Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przebudzona

Cykl: Dom Nocy (tom 8)
Wydawnictwo: Książnica
7,04 (3187 ocen i 186 opinii) Zobacz oceny
10
453
9
284
8
514
7
732
6
630
5
284
4
140
3
83
2
37
1
30
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Awakened
data wydania
ISBN
9788324579488
liczba stron
308
język
polski
dodała
Querida

Zoey wróciła z Zaświatów, by zająć należne jej stanowisko najwyższej kapłanki Domu Nocy. Powrót dziewczyny cieszy jej przyjaciół, jednakże pojawia się obawa, czy po stracie Heatha Zoey poradzi sobie z rzeczywistością oraz czy jej związek z atrakcyjnym wojownikiem Starkiem okaże się pocieszeniem. Tymczasem dla Stevie Rae relacje z Rephaimem, Krukiem Prześmiewcą, stają się coraz cenniejsze....

Zoey wróciła z Zaświatów, by zająć należne jej stanowisko najwyższej kapłanki Domu Nocy. Powrót dziewczyny cieszy jej przyjaciół, jednakże pojawia się obawa, czy po stracie Heatha Zoey poradzi sobie z rzeczywistością oraz czy jej związek z atrakcyjnym wojownikiem Starkiem okaże się pocieszeniem.
Tymczasem dla Stevie Rae relacje z Rephaimem, Krukiem Prześmiewcą, stają się coraz cenniejsze. Wiąże ich tajemnicze i potężne Skojarzenie. Nad Domem Nocy wciąż czyha niebezpieczeństwo ze strony Kalony i Neferet, będącej coraz bliżej osiągnięcia nieśmiertelności.

 

źródło opisu: Książnica, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 385
Donna | 2012-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2012

Przebudzona to już ósmy tom serii Domu Nocy. Patrząc wstecz można zobaczyć jak bardzo zmienił się styl pisania P.C. Cast i jej córki, a także jakie nowości wprowadziły w swoją historię. Sama jestem zaskoczona, ponieważ Naznaczona wydawała się być banalna. Jednak teraz, kiedy sprawy nabrały większego sensu - wiele się zmieniło w mojej opinii, choć nadal książka ma pewne negatywy.
Okładka przedstawia Reiphaima, Kruka Prześmiewce będącego synem upadłego anioła, Kalony. I muszę przyznać, że to właśnie przez okładkę zakupiłam książkę. Już wcześniej polubiłam przemianę Kruka i jego dotychczasowe działania wobec światła, nie ciemności. I nie przeliczyłam się jeżeli chodzi o ten wątek, ponieważ w głównej mierze fabuła opierała się na nim i Stevie Rea. Mogłam bliżej poznać świat nieśmiertelnego syna, a także działania i niestety kłamstwa, którymi raczyła przyjaciół Stevie. Miałam nawet wątpliwości czy Czerwona Kapłanka zdoła utrzymać się na wybranej ścieżce. Tym razem objawiła się bogini Nyks, ale nie po to, aby pomóc Zoey, lecz zrobić coś, o co nigdy byśmy jej nie podejrzewali.
Natomiast Zoey stała się odrobinę mniej irytująca niż zazwyczaj. Jej niechęć do powrotu do "tej wielkiej śmierdzącej kupy gówienka, która tam na mnie czeka", była oczywista, jednak Kapłanka powinna wiedzieć, iż ucieczka nic jej nie da. Takie komentarze nie zdarzały się często, ale to chyba ze względu na Starka, który razem z Zo wrócił z Zaświatów. Byłam tym mile zaskoczona, ponieważ mogłam czytać bez obaw przed wulgarnymi słowami.

Najbardziej w tej części podobało mi się, iż mogłam patrzeć na wszystko okiem Neferet, Kalony, Stevie Rea, a nawet Jacka! Niektórzy bohaterowie nie dostali swoich osobnych rozdziałów, ponieważ byli mało ważni, co stało się irytujące. Damien i Bliźniaczki niestety poszli w odstawkę tak samo jak Afrodyta, co bardzo psuje moje zdanie na temat Przebudzonej. Przyjaciele Zo byli jej tylko i wyłącznie potrzebni do wykonania brudnej roboty. Często wydawało mi się, iż tak naprawdę Najwyższą Kapłankę interesuje jedynie James Stark. I chociaż po stracie swojego partnera, Zoey mogła bardziej rozpaczać - niestety, poszła w odwrotną stronę.

Nie wiem, co mam myśleć o tej części. Z początku wydawała się nudną i pospolitą książką o miłości, a dopiero później zaczęło się coś dziać. Zero planowania, same działanie, które rzecz jasna skończyło się katastrofą i stratą kolejnej osoby na rzecz ciemności. Są też aspekty, które mnie urzekły i dopiero wtedy zrozumiałam do czego tak naprawdę dąży Kalona. Byłam zdumiona również rozwinięciem akcji, a następnie zakończenia tego wszystkiego: "KONIEC, na razie..."
Polecam osobom, które wytrwały aż do tego momentu, które nie oczekują dużo od swojej lektury, ale mimo wszystko darzą sympatią bohaterów oraz sam pomysł na książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapowiedziane szczęście

Spotykanym często określeniem, będącym pod względem językowym związkiem frazeologicznym, jest stwierdzenie – być w czepku urodzonym. Warto zastanowić...

zgłoś błąd zgłoś błąd