Wiosna Helikonii

Tłumaczenie: Marek Marszał
Cykl: Helikonia (tom 1) | Seria: Klasyka Science Fiction
Wydawnictwo: Solaris
6,87 (200 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
15
8
41
7
64
6
31
5
16
4
8
3
11
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Helliconia spring
data wydania
ISBN
9788389951953
liczba stron
480
słowa kluczowe
sf, Helikonia
język
polski

Helikonia to planeta należąca do układu z dwoma gwiazdami, które obiega po długiej, karkołomnej orbicie. Planetą raz rządzi sroga zima, innym razem upalne lato. Niby nic nadzwyczajnego, tylko że te pory roku trwają setki lat, przez wiele pokoleń. Pory roku determinują też życie na Helikonii. Zimą włada nią cywilizacja ancipitów, a latem humanoidów. Obie rasy są do siebie nastawione wrogo i...

Helikonia to planeta należąca do układu z dwoma gwiazdami, które obiega po długiej, karkołomnej orbicie. Planetą raz rządzi sroga zima, innym razem upalne lato. Niby nic nadzwyczajnego, tylko że te pory roku trwają setki lat, przez wiele pokoleń. Pory roku determinują też życie na Helikonii. Zimą włada nią cywilizacja ancipitów, a latem humanoidów. Obie rasy są do siebie nastawione wrogo i dążą do wyniszczenia przeciwników. Budowanie i upadek cywilizacji śledzą zaś ze stacji Avernus, umieszczonej na orbicie Helikonii, wysłannicy Ziemi.

Powieść jest laureatką John Campbell Award, British Science Fiction Award, była nominowana do Nebuli i Locusa.

 

źródło opisu: esensja.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (521)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1286
Jarek Zawisza | 2018-03-27
Na półkach: 2009, Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2009

W różnych miejscach w tzw sieci możemy przeczytać że Helikonia to najlepsze i najciekawsze dzieło Briana Aldissa.

I tu nastąpi stały punkt programu, czyli inaczej rzecz ujmując... moje gusta rozmijają się z gustami wspomnianej powyżej sieci.
Z pewnością jest to najdłuższa (przynajmniej po zliczeniu wszystkich tomów) książka autora, ale z tą najciekawszością to bym tak nie szarżował.

Całe uniwersum przemyślane a i owszem, natura odmienna od naszej, opisy gatunków ciekawe...
No i ten binarny układ gwiezdny mieszający w helikońskich porach roku, to coś co mnie zaintrygowało.
Fantastyczna, fantastyka zima trwająca wiele stuleci, a po niej kilkusetletnia wiosna i takież lato, jakże odmiennie, jakże inaczej niż tu na planecie ziemniaków.

I tylko ta saga, saga sprawiająca że nie mamy bohatera z którym można by się jakoś utożsamić, wczuć w jego perypetie, zaprzyjaźnić może...
I wciąż tylko pokolenie mija za pokoleniem i każde następne coraz mniej przystępne... no nie wiem, jakoś mnie...

książek: 302
Finkla | 2018-06-29
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 29 czerwca 2018

Zwraca uwagę starannie dopracowany świat — planeta krąży dookoła swojej gwiazdy, ta dookoła kolejnej, większej. Astronomicznie tworzy się niezły galimatias, pory roku "planetarnego" nakładają się na pory "gwiezdne". Akcja rozgrywa się, gdy Helikonia wraz z mniejszą gwiazdą zbliża się do większej i rozpoczyna się wiosna, która ma potrwać kilkaset helikońskich lat.

Takie podstawy astronomiczne wymagały specyficznych gatunków żyjących na planecie. Autor o nie zadbał (acz nie przekonała mnie koncepcja drapieżników z rogami), spodobały mi się drzewa żyjące przez cały gwiezdny rok i świetnie przystosowane do długaśnych pór. Wprawdzie nie mam pojęcia, czym te wszystkie stada zwierząt żywią się podczas mroźnej zimy, ale niech będzie.

Więcej szczegółów tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/06/wiosna-helikonii-saga.html

książek: 209
Aneta | 2018-08-22
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2018

Ciekawy świat, ciekawe pomysły ale wszystko to bardzo ciężkostrawne. Niestety przeczytałam do połowy i się na tyle umęczyłam, że na razie odkładam. Może kiedyś wrócę a może nie. „Cieplarnia” i „Non stop” były rewelacyjne ale Helikonia nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. 5 gwiazdek za pomysł i świat przedstawiony.

książek: 404
czytający | 2014-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 marca 2014

Przemierzając bezkresne przestrzenie planety Helikonia, zastanawiam się nad tym, jak wspaniałe musi być tworzenie od podstaw własnej cywilizacji. To wielka sztuka urządzać nowy ład życia, widzieć wiele pokoleń ludzkości które ciągle prą do przodu. Dodawać im nowych trudności, dzięki którym wejdą na kolejny wyższy szczebel organizacji. Jednak niestety, zabawa w tworzenie nie może trwać wiecznie. Planeta o której mowa nie zależy jedynie od naszych kaprysów ale też od codziennej wędrówki dwóch gwiazd, które ogrzewają tę piękną krainę.

Brian Aldiss jako kreator rzeczywistości, zachwycił mnie swoją trylogią. Przeczytałem zaledwie jej pierwszą część a już mam ochotę na kolejne. Zakup tej książki okazał się strzałem w dziesiątkę, tym bardziej że chyba Aldiss nie należy do najbardziej popularnych w Polsce twórców fantastyki. Dokładniej ujmując jest to klasyka powieści fantasy, która nie pozwala się oderwać od czytania. Autor przedstawia w niej dzieje społeczności zamieszkujących planetę...

książek: 1697
Pablos | 2010-12-30
Na półkach: Przeczytane, [2010]
Przeczytana: 30 grudnia 2010

Trylogia Helikonii Briana W. Aldissa opisywana przez czytelników jest zgodnie, jak rzadko kiedy w przypadku literatury science fiction. Słowo, które używane jest w jej kontekście najczęściej, i z którym naprawdę trudno jest się nie zgodzić, brzmi: monumentalna. Punktem wyjścia dla autora był pomysł prezentacji świata, na którym pory roku rozłożone są na całe tysiąclecia, w wyniku specyficznego układu orbit zarówno samej Helikonii, jak i dwóch słońc, wokół których krąży.

Wiosna Helikonii rozpoczyna się w momencie, gdy szybkimi krokami ku końcowi zbliża się zima. W prologu poznajemy Juliego, chłopca rzuconego w wir wydarzeń, które zupełnie zmienią jego życie, a szczególnie wiedzę o świecie, w jakim przyszło mu żyć. Pozostawiony sam sobie zmuszony jest do podejmowania trudnych decyzji, odrzucenia takiego życia, jakie znał jego lud i poznania nowego. Prolog, niebywale długi, skupia się na ukazaniu sposobu myślenia chłopca, który jest punktem wyjścia do przedstawienia całej historii...

książek: 4276
Morgoth | 2012-03-27
Przeczytana: 26 marca 2012

Książka szczególnie zainteresuje czytelnika zafascynowanego tworzeniem się cywilizacji od zera. Tu właśnie coś takiego mamy. Mini-epoka lodowcowa ("mini" z racji długości bo ziąb jest konkretny) się kończy i z jej końcem pół-dzicy koczownicy z lodowych pustyń zaczynają odkrywac "uroki" cywilizacji zaczynając od tych najgorszych jak władza,zawiśc,wyzysk itd. Jest i najazd do którego grupa uczyniona przez autora soczewką nowo-wyklutej cywilizacji jest kompletnie nieprzygotowana z racji zaabsorbowania żarciem się między sobą a nawet jakieś ślady rodzącej się nauki czyli w zasadzie wszystko. Czegoś mi jednak brakuje... Chyba szerszego spojrzenia na budzący się do życia świat. Jeśli powieśc ma opowiadac o tworzeniu się cywilizacji "ab ovo" to udało się ale tylko częściowo. O tym "kawałku" cywilizacji o którym opowiada fabuła wiemy wszystko. O reszcie wielkiego (większego od Ziemi) świata - nic. Mimo tej fragmentaryczności pozycja warta polecenia. Zwłaszcza czytelnikom nie tykającym...

książek: 404
astaldohil | 2012-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2012

Niezwykle klimatyczna opowieść, ponownie - jak u w przypadku "Cieplarni" - z pogranicza science-fiction i fantasy, , jednakowoż, ze wskazaniem na ten drugi gatunek. Całość utrzymana w stylu, przywodzącym na myśl wikińskie sagi, natomiast sposobem prowadzenia bohaterów i narracji, niejednokrotnie kojarząca się z "Filarami Ziemi" Kena Folletta. Los postaci i zwroty akcji częstokroć zaskakują a meandry fabuły co rusz kluczą kompletnie nieprzewidywalnymi torami.

Znakomitym zabiegiem jest wprowadzenie ustawienie "na poboczu" fabuły "obserwatora", który tłumaczy wydarzenia rozgrywające się na Helikonii z naukowego punktu widzenia. Nie chcąc wiele zdradzać, nie napiszę więcej - tyle tylko, że jest to posunięcie w swej prostocie znakomite, i świetnie wypada zestawienie quasi-średniowiecznej kultury i wierzeń mieszkańców tego świata, z naukowym "objaśniaczem" zachodzących na Helikonii gigantycznych przemian.

Minusem jest jedynie to, że akcja pierwszego tomu cyklu zostaje zawieszona,...

książek: 424
Marta | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane

Uff wreszcie skończyłam pierwszy tom! Szerze muszę napisać, że już dawno nie miałam książki, którą bym tak długo męczyła. Proszę, żeby mnie nikt źle nie zrozumiał książka bardzo mi się podobała. Jest to typowa saga bardzo dobrze skomponowana, historia jest genialnie poprowadzona widać, że autor najpierw siadł i opracował całą mitologię i historię tej sagi (wszystkie 3 tomy) a dopiero później siadł do pisania każdej z części. Moim problemem z tą powieścią była ona jako całość, udało mi się dostać wydanie Wiosny Helikonii niestety z roku 1989, książką byłą już wręcz rozsypująca się żółta naprawdę stara. Problemem jest język przekładu i możliwe również, że sam styl pisarza, który tez jednak patrząc na książki naszych czasów, może wydawać się lekko archaiczny jeśli idzie o budowanie zdania. Jednak może napiszę, że nie zganiam na pisarza, raczej myślę, że problemem jest przekład. Teraz czytam część drugą i muszę przyznać, że wydanie jest nowsze i już lepiej mi idzie. Dlatego wszystkim,...

książek: 4232
ryszpak | 2014-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2014

Książka w stylu starej, dobrej szkoły fantastyki. Bogactwo, różnorodność świata poraża. Prolog - moim zdaniem - nieco przydługi, ale później autor rozwija skrzydła.

książek: 289
MacHor | 2014-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2014

Najsłynniejsze dzieło Briana Aldissa przenosi nas na Helikonię, planetę należącą do układu z dwoma gwiazdami, które obiega po długiej, karkołomnej orbicie. Sprawia to, iż pory roku trwają tu setki lat, podczas których żyje i umiera wiele pokoleń humanoidów oraz fagorów, zwanych też ancipitami. Obie rasy są w nieustannym konflikcie, wiosna i lato to czas dominacji ludzi natomiast zimą sytuacja ulega odwróceniu.Dodatkowo z orbity planety obserwacji i nagrań tego co dzieje się na Helikonii dokonuje ziemska stacja kosmiczna Avernus, która przesyła wyniki badań na Ziemię gdzie ludzie z fascynacją oglądają ich relacje niczym w National Geographic. Akurat na pomyśle z obserwatorami z naszej planety autor się według mnie dość mocno wykłada, przedstawia zbyt wiele szczegółów dotyczących funkcjonowania stacji w skutek czego po głębszej analizie zachowania ziemskich badaczy wydają się irracjonalne. ( Dysponujący zaawansowaną technologią Ziemianie boją się helikońskiego wirusa, dodatkowo...

zobacz kolejne z 511 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Tłumacz
    Tłumacz
    Brian W. Aldiss
  • Decade the 1960's
    Decade the 1960's
    Roger Zelazny, Robert Silverberg, Brian W. Aldiss, Thomas M. Disch, Philip K....
  • Decade the 1940's
    Decade the 1940's
    Clifford D. Simak, Brian W. Aldiss, Isaac Asimov, Hal Clement, Harry Harrison,...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd