Mgły Avalonu

Tłumaczenie: Dagmara Chojnacka
Cykl: Avalon [Marion Zimmer Bradley] (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,96 (1074 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
219
9
278
8
191
7
211
6
77
5
51
4
13
3
22
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Mists of Avalon
data wydania
ISBN
9788375065114
liczba stron
1350
język
polski
dodał
enga

"Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca..." Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z...

"Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy
wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć
łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz
do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły
się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca..."

Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z losem Artura Pendragona,
swego brata-kochanka, opowiada historię krótkiej świetności Kamelotu.
Nie jest to jednak opowieść o rycerskich czynach, lecz widziana kobiecym
okiem wizja społeczeństwa u progu dziejowych zmian.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3146)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 523
grendella | 2011-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Mgły Avalonu to „wciągacz” niesłychany. Tomiszcze potężne, które można by z powodzeniem zastosować w celach samoobrony. Można by, gdyby nie fakt, że czytanie go pochłania do tego stopnia, że istnieje ryzyko, że się po prostu nie zauważy zagrożenia. Było nie było, legenda arturiańska w ujęciu Marion Zimmer Bradley najpierw pochłonęła mnie, potem mojego męża, a niedługo pochłonie pewnie również moja siostrę/

Książek opartych na motywach arturiańskich jest wiele. Co wyróżnia tę? Przede wszystkim to, że jest to opowieść snuta przez Morgianę la Fay, obejmująca losy kilku pokoleń bohaterów i bohaterek legendy. Zwłaszcza bohaterek, bo w przeciwieństwie do wielu innych wersji cyklu więcej tu dworskich intryg, równie misternych co produkowane masowo przez piękne damy hafty, niż opisów walki. I choć panowie w powieści najpierw zajmują się siekaniem wrogów na kawałki, a potem obsesyjnie poszukują Świętego Graala, to wyglądają na takich, co nie bardzo panują nad własnym losem.

Chociaż rola...

książek: 3087

Uwaga na początek: w recenzji używam oryginalnych imion bohaterów ,,Mgieł Avalonu”, ponieważ uważam, że polskie tłumaczenie bardzo je skrzywdziło. ,,Igriana” czy ,,Morgiana” brzmi po prostu dziwnie, tak jakby tłumaczka wyśmiewała się z postaci. Może nowe wydanie coś pod tym względem zmieni.

Igraine jest córką wielkiej kapłanki z wyspy Avalon, rodzina oddała ją jednak za żonę Gorloisowi, diukowi Kornwalii. Teraz Igraine należy do świata w którym druidzka religia jest uważana za złą, świata którym rządzi chrześcijaństwo i rzymskie tradycje. Jednak pewnego dnia przybywają do niej Vivianne, Pani Jeziora, i Taliesin, Merlin Brytanii, którzy żądają od niej, by odwróciła się od męża z którym ma córkę Morgaine, i urodziła syna Utherowi, kandydatowi na Najwyższego Króla Brytanii. Igraine jest ciągle rozdarta między wychowaniem w Avalonie a nowym życiem chrześcijanki, jednak ostatecznie ulega przeznaczeniu. Tak rozpoczyna się historia rycerzy króla Artura opowiedziana z kobiecego punktu...

książek: 434
Emisunflower | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Opowieści o królu Arturze. Dzieje narodzin, rozkwitu i upadku świetności dworu króla Artura opowiedziane zostały z punktu widzenia bohaterek legendy, pozostających zazwyczaj w cieniu postaci męskich: głównie siostry Artura, Morgany Czarodziejki, ale także jego matki Igriany i żony Ginewry oraz Pani Jeziora - Viviany.
To kolejna, opowieść, o panowaniu króla Artura w Camelocie i przygodach rycerzy Okrągłego Stołu.
Szczerze jak dla mnie trochę nudna, jak dla kogo.
Tak, wolę lekkie książki, może i nawet banalne ta za nudna i ciągle się wlecze to samo, żadnej akcji.
Nie rozumiem skąd wzięło się tyle pozytywnych opinii,kiepsko napisana.
Męczyłam się z tą książka, nastawiłam się na nie wiadomo co, wybaczcie ale jak dla mnie, nie. Każdy z nas lubi co innego, jedni taką książkę a inni, jeszcze inną. Przeczytałam 100 stron z ciekawości, nie dlatego że mnie zaciekawiła, dla zabicia czasu... teraz już cennego czasu.



