Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiosna Helikonii

Tłumaczenie: Marek Marszał
Cykl: Helikonia (tom 1) | Seria: Klasyka Science Fiction
Wydawnictwo: Solaris
6,86 (166 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
14
8
32
7
57
6
22
5
14
4
5
3
12
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Helliconia spring
data wydania
ISBN
9788389951953
liczba stron
480
słowa kluczowe
sf, Helikonia
język
polski

Helikonia to planeta należąca do układu z dwoma gwiazdami, które obiega po długiej, karkołomnej orbicie. Planetą raz rządzi sroga zima, innym razem upalne lato. Niby nic nadzwyczajnego, tylko że te pory roku trwają setki lat, przez wiele pokoleń. Pory roku determinują też życie na Helikonii. Zimą włada nią cywilizacja ancipitów, a latem humanoidów. Obie rasy są do siebie nastawione wrogo i...

Helikonia to planeta należąca do układu z dwoma gwiazdami, które obiega po długiej, karkołomnej orbicie. Planetą raz rządzi sroga zima, innym razem upalne lato. Niby nic nadzwyczajnego, tylko że te pory roku trwają setki lat, przez wiele pokoleń. Pory roku determinują też życie na Helikonii. Zimą włada nią cywilizacja ancipitów, a latem humanoidów. Obie rasy są do siebie nastawione wrogo i dążą do wyniszczenia przeciwników. Budowanie i upadek cywilizacji śledzą zaś ze stacji Avernus, umieszczonej na orbicie Helikonii, wysłannicy Ziemi.

Powieść jest laureatką John Campbell Award, British Science Fiction Award, była nominowana do Nebuli i Locusa.

 

źródło opisu: esensja.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (403)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 274
czytający | 2014-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 marca 2014

Przemierzając bezkresne przestrzenie planety Helikonia, zastanawiam się nad tym, jak wspaniałe musi być tworzenie od podstaw własnej cywilizacji. To wielka sztuka urządzać nowy ład życia, widzieć wiele pokoleń ludzkości które ciągle prą do przodu. Dodawać im nowych trudności, dzięki którym wejdą na kolejny wyższy szczebel organizacji. Jednak niestety, zabawa w tworzenie nie może trwać wiecznie. Planeta o której mowa nie zależy jedynie od naszych kaprysów ale też od codziennej wędrówki dwóch gwiazd, które ogrzewają tę piękną krainę.

Brian Aldiss jako kreator rzeczywistości, zachwycił mnie swoją trylogią. Przeczytałem zaledwie jej pierwszą część a już mam ochotę na kolejne. Zakup tej książki okazał się strzałem w dziesiątkę, tym bardziej że chyba Aldiss nie należy do najbardziej popularnych w Polsce twórców fantastyki. Dokładniej ujmując jest to klasyka powieści fantasy, która nie pozwala się oderwać od czytania. Autor przedstawia w niej dzieje społeczności zamieszkujących planetę...

książek: 1617
Pablos | 2010-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2010

Trylogia Helikonii Briana W. Aldissa opisywana przez czytelników jest zgodnie, jak rzadko kiedy w przypadku literatury science fiction. Słowo, które używane jest w jej kontekście najczęściej, i z którym naprawdę trudno jest się nie zgodzić, brzmi: monumentalna. Punktem wyjścia dla autora był pomysł prezentacji świata, na którym pory roku rozłożone są na całe tysiąclecia, w wyniku specyficznego układu orbit zarówno samej Helikonii, jak i dwóch słońc, wokół których krąży.

Wiosna Helikonii rozpoczyna się w momencie, gdy szybkimi krokami ku końcowi zbliża się zima. W prologu poznajemy Juliego, chłopca rzuconego w wir wydarzeń, które zupełnie zmienią jego życie, a szczególnie wiedzę o świecie, w jakim przyszło mu żyć. Pozostawiony sam sobie zmuszony jest do podejmowania trudnych decyzji, odrzucenia takiego życia, jakie znał jego lud i poznania nowego. Prolog, niebywale długi, skupia się na ukazaniu sposobu myślenia chłopca, który jest punktem wyjścia do przedstawienia całej historii...

książek: 4119
Morgoth | 2012-03-27
Przeczytana: 26 marca 2012

Książka szczególnie zainteresuje czytelnika zafascynowanego tworzeniem się cywilizacji od zera. Tu właśnie coś takiego mamy. Mini-epoka lodowcowa ("mini" z racji długości bo ziąb jest konkretny) się kończy i z jej końcem pół-dzicy koczownicy z lodowych pustyń zaczynają odkrywac "uroki" cywilizacji zaczynając od tych najgorszych jak władza,zawiśc,wyzysk itd. Jest i najazd do którego grupa uczyniona przez autora soczewką nowo-wyklutej cywilizacji jest kompletnie nieprzygotowana z racji zaabsorbowania żarciem się między sobą a nawet jakieś ślady rodzącej się nauki czyli w zasadzie wszystko. Czegoś mi jednak brakuje... Chyba szerszego spojrzenia na budzący się do życia świat. Jeśli powieśc ma opowiadac o tworzeniu się cywilizacji "ab ovo" to udało się ale tylko częściowo. O tym "kawałku" cywilizacji o którym opowiada fabuła wiemy wszystko. O reszcie wielkiego (większego od Ziemi) świata - nic. Mimo tej fragmentaryczności pozycja warta polecenia. Zwłaszcza czytelnikom nie tykającym...

książek: 288
astaldohil | 2012-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2012

Niezwykle klimatyczna opowieść, ponownie - jak u w przypadku "Cieplarni" - z pogranicza science-fiction i fantasy, , jednakowoż, ze wskazaniem na ten drugi gatunek. Całość utrzymana w stylu, przywodzącym na myśl wikińskie sagi, natomiast sposobem prowadzenia bohaterów i narracji, niejednokrotnie kojarząca się z "Filarami Ziemi" Kena Folletta. Los postaci i zwroty akcji częstokroć zaskakują a meandry fabuły co rusz kluczą kompletnie nieprzewidywalnymi torami.

Znakomitym zabiegiem jest wprowadzenie ustawienie "na poboczu" fabuły "obserwatora", który tłumaczy wydarzenia rozgrywające się na Helikonii z naukowego punktu widzenia. Nie chcąc wiele zdradzać, nie napiszę więcej - tyle tylko, że jest to posunięcie w swej prostocie znakomite, i świetnie wypada zestawienie quasi-średniowiecznej kultury i wierzeń mieszkańców tego świata, z naukowym "objaśniaczem" zachodzących na Helikonii gigantycznych przemian.

Minusem jest jedynie to, że akcja pierwszego tomu cyklu zostaje zawieszona,...

książek: 289
MacHor | 2014-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2014

Najsłynniejsze dzieło Briana Aldissa przenosi nas na Helikonię, planetę należącą do układu z dwoma gwiazdami, które obiega po długiej, karkołomnej orbicie. Sprawia to, iż pory roku trwają tu setki lat, podczas których żyje i umiera wiele pokoleń humanoidów oraz fagorów, zwanych też ancipitami. Obie rasy są w nieustannym konflikcie, wiosna i lato to czas dominacji ludzi natomiast zimą sytuacja ulega odwróceniu.Dodatkowo z orbity planety obserwacji i nagrań tego co dzieje się na Helikonii dokonuje ziemska stacja kosmiczna Avernus, która przesyła wyniki badań na Ziemię gdzie ludzie z fascynacją oglądają ich relacje niczym w National Geographic. Akurat na pomyśle z obserwatorami z naszej planety autor się według mnie dość mocno wykłada, przedstawia zbyt wiele szczegółów dotyczących funkcjonowania stacji w skutek czego po głębszej analizie zachowania ziemskich badaczy wydają się irracjonalne. ( Dysponujący zaawansowaną technologią Ziemianie boją się helikońskiego wirusa, dodatkowo...

książek: 3490
ryszpak | 2014-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2014

Książka w stylu starej, dobrej szkoły fantastyki. Bogactwo, różnorodność świata poraża. Prolog - moim zdaniem - nieco przydługi, ale później autor rozwija skrzydła.

książek: 202
Marta | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane

Uff wreszcie skończyłam pierwszy tom! Szerze muszę napisać, że już dawno nie miałam książki, którą bym tak długo męczyła. Proszę, żeby mnie nikt źle nie zrozumiał książka bardzo mi się podobała. Jest to typowa saga bardzo dobrze skomponowana, historia jest genialnie poprowadzona widać, że autor najpierw siadł i opracował całą mitologię i historię tej sagi (wszystkie 3 tomy) a dopiero później siadł do pisania każdej z części. Moim problemem z tą powieścią była ona jako całość, udało mi się dostać wydanie Wiosny Helikonii niestety z roku 1989, książką byłą już wręcz rozsypująca się żółta naprawdę stara. Problemem jest język przekładu i możliwe również, że sam styl pisarza, który tez jednak patrząc na książki naszych czasów, może wydawać się lekko archaiczny jeśli idzie o budowanie zdania. Jednak może napiszę, że nie zganiam na pisarza, raczej myślę, że problemem jest przekład. Teraz czytam część drugą i muszę przyznać, że wydanie jest nowsze i już lepiej mi idzie. Dlatego wszystkim,...

książek: 29
socjoświr | 2015-11-09
Na półkach: Książki, Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Mieszanka science-fiction i fantasy, z wątkami postapokaliptycznymi.
Historia społeczności zmieniającej się, by przetrwać w zmieniającym się świecie i konkretnych ludzi próbujących odnaleźć się w nowej rzeczywistości społecznej.
Jednak zmiany jakie zachodzą w społeczeństwie są przez autora potraktowane dość instrumentalnie. Rozwój cywilizacyjny, który normalnie zająłby pokolenia, tu dokonuje się w kilka lat i służy głównie jako motywacja i tło dla działań bohaterów.
"Wiosna Helikonii" nie jest zatem studium rozwoju cywilizacji, ale opowieścią o życiu i przygodach grupy bohaterów, w której można zaleźć kilka ciekawych spostrzeżeń o rozwoju cywilizacji. I w takiej roli sprawdza się całkiem nieźle.

książek: 860
Calendula | 2013-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2013

Książka... Ot, dobra, ale nie zaliczyłabym jej do klasyki/kanonu science fiction, zbytnio odbiega poziomem. Na pewno nie spełniła moich oczekiwań.
W dodatku bardzo drażnił mnie jej początek, który sprawiał wrażenie napisanego bez ładu i składu, na wyrywki, zestawione potem w całość bez głębszego przemyślenia. Rozumiem, że tak duże przeskoki i chaotyczność miały jakiś cel, jednak moim zdaniem zupełnie się z nim minęły, albo raczej - dla mnie pozostał ukryty.
Na szczęście potem jest już coraz lepiej, książka trzyma w garści, zaznajamiamy się z bohaterami i ich zmaganiami. Bardzo przyjemnie czyta się o szybkim rozwoju cywilizacji, o nowych pomysłach bohaterów. Jeszcze przyjemniej czyta się o przemianach fauny i flory.

Drobne uwagi - nie rozumiem jak kwestia małego roku i wielkiego roku, i całej mechaniki układu Freyr - Bataliksa może być niezrozumiała, bo to sprawa prosta jak drut, albo raczej jak koło. Innych kwesti z gatunku SF nie zarejestrowałam. Inną bardzo, ale to bardzo...

książek: 0
| 2011-09-15
Przeczytana: 20 kwietnia 2011

Wielcy pisarze przeważnie bywają zwyczajnymi, mało rzucającymi się w oczy osobami, które swą skromnością, pohamowaniem, lecz przy tym obserwujący rzeczywistość bystrym, inteligentnym wzrokiem, zdają się emanować jakimś wewnętrznym światłem, mocą, której my, szaraczki, nigdy nie dostąpimy.

Nie jest to moje pierwsze podejście do tej trylogii. Zetknęłam się z nią wiele lat temu i pech chciał, że wtedy nie byłam jeszcze gotowa zmierzyć się z nią w całości. Po dotarciu do drugiego tomu, odłożyłam ją na święte nigdy, zbyt zaabsorbowana Diuną czy też Odyseją Kosmiczną. O wiele bardziej lubię klasyczną fantastykę, podróże kosmiczne, sceny batalistyczne, podczas których można zarobić w czerep laserem, aniżeli wszystkie te zręcznościowe -- przyznaję -- lecz dość nudne (no bo ile można czytać opowieści o elfach, czarownicach i tym podobnych bzdetach) historyjki, w których wciąż od nowa powielany jest ten sam schemat. To głównie z tego powodu nie sięgnęłam jak dotąd po wszem i wobec...

zobacz kolejne z 393 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd