Prądy przestrzeni

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Cykl: Imperium Galaktyczne (tom 2)
Wydawnictwo: Prima
6,92 (148 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
21
7
57
6
34
5
14
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Currents of Space
data wydania
ISBN
8385855130
liczba stron
208
język
polski
dodał
Pablos

Imperium, rządzone z Trantora, obejmuje swoim zasięgiem pół Galaktyki. Rik, kiedyś uznany naukowiec, pracuje jako niewolnik na planecie Florina, podbitej przez sąsiadujący Sark. Tylko on zdaje sobie sprawę z tego, że Florina jest skazana na zagładę. Klucz do jej ocalenia tkwi głęboko w podświadomości Rika... ale jego pamięć została kiedyś wymazana przez sondę psychiczną! Schwytany w tryby...

Imperium, rządzone z Trantora, obejmuje swoim zasięgiem pół Galaktyki. Rik, kiedyś uznany naukowiec, pracuje jako niewolnik na planecie Florina, podbitej przez sąsiadujący Sark. Tylko on zdaje sobie sprawę z tego, że Florina jest skazana na zagładę. Klucz do jej ocalenia tkwi głęboko w podświadomości Rika... ale jego pamięć została kiedyś wymazana przez sondę psychiczną! Schwytany w tryby galaktycznej intrygi Rik prowadzi desperacką walkę z czasem i nieznanym przeciwnikiem...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2719
Kasia b | 2019-09-12
Na półkach: Przeczytane

Mijają tysiąclecia, ludzkość podbija najdalsze zakątki galaktyki, a jednak stara mentalność nadal ma się dobrze. Panowie i poddani, niewolnictwo, rasizm - dla zysku i władzy jesteśmy w stanie zaakceptować naprawdę wszystko, tak teraz, jak i chyba już na wieki.

książek: 1228
słoneczko | 2019-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2019

Zdecydowanie lepsza i ciekawsza od części pierwszej „Imperium galaktycznego”.
Po pierwszym nieudanym tomie ten jest interesujący. Asimov takie jakiego lubię.
Plusy:
- ciekawy pomysł na fabułę, uratowanie planety Floriny przed zagładą;
- przygodowe SF z elementami detektywistycznymi i kryminalnymi;
- początki Imperium na bazie którego powstała Fundacja;
- podział społeczeństwa na Posiadaczy i tubylców;
- teoria tytułowych prądów przestrzeni, mimo że obalona;
- koncepcja sondy psychicznej „czyszczącej” umysł;
- pomysł na kyrt roślinę, która dająca wiele możliwości;
- dynamiczna akcja i ciekawa intryga;
- dobrze wykreowane postacie Rika i Lony z którymi się utożsamiamy;
- wiele dygresji autora robi wrażenie.
Minusy:
- jak to bywa z książkami napisanymi kilkadziesiąt lat temu niektóre opisy techniczne „trącą myszką”, a wręcz śmieszą;
- zakończenie, które nie do końca mnie zadowoliło.
Ogółem książka dobra.

książek: 879
Darsky | 2019-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2019

„Prądy przestrzeni” to fascynująca opowieść niosąca nas do odległej galaktyki. Gdzieś tam, wśród gwiazd, istnieje planeta Florina, na której rośnie kyrt – niesamowita roślina, dająca nieograniczone możliwości. Kyrt to wszechstronny materiał. Kyrt to bogactwo. Kyrt to władza. Nieznane naukowcom czynniki powodują, że tylko w tym jednym miejscu w kosmosie można prowadzić uprawy szlachetnego, srebrzystego kyrtu i każda próba przeniesienia nasion na inną glebę powoduje wzrost zwyczajnej rośliny celulozowej. Na rozległych plantacjach, przynoszących gigantyczne wpływy, wyzyskiwani są rdzenni mieszkańcy Floriny, którzy pod bacznym okiem Posiadaczy z Sark, żyją w nędzy i pod jarzmem ciężkiej pracy. Pewnego dnia, wśród traw znaleziony zostaje człowiek pozbawiony pamięci i każdych, nawet podstawowych umiejętności. Nie jest on w stanie samodzielnie egzystować, więc zostaje oddany pod opiekę miejscowej kobiecie – Lonie. Pod jej troskliwą ochroną szalony Rik powoli uczy się samodzielności,...

książek: 564
Marta | 2018-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2018

Gwiazdy jak pył to była jakaś absurdalna pomyłka Asimova, jakieś wynaturzenie pisarskie, może Asimov cierpiał przez chwilę na pomroczność jasną? Prądy przestrzeni to już zupełnie inna bajka. To już jest w pełni Asimovata powieść, bardzo interesująca i dosyć głęboka. To takie typowe przygodowe sf z elementami detektywistycznymi jak w cyklu Pozytonowy detektyw. Akcja jest wartka, bohaterowie interesujący, temat ciekawy.Pierwszy raz pojawia się tutaj odniesienie do Fundacji, tutaj kształtuje się Imperium galaktyczne i nieśmiało wychyla łebek po swoje Trantor. Wszystko jest jak najbardziej w punkt, prawdziwa uczta dla fanów Fundacji, tutaj powstaje zalążek naprawdę wspaniałego Cyklu. Jeden malutki minusik, że znów odkrycie kto, komu i dlaczego nie jest trudne, ale przecież nie o to tutaj chodzi! Polecam

książek: 338
lucas688 | 2017-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2017

Jak pierwszy tom

książek: 317
Paweł Hurka | 2017-01-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Sonda psychiczna, brrr!

książek: 168
Patryq | 2016-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2016

Według mnie ta część imperium galaktycznego jest ciekawsza od "Gwiazdy jak pył". Nie jest to poziom Fundacji ale zaciekawia i utrzymuje napięcie do końca. W końcu pojawia się Trantor :)

książek: 107
Adam | 2016-08-10
Na półkach: E-booki, Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2016

"Z deszczu pod rynnę" - jak trudno odnaleźć się w świecie gdzie nasza wolność jest podważana. Pomimo, iż "Prądy przestrzeni" są opowieścią z gatunku sci-fi, to jednak Asimov uderza w dość silne tony patriotyzmu. Pokazuje rozdarcie i bezsilność w konflikcie z okupantem (jakże to Polskie doświadczenie przecież).
Książka zasugerowana przez Samego Asimova, chronologicznie jako początek cyklu Imperium, nie trudzi nas językiem technicznym, tak często popularnym w tym gatunku. Pokazuje przyszłość jako tło, a główna fabuła skupia się wokół moralnych i psychicznych dylematów mieszkańców galaktyki.
Książkę polecam fanom Asimova głównie dlatego, że trudno przejść obok niej chcąc zgłębić jego dzieła. Dla pozostałych czytelników - lektura raczej nieobowiązkowa. ;)

książek: 1022
Mamerkus | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2015

Ocena oczko wyżej niż "Gwiazdy jak pył", bo na szczęście nie ma łzawej księżniczki i dzielnego księciunia. No ale "Prądy przestrzeni" to znowu space opera, przeciętna fabularnie, z nieaktualnymi informacjami o międzygwiezdnej materii. Bohaterowie dużo gadają nad rozlanym mlekiem, do tego zakończenie jest wątpliwej jakości moralnej, no ale czyta się szybko i bezboleśnie, i tak też wygląda zapominanie o tej książce.

O jakiej książce?

książek: 524
Hubert | 2014-03-05
Przeczytana: 04 marca 2014

Podobnie jak inne wczesne książki Asimova - dość przeciętne fabularnie, a i niezbyt ciekawe z naukowego punktu widzenia (sam autor w posłowiu wspomina, iż pomysł na naukową warstwę książki został oparty na teorii, która została po jej napisaniu obalona).

Z braku laku można sięgnąć, absolutnie nie odradzam, myślę, że niektórym się spodoba, aczkolwiek zalecam jednak nieśmiało rozejrzenie się za czymś ciekawszym do czytania.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd