Barcki 
33 lat, mężczyzna, Barnsley, status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 godziny temu
Teraz czytam
  • Wędrowne duchy
    Wędrowne duchy
    Autor:
    Każdy zna Górną koję i Wrzeszczącą czaszkę, ale czas poznać resztę tekstów z kultowego już zbioru opowieści amerykańskiego mistrza grozy. Francis Marion Crawford (1854-1909) to amerykański pisarz zal...
    czytelników: 33 | opinie: 0 | ocena: 6,8 (5 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-14 13:22:28
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-10 03:18:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Zawsze kiepski był ze mnie patriota ale w kwestii rodzimej literatury grozy, prawdziwy ze mnie zdrajca narodu. Polski horror/weird fiction moim skromnym zdaniem leży i kwiczy i jedyne co ma do zaoferowania to niskich lotów niezobowiązującą rozrywkę klasy B/C, taką w sam raz do zabawiania czytelnika w pociągu czy autobusie. Żadnych klasyków, żadnych kamieni milowych, nic z czym można by z dumą... Zawsze kiepski był ze mnie patriota ale w kwestii rodzimej literatury grozy, prawdziwy ze mnie zdrajca narodu. Polski horror/weird fiction moim skromnym zdaniem leży i kwiczy i jedyne co ma do zaoferowania to niskich lotów niezobowiązującą rozrywkę klasy B/C, taką w sam raz do zabawiania czytelnika w pociągu czy autobusie. Żadnych klasyków, żadnych kamieni milowych, nic z czym można by z dumą pokazać się reszcie literackiego świata, za to dużo takiej twórczości, której wręcz wypada się wstydzić. Tak myślałem, dopóki nie wziąłem się za Grabińskiego - po przeczytaniu "Znaków niesamowitych" śmiało mogę przyznać, że w moich oczach należy się facetowi miejsce obok takich tytanów jak Poe czy Lovecraft. Grabiński ma wszystko to, czym mogli poszczycić się wspomniani mistrzowie - piękny styl, umiejętność budowania niesamowitego klimatu i wyobraźnię bez granic. Podchodziłem do "Znaków niesamowitych" jak pies do jeża, w końcu się przełamałem i muszę przyznać, że jest to jeden z najlepszych zbiorów opowiadań Biblioteki Grozy. Zawsze myślałem, że to robienie z Grabińskiego "polskiego Poe" to takie trochę rozumowanie na zasadzie "na bezrybiu i rak ryba" - nie mamy żadnych osiągnięć w kategorii literatury grozy ale nie możemy być gorsi od reszty świata, więc musimy sobie znaleźć choć jednego klasyka, więc niech będzie ten cały Grabiński. Błąd okrutny, facet naprawdę miał talent i wielu spośród klasyków mogłoby się od niego uczyć. Czapki z głów.

pokaż więcej

 
2018-10-26 01:31:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Po przeczytaniu "Złego wpływu" przypomniała mi się sytuacja, która nie tak dawno temu miała miejsce w jednym z często odwiedzanych przeze mnie sklepów spożywczych.
Stoję sobie przed półkami uginającymi się od wszelkich odmian żarcia a obok mnie nieznany mi jegomość robi to samo. Stoimy tak prawie dziesięć minut, ramię w ramię, nie mogąc się na nic zdecydować. W końcu facet obok - bardziej do...
Po przeczytaniu "Złego wpływu" przypomniała mi się sytuacja, która nie tak dawno temu miała miejsce w jednym z często odwiedzanych przeze mnie sklepów spożywczych.
Stoję sobie przed półkami uginającymi się od wszelkich odmian żarcia a obok mnie nieznany mi jegomość robi to samo. Stoimy tak prawie dziesięć minut, ramię w ramię, nie mogąc się na nic zdecydować. W końcu facet obok - bardziej do siebie niż do mnie - mówi: "niby jest wszystko a nie ma nic".
Słowa te idealnie podsumowują "Zły wpływ" Campbella - w tej powieści jest wszystko co być powinno a jednocześnie nie ma nic. Z techniczego punktu widzenia wszystko tu gra i buczy ale w ogólnym rozrachunku cała historia wydaje się totalnie bezjajeczna i spływa po czytelniku jak po kaczce. Nie ma żadnych momentów chwytających za serce, czyta się to jak książkę kucharską. Jedynie koncówka odrobinę mnie wciągnęła jako że byłem ciekaw jak się cała ta flegmatyczna historia skończy.
Spotkałem się z opiniami jakoby ta powieść była jedną z najlepszych Campbella - jeśli to prawda, to cieniutki z niego pisarz.

pokaż więcej

 
2018-10-08 11:10:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Powieść zgrabnie napisana i z ciekawym pomysłem ale w ogólnym rozrachunku zbyt ckliwa i przeładowana mądrościami rodem ze spotkań szkółki niedzielnej. Postać głównego antagonisty tak wydumana, że aż nierzeczywista zaś scena z Mokerem w domu głównego bohatera przekombinowana do bólu. Najlepszy jest środek historii, początek to flaki z olejem rodem z co gorszych kingowskich tasiemców, końcówka... Powieść zgrabnie napisana i z ciekawym pomysłem ale w ogólnym rozrachunku zbyt ckliwa i przeładowana mądrościami rodem ze spotkań szkółki niedzielnej. Postać głównego antagonisty tak wydumana, że aż nierzeczywista zaś scena z Mokerem w domu głównego bohatera przekombinowana do bólu. Najlepszy jest środek historii, początek to flaki z olejem rodem z co gorszych kingowskich tasiemców, końcówka zaś tak przesłodzona, że idealnie wpasowałaby się w jakąś komedię familijną z Robinem Williamsem w roli głównej. Czytało się przyjemnie ale jak dla mnie było to wszystko trochę za ciepłe i sweetaśne.

pokaż więcej

 
2018-09-13 20:26:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Zbiory opowiadań Biblioteki Grozy dzielę na dwie kategorie - dobre i bardzo dobre (poza Lovecraftem, który jest dla mnie genialny i Gunią, którego nie trawię za grosz). "Gość Draculi" w moim osobistym odczuciu trafia do pierwszej szufladki. Przyjemnie się czytało ale szału nie ma, jest klimat ale groza znikoma. Moi faworyci z tego zbiorku to "Dom sędziego" (najlepsze!), "Tajemnica rosnącego... Zbiory opowiadań Biblioteki Grozy dzielę na dwie kategorie - dobre i bardzo dobre (poza Lovecraftem, który jest dla mnie genialny i Gunią, którego nie trawię za grosz). "Gość Draculi" w moim osobistym odczuciu trafia do pierwszej szufladki. Przyjemnie się czytało ale szału nie ma, jest klimat ale groza znikoma. Moi faworyci z tego zbiorku to "Dom sędziego" (najlepsze!), "Tajemnica rosnącego złota", "Pogrzeb szczurów" (choć brak tu elementów fantastycznych, to jednak klimat zaszczucia robi swoje, budzi skojarzenia z "Widmo nad Innsmouth" Lovecrafta) i zamykające zbiór, bardzo wciągające (!) "Ruchome piaski". Reszta opowiadań da się lubić ale nie zagościły mi w głowie na dłużej, przy czym niektóre jawiły mi się na zbyt ciepłe i optymistyczne. Po raz kolejny wysoki poziom Biblioteki Grozy został utrzymany.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
311 102 923
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (27)

Ulubieni autorzy (15)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd