Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pocałunek żelaza

Tłumaczenie: Ilona Romanowska
Cykl: Mercedes Thompson (tom 3) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,63 (972 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
108
9
158
8
228
7
300
6
110
5
59
4
6
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Iron Kissed
data wydania
ISBN
9788375742824
liczba stron
408
słowa kluczowe
Mercedes Thompson
język
polski
dodał
zbr

Inne wydania

Nasze iluzje działają najlepiej na wzrok i dotyk, nieźle na smak i słuch, ale znacznie gorzej w przypadku węchu. Większość ludzi ma kiepski węch, więc w zasadzie to bez znaczenia. A ty już przy pierwszym spotkaniu wyczułaś, że jestem nieczłowiekiem. Nos na wiatr Mercy! Uroczysko to nie mi ... zysko to nie miejsce dla grzecznych dziewczynek. Pradawni stronią od ludzi. Wolą swoje rezerwaty,...

Nasze iluzje działają najlepiej na wzrok i dotyk, nieźle na smak i słuch, ale znacznie gorzej w przypadku węchu. Większość ludzi ma kiepski węch, więc w zasadzie to bez znaczenia. A ty już przy pierwszym spotkaniu wyczułaś, że jestem nieczłowiekiem.

Nos na wiatr Mercy! Uroczysko to nie mi ... zysko to nie miejsce dla grzecznych dziewczynek.

Pradawni stronią od ludzi. Wolą swoje rezerwaty, ludzkość nie jest jeszcze gotowa na ich poznanie. Rządzą się własnymi regułami, ich prawo jest twarde i szybkie... ale nie zawsze sprawiedliwe.
Mercy spłaca dług zaciągnięty u swojego mentora, Mrocznego Kowala. Pośród istot, które od wieków żyją w cieniu tajemnicy musi wytropić bestialskiego mordercę, ale sekrety Uroczyska i Pradawnych powinna zostawić w spokoju. Dla własnego dobra.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1017
majek | 2015-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2015

Jak w tej piosence Mieczysława Fogga: Tak mi wstyd, strasznie wstyd - lecz zakochalem się (...) Który raz? Setny raz!
Uwielbiam szczerze i z całego serca Mercedes Thompson. Przez to, że znowu wpadła w niebotyczne kłopoty i tym razem dostała chyba największe bęcki - nie mogłam się oderwać. Musiałam potowarzyszyć jej od pierwszej do ostatniej strony.
Tym razem nasza znajoma kojocica dostaje telefon od innego przyjaciela (czemu oni zawsze dzwonią? Nie mogą wpaść w odwiedziny?) - nieczłowieka o imieniu Siebold Adelbertsmiter; jej mentora i przyjaciela. Okazuje się, że w rezerwacie dla nieludzi giną pradawne istoty, a czuły nosek Mercy ma pomóc w rozwiązaniu sprawy. Potem to, co wydaje się tylko niewielkim powodem do niepokoju, prowadzi do tragicznych wydarzeń: podejrzewany o morderstwa ginie, Zee trafia do więzienia i odmawia przyjęcia pomocy. Panna Thompson musi zdradzić sekrety Prastarego, żeby móc go ocalić.
Są też pozytywne chwile - Kyle i Warren są znowu razem, a skomplikowane relacje pomiędzy Samuelem, główną bohaterką i Adamem w końcu znajdują swoje wyjaśnienie. I, ku mojej satysfakcji - to ulubiony Alfa staje się towarzyszem. Choć musi troszkę powalczyć.
Końcówka nieco się komplikuje, bowiem prawdziwy morderca próbuje zgwałcić Mercy. Co prawda przypłaca to życiem, ale zadane przez niego rany nie zagoją się tak łatwo. Przynajmniej te psychiczne. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Ben. Autorka kreowała go na pozornie ZŁEGO, ale z dobrą duszą. Dopiero tutaj daje możliwość ujrzenia jego prawdziwego charakteru.
Pocałunek żelaza czytało mi się chyba najszybciej, spośród wszystkich części cyklu. Udał się Patricii Briggs jak złoto. Był pełen akcji, napięcia, emocji, które buzowały niemal na każdej kartce. Chociaż czasem drażniła mnie główna bohaterka i nie raz zastanawiałam się, jakim cudem jeszcze jej nikt nie rozszarpał za złośliwość, to jednak często cała sytuacja przybierała żartobliwy obrót i nie było się o co gniewać. Ale karma istnieje - o ile Mercy dokucza Adamowi, o tyle na drodze kojocicy pojawia się złośliwy (albo i kochany) kostur. Nic tylko ubić o niego najmniejszy paluszek...
Tak więc, polecam i szukam tomu 6 :)

Opinia dostępna również na blogu: https://libracja.wordpress.com/2015/01/25/pocalunek-zelaza-briggs-czyli-kolejne-spotkanie-z-mercy-thompson/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Asteriks w Italii

Lubicie komiksy? Jeżeli w tej chwili potakujecie głową, to znaczy, że znacie też przygody niezwyciężonego gala Asteriksa i jego kompana Obeliksa. Lege...

zgłoś błąd zgłoś błąd