Zakazana psychologia. Tom I

Wydawnictwo: Moderator
7,39 (205 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
28
8
65
7
56
6
22
5
8
4
6
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392342717
liczba stron
442
język
polski
dodał
ufo

To, że jak nigdy w historii żyjemy bogato, zdrowo i bezpiecznie, jest pochodną rozwoju nauki. Nawet mieszkańcy slumsów Kalkuty żyją dziś lepiej niż w czasach potęgi Mogołów. Ale ta trwająca nieustannie rewolucja naukowa poddaje nasze codzienne życie wielkiej próbie dostosowania się do niej. Nasze przyzwyczajenia, obyczaje, wagi, które przypisujemy poszczególnym podstawowym wartościom, ulegają...

To, że jak nigdy w historii żyjemy bogato, zdrowo i bezpiecznie, jest pochodną rozwoju nauki. Nawet mieszkańcy slumsów Kalkuty żyją dziś lepiej niż w czasach potęgi Mogołów. Ale ta trwająca nieustannie rewolucja naukowa poddaje nasze codzienne życie wielkiej próbie dostosowania się do niej. Nasze przyzwyczajenia, obyczaje, wagi, które przypisujemy poszczególnym podstawowym wartościom, ulegają radykalnym zmianom, wywołując u niektórych z nas dyskomfort z samego życia. Dlatego tak wielką rolę odgrywają nauki społeczne, szczególnie te, których bezpośrednim celem jest nie tylko zrozumieć powody takiego stanu, ale i pomóc indywidualnemu człowiekowi zmierzyć się z otaczającą go rzeczywistością. Tomasz Witkowski napisał książkę ukazującą cienie jednej z takich nauk - psychologii. "Zakazana psychologia" pokazuje mroczny obraz szalbierstwa intelektualnego, naukowego oszustwa prowadzącego, do wyrządzania szukającym pomocy szkody, czasami nieodwracalnej. Zmiany cywilizacyjne ostatnich lat prowadzą do powstawania szalbierstw naukowych nie tylko w naukach społecznych. Obchodzimy właśnie okrągłą rocznicę skandalu z zimną fuzją, a renomowane czasopisma "Science" i "Nature" musiały nie tak dawno odwoływać kilkanaście prac cudotwórcy mikroelektroniki. O tych, ukrytych w cieniu, grzechach nauki powinno się mówić pełnym głosem.

Z recenzji prof. Łukasza A. Turskiego

[Biblioteka Moderatora, 2009]

 

źródło opisu: Moderator 2009

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1046
Zuba | 2017-05-02
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Biadolimy ostatnio (kwiecień 2017) nad danymi z Biblioteki Narodowej o słabym czytelnictwie w Polsce. Moim zdaniem jest ono powodem innych jeszcze złych zjawisk rozpowszechnionych wśród nas - braku krytycyzmu (nie mylić z krytykanctwem), umiejętności weryfikowania informacji, podejmowania świadomych decyzji i łatwowierności, która z nim wszystkich wynika. Chociaż autor skupia się na przedstawieniu patologii w biznesie psychoterapeutycznym, dla mnie, w gruncie rzeczy dotyka większej liczby tematów nie mniej ważnych.

Po pierwsze Tomasz Witkowski pisze o etyce w prowadzeniu badań naukowych. Wiem, brzmi nudno. Może to nam się skojarzyć z wybitnymi naukowcami, którzy stworzyli bombę atomową albo z lekarzami na usługach wielkich firm farmaceutycznych. Nie o to jednak autorowi chodzi. Przedstawia przede wszystkim proces budowania teorii naukowych, ich sprawdzania, obalania, budowania na nowo, poddawania się krytyce środowiska specjalistów. Naukowcy to ludzie, stąd ulegają pokusom pójścia w swojej pracy na skróty, a powszechna solidarność branżowa pozwala im ujść bezkarnie, nawet w przypadku poważnych nadużyć. Autor pokazuje duże afery w dziedzinie psychologii akademickiej i jak z nimi walczono (za granicą, oczywiście, u nas nie ma afer przecież). To jeden ciekawy wątek "Zakazanej psychologii". Te dwa pierwsze rozdziały powinny moim zdaniem być obowiązkową lekturą na pierwszym roku studiów, a potem w każdym roku pracy badawczej.

Druga część książki poświęcona jest grzechom psychoterapii - czyli jak bardzo rozpowszechnione są metody terapii, nieoparte ani o badania naukowe, ani o jednoznaczne wytyczne co do sposobu pracy, bez kontroli nad terapeutą - słowem: wolna amerykanka. Słowa krytyki lecą w stronę samego Freuda (to mnie nie dziwiło, mistrz nie życzył sobie nigdy poddać swojej metody jakimkolwiek próbom weryfikacji), praktyków NLP czy tzw. odzyskiwania wspomnień. Tu włos mi się na głowie jeżył, gdyż zawsze sądziłam, że psychoterapią nie można sobie zaszkodzić. Na szczęście autor daje czytelnikowi wskazówki, po czym poznać rzetelnego terapeutę i jakie metody są bardziej skuteczne od innych (str. 199).

Ogromnie ciekawe dla mnie były fragmenty o samej potrzebie terapii, o jej ‘prostytucyjnym’ charakterze, o uzależnieniu od płatnej pomocy psychologicznej i szufladkowaniu pacjentów.

W kolejnej części czytamy o prowokacji dziennikarskiej Witkowskiego, która polegała na opublikowaniu w czasopiśmie „Charaktery” wyssanego z palca artykułu o rzekomo nowej metodzie terapii. Nie dość, że redakcja opublikowała bzdury (podrasowując tekst splagiatowanymi fragmentami), to wielu czytelników uznało artykuł za godzien uwagi, a metodę terapii za obiecującą. Wyszła tutaj łatwowierność czytelników – wystarczyło czasopismo o dobrej opinii, parę znanych nazwisk i skomplikowanych pojęć i voila – mamy nową szkołę w psychoterapii. Niestety postawa redakcji po ujawnieniu prowokacji daleka była od pożądanej. Ponieważ historię walki Witkowski vs. Charaktery znałam już, rozdział ten nie przyniósł dużo nowych informacji.

Polecam również lekturę dodatków – stanowią jedne z najcenniejszych fragmentów książki.

Moim zdaniem to bardzo cenna pozycja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drag Queen. Wyzwolony z ograniczeń płci

Dlaczego w polskim wydaniu na okładce nie ma złotej rybki (jak w oryginale) albo chociaż zdjęcia Aquy? :(

zgłoś błąd zgłoś błąd