsumowując: czuje lekki niedosyt. Ale nie jest tragicznie.
Rok 2029. Po dniach Chaosu ludzie żyją w nędzy i rozproszeniu. Adam, Sara i mała Mia są wreszcie razem, ale ciągle uciekają. Wyczuwają wokół siebie rosnące zagrożenie. Adam widzi w oczach ludzi numery - daty śmierci. Mia także ma dar. Podczas pożaru zmieniła swój numer. Czy to znaczy, że może każdemu ukraść jego numer i życie? I co będzie, gdy znajdzie się ktoś, kto chciałby żyć wiecznie? Jaka czeka ich przyszłość?
Zastanawiałam się ostatnio, co muszą czuć bohaterowie książki Numery. Widzieć daty śmierci w oczach zwykłych ludzi, rodziny i swoich najbliższych, najważniejszych osób. Dla niektórych może to być zaleta, bo mogą na tym w jakiś sposób zarobić, ale nie dla nich.. Wiedzieć, kiedy umrze twoja córeczka, mąż czy ukochana mama, to na pewno nic miłego.. Wiesz wtedy kiedy nastąpi wasze pożegnanie, i musisz żyć z myślą że to się stanie za 100 dni.. 20 dni.. 2 dni.. To okropne uczucie, najsmutniejsze i najbardziej bolesne.
Niestety z takim darem, lub przekleństwem zmaga się Adam, a także Mia. Jednak córeczka Sary podczas Chaosu dokonała czegoś niezwykłego, otóż zamieniła swoją datę śmierci z datą mamy Adama, jej babci. To właśnie Mia powinna zginąć tamtego dnia, to ona miała ta datę w oczach - ale wydarzenia potoczyły się inaczej. Zginęła babcia, a dziewczynka wyszła z tego cała i zdrowa, i ku dziwieniu innych, jej data się zmieniła..
Teraz ludzie, którym udało się wyjść cało z Chaosu mieszkają w lasach, w postawionych przez siebie szałasach i namiotach, żywią się tym co uda im się upolować i usmażyć na ognisku. Warunki życia są wręcz nie do wytrzymania. Na dodatek poszukują Adama, ponieważ kiedyś został wrobiony w pewną skomplikowaną sprawę z rządem.. Boi się tego, i chce jak najszybciej uciec z Sarą i córką w miejsce jak najbardziej oddalone od obecnego. Pojawiają się jednak komplikacje, i ich los nie zależy tylko od ich decyzji..
Często bywa, że kontynuacje książki są drętwe, zbyt urozmaicone i ubarwione. W tym przypadku tak nie było i nie jest. Jak zaczęło się nieźle, tak skończyło się świetnie. Numery są serią trzymającą czytelnika w niemałym napięciu i emocjach, czyta się ją z zapartym tchem w piersiach. Nie jest przy nudzona, wszystko ma tam swoje granice i proporcje, bohaterowie są wykreowani idealnie, więc nie pozostaje nic innego jak podziękowanie autorce za tak świetny pomysł na książkę :)
Adam i Sara są parą nastolatków ale ich życie nie jest zwyczajne i beztroskie. Oboje obdarzeni są magicznymi mocami a czasy w których żyją są trudne. Chłopak widzi w oczach ludzi numery które są datą ich śmieci, natomiast dziewczyna rysując potrafi przewidzieć przyszłość . Adam dzięki swoim umiejętnością przewidział wielką katastrofę która zniszczyła Londyn. Udało mu się ostrzec ludzi, dzięki czemu wielu z nich przeżyło, jednak zwrócić na siebie uwagę ludzi którzy nie powinni dowiedzieć się o jego umiejętnościach. Para wraz z małą Mia( córka Sary) oraz braćmi Sary podróżuję ciągle z miejsca na miejsce pobytu, starają się ukryć ponieważ muszą uważać na swoje bezpieczeństwo.
Dwa lata po Chaosie, nie udało się odbudować miast, wrócić do poprzedniej jakości życia. Ludzie mieszają w lasach, polują na zwierzęta, nie mają dostępu do bieżącej wody, ogrzewania, normalnych domów, jednym słowem zwykłego życia. Sarze i Adamowi coraz ciężej jest się ukrywać ponieważ dziewczyna jest w zaawansowanej ciąży. Ona chce zostać w jednym z obozowisk, które napotkali po drodze, gdzie mieszka lekarz. On boi się osiedlać w jednym miejscu, tym bardziej, że rozpytują o niego trzej mężczyźni jeżdżący na motorach.
Rachel Ward stworzyła skomplikowaną wizje przyszłości. Przedstawiła świat jako miejsce chaosu, zagubienia i niepewności. Gdzie ludzie muszą walczyć o przetrwanie, zdobywać jedzenie, mieszkać pod gołym niebem. Bohaterowie są ciekawie opisani, ich charaktery są złożone i skomplikowane a ,,misje” które mają wykonać trudne i wymagające dużych pokładów wysiłku i energii. Jeśli chodzi o tempo akcji jest ono bardzo szybkie, wiele jest zwrotów akcji, ciekawych sytuacji. Język powieści jest łatwy co gwarantuje szybkie i bezproblemowe czytania.
Bardzo podobała mi się narracja pierwszoosobowa. Narratorami była zarówno Sara jak i Adam. Dzięki temu można dokładnie poznać punkt widzenia głównych bohaterów, dowiedzieć się o ich uczuciach i wątpliwościach. Autorka opisała również co ludzie mogą zrobić dla władzy i spełnienia własnych kaprysów/ zachcianek . Jest to dobry morał, dający dużo do myślenia.
,,Numery” są ciekawą pozycją, obfitująca w wiele interesujących wątków. Polecam.
Książka fantastyczna, chociaż mniej realistyczna niż poprzednie części. Czyta się szybki i bez problemu, jednak przyznaję, że koniec zaskakuje. Momentami książka przeraża, momentami doprowadza do płaczu, a nawet śmiechu. Warto przeczytać - tyle powiem. A co w niej najlepszego? Musicie już dowiedzieć się sami =)
Nie potrafię tego opisać. To trzeba przeczytać i przeżyć tą niezwykłą historię razem z bohaterami.
Książka super .! Szybko się czyta , jest napisana językiem nastolatków. Polecam gorąco :)
EXTRA! Bardzo polecam. Tyle emocji i wrażeń , najlepsza seria jaką czytałam !
Na półkach
Cytaty z książki
- „Dowiedziałam się, do czego oni są zdolni. Tutaj nie ma żadnych reguł. Nie ma praw człowieka. Tu chod...” - 1 osoba to lubi

Matras
Selkar
Albertus
Empik
Weltbild
Zinamon