„Mgły Avalonu” to powieść o walce i dominacji religii chrześcijańskiej...

książek: 1146
Intueri | 2011-03-15
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2010

Mgły znów się unoszą…

Kilka miesięcy temu, nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka, ukazało się nowe wydanie „Mgieł Avalonu” Marion Zimmer Bradley. Do tej pory w języku polskim ukazały się cztery części cyklu avalońskiego („Mgły Avalonu”, „Leśny dom”, „Pani Avalonu” oraz „Kapłanka Avalonu”), nie wydano natomiast kontynuacji serii, pióra Diany L. Paxson, powstałej już po śmierci Marion Zimmer Bradley i zawierającej jeszcze trzy powieści.
Do chwili obecnej „Mgły Avalonu” były jakby książką „widmo”. Z rzadka odnaleźć je można było w bibliotece, natomiast w antykwariatach i na portalach internetowych osiągała horrendalne ceny… Nawet jeśli bardzo miało się na to ochotę, nie każdy mógł pozwolić sobie na posiadanie tej właśnie książki na swojej półce. Dziś, w pięć miesięcy od premiery nowego wydania, już o to nietrudno. Powieść została wydana w twardej oprawie. Ma ładną okładkę, choć wydaje mi się, że (przynajmniej w tym przypadku) wydawnictwo zastosowało taktykę, iż grafika na okładce nie...

książek: 4863
Wkp | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

LEGENDY ARTURIAŃSKIE WRACAJĄ

Fantasy to gatunek, który od samego swojego początku równie mocno korzystał z baśni i historii przygodowych, co z legend. Już przecież Tolkien, człowiek uważany za ojca gatunku i jednocześnie bezwzględnie największy jego przedstawiciel, obficie czerpał z mitologii i wszelkiej maści podań. Najczęściej jednak twórcy przepuszczają tego typu rzeczy przez fikcyjny filtr, oddalając się mocno od materiału źródłowego. Inną drogą poszła Marion Zimmer Bradley w swoich „Mgłach Avalonu”, będących uwspółcześnioną wersją legend arturiańskich, podanych w bardzo przystępnej, a zarazem literacko satysfakcjonującej formie. Powieść otwierająca tzw. Cykl Avaloński, po niemal czterdziestu latach od swojej premiery trafia znów na polski rynek i każdy miłośnik fantasy ma teraz szansę poznania tego dzieła. A niewątpliwie poznać je warto.

Historia opowiedziana w „Mgłach Avalonu” jest w równym stopniu opowieścią o Morgianie la Fay i królu Arturze, co o wzajemnej walce wierzeń,...

książek: 930
Justitia | 2015-04-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2015
Przeczytana: 30 kwietnia 2015

Miłość i namiętność. Przyjaźń i braterstwo. Korona i miecz. Spisek i zdrada. Bóg i Bogini. Magia i zaklęcia. Przeznaczenie i brzemię. Wizje i proroctwa. Rycerze i Okrągły Stół. A pośród tego zwykły człowiek, który stał się legendą.

Gdzieś pośród wód jeziora i nieprzeniknionych mgieł znajduje się zapomniana przez ludzi kraina, do której nie ma wstępu niewtajemniczony człowiek. Avalon, gdzie kapłanki żyją wedle starych praw i wpływają na losy otaczającego je świata. A pomiędzy nimi Morgiana, z perspektywy której (choć nie tylko) poznajemy życie króla Artura. Autorka stworzyła bardzo ciekawe i różniące się od siebie postaci kobiece i chyba głównie w tym tkwi siła tej książki – bohaterki są prawdziwe, bardzo realne, mają wady i zalety, pod żadnym pozorem nie można powiedzieć, że są nijakie czy nudne. Można je polubić albo znienawidzić, żadna nie jest jednak czytelnikowi obojętna. Przy nich męskie postaci wypadają trochę blado, ale myślę, że to dobrze. W tej powieści to kobiety stoją...

książek: 892
Aleksandra | 2012-01-08
Przeczytana: 26 lipca 2011

Czy zna ktoś z Was osobę, która nigdy nie słyszała legendy o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu? Ja tak, ale sądzę, że należy ona do mniejszości. Marion Bradley Zimmer podjęła się napisania nowej wersji tej znanej opowieści - z perspektywy biorących w niej udział kobiet; w moim odczuciu najlepszej, jaka kiedykolwiek powstała.

"Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światu unosiły się we mgle i otwierały wedle woli i myśli wędrowca..."

Jestem pod ogromnym urokiem tej książki. Mam wrażenie, że rzuciła na mnie czar, z którego prędko się nie uwolnię. Pomimo ogromnej objętości pochłonęłam ją w zadziwiająco krótkim czasie. Unikalną atmosferę tworzy magia; kult bogini - Wielkiej Matki, Święta Wyspa Avalon, intrygujące rytuały odprawiane przez kapłanki. To jest moim zdaniem najciekawszy element...

książek: 586
Northman | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2011

Powstały już dziesiątki (jeśli nie setki) wersji legend arturiańskich i mogłoby się wydawać, że już nic nowego nie da się w tym temacie powiedzieć, czy też wymyślić. Otóż nic bardziej mylnego. Ta jedna jedyna książka Marion Zimmer Bradley pozwoliła mi dzięki swojemu powiewowi świeżości spojrzeć na ten temat z całkiem nowej perspektywy i wywróciła do góry nogami moje pojęcie i zdanie na temat legend arturiańskich. Jest to książka jedyna w swoim rodzaju. Jako chyba jedyna (lub jedna z nielicznych) przedstawia znane wszystkim wydarzenia z legend z całkiem innej strony. Kto inny jest tu bohaterem, kto inny wrogiem, ktoś zupełnie inny jest agresorem i ofiarą. Geniusz tej książki sprowadza się do tego, że w tę historię naprawdę bardzo łatwo uwierzyć i równie łatwo można w ten sposób uznać dotychczasowy kanon za fałsz i kłamliwą historię spisaną przez zwycięzców. Znakomita książka.

książek: 1678

Jestem pełna podziwu. Kiedy bierze się do ręki książkę, któa liczy ponad 1000 stron, pojawia się obawa, czy autor nie będzie czasami przynudzał. Czy aby nie przesadził w rozbudowaniu fabuły. I chociaż taka powiesć kusi, trudno pozbyć się obaw, zwłąszcza, gdy sięga się po coś nowego. Bradley stworzyła wręcz epicką powieść, wielowątkową, wciągającą i kuszącą. Nie nudzi, a raczej fascynuje. To powieść dla fanów legend arturiańskich, gdzie jednak główną rolę grają kobiety. Całkowicie zgadzam się ze znajomymi, którzy powiedzieli, że będę zachwycona. Jestem. Coś fantastycznego!

książek: 219
lub24 | 2011-12-06
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 06 grudnia 2011

Nie dałem rady.. Może gdybym zaczynał swoją przygodę z fantasy... ale to było dawno temu a teraz gdy jestem po setkach książek fantasy to ten powrót do "klasyki" w postaci tej książki się nie udał.

Książka napisana przez kobietę, o kobietach, dla kobiet. Nie daję rady z tym stylem, kobieta zmienna jest i lubi gadać o "pierdołach", i tak jest w historii Artura i Okrągłego stołu z perspektywy i "jak to było" kobiety.

A czy powinnam zdradzić męża z Utherem? Uther jest mi przeznaczony. Ale nie, mój mąż był dla mnie dobry! Pozwolił mi wychowac pierwsze dziecko. Ale Uther jest taki przystojny, będę jego!! Ale nie, przecież mój mąż ma ogólnie dobre serce, nie moge mu tego zrobić. Ale nie! Uderzył mnie! nigdy mu tego nie wybaczę! Inni leją swoje żony ale ja jestem córą kapłanki! Zdradzę go z Utherem!! Ale nie, przecież miałam proroczy sen, że mój mąż zginie, jak mogłabym go zdradzić gdy wiem, że niedlugo zginie..

Dżizuz!! Na Swarożyza i Trygława! I tak przez 100 stron książk (w między...

zobacz kolejne z 3136 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd