Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni świat

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Albatros
3,36 (42 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
4
6
3
5
3
4
3
3
8
2
7
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le dernier monde
data wydania
ISBN
978-83-7659-155-1
liczba stron
432
słowa kluczowe
postapokalipsa
język
polski
dodała
Dorota_1988

Czy jeden człowiek może odkupić grzechy całej ludzkości? Gdy na stację kosmiczną Funsky nadchodzi z Canaveral rozkaz natychmiastowego powrotu na ziemię, niepokorny Jaume Roiq Stevens decyduje się na niesubordynację. Nie wie, że właśnie po raz ostatni ma okazję zobaczyć drugiego człowieka… Po kilku tygodniach samotności, zaniepokojony brakiem jakiegokolwiek kontaktu z bazy, postanawia wrócić na...

Czy jeden człowiek może odkupić grzechy całej ludzkości?
Gdy na stację kosmiczną Funsky nadchodzi z Canaveral rozkaz natychmiastowego powrotu na ziemię, niepokorny Jaume Roiq Stevens decyduje się na niesubordynację. Nie wie, że właśnie po raz ostatni ma okazję zobaczyć drugiego człowieka… Po kilku tygodniach samotności, zaniepokojony brakiem jakiegokolwiek kontaktu z bazy, postanawia wrócić na Florydę. Tam, gdzie jeszcze niedawno tętniło życie, teraz jest pusto. Porzucone samochody stoją na autostradzie, w centrach handlowych słychać tylko szum ruchomych schodów. Cała ludzkość znikła. Jej miejsce zajęły zwierzęta. Oszołomiony Stevens rusza w podróż, by szukać ocalałych w innych częściach globu, jednak daremnie. Jest ostatnim człowiekiem. I chce pozostawić po sobie ślad – przywrócić zniszczoną ziemie do stanu pierwotnej dziewiczości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2011.

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (162)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1576
Krzysztof Baliński | 2014-10-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 października 2014

W zasadzie tytuł tej książki mówi wszystko.


„Ostatni świat” – świat jest jeden, pierwszy i ostatni. Oczywiście jest to planeta na której może żyć człowiek. A więc coś co nazywamy cywilizacją jest bardzo kruche, bo uzależnione jest od kaprysów, czy to natury, czy nawet od nas samych, bo zapewne 1 % arsenałów nuklearnych wystarczy, żeby wykończyć ludzkość.
A więc zgodzicie się moi drodzy czytelnicy, że nasza planeta jest ostatnia. Na tej planecie, o tajemniczej nazwie Ziemia, w książce Celine Minard liczba ludzkości = 1. Mamy tutaj w tej książce ostatniego człowieka, mężczyznę, Stevensa.

Gdy Stevens był jako astronauta w kosmosie, bowiem jako jedyny członek załogi promu kosmicznego wykazał się niesubordynacją, ignorując tym samym nakaz ewakuacji, ludzkość diabli wzięło. Po prostu nagle, bez przyczyny, ludzie rozpłynęli się w powietrzu. Po miesiącach ciszy w eterze Stevens postanawia wrócić na Ziemię i przeżywa szok, wszędzie gdzie się znajduje nie ma ludzi, pozostały po nich...

książek: 762
Amadea | 2014-09-19
Przeczytana: 19 września 2014

" Dopóki przetrwa choć jedno słowo w mojej głowie, póki przetrwa choć jedno słowo w moim człowieczym mózgu, dopóty przetrwa cała ludzkość ".
Powyższe motto i taka wiara przyświeca ostatniemu człowiekowi na Ziemi.
I dopóki książka była pisana takim językiem, czyli do ok.150 strony powodowała ciekawość i wyczekiwanie- co stanie się dalej ?.
Przy 186 stronie odpuściłam , bo francuska autorka zamieniła dobrze zapowiadającą się historię w jeden wielki pseudo-filozoficzny bełkot pełen fantasmagorii, alegorii, wyimaginowanych przez bohatera postaci, ułud i obłędu.

Pewnie ! - każdy by zwariował zostając jedynym człowiekiem na Ziemi ! , ale autorka zrobiła z tej książki jakieś bezsensowne piekło- piekło do czytania.

Filozofia ma być również zrozumiana , bo inaczej nie miałaby sensu.

Autorka podjęła się świetnego tematu i go sama chyba nie udźwignęła , albo z braku pomysłu, od połowy książki naszpikowała go czymś już totalnie abstrakcyjnym, posuniętym do granic absurdu.
Te dwie...

książek: 33
czaja | 2015-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

Do połowy czyta się całkiem nieźle, aczkolwiek nic nie wybija się ponad przeciętność.
Póżniej miałem już tylko myśli samobójcze.
Szkoda zmarnowanego pomysłu.

książek: 313
astaldohil | 2012-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2012

Początek książki - wielce obiecujący. Bohater, kosmonauta z wyraźnymi problemami z psychiką (swoją drogą, jak on przeszedł te wszystkie testy?) wraca na opustoszałą po ataku enigmatyczną bronią (biologiczną?) Ziemię. Przez pierwsze sto stron książki byłem wprost urzeczony - ciężki, wręcz przytłaczający klimat, sugestywne opisy świata, z którego nagle "wymazani" zostali wszyscy ludzie, to było coś niesamowitego, na swój sposób nowego, opisanego wręcz w depresyjnej manierze.

Jest taki fragment z tej książki, który na dobre wrył mi się pamięć - bohater przeglądający taśmy ochrony z supermarketu. Opis zwyczajnego dnia, ludzie chodzący między alejkami, wykonujący swoje codzienne czynności, a potem nagły wybuch paniki i zniknięcie... Opisy mocno przemawiające do wyobraźni, zaburzające poczucie bezpieczeństwa, drażniące.

Potem nagle robi się z tą powieścią coś niesamowitego. Problemy psychiczne głównego bohatera potęgują się, zaczyna cierpieć na jakieś rozdwojenie, roztrojenie - czy...

książek: 274
Barcki | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami – a konkretnie w Olsztynie – był sobie empik i ja w tym empiku zakupiłem książkę niejakiej pani Minard, zatytułowaną „Ostatni świat”. Masturbująca oko okładka, tematyka postapo – nie mogłem przejść obojętnie. Lata temu to było i niewiele z tej lektury pamiętam ale mam jakieś takie przebłyski, że początek był obiecujący a po kilkudziesięciu stronach jakieś zbyt wydumane dziwy i cuda zaczęły się dziać, przez co dałem sobie spokój z tą powieścią.
No i właśnie dzisiaj - w przypływie sentymentu - spełzłem z mojego mieszkanka do piwnicy, z myślą przejrzenia kartonów z dawno zapomnianymi książkami i trafiłem na „Ostatni świat”. Lata minęły od czasu gdy miałem ją w rękach a w ciągu lat podejście człowieka do materii książkowej potrafi ulec dramatycznej zmianie, no więc postanowiłem dać pani Minard kolejną szansę. Okrutny błąd z mojej strony.
Nie mogę pojąć, że jest na tym świecie choćby jedna osoba, której ten pretensjonalny,...

książek: 65
elenn | 2011-04-18

Książkę czytałam bardzo długo.. Z jednej strony miałam jej dosyć, z drugiej jednak w pewien sposób mnie fascynowała.

Tak, jak prawidłowo zauważył jeden z komentujących już przede mną- klimat po opustoszeniu świata z ludzi jest opisany niezwykle sugestywnie, jest ciężki, porażający.. Myślę, że głównym problemem dla większości czytelników może być fakt, iż pisarka bardziej od opisywania postapokaliptycznej rzeczywistości zajęła się próbą zobrazowania szaleństwa osamotnionego człowieka. I ta samotność, bezradność według mnie jest oddana niesamowicie realnie. Jest wręcz namacalna. Książka faktycznie jest całkowicie filozoficzna, opisuje psychikę człowieka osamotnionego, jego pragnienia, lęki, szaleństwa i koszmary.

Przyznam się, że ciężko było mi przez nią przebrnąć, niektóre fragmenty były istną katorgą, lecz czy przeczytanie tej pozycji było czasem zmarnowanym? Myślę, że nie mogłabym odpowiedzieć w ten sposób.

książek: 37
optykapoetycka | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane

Kupiłem książkę w ciemno, szukając książki na prezent, przeczytałem fragmenty w sklepie, które bardzo mi się spodobały, absurdalne poczucie humoru, ciekawy styl, bogate słownictwo. Książka dała mi lekcje, aby czytać to co chce się komuś ofiarować i nie ulegać pierwszemu wrażeniu. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że przeczytałem najpierw. Po przeczytaniu chciałem książkę wyrzucić na śmietnik. Jedna z niewielu książek, której kartki wyrywałem i paliłem, żeby oszczędzić przypadkowemu czytelnikowi, obscenicznych, skandalizujących obrazów.
Utalentowana autorka, niestety odejdzie w zapomnienie. Ręce załamywać jak dzisiejsze pisarstwo jest zepsute. I tylko wstyd i niesmak pozostał, że się musiało taką książkę przeczytać. Nawet jak się opisuje szaleństwo, trzeba czytelnikowi oszczędzić niestosownych obrazów.

książek: 63
Enigmatyczny_Pingwin | 2015-10-10
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2015

Książka jest dobra. Szalenie ciężko przejść przez niektóre momenty, ale to raczej wina mojego ograniczonego umysłu, który nie rozumie tego ogromu mitów, przypowieści, metafor... Momentami jest wzruszająca, chwilami skłania do refleksji....a postać głównego bohatera to symbol śmierci istoty człowieczeństwa i jednocześnie dramatyczna walka o jej zachowanie.

książek: 108
Romeo | 2015-03-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

mimo, że niektóre momenty są bardzo na plus to wciąż największe gówno jakie trafiło w moje dłonie.

książek: 44
monisien | 2016-02-08
Przeczytana: 08 lutego 2016

Pierwsza część książki - bardzo obiecująca. Czyta się z ciekawością, co będzie dalej. A dalej jest tylko niezrozumiały dla mnie bełkot, niby nawiązania do przeróżnych miejsc i wydarzeń z historii, które w żaden sposób nie łączą się ze sobą, ani nie mają większego sensu. Doczytałam do końca tylko dlatego, że miałam nadzieję, że w jakiś konkretny sposób się to skończy...

zobacz kolejne z 152 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd