Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święty Leibowitz i dzikokonna

Tłumaczenie: Adam Szymanowski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
4,54 (26 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
0
7
5
6
2
5
2
4
4
3
7
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Saint Leibowitz and the Wild Horse Woman
data wydania
ISBN
83-7150-505-1
liczba stron
585
słowa kluczowe
cykl kantyczka,
język
polski
dodała
dona

Po blisko czterdziestu latach Walter M. Miller, Jr. napisał kontynuację książki "Kantyk dla Leibowitza", jednej z największych i najbardziej znanych pozycji science fiction. "Świety Leibowitz i dzikokonna" to powrót do świata walczącego z przerażającym dziedzictwem ciemności, do świata pełnego napięć między miłością i przemocą, walki dobra ze złem - bohater powieści wyrusza w pełną przygód i...

Po blisko czterdziestu latach Walter M. Miller, Jr. napisał kontynuację książki "Kantyk dla Leibowitza", jednej z największych i najbardziej znanych pozycji science fiction. "Świety Leibowitz i dzikokonna" to powrót do świata walczącego z przerażającym dziedzictwem ciemności, do świata pełnego napięć między miłością i przemocą, walki dobra ze złem - bohater powieści wyrusza w pełną przygód i odkryć podróż, wypełniając los, jaki został mu przeznaczony.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (71)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 66
Danek | 2013-12-25
Na półkach: Przeczytane, Postapokalipsa

Monumentalne jest to dzieło. Setki stron wydarzeń, wydawałoby się zupełnie nieistotnych z punktu widzenia głównego nurtu fabuły, jednak będąc uważnym czytelnikiem można wszystko poznać, poczuć się jak odkrywca tego świata, jak jego badacz. Ma to swoje dobre strony, lecz mnie osobiście przytłaczało. Mnogość nazw, imion, postaci był tak ogromny, że podejmowałem jedynie główny wątek, natomiast poboczne musiałem pozostawić, gdyż było to ponad moje siły. Książka miewała momenty fantastyczne (np początek i koniec) oraz tragicznie ciężkie w przetrawieniu (np wszelkie opisy stanu ducha Czarnozęba, niejednokrotnie wykraczające poza jedna stronę książki). Te wzloty i upadki sprawiły, że nie potępiam tej ksiązki, lecz polecić bym ją mógł jedynie zagorzałemu fanowi autora, gdyż być może tacy ludzie są w stanie zrozumieć i pokochać bardziej świat Świetego Leibowitza niż ja.

książek: 1123
Konrad | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane

Napisane po wielu latach rozwinięcie (nie kontynuacja) "Kantyczki dla Leibowitza". Akcja toczy się w czasach opisywanych w środkowej części "Kantyczki" - postapokaliptyczny świat, wiek XXXII, terytorium znane nam z westernów i książek o Indianach, wojna. Podobnie jak w "Kantyczce" rzeczywistość przedstawiona w książce jest niezwykle bogata, dużo szczegółów społecznych, politycznych, religijnych, mnogość postaci, pomysłowość autora wręcz niezwykła. W tych wszystkich uwarunkowaniach akcja toczy się w sposób nieporywający, autor wyraźnie chciał naświetlić czytelnikowi wszelkie jej niuanse i miał z tym problem - niuansów jest zwyczajnie zbyt wiele. Na pewno dla uważnych czytelników, na pewno nie dla osób alergicznie reagujących na katolicyzm. I można śmiało czytać przed "Kantyczką dla Leibowitza".
Na koniec prośba o wyrozumiałość do tych, którzy wolą "Kantyk", a nie "Kantyczkę" - po prostu taką wersję czytałem :-)

książek: 910
Mamerkus | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2013

http://www.mamerkus.blogspot.com/2013/07/o-tym-jak-laureat-hugo-wymeczy.html

Tak niepotrzebnej, i do tego przewlekle nudnej, chaotycznej, bezcelowej powieści jak "Święty Leibowitz i Dzikokonna" Waltera M. Millera jr., autora świetnego "Kantyku dla Leibowitza", to me oczy nie miały nieprzyjemności czytać od czasu porzucenia w niebyt "Herrenvolk" Uznańskiego. Mam niesamowitą ochotę rzucić tutaj kilka mniej lub bardziej nieparlamentarnych złośliwości na temat tego, że autor uciekł w zaświaty przed własnym "dziełem", ale będę na tyle przyzwoity, że się powstrzymam.

Zasadniczy problem ze "Świętym..." jest taki, że jest powieścią całkowicie i absolutnie niepotrzebną, nic nie wnoszącą, przeraźliwie nudną, monotonną i o 600 stron za grubą. Miller w "Kantyku dla Leibowitza" stworzył niemalże mistyczny rapsod opisujący dzieje głupoty ludzkiej, powtarzającej swoje własne błędy w specjalnie wykreowanym przez autora, postapokaliptycznym świecie. Tamta historia, chociaż mocno umowna i w wielu...

książek: 882
BeArcik | 2013-05-13

Dwa razy próbowałam się zabrać za tę książkę i nie mogłam skończyć. Głupie motywy kierowały mną podczas zakupu i teraz za to pokutuję. Przede wszystkim nie lubię klimatów postapokaliptycznych, zwłaszcza w podobnym wydaniu. Poza tym autor albo jest Amerykaninem, niedoszłym księdzem i lingwistą, albo tym wszystkim być chce, a jakkolwiek dla laika niektóre napisane przez niego kwestie mogą brzmieć mądrze (ba, sama przecież takim laikiem jestem), to jednak jest w nich pewna pretensjonalność. Nieciekawe postaci, nieciekawa fabuła i Ameryka centrum katolicyzmu - dziękuję, postoję.

książek: 104
Jestocost | 2016-06-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 127
mercator | 2016-01-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 4459
Fidel-F2 | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 0
| 2015-08-03
książek: 462
siczowy | 2015-07-15
książek: 252
Paprykarz Szczeciński | 2015-01-01
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 61 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd