Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Instytut

Wydawnictwo: Znak
6,38 (895 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
75
8
124
7
223
6
181
5
149
4
41
3
44
2
20
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324014330
liczba stron
240
słowa kluczowe
Agnieszka, Rumun, mieszkanie, więzienie
język
polski
dodała
Ag2S

Mam na imię Agnieszka. Moje mieszkanie ma na imię Instytut. Dwanaście godzin temu zostałam w nim uwięziona. Mój dom jest moim więzieniem. Nie mogę z niego wyjść. Nikt nie może do niego wejść. Kamienica w centrum Krakowa. Siedem osób, które nie mogą się z niej wydostać. Krwawy napis: „To nasze mieszkanie”, jest jedyną wskazówką, jaką otrzymują. Wkrótce rusza lawina makabrycznych zdarzeń. Czy...

Mam na imię Agnieszka. Moje mieszkanie ma na imię Instytut. Dwanaście godzin temu zostałam w nim uwięziona. Mój dom jest moim więzieniem. Nie mogę z niego wyjść. Nikt nie może do niego wejść.

Kamienica w centrum Krakowa. Siedem osób, które nie mogą się z niej wydostać. Krwawy napis: „To nasze mieszkanie”, jest jedyną wskazówką, jaką otrzymują. Wkrótce rusza lawina makabrycznych zdarzeń. Czy komukolwiek uda się uciec?

Przeraziły cię filmy Cube czy The Ring? Po lekturze Instytutu nie będziesz mógł zasnąć!

„Przeczytałem! Na jednym oddechu. Mocna rzecz. To najlepsza z powieści Żulczyka.”
Borys Lankosz, reżyser Rewersu

 

źródło opisu: znak.com.pl

źródło okładki: znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 23
TK3 | 2012-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Zaintrygowany słuchowiskiem w Trójce postanowiłem sprawdzić twórczość tego "polskiego Stephena Kinga".
Miałem już za sobą "Zrób mi jakąś krzywdę" i " Radio Armageddon" więc intrygującym dla mnie było jak język i sposób budowania literackiej rzeczywistości Żulczyka skomponuje się z thrillerowym profilem "Instytutu".
Jednak okazało się to kompletną porażką.

Brawurowe słowotoki, które miały pewną siłę w poprzednich książkach autora, stały się rozlazłe i wymuszone( co, moim zdaniem, zwiastowały już fragmenty "Radia Armageddon"), zaś produkujący je bohaterowie są żenująco schematyczni. Zresztą, sztampa była chyba lajtmotiwem autora, bo poczynając od konwencji książki, przez fabułę po konstrukcję postaci każdy element jest tutaj żywcem przepisany z ogólnie
znanych dzieł- i o ile w poprzednich książkach Żulczyk śmiało i umiejętnie żonglował całym zestawem nawiązań do szeroko
rozumianej popkultury, kanonów kina, literatury, o tyle w "Instytucie" przekroczył cienką granicę, jaka dzieli świeże
operowanie znanym schematem i ślepe naśladownictwo. W efekcie zamiast fabuły na miarę "polskiego Sthepena Kinga" dostaliśmy scenariusz do filmu grozy klasy B.
W ogóle Żulczyk, który w poprzednich książkach pokazał, zarówno zgrabnie i bardzo obrazowo prowadzoną opowieścią jak i solidnymi dawkami poczucia humoru, że pisarskie umiejętności niewątpliwie ma, w "Instytucie" przedstawił się jak byle rzemieślnik, bez polotu,
własnego stylu, jakby książka ta miała zostać dodana do drugorzędnego piśmidła a nie stać się perełką polskiej "literatury grozy".
Wyraźnie nawiązania do "Cube" i tym podobnych klasyków mogłyby być nawet swoistym hołdem, gdyby nie całkowity brak inwencji i wkładu
własnego w opisywane sceny.
Na dokładne opisywanie potknięć i nielogiczności fabularnych, irracjonalne zachowania bohaterów, przez które raz po raz ciskałem książką pełen frustracji, można by strawić cały dzień, podobnie jak na dyskusję o podłej reklamie, jaką wytworzono wokół tego dziełka, byle tylko wcisnąć Nam tę pisaninę.

Z Żulczykiem wiązałem pewne nadzieje- że będzie to jakaś świeżynka na polskim rynku, że może będzie to solidny pisarz literatury dla szerokiego odbiorcy.
Niestety, "Instytut", to nędza niegodna swych medialnych rekomendacji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powietrze, którym oddycha

Ta książka jest po prostu piękna, wciąga już od pierwszych stron, a emocje które we mnie wywołała zostaną ze mną na długo. Nie za bardzo wiem co napis...

zgłoś błąd zgłoś błąd