Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiatr od wschodu

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 15)
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
6,84 (1716 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
152
9
148
8
204
7
519
6
354
5
221
4
59
3
44
2
3
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vinden fra øst
data wydania
ISBN
9788360717585
liczba stron
237
słowa kluczowe
Ludzie Lodu, Tengel, zło, miłość
język
polski
dodał
Pablos

Kiedy Karol XII postanowił podbić Rosję, nie przypuszczał nawet, jak wielkie nieszczęścia przyniesie jego wyprawa. Vendel Grip z Ludzi Lodu był jednym z wielu nieszczęśników, którzy znaleźli się w rosyjskim obozie jenieckim w głębi Syberii. W końcu Vendel zdołał uciec starą rybacką łódką. Ogromne rzeki niosły go na północ ku tundrze u wybrzeży Morza Karskiego i, co wprost niewiarygodne, do...

Kiedy Karol XII postanowił podbić Rosję, nie przypuszczał nawet, jak wielkie nieszczęścia przyniesie jego wyprawa. Vendel Grip z Ludzi Lodu był jednym z wielu nieszczęśników, którzy znaleźli się w rosyjskim obozie jenieckim w głębi Syberii. W końcu Vendel zdołał uciec starą rybacką łódką. Ogromne rzeki niosły go na północ ku tundrze u wybrzeży Morza Karskiego i, co wprost niewiarygodne, do jego dalekich krewniaków z nieznanej gałęzi Ludzi Lodu.

 

źródło opisu: nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3614)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1471

Gdy jeszcze bardzo młody, ale wojowniczy Vendel został zesłany na Syberię i postanowił uciec z obozu jenieckiego, liczyłam na pełną przygód wędrówkę w stylu "Tak daleko jak nogi poniosą". Początek był niezły, brawurowa ucieczka, spływ wielkimi rzekami, walka o przetrwanie - to właśnie lubię! Płynął sobie Vendel, płynął i niestety w końcu wylądował w krzakach, gdzie odnalazło go... stadko pięknych, młodziutkich kobiet. Oczywiście Sandemo nie byłaby sobą, gdyby nie wstawiła nam w międzyczasie małej orgietki :P

Zapoznanie się z nieznaną gałęzią Ludzi Lodu - niby zaskakujący zwrot akcji, ale jak dla mnie naciągana jest ta historia. Płynący z prądem rzeki nieprzytomny z wyczerpania Vendel musiał wylądować akurat w miejscu, gdzie żyją jego dalecy krewniacy. I jeszcze ta głupia, irytująca dziewuszka Sinsiew, z którą od pierwszego wejrzenia się nie polubiłam. To są dwa największe minusy tej części. Jedyne co ratuje ten pomysł to nowe informacje na temat przekleństwa Ludzi Lodu i Tengela...

książek: 3989
Książkowo_czyta | 2012-04-07
Przeczytana: 23 sierpnia 2007

Nastał 15 tom Sagi... Od wydarzeń z poprzednich tomów mija jedno pokolenie i tym samym docieramy do roku 1707 kiedy trwa wojna szwedzko-rosyjska... Głównym bohaterem jest Vendel Grip, pochodzący z linii Paladinów... Jest on wnukiem Leny Paladin i prawnukiem Tancreda Paladina...

W wyniku wielu zbiegów okoliczności Vendel trafia do obozu jenieckiego w głębi Syberii, gdzie nieszczęśliwie się zakochuje i przez to zostaje szykanowany przez wyższego stanem szlachcica i przyjaciela...

Te wydarzenia powodują, że Vendel podejmuje próbę ucieczki, która przynosi sukces, chociaż wielu myślało, że zginął... On sam dociera do nieznanej wcześniej linii Ludzi Lodu... Oni też są potomkami samego Tengela (zwanego Tan-ghilem)...

Jeśli chcecie wiedzieć jak zakończyło się to spotkanie oraz jakie nowe fakty z życia Tengela Złego zostały ukazane dowiecie się po lekturze tego tomu... Naprawdę warto... Gorąco polecam...

książek: 3300
Danway | 2011-03-18
Przeczytana: 28 lipca 2008

Jedna z lepszych części Sagi o Ludziach Lodu... Od wydarzeń z poprzedniego tomu minęło blisko 20 lat... Głównym bohaterem jest Vendel Grip, syn Sorena Gripa i Christiany Stiege, wnuk Orjana
Stiege oraz Leny Paladin, prawnuk Tancred Paladina i Jessici Cross..

Na wydarzenia tego tomu wpływ miałoprzywiązanie rodu Paladinów z rodziną Królewską... Mianowicie Lena Paladin trafia do Skanii, należącej do Szwecji... Szwecja w roku 1707 wypowiada wojnę Rosji i tym samym w wir wojennych zdarzeń trafia wspomniany Vendel Grip...

Wraz z nim przeżywamy wojenne przygody oraz późniejsze pojmanie i życie w obozie jenieckim w Tobolsku, skąd dość szczęśliwie udaje mu się uciec... W trakcie ucieczki natrafia na Nieńców oraz na lud Taran-gai, który okazuje się inną gałęzią Ludzi Lodu, będącą na Wschodzie... Tam właśnie spotyka Tun-sij, szamankę, która opowiada o historii ludu z Taran-gai... Z początku Vendel nie wierzy w to, co usłyszał... Jednak historia ta rzuca nowe światło na tajemnicę Tengela...

książek: 220
Lily | 2015-01-07
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Kolejna część sagi o ludziach lodu. Którą można nazwać przełomową. Wreszcie dowiadujemy się prawdy o przekleństwie ludzi lodu, i dodatkowo poznajemy korzenie Tengela Złego. Mimo to skłamałabym gdybym powiedziała że tą akurat część dobrze mi się czytała. Książka jest dość nierówna, czasami wprost nie możemy się oderwać od książki a w innym momencie mamy jej po prostu dość i czekamy aż skończy się danym wątek. Książki polecam tylko ze względu na wątek przygodowy, bo wątek romantyczny jest moim zdaniem nie warty nawet wspomnienia.

książek: 871
Blondynkaxd | 2014-12-31
Przeczytana: 29 grudnia 2014

No ta część już w ogóle była ciekawa i wciągająca. Bohaterem jest Vendel. Poznajemy tutaj inną historię o Ludziach Lodu ,inne plemiona oraz jest w niej więcej magii ,dlatego ta część była wyjątkowo ciekawa :)

książek: 129
Shama | 2015-02-06

Niestety, ale ta część ze wszystkich części podobała mi się jak na razie najmniej. NIe spodobała mi się fabuła wojny, która nie bardzo mnie obchodzi w tej sadze i ci wszyscy królowie... Jeszcze zamiast dialogów było o wiele więcej przemyśleń i uczuć. Vendel zostaje wysłany na wojne wraz z Corfitzem Backiem. Niestety ale wojska Szwedzkie zostają pojmane. Vendel musi pracować, ale pokłócił sie ze swym panem. Vendel postanawia uciec. Tak też ucieka łódką, i dociera do bardzo dziwnego plemienia, którego ludzie są jego dalekimi krewnymi. Vendel również dowiaduje się że Tengel Zły żyje. Bardzo zawiodłam się na tej części, ale ide czytać kolejną :)

książek: 933
Iga | 2011-03-26
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 26 marca 2011

Powoli zaczynam się gubić w tym, kto jest czyim dzieckiem, wnukiem, prawnukiem czy może jeszcze praprawnukiem. Ale nadal podoba mi się ta seria i nie mogę przestać czytać kolejne części w tempie jednej dziennie. Ta część była wręcz świetna. Zupełnie nie spodziewałam się, że historia cofnie się aż tak wstecz. Jedna z moich ulubionych części Sagi o Ludziach Lodu.

książek: 3405
Monika | 2010-07-29

"Saga o Ludziach Lodu" wciągnęła mnie strasznie, bardzo, okrutnie mocno. Baśniowa kraina, z której ogromnie przykro wychodzić po 47 tomie.

książek: 471
Filip Rybka | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2015

Książka, można powiedzieć, w klimacie "wyjazdowym" - główny bohater wyjeżdża ze Skandynawii i tylko wokół niego dzieje się akcja ;) Na początku niestety, kolejna kobieta z rodu Ludzi Lodu, wyszła za mąż za kogoś z kim po ślubie nie ma szczęścia. Ale on na szczęście szybko zmarł na zarazę i mało o nim było ;) Vendel został wciągnięty w życie żołnierza mimo swojej dobroduszności i łagodności... Potem uciekł i co najważniejsze - trafił na północ Syberii, do Nieńców i tam poznał poznał potężną szamankę, Tun-sij, która, jak się okazało i było szalenie ważne w tym tomie, pochodzi też od Tengela Złego i żyją tam inni ludzie wywodzący się z tego rodu... To się czytało najciekawiej, Tun-sij opowiedziała trochę faktów z przeszłości wędrujących Ludzi Lodu i faktów dotyczących Tengela Złego, zmieniających spojrzenie na przekleństwo, na tajemnicę z tym związaną... Aż ma się uczucie, że teraz się dojrzało i poznało coś, co wcześniej było ukryte i wcześniej błądziło się w nieświadomości i...

książek: 324
marKiza | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane

Do tej pory troszeczkę kpiłam sobie z pisania Margit..Ale "Wiatr od wschodu" nie zasługuje na kpiny. Bo jest po prostu inny niż pozostałe tomy. Przede wszystkim oddala nas (i słusznie, trochę oddechu mroźnym powietrzem nam się należy!) od zawirowanego na różne sposoby towarzystwa norwesko-szwedzko-duńskiego. Może nie absolutnie do końca ale jednak Ludzie Lodu stanowią tu wątek niemal poboczny.
Trzymamy w ręku historię Vendela Gripa. Kim był, przeczytacie - za długoby tłumaczyć. Dość powiedzieć, że przyszło mu żyć w nieciekawych politycznie czasach a na dodatek mieć bardzo nieciekawe indywiduum za ojca.. Karol XII był jednym ze szwedzkich królów, który ambicjami podboju świata (a Rosji, która stanowiła 80% znanego mu świata w szczególności) nie ustępował miejsca Hitlerowi (dobrze, że metody walki były wówczas silnie ograniczone, bo gdyby nie to, to kto wie czy nie mówilibyśmy dziś po szwedzku łącznie z Niemcami, Rosjanami i krajami dawnego ZSRR?). Młody Vendel, wskutek poborów...

zobacz kolejne z 3604 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd